HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 423 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Nie ma w języku polskim czegoś takiego jak farby celulozowe. To kalka z angielskiego. Właściwym określeniem jest - farba nitrocelulzowa. Ale Gunze C nie jest farbą nitrocelulozową (celulozową). Jej osnową jest żywica akrylowa a nie żywica nitrocelulozowa. Żywice nitrocelulozowe wymagają agresywnych, (często szkodliwych) rozcieńczalników któe "żrą" plastik. Już sam fakt, że zarówno Gunze C jak i H rozcieńczają się MLT którego ponad 60% składu stanowi alkohol jest dowodem na to, iż obydwie są AKRYLOWE. Farby AK RC tak samo. I Tamiye. I szereg innych, w tym "celulozowe" Hataka orange. Tak samo jak Gunze C. Żeby nie być gołosłown ym, przed chwilą zrobiłem mały eskperyment polegający na zmieszaniu: Mr Hobby C 391 AK RC 028 Tamiya X-3 (błyszcząca) Zmieszały się bez problemów. To nie znaczy, że każda kombinacja farb akrylowych jest możliwa. Mogą się bowiem "pogryźć" ze sobą ich rozcieńczalniki lub inne dotatki. Zresztą, różne marki mogą używać różnych gatunków żywic akrylowych lub ich mieszanin. Więc przyczyn niekompatybilności może być więcej.
-
Jako, że głównym ryzykiem jest wdychanie pyłu, to dobra maseczka przeciwpyłowa wystarczy. Jeśli komuś przeszkadzają lub szkodzą opary rozcieńczalników (ból głowy), to radziłbym lepiej wentylować pomieszczenie, albo korzystać z wyciągu. Stosowanie półmaski z filtrami "na chemię" to przesada. Można jak ktoś chce, ale wg mnie to mało wygodne, a nic więcej w praktyce nie daje (ew. pozbycie się przykrego zapachu)
-
Podział na "akryle" i "lakiery" jest błędny. Praktycznie wszystkie farby modelarskie to akryle (nie licząc tzw. "olejnych" czyli ftalowych). Mogą różnić się rodzajem żywicy akrylowej, rozpuszczalnika i dodatkami. Ale osnową ich jest zawsze jakaś żywica akrylowa. Gunze H i C to farby akrylowe, tylko te pierwsze mają łagodniejszy rozpuszczalnik bazujący na alkoholach (podobnie jak Tamiya). Natomiast seria C ma w składzie bardziej agresywne ketony. Oczywiście oba typy mogą mieć różny gatunek żywic, ale to już tajemnica producenta. Opinia o większej "szkodliwości" C od H jest również mitem któego źródłem jest bardziej ostra i dla wielu nieprzyjemna woń ketonów w porównaniu z alkoholami. W rzeczywistości, szkodliwość obydwu substancji jest podobna i niewielka. Głównym zagrożeniem przy malowaniu aerografem jest wdychanie pyłu żywicznego i pigmentowego a nie oparów rozcieńczalnika. Opary dostaną się do krwi, po czym będą rozłożone i wydalone. Przy większych ilościach lub mniejszej tolerancji mogą się pojawić skutki uboczne typu nudności, czy zawroty głowy. Oczywiście są farby, których rozcieńczalniki mogą być bardzo szkodliwe po wchłonięciu, ale to nie są farby modelarskie. Natomiast jakikolwiek drobny pył w płucach może tam zalegać dłuższy czas i mieć poważniejsze skutki. Dlatego każda rozpylona farba stanowi ryzyko. Zapach nie ma tu nic do rzeczy.
-
Aha. Bo wywnioskowałem, że nie ma wyboru.
-
A co jest nie tak z tym: https://www.scalemates.com/kits/modelsvit-72051-su-22um3k--1206569 To chyba nowy model?
-
A, no to jasne. Myśląc "Iwata" nie biorę pod uwagę modeli Neo, skoro sama Iwata się do nich nie przyznaje A tak w ogóle, to rzeczywiście dzieciak go nieźle zajechał.
