Skocz do zawartości

Moses

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 046
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    50

Zawartość dodana przez Moses

  1. https://www.mojehobby.pl/products/Chipping-Liquid.html Chipping Liquid od Tamiya. Używał ktoś, działa to z innymi farbami czy tylko z Tamiya?
  2. Ale jeżeli oleje śmierdzą, to Bilmodel też może być problematyczny.
  3. A podczas wojny koreańskiej dywizjon który rzucił największy tonaż bomb ze wszystkich jednostek USN/USMC Wracając do modelu, zacząłem malowac kokpit. Najpierw położyłem czarnego surfacera, następnie panele instrumentów, pomalowałem Hatakowym Night Black. Po wyschnięciu i zamaskowaniu taśmą maskującą, pomalowałem całość Gunzowskim C116 czyli RLM66 Black Gray, aby uniknąć efektu czarnej plamy.
  4. Na warsztat ląduje nowy zestaw od SWORDa czyli AD-3/4 Skyraider over Korea Jedyne dodatki jakie dodam do modelu to fototrawione pasy od AMLa, żywiczne koal Airesa oraz kalkomanie Printscale, dla maszyny dywizjonu VMA-121, z czasów wojny koreańskiej Prace rozpocząłem od wycięcia wszystkich elementów potrzebnych do zamkniecia kadłuba. Czyli kokpit, imitacja chłodnicy oleju, komora kółka ogonowego, podstawy haka hamującego. Jak to w przypadku modeli SWORDa, każdej części należy poświęcić uwagę i popracować scraperem i pilnikami, aby usunąć nadlewki czy przesunięcia form. Powiększenia wymagają też otwory na kołki montażowe, gdyż są bardzo płytkie. Na usterzeniu natomiast trzeba usunąć wystajacą pozostałość po wypychaczu, która uniemożliwia poprawne połączenia połówek kadłuba. Minuta pracy dremelem i po problemie. Na koniec powiększyłem otwory w rurach wydechowych
  5. W KS Model pojawiły się zapowiedzi Tigercatów od Fly https://ksmodel.pl/sklep/szukaj/str/1/producent/66/fraza/f7f [edyta] Aviation Megastore wycenił zestaw mna 23.33 ojro, czyli 100zł.
  6. Ster kierunku, i jest pomalowany innym kolorem.
  7. „Likwidator Oficerów” W 1945 roku Biuro Lotnictwa Marynarki (BuAer) ogłosiło specyfikację OS-105 na nowy, dzienny myśliwiec pokładowy. Maszyna miała być uzbrojona w cztery działka 20 mm i napędzana dwoma silnikami odrzutowymi – Westinghouse 24C (J34) lub General Electric TG-180 (J35). Po analizie zgłoszeń, 25 kwietnia 1946 roku kontrakt na budowę trzech prototypów trafił do firmy Vought. Tak narodził się XF7U-1, który po raz pierwszy wzbił się w powietrze w 1948 roku. Problemy zaczęły się szybko. Opóźnienia w pracach nad silnikami J34 sprawiły, że samolot nie osiągał zakładanych parametrów, co uniemożliwiało przeprowadzenie pełnych testów w locie. Projekt był o włos od skasowania. Mimo to powstało 14 egzemplarzy F7U-1, a w grudniu 1951 roku oblatano nową, gruntownie zmodernizowaną wersję – F7U-3. Ta wersja była o 25% większa, wreszcie dostała docelowe silniki Westinghouse J46-WE-8B z dopalaczami, a konstrukcja została wzmocniona. Piloci testowi docenili pewne cechy Cutlassa – był stabilną platformą uzbrojenia, zaskakująco zwrotny, dość przyjemny w pilotażu i wytrzymały. Niestety, lista problemów była dłuższa. Legendarne stały się opowieści o zawodnym układzie napędowym, trudnym lądowaniu na lotniskowcu i niestabilnym zachowaniu w locie. Wally Schirra – późniejszy astronauta – w swojej autobiografii napisał wprost, że F7U-3 był "twórcą wdów", i niestety statystyki to potwierdzają. W ciągu niespełna dekady służby utracono aż 1/4 wyprodukowanych maszyn (78 katastrof na około 550 000 godzin nalotu), co uczyniło Cutlassa najbardziej wypadkowym myśliwcem US Navy ze skośnymi skrzydłami wg badań marynarki z 1957 roku. Pierwszy Pierwszy amerykański myśliwiec pokładowy zaprojektowany z myślą o silnikach z dopalaczem Pierwszy