Skocz do zawartości

M.A.V.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8 242
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez M.A.V.

  1. M.A.V.

    Flyhawk 2022

    krucabomba - takiego Navigatori to ja bym bardzo chciał w 350
  2. eee te fototrawione łańcuchy słabe są - kilka już widziałem na żywo i każdy był delikatnie mówiąc "kiepski"
  3. jak się okażą za duże to bez problemu gdzie indziej wykorzystasz - ja je z powodzeniem używam do łańcuchów kotwicznych w 350, ten większy do niszczycieli (widać go nawet na jakiejś fotce Eskomosa) a ten drobniejszy do mniejszych jednostek.
  4. jak zwykle efekt końcowy powalający
  5. M.A.V.

    Mercedes CLK AMG gr. DTM

    dobry czarny bardzo ciężko uzyskać nie tylko na samochodach - Tobie wyszedł pierwszorzędnie
  6. w zasadzie nie powinienem się wypowiadać bo mój debiut figurkowy od ponad roku poszedł w odstawkę więc doświadczenia nie mam żadnego, ale dorzucę drobną uwagę bo sam to przerabiałem ----> oczy jako biała plama + czarna źrenica w ogóle się nie sprawdzają i zawsze będą wyglądały mocno "horrorowato" cokolwiek by się nie zrobiło
  7. na polecam takie : https://www.plastmodel.pl/43841-trumpeter-08010-30cm-universal-fine-chain-s-size-06mmx10mm-lancuszek-modelarski https://www.plastmodel.pl/43840-trumpeter-08009-40cm-universal-fine-chain-m-size-10mmx18mm-lancuszek-modelarski używam i sobie chwale
  8. to może do PL nikt ich nie sprowadza bo wszedłem teraz na szybko na ebay i do wyboru do koloru wersji '42.... są też dedykowane drewniane pokłady czy blacharka od Flyhawka
  9. M.A.V.