-
To jest na pewno Iwata!? Nie znam żadnego modelu Iwaty który by tak wyglądał (i miał odczepiany zbiornik). Mógłbyś dać zdjęcia całego aero? Jeśli to Iwata, to jaki model? Edit: A nieidealnie centryczny ruch igły w dyszy to rzecz normalna. Jeśli igła jest wygięta, to jest to widoczne i dość wyraźne.
-
Każdy związek który rozpuszcza żywice akrylowe a nie rozpuszcza polistyrenu. Takich związków i produktów jest sporo. M in. większość alkoholi, szczególnie tych cięższych np. butanol. Popularne rozcieńczalniki do akryli np. Mr Hobby (levelling) Thinner czy Hataka thinner (orange) również. Wspomniany "Kret" czyli stężona zasada sodowa ma działanie żrące i choć rzeczywiście zdejmie warstwę farby z modelu, to jej użycie w przypadku akryli nie ma uzasadnienia. Ani to wygodne ani bezpieczne. Kret był rozwiązaniem przy farbach ftalowych (tzw. olejnych) np. Humbrolach, gdyż taką zaschniętą farbę już trudno czymś rozpuścić.
-
Jaki maskol aby nie zniszczyć szybki w kokpicie samolotu?
HKK odpowiedział slepy → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
A ja nie rozumiem, dlaczego w ogóle używać tych "typowych" gumiastych maskoli. Śmierdzi to, nakładanie pędzlem problematycznie, bo potem pędzel do wyrzucenia. Precyzja nakładania patyczkiem żadna. Ja używam Liquid mask Microscale, który daje się aplikować precyzyjnie jak farbę (nawet czasem lepiej, bo się nie rozlewa) a zmywa się wodą nawet po zaschnięciu. Trzyma się powierzchni bardzo dobrze ale nie klei się do niej i nie zostawia nigdy żadnych śladów. Ja już zapomniałem o zwykłych maskolach i raczej nigdy do nich nie wrócę. Jedyna przewaga gumowych maskoli jest w przypadku elementów z zakamarkami, gdzie łatwiej takiego gluta potem wydłubać. Liquid mask przy wyciąganiu się porwie. Ale do takich celów w ogóle lepiej płynów maskujących nie stosować. -
Słuszna uwaga. Poprawiłem.
-
Paraloid B72 to popularna żywica akrylowa stosowana zwykle do impregnacji kartonu, drewna itp. Ale wiedza o jej możliwych zastosowaniach w modelarskiej chemii nie jest powszechna. Akryl jak to akryl - rozpuszcza się w alkoholach, ketonach, estrach i tym podobnych, w większości nieszkodliwych substancji. A po odparowaniu rozpuszczalnika zastyga do pierwotnej postaci odpornej na wilgoć, elastycznej ale twardej. Dlatego żywice akrylowe są bazą dla najpopularniejszych obecnie farb. To wiemy. B72 wyróżnia się dobrą przejrzystością i brakiem żółknięcia. Podobno powyżej 200 lat! No to do rzeczy. B72 rozpuszczona w acetonie, octanie butylu itp. do konsystencji miodu może służyć jako dobry (i rozpuszczający plastik) klej akrylowy. Ale to niezbyt ciekawe. Jeśli rozpuścimy do rzadszej konsystencji to mamy lakier bezbarwny. Ale aceton czy octan butylu szybko odparowują i taki lakier zasycha na matowo. Za to wysycha szybko i bardzo dobrze trzyma się plastiku bo jest agresywny. Jest też mocno lepki, więc można go użyć do podkładowania żywic i blach. Farba będzie się go lepiej trzymać niż czystej blaszki. No to rozpuśćmy go w MLT. Też dostajemy lakier, tym razem łagodny za to wolniej schnący więc dający połysk. Po pierwszych próbach uważam, że jest porównywalny z Tamiyą x-22. Kombinując z różnymi proporcjami rozpuszczalniów i opóźniaczy możemy otrzymać lakiery o różnej agresywności i połysku. Wystarczająco twardy, ale elastyczny i nieżółknący! Ciekawy rezultat daje rozpuszczenie akrylu w IPA lub innych alkoholach. Zamiast przeźroczystej mieszaniny otrzymujemy mętnawego, żelowatego gluta. Dość szybko schnącego (ale nie za szybko) i po wyschnięciu przeźroczystego. Klej do oszklenia! Oczywiście nie matowi polistyrenu. Trzyma lepiej niż PVA i daje się wymywać alkoholem. To dopiero początek moich prób. Będę raportował ciekawsze rezultaty jeśli chcecie.
