HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Tylko trzeba zwrócić uwagę, czy to na pewno Dowanol PM (1-Metoksy 2-Propanol). Bo jest jeszcze Dowanol DPM zwany dimetoksypropanol-em. Dużo wolniej paruje. Mozna powiedzieć że to czysty, mocny retarder. Ponieważ słabo paruje, jest jeszcze bardziej bezwonny.
-
Bierz. Tanio jest, dobrze jest . Rozmiar dyszy nie determinuje minimalnej plamki. Możesz mieć 0.35 z dobrą kontrolą i 0.2 ze słabą. A w kwestii zaworka MAC, to kup szybkozłączkę z zaworkiem i będziesz miał prawie to samo.
-
Nie tyle chodzi o dokładność, co wygodę. Zresztą nie spotkałem reduktora który by miał regulację za mało precyzyjną do aero. Choć pewnie takie są. Ale każda farbą rozcienczona do malowania wymaga dobrania odpowiedniego ciśnienia. Pryskasz i sprawdzasz (na słuch albo na wzrok). Za dużo - zmniejszasz. Za mało - zwiększasz. Aż uzyskasz to co trzeba. Im mniejsze doświadczenie, tym więcej iteracji. Więc kręcenie przy kompresorze a sprawdzanie na aero to paranoja. Aerograf bez zaworka przy nim, to nieporozumienie.
-
Olejowy kompresor za 60E to okazja. Wygląda trochę przemysłowo, ale jeśli wielkość Ci nie przeszkadza, będzie lepszy niż jakikolwiek tłokowiec.
-
Ten kompresor to olejowy Sil-Air. Robią to Włosi z firmy Werther. Kompresory były i (są) od wielu lat dostępne u różnych sprzedawców pod różnymi markami i w róznych wersjach. Ja mam model z 1992 roku, w wersji "mini" z obudową. Kupiony i odremontowany dla mnie przez Adamka. Wymiarami jest nawet mniejszy niż typowy AS-186 w obudowie. Chociaż oczywiście cięższy. Zbiornik o pojemnościi 1.5L W NICZYM nie przeszkadza. Zaletą dużego zbiornika są w gruncie rzeczy jedynie rzadsze cykle włączania i wyłączania. Co ma znaczenie w przypadku tłokowych kompresorów ze względu na hałas i szybkie przegrzewanie się. Tutaj praca jest niemal bezgłośna. Nagrzewanie się też nie jest kwestią w olejowych kompresorach. Wydajność powietrzna w przypadku niewielkich olejowców nie jest duża i nie ma znaczenia, czy zbiornik jest 1.5l czy 5l - do mini pistoletów lakierniczych słabo się nadają. Ale do "zwykłych" aerografów nie ma problemu. Podsumowując. Sprawny Sil Air za 100 Euro to znakomity zakup. Najmniejsze nowe kosztują ponad 300 Euro. Ze zdjęcia wynika, że ma manometr tylko na zbiorniku ale już nie na wyjściu, więc nie widzisz jakie ciśnienie ustawiłeś na reduktorze. Wg mnie to nie ma znaczenia. Ustawianie ciśnienia do malowania na manometr jest nieco bez sensu.
-
Pierwsza rzecz - unikaj zestawów. W większości przypadków otrzymasz elementy które kupione osobno są tańsze. Czasem sporo tańsze. Druga sprawa to kompresor. Niemal wszystkie dostępne na rynku pod dziesiątkami marek i nazw to w zasadzie takie same, tanie chińskie modele. Więc jeśli nie chcesz wydawać większej kwoty na jakiś bardziej firmowy, to szukaj jak najtańszej oferty, bo i tak kupisz ten sam sprzęt. Tu zasada im taniej - tym gorzej, się nie sprawdzi. Model z jednym cylindrem sprężarki i że zbiornikiem powinien być optymalny. Co do aerografu, to nie podejmuję się radzić który z tanich chińczyków będzie najlepszy. Kupno takiego to zawsze jakaś loteria.
