Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Nie będziesz żałował, bo to naprawdę przyjemny aero. Ale przy podkładowaniu, lakierowaniu i w ogóle przy bardziej powierzchniowym malowaniu mały zbiornik i stosunkowo niewielka maksymalna plamka mogą przeszkadzać. Nie to, żeby się nie dało malować, ale to trochę jak jazda sportowym samochodem z rodziną nad morze Dlatego uważam, że dokupienie zwykłego chińczyka z większą dyszą i zbiornikiem do takich celów jest sensowne. Chyba, że robisz tylko figurki albo w ogóle niewielkie modele.
  2. 1. Opinia odosobniona 2. Przedstawiana bez dowodów 3. ...przez kogoś kto z nie używał nigdy aerografów Procon Boy Platinum
  3. Mistrz samozaorania
  4. Który z któyrm? Pokaż zdjęcia dające dowód na np. gorszą obróbkę elementów lub przyśpieszone zużycie Mr Hobby w stosunku do Iwaty. Twoje opinie na ten temat Solo są niemiarodajne z dwóch względów: 1. Nikt w zasadzie ich nie podziela. 2. Nawet jeśli inni się mylą, to Ty nie pokazujesz dowodów na swoje twierdzenie
  5. Bo? Przeprowadzałeś jakieś badania? Chętnie zobaczę dane. Np. analizę materiału użytego na dysze i igły. Albo doświadczenia z wieloletniego, intensywnego użycia obu typów.
  6. Jeśli chcesz koniecznie Iwatę i ma to być jedyny aerograf, to HP-CH. Do powierzchniowego malowania zalecałbym jednak jakiś aero z dyszą 0.4. Chyba, że robisz tylko niewielkie modele. W przeciwnym wypadku, tani chińczyk do powierzchni (też podkłady, lakiery) i Iwata HP-BH do całej reszty. Ale z ekonomicznego punktu widzenia, lepszy będzie Procon PS-289 (lub PS-270). W porównaniu do HP-CH jakość sprzętu i efekty malowania takie same a cena niższa. HP-BH ma nad Procon-ami jedynie przewagę niewielkich wymiarów i małego zbiornika. Jest lżejszy i nieco poręczniejszy. Ale to kwestia przyzwyczajenia.
  7. Nie pokazuje, tylko udaje. A naprawdę, to opowiada. Zmiana słoiczków jest łatwa i szybka pod warunkiem, że każdy zaopatrzony jest w końcówkę. Ale to teoria, bo końcówka zawiera nie tylko krócieć do podłączania, ale także otwór odpowietrzający. Nie da się przechowywać farb w taki sposób. Więc nawet jak dysponujesz kilkoma końcówkami, to po malowaniu musisz je umyć, a to od cholery pracy. A jak dysponujesz jedną, to musisz ją umyć przy każdej zmianie farby. Wg mnie, ten system nie ma sensu przy malowaniu modeli. Sprawdzi się, gdy masz do pomalowania dużą powierzchnię niewielką liczbą kolorów. Odpada wtedy uzupełnianie zbiornika, nic się nie wychlapie i przełączanie między kolorami łatwiejsze.
  8. Ten wzór to ma być russian cockpit green wg. Mission Models. A tak jak mówiłem, porównywanie koloru z ekranu z jakimkolwiek "rzeczywistym" nie ma zwykle sensu.
  9. Co do oceny jakichkolwiek kolorów na podstawie zdjęć i w dodatku z netu:
  10. Gonzo nie może się powstrzymać od lekko protekcjonalnego tonu co nie? ? Ale to drobiazg, bo jak już się merytorycznie wypowie, to można tylko otworzyć buzię i słuchać. Dodam tylko, że HV-Z bar można zrobić w kilku opcjach - z pełnymi pasami inwazyjnymi, z częściowymi i bezpasów. Z fabryczną owiewką kabiny lub z owiewką Malcolm-a. Łanowski w swoich wspomnieniach pisze, że samolot był osobistą maszyną Gabreskiego zanim nie przesiadł się na nowego bubbletop-a. Wtedy "Silver Lady" odziedziczył Łanowski i najczęściej latał na nim.
  11. HV-M przedstawiony w NMF i jako Pengie III, to błąd o długiej historii. W czasie kiedy Techmod robił te kalki taka była zdaje się powszechna wiedza. Skąd to się wzięło, nie mam pojęcia. Może Gonzo będzie wiedział. Ale w tym samym zestawie są kalki HV-Z. I tego raczej możesz bezpiecznie użyć. Patrz mój post powyżej. Tutaj jest Pengie III i to nie jest HV-M 42-25836 ale HV-V 42-26300
  12. To będą chyba wyloty powietrza z chłodnic międzystopniowych. No niestety, nic więcej z tej okolicy nie mam. Sam żałuję. Bubbletop.
  13. Gonzo jak zwykle konkretny ? Srebrny Pengie III to nie jest HV-M tylko HV-V. Techmod (i nie tylko) ma tu błąd. To już lepiej zrobić HV-Z "Silvery Lady". Latał na nim i Gabreski i Łanowski. I można łatwo znaleźć kilka zdjęć. No i HV-Z przeżył służbę a zarówno HV-M jak i HV-V nie.
  14. Jeśli jesteś zainteresowany jakimiś szczegółami konstrukcji trudnymi do znalezienia na zdjęciach, to daj znać. Mam trochę więcej zdjęć "z przyłożenia" zrobionych kiedyś w Duxford, gdy hangar był pusty
  15. I fajnie Ale na ten plan to uważaj. Nie wygląda poprawnie. Tak to zrobiła Tamiya:
  16. Tak to wygląda z bliska. Kształt jest "bulwiasty". Nb. Tamiya ma to dobrze oddane.
  17. Archiwalne zdjęcia raczej nie pozostawiają wątpliwości, że ZCY. Przynajmniej jeśli chodzi o wnętrze komór podwozia, luków itp. Co do przedziału silnika, to może być różnie. Pokrywy i ściana ogniowa raczej aluminium. Elementy mocowania raczej ZCY. Skoro zdecydowałeś się na zestaw Academy i tak pracowicie detalujesz, to zwróć może uwagę na spód kadłuba. Głównie na osłonę sprężarki i żaluzje przed nią. Te elementy są w modelu zupełnie błędnie oddane. Wg mnie, w sposób widoczny będą psuły końcowy efekt. Aha, no i obszar przed tablicą przyrządów to nie była pusta przestrzeń. Po doklejeniu owiewki ta dziura może być widoczna.
  18. Ja miałem to samo, ale przy instrukcjach modeli KP. Tak a propos. Nie pamiętacie, czy modele z Plasticard-u miały polską wersję językową w instrukcji? Coś mi się majaczy, że tak.
  19. @Flachenty KFS napisał: W świetle tego, moje obawy o pełny obiektywizm rezencji osób współpracujących z IBG jakby się potwierdziły. I nadal nie mogę znaleźć w SIeci wyczerpującej recenzji zestawu. Powierzchownych inboxów na YT nie biorę pod uwagę.
  20. HKK

