Skocz do zawartości

socjo1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 867
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez socjo1

  1. Z zainteresowaniem pooglądam Twoje zmagania. Rozumiem, że od spodu wypełnisz czymś te bulaje, żeby nie prześwitywały, prawda?
  2. socjo1

    inwazja na Ukrainę 2022

    Nurtowała mnie ta sprawa, ilu tam matrosów pagibło za matuszkę i pobiedę... Dzięki!
  3. Chyba każdy może mieć własne przemyślenie na temat tego, co chce i będzie sklejał, prawda? Kolega nie napisał, że inni mają mieć takie podejście jak on, po prostu podzielił się tym, co on sam czuje.
  4. Pewnie znajdziesz inne, ciekawe dla siebie obiekty zainteresowania
  5. Napiszesz parę słów dla potomności jak wrażenia?
  6. Hej, jaka długość jest tego ustrojstwa? Edit: przepraszam teraz zauważyłem. 5,5 cala czyli 12,7 cm.
  7. Przepraszam, wybacz - z tymi pancernikami zażartowałem - jako, że są najbardziej oczywistymi oczywistościami i oklepanymi oklepami na świecie ever. Tym bardziej, że o ile mi wiadomo, każdy z tych okrętów już ma swój dobry lub wręcz wyśmienity model w 1/350. Ale z zaprezentowanym na grafice Ticonderogą / USS Cowpens - to prawda i to podobno już latem tego roku. Więc - jak już wejdą w 1/350, to kto wie, dokąd ich droga zaprowadzi ;-)?...
  8. Flyhawk (wreszcie!) wchodzi w świat 1/350! Plany ma bardzo oryginalne: najpierw ma wypuścić Bismarcka, potem Yamato. W dalszej przyszłości Tirpitz oraz Musashi. @Szydercza Gała na pewno się ucieszy, wiem że ma w planach kilka z nich! Jako zupełne ciekawostki dla nielicznych zainteresowanych następnie będą Missouri i Iowa. W dowód, że nie kłamię, załączam stosowne zapowiedzi: Michał EDIT: Bardzo Was przepraszam, z pancernikami - żartowałem. Ale z USS Cowpens - nie.
  9. socjo1

    Co lata/spada nad Ukrainą

    Nie pisałem w tym wątku od wielu stron i miesięcy. Nie wiem, dlaczego użykownik em MNIE obraża. Wśród naszych uczestników mamy też kilku Kolegów z Ukrainy. Jestem przekonany, że też mają się prawo czuć obrażeni, wobec jego obraźliwego, generalizującego i ksenofobicznego języka. Swoją wypowiedzią - tą i wieloma wcześniejszymi - w moim przekonaniu narusza on co najmniej kilka punktów regulaminu naszego Forum, który zaakceptował, rejestrując się tutaj, choćby III.1 , III. 5, III.6. Jeszcze raz proszę @Administrator @jawkers @Greif o stosowną reakcję. Jeżeli użytkownik czuje się z czymś niekomfortowo, nikt mu nie broni wykorzystywać dostępnych każdemu członkowi Forum dróg postępowania. Jestem absolutnie spokojny. Skoro tak, to jest to kolejne naruszenie regulaminu (III.5. ) Michał
  10. socjo1

    Co lata/spada nad Ukrainą

    Bardzo proszę @Administrator @jawkers o interwencję. Jestem zdziwiony, że administracja toleruje na forum taki język i słownictwo, wielokrotnie i z premedytacją powtarzane przez użytkownika em. Nie da się czytać obecnie tego ścieku. Jeśli nie są mu w stanie przejść przez klawiaturę słowa Ukraina, ukraiński, to niech może powstrzyma się od wypowiedzi?
  11. socjo1