-
Kiedyś już pisałem, że żadnym aerografem z dyszą 0.2 lub 0.18 nie byłem w stanie pociągnąć cieńszej linii niż PS-289. A próbowałem Olymposem MB, Iwatą Custom Micron i PS-770. Przynajmniej na tworzywie i farbą MRP. Być może kontrola małej plamki jest nieco trudniejsza w aero 0.3 ale jak ktoś opanuje już sprzęt, to nie dostrzeże różnicy. Pomijając fakt (co często powtarzam) że Procon jest dla mnie za duży i za ciężki do precyzyjnej pracy. Z tego punktu widzenia PS-270 w porównaniu do PS-289 nie ma dla mnie specjalnego sensu.
-
Kiedyś kupiłem używaną Iwatę z takim bąblem przy zbiorniku. I owszem, zrobił się tam odprysk chromu aż do gołego metalu. Twój egzemplarz pochodzi ze stycznia 2016. Na pewno obejmuje go jeszcze 5 letnia gwarancja. Ja bym reklamował.
-
Po pierwsze, to drut igły w PS-770 ma mniejszą średnicę niż w PS-289. Więc żeby go uzyć, trzeba znacznie mocniej zacisnąć "koronkę" trzymająca igłę. To drobiazg, ale również uszczelnienie jest za luźne. Jeśli mocniej dokręcić uszczelke zgniatając teflon w srodku, to ponowne użycie grubszej igły moze byc kłopotliwe. Mozna również dokupić uszczelnienie do PS-770 co podnosi koszty konwersji. A jaki tego sens? Aerograf to nie tylko kwestia atomizacji farby ale również ogólne wyważenie sprzetu, charakterystyka pracy przycisku zaworu itp. Uzyskamy Platinum który pryska jak Custom, ale się w niego nie zmieni. To nadal będzie ten sam nieco długawy i przyciężkawy Procon. Co akurat nie kazdemu musi przeszkadzać.
-
W sytuacji w której w sklepie po sąsiedzku mam Tamiyie po 1.70 GBP a w Sieci Mr Color C za 2 GBP straciłem zainteresowanie Hataką czy AK RC które są tu o 30% droższe.
-
Nigdy nie używałem H, ale C i Tamiye mieszałem kilkukrotnie bez problemów. Więc zainspirowany postanowiłem zrobić eksperyment. Pomieszałem Gunze C 391 i Tamiya XF-3. prosto ze słoików. Rzeczywiście, początkowo stworzyły niezbyt przyjemnie wyglądające "błotko" z widocznymi grudkami. Po dodaniu MLT wszystko się wymieszało jednolicie i można było pryskać z aero bez problemów. Następnie juz w aerografie, dodałem do tej mieszanki AK-RC, a potem Tamiya LP. Za każdym razem dało się to wymieszać do jednolitej konsystencji i malować. To nie znaczy, że dwie farby akrylowe zawsze się ze sobą zmieszają. Ich rozpuszczalniki mogą się źle mieszać albo zareagować ze sobą.
-
Właśnie cytaty które podałeś pokazują, że Paul Budzik zamiast uporządkować temat, tylko umocnił panujący bałagan nazewniczy. Bo jak widać z Wiki "lakiery" moga być nitrocelulozowe, celulozowe, akrylowe, epoksydowe itd. A on stawia akrylowa farbę Tamiyi czy Gunze C i mówi: "oto lakier". A potem pokazuje akrylową Gunze H i mówi - to akryl, nie lakier. Podobnie epoksydowy lakier/farbę Zero Paint już "lakierem" nie nazywa. Co do zasychania na igle aerografu. Wiązanie tego zjawiska z szybkością schnięcia farby też jest o kant rozbić. Każdy wie, że farba typu Vallejo (winylowa) schnie wolniej niż nawet zwykła Tamiya, o MRP nie wspominając (obie akrylowe). Ale Vallejo zarasta na igle, a MRP nie. Rzecz polega na tym, że kolejne "porcje" świeżej farby akrylowej rozpuszczają i czyszczą to co zaschło na igle. A im bardziej agresywny rozpuszczalnik, tym skuteczniej. Dlatego Tamiya rozcieńczona MLT zachowuje się pod tym względem lepiej niż przy dedykowanym alkoholowym rozpuszczalniku. A winylowa Vallejo nie jest rozpuszczana strumieniem świeżej farby więc się stopniowo zbiera na igle. To właśnie sprawia, że "prawdziwe" farby akrylowe niespecjalnie nadają się pod pędzel. Bo bez względu na to jak dobrze zaschną, to rozpuszczalnik zawarty w kolejnej warstwie rozpuści poprzednią. Tylko że Tamiya LP też jest akrylowa. Od "zwykłej" różni się rodzajem rozpuszczalnika. Co do Acrysion to być może. Nie miałem w rękach. MSDS nie pokazuje składu chemicznego, więc teoretycznie zawiera tylko substancje obojętne. Więc jest całkiem możliwe, że to farba oparta na żywicy octowinylowej i wodzie podobnie (?) jak Vallejo.
