HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
wyrównanie nierówności przy łączeniu kadłuba o prostokątnym przekroju
HKK odpowiedział Grzego → na temat → Obróbka powierzchni
Ale na twoim rysunku, schodek jest wynikiem zapadnięcia, a nie równoległego przesunięcia krawędzi. To duża różnica. W pierwszym przypadku jeśli będziesz szlifował schodek bez krawędzi, to uzyskasz zagłębienie. Musisz dokładnie sprawdzić z jakim przypadkiem masz do czynienia. Czy obydwie krawędzie są równoległe czy nie? Jeśli nie (jak na Twoim rysunku), to czy niższa krawędź jest zapadnięta, czy też wyższa jest podniesiona? Od tego będzie zależało, czy materiał będziesz zdejmować głównie z jednej strony czy z obydwu. A od wysokości schodka zależy, czy łatwiej będzie tylko szlifować, czy lepiej dać najpierw szpachlę. -
Owszem, Wikol to klej PVA. Ale standardowy Wikol zastyga na mętno-żółtawo więc do oszklenia się słabo nadaje.
-
Ultra Glue to zwykły klej poliwinylowy (PVA). Microscale Kristal Klear to w zasadzie to samo. Ja używam "zwykłego" PVA ze sklepu budowlanego. Z tym, że to nie może być pierwszy z brzegu klej PVA tylko jakiś o lepszej jakości (czysty). Inaczej po zastygnięciu będzie mętny. Wadą PVA jest stosunkowo słaba lepkość na początku, więc trudniej części fototrawione umiejscowić zanim klej zacznie chwytać. Klejenie bardzo drobnych części jest też kłopotliwe, bo ciężko utworzyć bardzo małą kroplę kleju. Dlatego ja chętnie używam kleju akrylowego własnej roboty na bazie żywicy paraloid.: Klej od razu "łapie" ale nie schnie szybko więc umożliwia manipulowanie elementami przez pewien czas. Daje mocniejszą spoinę od PVA. Jego nadmiar można zmyć np. spirytusem nawet po zastygnięciu. W ten sam sposób można rozkleić zaschnięta spoinę. Gotowym klejem akrylowym o podobnych właściwościach jest Revell Contacta Special. Trochę zbyt mocno ciągną się z niego "nitki" co utrudnia nakładanie.
-
Jak i czym wzmocnić goleń podwozia w modelach samolotów?
HKK odpowiedział slepy → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Modyfikacja poprzedniej porady. Wyciąć sekcję z amortyzatorem (tą błyszczącą ) i zastąpić ją fragmentem igły lekarskiej o odpowiedniej średnicy. Oczywiście w dwóch pozostałych sekcjach nawiercić gniazda na głębokość 0-5 - 1mm. Wkleić odcinek igły klejem CA. Wygląda od razu dobrze bez malowania. -
Bo pewnie się odkształciła przy zbyt mocnym dokręceniu. Teflon ma niemal same zalety w porównaniu z syntetycznymi "gumami" oprócz jednej - nie jest elastyczny i może się trwale odkształcić. Na pewno żadna modelarska chemia nie uszkodziła teflonu. To niemożliwe. Tak jak stwierdzili przedmówcy, śruba trzymająca uszczelkę iglicy nie służy do dokręcania, tylko do regulacji. Jeśli obraca się zbyt luźno, to trzeba czymś potraktować gwint (np. uszczelniaczem do gwintów) a nie dokręcać do oporu. Ja praktycznie nigdy nie odkręcam i nie wyjmuję tych uszczelek. Sporadyczne wyczyszczenie kanału cienką szczoteczką z rozpuszczalnikiem wystarcza. Częste wyjmowanie powoduje jedynie sukcesywne luzowanie gwintu i efekty jak wyżej. Kup nową uszczelkę - ale nie od Iwaty - poszukaj po prostu odpowiedniego rozmiaru. Do tego nasmaruj czymś gwint od śrubki - może być czerwona pasta do gwintów albo wosk pszczeli. Wyreguluj odpowiednio docisk i będzie git. I nie ruszaj tego zbyt często.
