Szybko poszło. Kadłub sklejony, należy pamiętać o obciążeniu nosa, aby nie padał na ogon. Ogólnie wszystko pasowało do siebie idealnie. Nieznaczna ilość szpachli użyta została w miejscach gdzie nastąpił błąd użytkownika. Dokleilem też stateczniki poziome. Bardzo często zaparkowane maszyny miały nieznacznie opuszczone stery wysokości, co zrobiłem też moim modelu. Wytrymerowalem także nieznacznie stery wysokości, oraz dorobiłem mechanizmy odpowiadające za ruch trymerów. Co ciekawe, zacząłem przyglądać się owiewce vacu od Robtaurusa, dedykowaną do Hasegawowskiego F9F Panther/Cougar, i nie pasują do tego zestawu
Wybrałem te malowanie. Zamiast zestawowego z VMF-115, będę chciał zrobić F9F-2B z VMF-311 Tomcatters, z oznaczeniami 400 wylatanych misji. Wiec model będzie ukończony w listopadzie, kiedy dotrą do mnie kalkomanie.