-
Niestety, ale Paul Budzik w tym materiale sie myli. Oddziela np "lakiery" od "akryli" co samo w sobie jest już dużą nieścisłością. Ponieważ słowo "lakier" zarówno w języku polskim jak i angielskim nie określa rodzaju farby, a w zasadzie oznacza każdą twardą i błyszcząca powłokę malarską. Na dodatek znowu stawia obok siebie farbę Vallejo i Gunze H nazywając je "akrylami" chociaż to dwie kompletnie różne typy farby, z któych tylko druga jest akrylowa. A mianem "lakieru" określa farbę Tamiya czy Gunze C które sa stuprocentowymi akrylami. To co mówi nt. polimeryzacji różnych rodzająw farb jest też mocno nieścisłe. Otóż to własnie żywice akrylowe polimeryzują po odparowaniu rozpuszczalnika i jest to proces odwracalny. Farby winylowe (jak Vallejo) zachowują się inaczej i po zaschnięciu (polimeryzacji po odparowaniu wody) nie dadzą się doprowadzić do pierwotnej postaci dodaniem rozpuszczalnika. PS. Odkryłem ciekawą ksiązkę na temat farb. Co prawda traktuje głównie o farbach drukarskich, ale w pierwszej części zawiera mnóstow informacji nt. róznych spoiw i pigmentów w ogóle. http://www.mhp.com.pl/gfx/mhp/userfiles/files/pdf/ksiazka-fd.pdf
-
Nazewnictwo jest mylące, choc powszechnie używane. Farby celulozowe - to takie w których osnowa jest oparta na żywicach nitrocelulozowych. W modelarstwie rzadkie, lub w ogóle nie występujące. Być może farby zero paint czy bilmodel mają coś wspólnego z żywicami nitrocelulozowymi. To co zwykle w modelarstwie nazywamy farbami "celulozowymi" to są farby akrylowe, całkowicie oparte o żywice akrylowe. Gunze C, pomarańczowa Hataka, MR Paint, Tamiya LP itd to wszystko farby akrylowe. Tyle, że rozcieńczalniki w nich użyte są szybciej parujące i bardziej agresywne. Skąd błędna nazwa "nitro", bądź "celulozowe"? Ponieważ często te rozpuszczalniki zawierają takie same substancje jak rozpuszczalniki do farb nitro (toluen, aceton, octan butylu itp). Podobieństwo zapachu spowodowało więc błedne nazewnictwo, bo farby nitrocelulozowe to jednak zupełnie coś innego niż akrylowe. Z kolei to co czesto nazywamy farbami "akrylowymi" czyli farby takie jak Vallejo czy Ammo Mig to farby oparte głównie na żywicach winylowych (octanowych). Więc to wcale nie są "akryle", choć nawet producenci posługują się tą nazwą. Dlaczego o tym piszę? Bo w gruncie rzeczy mamy bałagan w nazewnictwie i lepiej byłoby mieć to uporządkowane. Mówimy "akryle" i pod ta nazwą rozumiemy tak kompletnie różne farby jak Vallejo i Tamiya lub Gunze H. Mówimy, że Gunze C są "celulozowe" a Tamiya nie, ale nie wiedzieć czemu Tamiya rozcieńczona LT staje się niemal identyczna. A MR Paint to takie "akryle" ale "celulozowe".
-
Tak w ogóle, HP-C za nieco ponad 500 zł to okazja. Nie ma się co zastanawiać.
