A ja Ci powiem bahamut, że oczywiście korzystaj ze wszystkich porad, ale traktuj je jako pewne przybliżenie. Nikt oprócz Ciebie nie ma Twojego sprzętu i farbek. Zrób kilka prób proporcji i ćwicz na innych kawałkach plastiku, starym modelu itp. Zapisz sobie dane przed malowaniem i przyporządkuj je do sesji malarskiej. Po kilku próbach wybierz to, które Cię najbardziej satysfakcjonuje i dopiero zastosuj na modelu (jeżeli dobrze pamiętam już sporo lat temu taką metodykę opisywał A. Ziober - nie chcę przypisać sobie cudzych przemyśleń i rozwiązań). Wiem, że to upierdliwe, ale i tak uważam, że lepsze od traktowanych "lekce" kąpieli w cleanluxach czy innych miksturach i malowania 43 warstw aż do skutku. No i nabywasz doświadczenia w malowaniu i nie ryzykujesz na "żywym organizmie" modelu