    H&S Ultra i bańki

    Gonzo ma oczywiście rację. Można jeszcze uściślić, że do dyszy doprowadzona jest jedynie farba. A powietrze doprowadzone jest obok i opływa dyszę dookoła. Jeśli powietrze pojawia się w zbiorniczku, to ma trzy drogi aby się tam dostać. 1. Między dyszą a korpusem. Złe uszczelnienie dyszy. 2. Przez wylot (czubek) dyszy, "pod prąd" farby. Zwykle gdy osłona dyszy (air cap) jest wysunięta do przodu bardziej niż trzeba, lub dysza jest schowana głębiej niż trzeba. W obu wypadkach, dysza za mało, lub wcale wystaje z osłony. 3. Przez pęknięcie w dyszy.
  21. Znajdziesz pewnie takie tematy na Forum. Generalnie masz dwie opcje - albo markowe farby dla plastyków, albo oleje "modelarskie". Pierwsze to np Talens czy Winsor&Newton. Drugie to Abteilung 502. Przewagą Abteilung-a jest paleta kolorów przystosowana pod potrzeby modelarza.
  22. Od tego typu tanich zestawów to bym się trzymał z daleka. Może być napisane "oil", a w efekcie nie wiadomo na jakiej osnowie (żywicy) są robione. Po "taniości" może być tam wszystko, więc nie dziwne że się gryzie. Też mam zestaw farb "olejnych" które sobie kiedyś kupiłem na zasadzie: "do washa wystarczy byle co". I to był błąd. Farby co prawda rozpuszczają się w white spiritach i tym podobnych, ale szybko się rozwarstwiają i potrafią po rozcieńczeniu zmienić odcień. Moja rada: do kosza z tym I zainwestuj w kilka podstawoych kolorów ale markowych olejnych.
  23. A jaka farba i jaki white spirit?
  24. HKK

    PZL 37B Łoś 1/72 IBG

    https://pwm.org.pl/viewtopic.php?f=3&t=82383&start=225 Tam tej linii nie widać.
  25. HKK

    PZL 37B Łoś 1/72 IBG

    Jeśli to technologiczny podział blach, to odwołuję. Aż tak bardzo w konstrukcję Łosia nie wnikałem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.