    Projekt 205 - OSA

    Za dużo tych łódek się nie nabudowałem, ale jakieś tam doświadczenia z ciąganiem przez dziury mam (L'Arsenal Rigging set). I ogólną ekwilibrystyką sznurkowo-blaszkowo-pręcikową. Dlatego mniej więcej wiem, o czym mówię. Ale! Są oczka i są... oczka. I zapewniam, że te z Osy są znacznie, znacznie mniejsze. Osadzone na delikatnym trawionym słupku, wklejonym punktowo(OK, niektóre tworzą trójkąciki). I tak dalej... To jest właśnie clou mojej wypowiedzi. Pan Darek wydaje się chętny do wysłuchania konstruktywnych uwag (miejmy nadzieję, że również jednak do ich uwzględnienia ! ) więc mam nadzieję, że nie piszemy sobie tutaj tylko dla strzepienia klawiatury i podbudowania mołojeckiej sławy forumowych pieniaczy, tylko że w dłuższym rozrachunkui zyskają na tym obie strony (nakładcy i odbiorcy). Pozdrawiam!
  12. Bardzo fajna historia, ciekawy temat, ale niestety ja również widzę tylko jedno zdjęcie. Pozostając w klimacie galerii - Ratunku!
  13. Tak jak napisałem w wątku o Osie - fajnie byłoby gdyby w przyszłości drzwi były fototrawione. Naprawdę. Jeszcze greting na mostku z fototrawionki byłby bardzo miłym dodatkiem. No i te łodzie pokładowe wyglądają mocno siermiężnie. Dobre ich zdjęcia są w tomiku o minowcach z serii Wielki Leksykon uzbrojenia 1939. Ach, byłbym zapomniał. Fantastyczne zdjęcia naszych ptaszków z Karlskrony. Znane - ale chyba nie w tej jakości. Kolega - marynista historyk podesłał. Jak Wam się podobają? DigitaltMuseum Ładnego Hallera też mają: Kanonbåten och skolfartyget General Haller. Byggd ca 1917 i Finland i Åbo åt ryska flottan men så småningom såldes åt den unga polska flottan. 1936 besökte General Haller Karlshamn [så enligt polska Wikipedia. Kan de ha förväxlat med Karlskrona?] och Visby, tillsammans med systerfartyget Kommendant Pilsudski samt 4 små minfartyg ur "fågelserien". - Marinmuseum / DigitaltMuseum @M.A.V. mam wrażenie, że tam jednak nie było koła sterowego (nie widzę na tych zdjęciach), raczej było wewnątrz nadbudówki.
  14. socjo1