ze skośnymi skrzydłami w lotnictwie US Navy Pierwszy w układzie bezogonowym Pierwszy z aktywnym układem sterowania hydraulicznym ze „sztucznym czuciem” Pierwszy z przednim kółkiem kierowanym, systemem tłumienia drgań i nieodwracalnym sterowaniem Pierwszy operacyjny nosiciel pocisków AIM-7 Sparrow A gdzie w tym wszystkim Marines? W kwietniu 1951 roku Szef Operacji Morskich (Chief of Naval Operations) ogłosił wymagania dla nowego dużego wodnosamolotu odrzutowego, porównywalnego rozmiarami z B-47. Maszyna ta miała pełnić specjalistyczną rolę: minowanie akwenów przy bardzo dużych prędkościach i na niskiej wysokości. Konkretnie chodziło o zrzut min z wysokości 500 stóp (ok. 150 metrów) przy minimalnej prędkości 500 węzłów, czyli około 926 km/h. Zadanie opracowania nowego uzbrojenia powierzono Naval Ordnance Laboratory Test Facility na Florydzie, a testy w locie realizowane były przez jednostki marynarki operujące z NAS Miami. W lutym 1952 roku baza NAS Miami została przekazana pod zarząd Korpusu Piechoty Morskiej i przekształcona w MCAS Miami. Nowi gospodarze przejęli również trwający projekt testowania nowego uzbrojenia. Początkowo do testów używano samolotów F7F Tigercat oraz F3D Skynight. Niestety, żadna z tych maszyn nie była w stanie osiągnąć wymaganej prędkości 500 węzłów. Pojawiła się więc potrzeba znalezienia szybszego nośnika zdolnego do przenoszenia dużego zasobnika z minami. Wybór padł na F7U-3 Cutlass Pierwszy Cutlass Bu.No 129466 trafił do MCAS Miami 16 kwietnia 1954 roku. Był napędzany silnikami J35 bez dopalaczy. Już podczas przelotu z MCAS El Toro do Miami pilot zgłosił aż sześć awarii – głównie układu hydraulicznego. Maszyna szybko zyskała przydomek Hangar Queen (Królowa Hangaru), ponieważ spędzała więcej czasu w naprawie niż w powietrzu. 12 kwietnia 1955 roku została przeniesiona do Naval Air Technical Training Center w Jacksonville, gdzie służyła jako pomoc dydaktyczna dla przyszłych mechaników USMC. Drugi Cutlass BuNo 129582, tym razem wyposażony już w silniki J46, przybył do jednostki H&HS Miami 21 czerwca 1955 roku – dwa dni po oblocie nowego wodnosamolotu P6M Seamaster, dla którego testowano nowy typ min. W ciągu dwóch lat służby maszyna wylatała 137 godzin. Po zakończeniu eksploatacji została przekazana na... plac zabaw w Fort Lauderdale. Trzeci Cutlass BuNo 129602, wcześniej użytkowany przez dywizjon VA-66, trafił do USMC w grudniu 1957 roku. W ciągu 8 miesięcy zaliczył zaledwie 28 godzin w powietrzu. Następnie został przekazany do NAF Litchfield Park. Paradoksalnie, mimo że był najkrócej używany przez Marines, to właśnie ten egzemplarz był ostatnim myśliwskim Cutlassem, który zakończył służbę. Model Moja miniatura przedstawia drugą maszynę, czyli F7U-3 Cutlass BuNo 129582. Model wykonany został z zestawu Fujimi, z dosatkiem kalkomani 3d firmy Kelik. Malowany Alcladami oraz AK Extreme Metal. Wash to Panel Line Dark Grey od Tamiya. Kalkomanie to mieszanka zestawowych (insygnia) oraz drukowanych w domu na drukarce atramentowej) Budowę modelu można obejrzeć w warsztacie
  8. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250516_202254.jpg
  9. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250516_202429.jpg
  10. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250516_202450.jpg
  11. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250516_202513.jpg
  12. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250516_202534.jpg
  13. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250516_202642.jpg
  14. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250516_202701.jpg
  15. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250516_202750.jpg
  16. Wersja 1.0.0