-
PS-289 ma zaworek i trójdzielną głowicę na wzór Micronów. W efekcie jest rzeczywiście wyraźnie cięższy i dłuższy od Iwat. Ale przy tańszych, bezzaworkowych Proconach różnica nie powinna być odczuwalna.
-
Iwata HP-C to bardzo dobry sprzęt ale... 1. Pozbawiony zaworka MAC co w praktyce modelarskiej jest wg mnie sporą wadą. Zaworki przy szybkozłączkach są jakimś rozwiązaniem, ale dużo mniej wygodnym i trudno kupić dobrze działający. 2. Kupno nowego za sklepową cenę jest ekonomicznym absurdem, bo całkowicie równorzędne Procony są sporo tańsze. Moja opinia jest taka, że jeśli już Iwata bez zaworka, to dla modelarza sensowniejszy jest model Eclipse. A jeśli z zaworkiem, to HP-CH lub HP-BH. Te dwa ostatnie przynajmniej dają się jakoś uzasadnić w stosunku do Procon-ów.
-
Piła do żywicy
HKK odpowiedział Klapouch → na temat → Cięcie, gięcie, termoformowanie, obróbka materiału
Ja sobie kupiłem taką: Oferowana przez różnych sprzedawców. Ja mam bez żadnego napisu, z Amazona. Występuje w różnych rozmiarach. Tańsza od Tamyi i skuteczna. Triumpeter/HobbyCraft oferuje ją w takiej odmianie, ale nie wiem czy to wygodne. -
Hej. Naprawdę temat Aerograf jest najlepszy do rozmawiania o bieżących zakupach? Po co ktoś przeglądający ten temat ma przebijac się przez kilka stron dyskusji o cłach, paczkach i cenach. Wszystko to nie będzie aktualne już za kilka tygodni.
-
Wygląda jak odprysk powłoki galwanicznej albo jej odbarwienie. Nie przejmował bym się. W tym miejscu powłoka jest z natury cienka i czyszczenie/wycieranie zbiorniczka ściera ją tak czy inaczej. Chyba, że jest to wżer w samym materiale korpusu. Na zdjęciu nie za bardzo widać. Wówczas bym reklamował.
-
Zadaj pytanie w odpowiednim dziale/temacie lub na priv. Ten temat jest do zamknięcia i nie pogadamy.
-
Do zamknięcia
-
Jak to zwykle u mnie, aerograf trafiony okazyjnie na aukcji, zaserwisowany i oferowany z niewielkim zyskiem. Dla nie obeznanych w temacie, HP-CH to aerograf z rodziny Hi-line, najwyższej w ofercie Iwaty, pomijając serię Custom Micron. Rozmiar dyszy to 0.3. Aerograf nie nosi śladów zużycia, wnętrze kielich nie ma wytarć, korpus też w idealnym stanie. Aero był najwyraźniej rzadko używany. Dla pewności rozebrałem, sprawdziłem uszczelki, dokładnie wyczyściłem i nasmarowałem. Przeprowadziłem też próbę malowania. Aerograf działa jak nowy. Cena - 800 PLN razem z wysyłką. Cena nowego to w tej chwili ok 1500 PLN. (https://www.fine-art.com.pl/hp-ch-hi-line-airbrush-0-3mm.html) Nb. informacja na tej stronie że "Wszystkie części wykonane są ze stali nierdzewnej" jest nieprawdziwa. Jak chyba we wszystkich aerografach, jedynie iglica jest stalowa.
-
wyrównanie nierówności przy łączeniu kadłuba o prostokątnym przekroju
HKK odpowiedział Grzego → na temat → Obróbka powierzchni
A w części dziobowej uskok jak diabli, czy mi się wydaje? -
wyrównanie nierówności przy łączeniu kadłuba o prostokątnym przekroju
HKK odpowiedział Grzego → na temat → Obróbka powierzchni
Szpachli bym nie kładł. Szpachla z zasady służy do wypełniania a nie do budowania na płaskiej powierzchni. Między krawędzią szpachli a podłożem zawsze wtedy powstanie próg. No chyba, że nadbudujesz szpachlą od schodka aż do krawędzi kadłuba. Ale to nieco bez sensu.