    Projekt 205 - OSA

    Mam uwagę odnośnie modelu, do wykorzystania w przyszłych produkcjach. @pd-3d O ile się nie mylę, dla modelu w skali 1/350 blaszka jest zmniejszona 1:1 w stosunku do 1:200. Co za tym idzie, relingi mają postać wolnostojacych słupków z przelotkami do samodzielnego przeciągnięcia nici. Konia z rzędem temu, komu się ta sztuka uda. Od razu może aplikować do Zakładu Kastracji Pcheł na kierownika zmiany. Ja próbowałem tego dokonać na gołej blaszce, nie udało mi się to, a pamiętajmy że w modelu reling będzie pomalowany - co już samo w sobie prawdopodobnie spowoduje zalanie tego oczka. Do tego - na pokładzie nie ma żadnego wgłębienia, pozycjonującego te słupki, czyli trzeba samodzielnie szacować ich pozycję i liczyć, że się nie urwą przy operacjach przeciągania linek. Prawdę mówiąc - czysta abstrakcja. Każda skala ma swoją specyfikę. W 1/350 ogromna większość modeli ma relingi w wersji z dolną, poziomą listwą którą się przykleja do pokładu. Jest to jakiś kompromis między odwzorowaniem rzeczywistości i wygodą modelarza. Relingi, gdzie tej dolnej beleczki nie ma, istnieją - ale jednak w mniejszości i wydaje mi się, że przez ogół modelarzy odbierane są jako mniej przyjazne. Rozwiązanie z wolno stojącymi słupkami i przelotkami to dla skali 1/350 hmmm... ewenement i pewnie 95% z nas, przyjdzie szukać zamiennika z uniwersalnych zestawów relingów. Ostatnia sprawa. Uwaga wspólna z modelem Jaskółki ( @Sampo) . Zgadzam się z @M.A.V. Drzwi, pewnie niektóre luki (ale zwłaszcza właśnie drzwi!) o wiele lepiej wyglądałyby jako trawione. Miałyby ostrzejsze detale, byłyby bardziej wyraziste. Serdecznie do tego namawiam w przyszłości. Zwłaszcza, że Twoje blaszki są cienkie i delikatne, więc takie drzwi za grube nie będą. Przecież dużo firm z akcesoriami produkuje właśnie fototrawione drzwi. Oczywiście, w takim przypadku w modelu trzeba wówczas zaznaczyć pozycjonowanie drzwi czy to w postaci wgłębnej ramki, czy właśnie minimalnego wgłębienia. Pozdrawiam, Michał
  15. Dzięki za odpowiedzi. Moje myślenie szło właśnie w kierunku temperatury, ale trochę obawiam się, że przyciskając model, maewrując nim jednocześnie zniszczę detale na jego powierzchni. Pożyjemy - zobaczymy. @laskonogi - uważasz, że już przy 30 stopniach żywica zacznie mięknąć?
  16. Bardzo to wygląda smakowicie. Czy mógłbyś uchylić tzw. rąbka na temat malowania spodu metalikami?
  17. Problem jest skomplikowany. Mikołaj jest moim wiernym kibicem, interesuje się historią, militariami (podobnie jak przyrodą, polityką i uffff.... przestaję być dla niego partnerem do rozmowy, a zwłaszcza dla jego pytań!) więc interesuje go żywo to co robię, pyta, doszukuje sobie różnych informacji w telefonie. Brakuje mu natomiast cierpliwości i hmmm... determinacji? do samodzielnego zbudowania modelu. Więc trochę mi czasem pomaga przy tym, co akurat robię - a to wytnie części, a to coś sklei. Może jeszcze dorośnie, ale nie mogę go naciskać, bo się zrazi i obaj tylko na tym stracimy. Z ptaszkiem jest tak że mi się mocno wybananił kadłub po odcięciu od podpór - zarówno góra jak i dół. Trochę mi to ostudziło zapał. Przemyśliwam jak to poprostować i nad koncepcją budowy (zostawić do linii wodnej i iść w mini - dioramkę z nabrzeżem, czy kleić dwa kawałki kadłuba , a potem na podstawke go i już!). Jak skończę Hibiskusa to się wezmę za oprawianie ptaka i na pewno nie zawaham się go Wam pokazać. Michał
  18. Dajemy radę! (ok.80 cm) (ale na moim sekretarzyku - warsztaciku to już nie w pełni...) Na razie to jakieś początki nieśmiałe - oklejanie blaszkami, surfacer itd.
  19. Chetnie bym się z Tobą pokłócił, ale nie bardzo mogę. Zwlaszcza, że mowisz dokładnie jak moja Żona. A z Wami obojga naraz kłocić siły się nie mam, tym bardziej że przyznaję Wam rację. Tyle jeśli chodzi o pryncypia. Zaś jeśli idzie o realia - straaaaasznie mi się już nie chce i nie wiem czy znajdę w sobie siłę żeby to zmienić. (no i Żona uzna mnie za wariata większego niż uważa dotychczas!). Powoli też już kuszą inne pokusy... Ale dzieki za opinię, masz rację.
