dorzucę swoje 3 grosze w temacie żywicy....
miałem dokładnie takie samo podejście do tematu jak Ty @zaruk
w dodatku już na starcie mocno się zniechęciłem bo poszedłem "z grubej rury" i chwyciłem się Lathama od Choroszego i jak można się było spodziewać zakończyło się spektakularną porażką potem od żywicy długo trzymałem się z daleka ograniczając się jedynie do drobnych "dodatków" do modeli. Ale ostatnimi czasy się przemogłem i okazało się że nie taki diabeł straszny tylko po prostu zaistniały dwa fakty - obecne żywice to jednak dużo lepszy materiał jakościowo niż jeszcze z 12-15 lat temu a po drugie człowiek nabrał wprawy i cierpliwości. W mojej subiektywnej ocenie największą różnicą między plastikiem a żywicą jest klejenie - tutaj sprawdza się w 300% zasada "10 razy przymierzaj, raz klej". W żywicy ze względu na CA nie ma miejsca na błędy i pośpiech bo potem nie zawsze da się elementu łatwo rozkleić nawet przy pomocy chemii do tego przeznaczonej. Poza tym wyroby żywiczne różnych firm mają różne właściwości - twardość, kruchliwość (dużo bardziej widoczne niż w plastiku od różnych producentów).
Ogólnie jeśli kiedyś chciałbyś się chwycić za jakąś żywicę to polecałbym na pierwszy ogień wziąć coś lepszego jakościowo - mimo że wyjdzie drożej to komfort pracy będzie dużo przyjemniejszy. Niby można się uczyć na jakimś badziewiu ale to trochę jak z Mistercrapem - można z niego skleić coś sensownego ale kosztuje to sporo nerwów i bluzgania
EDIT ------------
jeszcze drobna różnica w kwestii malowania - przy żywicy podkład niezbędny + mam wrażenie że jest bardziej podatna na "otłuszczenie" niż plastik. Ale to może moje subiektywne odczucie - ja przynajmniej miałem z tym problemy i teraz zawsze używam rękawiczek (przy plastiku niezawsze)