-
Sprzedany
-
"Domowy X-20A" - czyli czym zastąpić firmowy rozcieńczalnik
HKK odpowiedział Solo → na temat → Farby do Aerografu
Czysty IPA szybko paruje, co zdecydowanie zmniejsza efekt "self levelling". -
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
HKK odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Solo podawał procedurę przy modelach samolotów. Pancerkę zwykle traktuje się nieco inaczej. Poza tym, trochę za dużo tych warstw. Można tak robić, ale uważam to za przesadę. Satynowa powierzchnia nadaje się pod kalki i nie powinno być srebrzenia. Więc o ile farba nie jest trupio matowa lakier pod kalki niekonieczny. W przeciwnym wypadku, półmat wystarczy. Pod washa w większości wypadków też satynowa powierzchnia będzie ok. Można wtedy połączyć łoszowanie z filtrowaniem. Zabezpieczanie washa lakierem przed cieniowaniem olejnymi, to też wg mnie strata czasu. Olejne się rozciera a nie zmywa. Ilości rozcieńczalnika (jeśli już) są śladowe i nie naruszają washa. Używając rozcieńczalnika zrobimy z cieniowania filtrowanie. -
Wg mnie, główna różnica w praktyce, to czas schnięcia (parowania). Posługuję się dwoma rozcieńczalnikami do "olejnych". Jeden to benzyna do zapalniczek. Myślałem, że będzie podobna do lakowej, ale za szybko paruje. Za to dobrze rozcieńcza. Mam również "bezzapachowy" white spirit dla plastyków. Ten z kolei zbyt wolno schnie i nieco gorzej rozcieńcza. Ale nie tylko o to chodzi. Różne rozcieńczalniki w połączeniu z różnymi farbami moga dawać roztwór inaczej płynący i o innej dystrybucji pigmentu . Jest filmik na youtube pokazujący jak duże mogą być różnice. Na tym forum też jest gdzieś podobny temat. Najlepiej sprawdzić swoje farby z różnymi rozcieńczalnikami i wybrać najodpowiedniejszy.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
HKK odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Miałem tego świadomość. Tamiya nie jest łatwa do kupienia, za to oryginał (Asuka/Tasca) już tak. Właśnie go kupiłem, bo RFM był chwilowo niedostępny. I uważam, że przepłaciłem. Firefly z Asuka jest rzeczywiście bardzo fajny i dobrze się składa ale RFM wygląda na jego mocno zmodyfikowaną i poprawioną kopię. Ma np. ogniwkowe pracujące gącienice, podczas gdy w Asuka są winylowe. Może jest tu i tam nieco przekombinowany, ale wyraźnie tańszy od Asuka. Co do nadlewek i śladów łączenia form w RFM, to Asuka też je ma. Nie są trudne do usunięcia, a ja nie mam porównania z innymi modelami, żeby krytykować. Za sugestie do T-34 dziękuję. Zobaczę jak pójdzie mi ten Firefly. Oznaczenia z 1 DPanc. ma zarówno Asuka jak i RFM -
Zarezerwowany. Niestety, ktoś zarezerwował wcześniej. Jeśli zrezygnuje, to dam znać.
-
Mam do sprzedania, bo wolę wersje B/C i kupiłem reedycję od Eduarda ("Wine, Women and Song"). Wypraski kompletne, kilka elementów wyciętych. Dodatki obejmują kalki Printscale z 6 malowaniami... Oraz maski i Zoom Eduarda: Cena - 150 PLN. Wysyłka gratis, ale dopiero 1 września. Jeśli wcześniej, to przesyłka zagraniczna, za którą doliczę 30 PLN
-
Poziom żenady tego wpisu sięga niebios. Skąd u ciebie te pokłady pogardy, człowieku?