    The last V8, 1/72

    ja tam czekam najbardziej na wikinga - będzie amelinowy czy leśny? powodzenia w budowie takie cuś wrzucam ku inspiracji :
  10. mieszkanie na Górnym Śląsku zobowiązuje -----> fedrowałem, fedrowałem i dokopałem się Fotka Langley'a zrobiona 26 kwietnia 1930 roku w bazie Pensacola nad Zatoką Meksykańską. Korzystając ze zdobyczy technicznych XXI wieku można pięknie zrobić zoom obszaru kominowego i widać dobrze że wczesną wiosną 1930 osłony druciane na wylotach kominowych były : niestety jaka była sytuacja w 1929 nie udało mi się ustalić...... jest to słynne zdjęcie Langa gdzie cumuje w bazie Bremerton (Puget Sound Navy Yard koło Seattle) wraz z Lexem i Saratogą (fotka robiona wiosną 1929) : niestety nie jestem w stanie stwierdzić czy miał wtedy osłony wylotów czy też nie : EDIT ----------------------------- na koniec jeszcze ciekawostka - znalazłem taki fajny filmik archiwalny z ćwiczeń lotników na Langley'u (uwaga - youtubowy opis jest błędny - na tytułowym kadrze widać wyraźnie że filmik datowany jest na 1927). Wrzucam bo może się przyda : świetnie widać system chowania masztów pokładowych oraz widać upuszczanie w bok kominów (czasówka ~ 2:25-2:30) - wtedy (1927) osłon na kominach nie miał !!
  11. wg mnie to bardziej tak wyglądało : poza tym wcale bym się nie zdziwił gdyby ta jedna czerpnia robiła za "siedzisko" dla stolika. Zresztą ten stolik i tak był tylko podręczny i chwilowy bo jak okręt szedł w zanurzenie to cały ten obszar był zalewany
  12. świetnie wyszedł - chociaż z tymi pomarańczami to zaszalałeś podoba mi się brudzenie
  13. kostki świetne
  14. masz rację - wyciągnąłem swój model i rzeczywiście wychodzi na to że ta podniesiona podłoga gdzie były peryskopy była aż do daszku nad przodem kiosku. eee na szczupakach to mieli VIP klasę - ciasno to mieli nasi w Dziku czy Sokole
  15. Niestety wyraźnych fotek nie ma zbyt dużo bo jeszcze z 5 lat temu ten system był ściśle tajny i za upublicznianie zdjęć można było dostać przytulną miejscówkę w Guantanamo "bez prawa do korespondencji" Teraz już tajny nie jest bo jankesi mają nowszą i bardziej wypaśną wersję ale o tym cicho sza ! To jeszcze mały suplement: to na górze to składany maszt komunikacyjny bo "pojazd matka" pływa w zasadzie zaraz pod powierzchnią i czubek masztu wystaje nad fale (za jego pomocą jest transfer danych, łączność i sterowanie). A pod "matką" na rozwijalnym kablu-światłowodzie jest holowany AN/AQS-20 - nie wiem na jakiej głębokości max może operować bo tego nie ujawnili, ale gdzieś czytałem że kabel ma co najmniej 500m.
  16. gratulacja ukończenia najważniejsze że się nie poddałeś a maluch całkiem zgrabny - ja to w ogóle podziwiam wszystkich co rzeźbią w 700
  17. Sorry Mariusz za ten drobny spam na warsztacie ale trochę poprzynudzam bo wbrew pozorom to bardzo ciekawa konserwa - a dobrze wiedzieć co się klei Ten śmieszny "cudak" o przydługiej nazwie AN/WLD-1 RMS został opracowany w 2013 roku przez Lockheed Martin i jest to zdalnie sterowany, bezzałogowy pojazd do zwalczania min (RMS = Remote Minehunting System) oraz ogólnie do badań podwodnych i penetracji dna morskiego. Poza tym to USS Momsen był pierwszym niszczycielem klasy Arleigh Burke który został w niego wyposażony. Obecnie oczywiście jest na wyposażeniu wielu okrętów. Kilka fotek: poza tym tak naprawdę to są to DWA POJAZDY -----> "pojazd matka" ma pod brzuchem "małego" : jest to dodatkowy wypuszczany sterowany pojazd, a w zasadzie "samobieżny sonar" o nazwie AN/AQS-20, który służy do badania np. dna morskiego na dużych głębokościach (wtedy oddziela się od "pojazdu matki" i działa niezależnie choć jest z nią połączony kablem). Tak wygląda z bliska "solo" : w ogóle z tego co wiem to jest też jego wersja 'aeromobilna' - którą można spuszczać do wody nie z okrętów ale ze śmigłowców ZOP W ogóle jak dla mnie duży plus że ktoś robiąc model zadbał o takie dodatkowe smaczki poza tym widzę że i Pontos blacharkę też pod tego "szkraba" dorobił
  18. po to jest forum - w kupie zawsze coś się szybciej wygrzebie a co do tej "półeczki" to ja się nie upieram - może jej nie było (i przejście było wokoło peryskopów tak jak jest na modelu) - wtedy obstawiałbym że osłona nawiewu miała formę półkolistą. Wniosek że tam jednak coś musi być dodatkowego wysnułem na podstawie fotek - na wielu kadrowaniach z zewnątrz widać stojących w tym miejscu marynarzy którzy ewidentnie muszą stać na "czymś" bo gdyby stali na podłodze kiosku to by ich nie było widać zza obudowy
  19. ja tam żaden mądry - po prostu czytam co mądrzy napisali w różnistych manuskryptach Ale muszę Cię zmartwić ----> niestety nie ma tak dobrze jakby się wydawało..... primo - te kanały były po obu stronach kiosku ! secundo - nie jestem w stanie stwierdzić czy ta obudowa była rzeczywiście kolista, wydaje mi się, a w zasadzie jestem pewien że nie..... myślę że kształt w rzucie miały "ćwierćkoła" lub "ćwierćelipsy", na pewno od zewnątrz miał ściankę wspólną z kioskiem, ja to bym poszedł w tym kierunku: za tym nawiewem (wrysowanym na szybko z dziurkami) musiał być fragment "półeczki-zejściówki" bo tam był znaczny uskok w podłodze. A przejście musiało być przy ściance kiosku bo na środku była gruba obudowa peryskopu który można było obejść wyłącznie po bokach by się dostać do przodu. Ale to tylko takie moje prywatne przemyślenia - bo kwitów ani zdjęć na to nie mam
  20. To nie siatka ale ażurowa osłona czerpni powietrza, umiejscowiona wewnątrz obudowy kiosku by ją fale nie zalewały podczas sztormowej pogody : w typie X kanał był umiejscowiony z przodu kiosku i prowadził do centrali, a np w typie V-bis (gdzie był inny kształt kiosku od dziobu) znajdował się z tyłu kiosku i prowadził bezpośrednio do przedziału silnikowego z dieslami. Uwaga ----> on nie miał od góry dziury, tak jak zrobiłeś ! ażur był na bocznych ściankach a od góry była płaska blacha. EDIT --------------------------- wg mnie (ale mogę się mylić) to są drzewce do flag sygnałowych używanych podczas ćwiczeń - normalnie podczas rejsów bojowych ich tam nie było. To zdjęcie jest zresztą robione właśnie podczas ćwiczeń, oczywiście pozowane w celach propagandowych, na co wskazują nakrycia głowy (w warunkach bojowych wg regulaminu artylerzystów obowiązywały hełmy)
  21. Z tego co pamiętam jakiś warsztat to ta Arizona z HB miała strasznie idiotycznie zaprojektowany podział elementów - np. przy kazamatach było odcięcie w połowie kondygnacji przez co wyprowadzenie tego na prostą to orka na ugorze EDIT ---------------------- znalazłem tu można podejrzeć conieco :
  22. HA HA HA jednak Anna Morgunowa nie kłamała jak z nią mailowałem wiosną chociaż obiecywała blaszki na lato 2021 ... najpóźniej we wrześniu a potem długa cisza była... Ale w końcu jest blacharka do Taszkienta
  23. ja to jeszcze dodam od siebie, że tu nie ma żadnej złośliwości @Kolekcjoner WP Po prostu Koledzy dobrze radzą ---> duże ilości szpachli nawet markowej po kilku dniach zawsze się zapadną i pojawią mikropęknięcia (nie zawsze da się je potem ukryć podkładem). Jak są szczeliny cienkie to dużo lepsze jest delikatne zalanie CA aplikując igłą czy drucikiem a szersze dużo lepiej (szczególnie jak długie) zapełnić dociętym HIPSem albo nawet w wersji "budżetowej" np dociętym kawałkiem z opakowania po jogurcie (sam kiedyś użyłem kubeczka po Serku Wiejskim i efekt był całkiem niezły) i dopiero potem lekko poszpachlować
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.