-
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
W detalu cięźko kupić tanio chemię. W UK jest jeszcze gorzej. Niektórych odczynników np. tego głupiego dowanolu powyżej nie można nawet na ebayu znaleźć, a jak się uda wyszukać detalistę, to ceny za opakowanie 1l są zupełnie od czapy. Kika razy większe niż w Warchemie. Paradoksalnie, czysty aceton 1l kupuję w sklepie dla kosmetyczek. Jest taniej niż na ebay-u. Z kolei IPA mocno podrożał w czasie pandemii (środek do dyzenfejkcji). -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
To jedna substancja. Z angielskiej Wiki: (https://en.wikipedia.org/wiki/Propylene_glycol_methyl_ether) Zalecana nazwa: 1-Methoxypropan-2-ol Inne nazwy: (mono)propylene glycol methyl ether PGME 1-Methoxy-2-propanol Methoxypropanol α-Propylene glycol monomethyl ether Dowanol PM Po polsku: metoksypropanol (https://esoll.pl/metoksypropanol) -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
Czyli metoksypropanol. To samo co Revell Color Clean. I prawdopodobnie Hataka thinner (pomarańczowy) oraz zmywacz Wamod-u. -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
Ponieważ butelka MLT mi się powoli kończy, postanowiłem spróbować z własną produkcją. Zmieszałem coś takiego: 30% IPA (jak w oryginale) 30% spirytus etylowy. W sumie nie wiem po co, bo różnica względem IPA żadna. Powinien być butanol który wolniej paruje, ale nie miałem. 20% mieszanka MEK i MIBK. Taką miałem, w oryginale jest tylko MIBK. 20% Mr Color retarder mild. Z braku dowanolu lub alkoholu diacetonowego. Pomimo, że MEK i MIBK nie są obojętne wobec polistyrenu, mieszanka nie powoduje zmatowienia czy zmiękczenia plastiku, podobnie jak oryginalny MLT. Zrobiłem próby z malowaniem. Użyłem Tamiya X-1 oraz AK RC Olive Drab. Nie odczułem żadnej negatywnej różnicy w stosunku do rozcieńczania oryginałem. Błyszcząca Tamiya kładła się bardzo ładnie, zarówno lekkim jak i mokrym strumieniem. Odprność warstwy po wyschnięciu taka sama jak z MLT. AK RC może nawet wyszła nieco lepiej, bo miała ciut mniej matową powierzchnię niż przy MLT. Póki co jestem zadowolony i chyba przestanę kupować firmowy MLT. Koszty. W zasadzie wszystkie potrzebne składniki są w podobnej cenie, czyli ok 30-50 zł/l przy zakupie 1 litra. Czyli przyjmijmy, że możemy mieć 1l mieszanki za 40 zł. MLT kosztuje w najlepszej opcji ok 60 zł za 400 ml czyli 150 zł/l. No ale żeby zrobić mieszankę trzeba kupić od razu wszystkie składniki. Więc albo wydamy od razu ok 200 zł na kilka litrów(!) specyfiku lub litr będzie nas kosztował ok 50-60 zł przy zakupie mniejszych opakowań. Czy to się opłaca, to już każdy musi sobie sam ocenić. -
Jeśli chcesz usunąć farbę i podkład całkowicie, to owszem można. Ale spirytus dość słabo rozpuszcza akryle więc będzie ci się mazać. Lepiej coś bardziej agresywnego (ale obojętnego dla plastiku) jak rozpuszczalnik do akryli Wamod-u, lub Mr Color thinner. Ale jeśli myślisz, że zmyjesz farbę a surfacera nie ruszysz, to tak się nie da. Surfacer jest też akrylowy. Co zmyje farbę, naruszy i podkład. Delikatny papier ścierny ma zeszlifować paprochy. Detali nie ma prawa uszkodzić, chyba że będziesz je mocno tarł, zamiast raczej omijać.