-
To też farba akrylowa. Więc schodzi.
-
Pewnie, że się da. W końcu ten kompresor z linku u mnie też nie ma żadnych kosmicznych rozwiązań. Mała sprężarka, mały zbiornik i tyle. Ale zwykle jak ludzie robią sobie kompresor z lodówkowca to sprężarka jest nieco większa, zbiornik też i wychodzi spore bydlę. Nawet Adamek nie robi małych kompresorów. A 200 PLN to pewnie kosztowały Cię części. Ja żeby sobie zrobić kompresor musiałbym odbyć kilka (dalekich) podróży do zaprzyjaźnionego warsztatu, bo w domu nie ma warunków i narzędzi. Jeśli do tych podróży dodam koszt mojej pracy, to wyjdzie mi grubo więcej. I wtedy 1000 PLN za nowy kompresor już nie wygląda tak źle.
-
Niewielkie (stosunkowo) firmowe olejowce są chyba w odwrocie. Kiedyś oferowało to szereg firm, m in. Iwata. Dzisiaj, tłokowe chińczyki całkowicie zdominowały rynek i niewielkiego, fabrycznego olejowca trudno kupić. Ceny oczywiście i tak są wysokie. Zasadniczą jak dla mnie wadą "samoróbek" są ich spore wymiary. Jeśli kotoś dysponuje małym warsztatem, albo wręcz warsztatową wnęką to mały tłokowiec nie ma w zasadzie alternatywy, pomimo swoich ograniczeń. Jedyny olejowiec któy jako tako mołby zastąpić tłokowca pod względem wymiarów to taki sil-air: https://www.air-craft.net/acatalog/Werther-Sil-Air-15A-Compressor-1.5L-Receiver-BLACK.html#SID=30 Jest wybitnie cichy a wymiarami niewiele większy od standardowego AS-186A. Oczywiście dużo cięższy. Ale ta cena... Grubo ponad 1000 PLN. Ale się sprzedają! W sklepie z linku powyżej już kilkukrotnie obserwowałem, jak nowa dostawa zamieniała się w brak dostępności większości modeli po kilku tygodniach.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
HKK odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Cześć, jestem kompletnym "lajkonikiem" jeśli chodzi o budowę modeli pojazdów. Robię samoloty 1/72. I zapragnąłem zbudować sobie jakiegoś czołga 1:35. Shermana albo T-34 czyli banalna klasyka. Mam na oku 2: AFV Club T-34/76 z pełnym wnętrzem lub RFM Sherman Firefly: Jakieś sugestie? Chciałbym sobie podłubać w miarę bezstresowo, pobawić się w weathering. Model nie musi być łatwy, ale ma się dobrze składać. I nie mieć rażących baboli. -
Akrylowe farby modelarskie mają zbyt słabą przyczepność i odporność na ścieranie, żeby się nadać do takich celów. Masz lakiery samochodowe w sprayu - na pewno sprawdzą się lepiej. Jeśli bardzo chcesz malować aerografem, to możesz farbę z puszki spuścić. Ale aero będzie zwykle miało za małą dyszę do wygodnego malowania. Raczej kup mini pistolet lakierniczy, jeśli już.
-
Ale LP 10 to jest rozcieńczalnik a nie lakier!
-
Jeśli to był metalizer Model Master to on wymaga polerowania po przeschnięciu. Wtedy daje rzeczywiście bardzo metaliczną powierzchnię. Robiłeś tak? Model Master ma jednak tę wadę, że łatwo się wyciera, nawet dobrze położony. Co do nakładania metalizerów, to na pewno nie nakładamy typowych warstw "mokre na suche", czyli z przerwami. Ale kilka razy trzeba zwykle przejechać, żeby dostać dobre krycie. W przeciwnym wypadku, ryzykujemy zalanie. No i na niskim ciśnieniu bez wątpienia, bo metalizer jest rzadki sam w sobie.