    1 pobranie

    IMG_20250516_202850.jpg
  17. Łoszyk jest, delikatny, na zdjeciu gdzieś uciekł. Brudzingu nie bedzie. Maszyna była fabrycznie nowa, i długo sie nie nalatała, jak to w zasadzie wszystkie Cutlassy
  18. To ostatni wpis warsztatowy, model praktycznie skończony. Zostały drobne poprawki, i doklejenie drobnicy. Przy dobrych wiatrach dziś wieczorem, a jak nie, to w niedzielę pokaże skończony model w galerii
  19. Ale on nie jest biały, prawilnie pomalowany Aircraft Grayem
  20. Tak sobie z ciekawości wpadłem, i chyba postoje popatrzę, bo niesamowite rzeczy tu się dzieją
  21. Ciężko mi stwierdzić, bo na zdjęciu faktycznie wygląda jakby Górny płat leciał na jedną stronę, patrząc na model gołym okiem, tego nie widać.
  22. JN-4 "Jenny" – maszyna, która stworzyła amerykańskie lotnictwo Powiedzieć, że JN-4 Curtissa przyczynił się do rozwoju lotnictwa wojskowego i cywilnego w USA, to jak nic nie powiedzieć. Ta maszyna, znana szerzej jako "Jenny" (przydomek pochodzący od oznaczenia JN), wyszkoliła około 95% amerykańskich pilotów Armii i Piechoty Morskiej, którzy później walczyli nad Europą podczas I wojny światowej. Po zakończeniu wojny Jenny nie trafiła na złom – wręcz przeciwnie. Stała się ikoną złotej ery lotnictwa w latach 20. XX wieku. Lotnictwo było wtedy tym, czym dziś jest AI – czymś nowym, ekscytującym, pozbawionym nadmiaru regulacji i dostępniejszym niż mogłoby się wydawać. Setki egzemplarzy JN-4, często jeszcze w fabrycznych skrzyniach, trafiały na rynek wtórny. Można je było kupić za 50 dolarów – co dziś odpowiada około 800 USD (czyli mniej więcej 3000 zł). To sprawiło, że Jenny trafiły do prywatnych właścicieli, latając w pokazach lotniczych, jako samoloty pocztowe, a także podczas słynnych lotów cross-country przez całe Stany. Ale Jenny służyła nie tylko do zabawy. To właśnie na tej maszynie dokonano kilku przełomowych osiągnięć: W 1919 roku z pokładu JN-4 przeprowadzono pierwszą w historii transmisję radiotelefoniczną samolot-samolot oraz samolot-ziemia. JN-4 zasłynęła też jako pierwszy samolot, z którego przeprowadzono skuteczny atak bombowy z lotu nurkowego. Ten ostatni wyczyn należy do porucznika USMC Lawsona H. Sandersona. W czasie okupacji Haiti przez USA, jego eskadra (Szwadron E) wspierała działania 1st Provisional Brigade of Marines. Gdy amerykańscy Marines zostali osaczeni przez rebeliantów Cacos, Sanderson został wysłany na wsparcie… problem w tym, że nie dostarczono wyrzutników bomb do jego Jenny. Z pomocą przyszedł improwizowany celownik – rura karabinu zamontowana przed kabiną – i bomba umieszczona w worku pocztowym pod kadłubem. Atak, choć ryzykowny, okazał się skuteczny, a Sanderson zaczął rozwijać techniki bombardowania z nurkowania, które z czasem stały się podstawą doktryny lotniczej. Dla mnie było więc oczywiste, że tak zasłużonego samolotu nie może zabraknąć w mojej kolekcji. Model wykonałem z zestawu wydanego przez ukraińską firmę Olimp Model w 2004 roku. Model nie dostepny już w sklepach, jest typowym shortrunem z tamtych czasów, czyli nie było lekko, i w kilku miejscach nie miło mnie zaskoczył. Mimo wszystko składało się go fajnie, i moze nie pokochałem szmatopłatów, ale napewno nie są już takie straszne a proces powstawania można obejrzeć w warsztacie (tu przy okazji dziekuje wszystkim za komentarze i wsparcie ) Model przedstawia Curtissa JN-4H podaczas jednego z modnych w latach 20stych lotów Cross Country. Maszyna stacjonowała w Marine Flying, Field, Miami, Florida, około 1922 roku Można się pastwić
  23. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250514_201834.jpg
  24. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250514_201901.jpg
  25. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    IMG_20250514_201926.jpg
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.