  20. PRYMAAPRYLYS! Tak jeszcze kombinowałem przy podstawce, aż... przedobrzyłem i przekombinowałem. Przestała mi się podobać. Postanowiłem zrobić drugą, może nawet trochę lepszą? Zacząłem od wykonania z balsy skrzyneczki do której czesciowo schowa się podstawka - płytka ze styroduru. Pomalowałem ją na bardzo ciemno szary kolor. Wysokość cokołu dobrałem tak, żeby na koniec zmieściła się tabliczka z nazwą okrętu, która już czeka na koniec budowy. Płytę styrodurową docinałem i obrabiałem za pomocą noża elektrycznego. Zestaw takich narzędzi (noże do cięcia styropianu) można kupić za stosunkowo niewygórowaną sumę (ok. 60 zł). W podstawce v.2.0 zamierzałem od razu wyrzeźbić zarys fal od okrętu. To właśnie m.in. przez ich brak porzuciłem poprzednią podstawkę. Odkosy które próbowałem zrobić wyłącznie z żelu nie podobały mi się. Nie mam szczególnego czucia morza i motoryki fal. Jak zawsze w takim przypadku obejrzałem trochę zdjęć prawdziwych Flowerek, żeby zorientować sie, jakie tworzą fale na niezbyt wzurzonym morzu. To najciekawsze zdjęcia: Powstał szkic, następnie w ruch poszło "elektryczne dłuto" z wspomnianego zestawu: Powstałe nierównosci wyrównywałem rozwodnioną masą modelarską. Poszło kilka warstw. (poniższe foto z prac nad wersją 1). Z czasem w wybranych miejscach (odkosy, kilwater, obszary zmąconej wody) dodałem żelu z kulkami który po wyschnięciu stworzył nierówną, zmąconą powierzchnię. (poniższe foto z prac nad wersją 1). Tym razem na płytkę nakleiłem porozcinaną chusteczkę higieniczną. Wyrównała ona niektóre wyrwy, ale jednocześnie nie zniwelowała całkiem rzeżby fal i granulek. Jako kleju użyłem rozwodnionego i wymieszanego z farbą medium błyszczącego i odrobiny kleju Miga (wikolopodobny). Substancja była półkryjąca i zacząłem widzieć jakiś kolor. Potem naniosłem dalszych kilka warstw tej sustancji + jeszcze trochę granulek. Od pewnego momentu nie malowałem już przestrzeni wewnątrz obrysu wyznaczonego przez fale dziobowe. Dzięki temu woda w tym obszarze miała nieco jaśniejszy odcień i była bardziej zróżnicowana kolorystycznie, co dobrze imitowało jej ruch wywołany przez okręt. Potem starałem sie uformować odkosy przy kadłubie, dodałem miejscowe rozjaśnienia wody i pianę do wykonania której użyłem specyfiku Green Stuff World: Sea Foam texture. Piana dobrze pokrywała wypukłosci utworzone przez wcześniej kładzione kulki. (Model jeszcze czeka na ostateczne brudzenie i przytwierdzenie) Teraz, jak się patrzę na moją podstawkę, to mam wrażenie, że strasznie duzy jest ten kontrast ciemnej wody i bialej piany i może warto byłoby tę biel jakoś przygasić. Ale już boję się zepsuć. A która wersja podstawki jest lepsza? Oceńcie sami. Poniżej - poprzednia, v.1.0.
  21. Garść funciaków na konto Airfixa. Po prostu. Nie siedzę w temacie Bf-a, ale skoro jest dobry Eduard, to po co sobie głowę zawracać Airfixem? Na przykładzie ich Mosquito PR.XVI którego mam i rozgrzebałem: WSPANIAŁY, genialny art-box - który mnie oczarował i skusił. Fajny wybór kalkomanii i malowań. Niektóre miejsca w kokpicie istotnie dobre, ale detale podwozia bardzo toporne, do wykonania samemu, toporne ramy oszklenia (co już jest trudne do samodzielnej poprawy). Model oczywiście skończę, ale generalnie - czar prysł. Z teo co piszesz - ten ich BeeF jest podobnie irytująco nierówny. A co do kwestii różnic w cenie. Biorąc pod uwagę, że model robimy dajmy na to 2 miesiące, to chyba rozkładając to na taki czas i na przyjemność z pracy - tak, wolę wydać trochę więcej.
  22. Kolejna nowość w coraz bardziej szkutniczej skali 1/144: NeOmega Resin zapowiada brytyjską łódź torpedową Fairmile D. Info za ichniejszym facebbokiem, tzmże rendery i fotki zdjęć: NeOmega Resin | Hinckley | Facebook Michał
  23. socjo1

    B5N2 1:48 Hasegawa

    Podobno najczęściej Eskimosom (raczej powinniśmy mówić - Inuitom) w noc polarną.
  24. A co jest?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.