-
To jest różnica między kładzeniem metalizera na błyszczącą a matową powierzchnię. IMO stosowanie metalizera na matowym, nieprzeszlifowanym podkładzie jest zaprzeczeniem idei metalizera. Jeśli chcemy mieć "srebrzankę" to taką malujemy - np. Gunze 08 czy Tamiya LP-11.
-
B-72 ma być całkowicie odporna na żółknięcie. Podobno nawet przez 200 lat.
-
B-72 jako wypełniacz lub szpachla. Krótko rzecz ujmując - nie nadaje się. Chociaź jak wspomniałem, pełni trochę taką rolę przy klejeniu oszklenia gdzie wypełnia szczelinę a nadmiar można wymyć. Ale poza tym, gęsty roztwór nałożony obficie będzie długo schnął a potem jeszcze dłużej zachowywał elastyczność, co wyklucza szlifowanie. Być może, po dodaniu pyłu krzemionkowego byłoby lepiej, ale szpachla z polistyrenu spełni taką samą rolę bez kombinowania.
-
B-72 jako lakier bezbarwny. Próbowałem różnych roztworów. Aceton, MEK, IPA, octan, butanon i ich mieszanki. Wychodzi mi jednak na to, że najlepszy efekt uzyskuję z rozpuszczenia żywicy w Mr Color Levelling Thinner. Proporcje 10 kryształków na 5 ml MLT dają lakier o dość gęstej konsystencji, zbliżonej do X-22. Do aero trzeba go dobrze rozcieńczyć MLT. Oczywiście można od razu zrobić sobie roztwór o preferowanej lepkości. Lakier kładzie się łatwo. Ponieważ dość wolno schnie, uzyskanie mokrej warstwy nie jest problemem. Nie poziomuje się tak dobrze jak X-22 dlatego trzeba go nieco mocniej rozcieńczyć i nie robić zacieków. Po wyschnięciu daje bardzo przejrzystą, błyszczącą warstwę. Tylko nieznacznie zmienia połysk metalizera więc dobrze nadaje się jako werniks na powierzchnie metaliczne. Trzyma się bardzo mocno. Wadą w stosunku do X-22 jest dłuższy czas schnięcia. Zaletą jest taniość - koszt słoiczka 10ml to coś w okolicach 2PLN. Przy zastosowaniu MLT od Wamod-u będzie jeszcze taniej (ale trzeba sprawdzić zachowanie). Oraz uniwersalność, bo żywicy można jak widać użyć w innych celach. No właśnie. Ten lakier dobrze się sprawdza jako podkład na elementy metalowe i żywiczne. Z jednej strony daje elastyczną powierzchnię i mocno wiąże się z podłożem, a z drugiej dobrze łączy się z farbą akrylową (no bo sam jest akrylowy). Efekty wg mnie porównywalne (jeśli nie lepsze) z Mr Metal Primer.
-
Żywica B-72 jako klej. Uzupełnienie. Dodanie retardera do żywicy rozpuszczonej w IPA, poprawia konsystencję roztworu. Jednocześnie klej nie gęstnieje tak gwałtownie. Moje proporcje - 15 kryształków żywicy, 2-3 ml IPA, 1 ml Mr Retarder Mild. Jako retarder może być oczywiście alkohol diacetonowy lub dowanol. Natomoast po rozpuszczeniu żywicy w mieszaninie acetonu i octanu butylu uzyskałem klej od razu klarowny i gęstniejący wolniej od roztworu z IPA. Wobec plastiku jest co prawda agresywny, ale do żywic i blaszek nadaje się lepiej. Łatwiej go aplikować. Poza tym ma podobne właściwości. Jak dla mnie, klejenie drobnych elementów metalowych czy żywicznych (a nawet plastikowych) gdy muszę długo manipulować elementami jest dużo wygodniejsze niż stosowanie cyjanoakrylu. Moje proporcje - 15 kryształków żywicy, 2 ml acetonu, 1 ml octanu butylu.
