Z kronikarskiego obowiązku dla "potomnych" jeszcze małe uzupełnienie tematu....
Ów zabytek trafił do MWP w końcu września 1996 roku.
Czołg był elementem stałych umocnień Linii Mołotowa (po wojnie w naszych granicach znalazło się sześć Rejonów Umocnionych owej linii), a dokładniej Przemyskiego Rejonu Umocnionego. Czołg został umiejscowiony nad Sanem koło Sieniawy i miał bronić okolicznej przeprawy i brodu występującego przy niskim stanie wód. Podczas agresji niemieckiej na ZSRR ostał się nienaruszony bo walki nie były prowadzone w tym rejonie. Faktem jest też, iż w 1944 kiedy sowieci wkraczają na te rejony, z czołgu został sam wkopany w ziemię kadłub zasypany ziemią (wieży już nie było).
Czołgiem zainteresowało się w połowie lat 90-tych górnośląskie Towarzystwo Przyjaciół Fortyfikacji, które robiło inwentaryzację umocnień Linii Mołotowa. Uzyskali oni niepotwierdzone informacje od okolicznej ludności iż elementy wieży zostały zdemontowane przez miejscowego kowala i przez niego "zużyte" jeszcze w latach okupacji. Co ciekawe według tych samych informacji kadłub tylko cudem się uratował, gdyż miał zostać wykopany podczas ogólnokrajowej akcji masowej zbiórki złomu w latach 50tych, ale ponieważ zlokalizowany był na polu miejscowego PGR Sieniawa odstąpiono od jego wydobycie by nie niszczyć upraw.
( widocznie kara za "zbożową dywersję" byłaby wyższa niż profity z dostawy złomu w czynie społecznym ).
Jeszcze na koniec kilka fotek z zabezpieczenia zabytku - niestety bardzo słabej jakości bo to skan z gazety z lat 90tych :
to by było na tyle....