-
A to co zrobiłeś potraktuj drobnym papierem ściernym i będziesz mógł nałożyć kolejną warstwę, tym razem cienką. I sprawdź, czy zbiorniczek w aero nie zawiera kurzu przed malowaniem. Prawie niewidoczne, więc dobrze wytrzyj (czymś co nie doda paprochów) i przepłukaj.
-
Jeśli chcesz osiągnąć szybki efekt, to radziłbym użyć olejnych artystycznych do cieniowania i brudzenia. Owa technika ma tą zaletę, że w zasadzie jest całkowicie odwracalna. Każdy efekt można osłabić lub zlikwidować (zmyć). Więc można bawić się niemal w nieskończoność bez strachu o zepsucie modelu. Przy okazji ucząc się i doskonaląc umiejętności. Olejne artystyczne mogą posłużyć do wykonania większości efektów malarskich i eksploatacyjnych. CIeniowania (postshadingu), podkreślania linii podziału, robienia zacieków, okopceń itp. I to niewielkim kosztem, bo do samolotów powinny wystarczyć 4 (!) farbki. Czarna, biała, niebieska i brązowa (umbra). Z ich mieszania można uzyskać większość odcieni potrzebnych w modelach lotniczych. Owszem, jak ktoś chce to może zaopatrzyć się w całą paletę przeróżnych gotowych kolorów i odcieni. Ale te któe wymieniłem mogą zastąpić niemal wszystko. Tym bardziej na początku.
-
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
Jest MSDS dla Mr Hobby Thinner który wymienia 5-10% zawartość alkoholu diacetonowego. Alkohol diacetonowy to 4-hydroxy-4-methylpentan-2-one. Jest używany jako retarder do farb, ze względu na dużą temperaturę wrzenia (166 st. C) Sądzę więc, że Leveling Thinner różni się zwiększoną ilością alkoholu diacetonowego. -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
Jakby co, to butan-2-on jest tym samym co 2-butanon, a w handlu zwany po prostu butanon lub MEK. Jest tani ale trzeba poszukać, bo w Polsce wielu sprzedawców zawyża ceny. Za litr butanonu często żądają więcej niż w UK. A przy większych ilościach potrafi być nawet gorzej. Np 10l butanonu w UK można kupić w sieci za równowartość 200 PLN. Na polskich stronach są oferty po 700 PLN! To samo dotyczy innych odczynników, więc warto trochę poszperać. -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
Nie chodzi tylko o sam klej, ale o to do czego on jeszcze służy. Tamiya ET jest często bazą dla własnych klejów i szpachli na bazie styrenu. O różnej gęstości, potencji i kolorze. Ja sobie zrobiłem kilka takich. Kupowanie za każdym razem buteleczki ET żeby poeksperymentować to przesada. -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
My mamy dostęp do konkretnych MSDS opublikowanych w sieci już jakiś czas temu. Nie ma gwarancji, że producent nie zmodyfikował w międzyczasie składu. A mam wrażenie, że dotarcie do aktualnych MSDS jest coraz trudniejsze. Producent i (sprzedawca chyba też) musi taki zainteresowanym udostępnić, ale to nie znaczy, żeby zaraz publikować w necie. Oni dobrze wiedzą, do czego to może posłużyć -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
A MicroSet poważnie podejrzewam o bycie roztworem zwykłego octu. -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
Zapach bardzo zbliżony do Aqua Color Clean Revell-a i zmywacza Wamod-u sugeruje dużą zawartość metoksypropanolu. Z kolei za charakterystyczny zapach produktów Mr Hobby odpowiada izopropyloaceton (MIBK). Znajdije się również w farbach i surfacerach. Kupiłem niedawno rozpuszczalnik "nitro" który śmierdzi jak MLT ale rospuszcza plastik. Sprawdziłem skład - MEK i MIBK pół na pół -
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
Będzie dużo wolniej parował. Kto wie czy nie za wolno. Ale można bawić się z proporcjami.
