Skocz do zawartości

socjo1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez socjo1

  1. Czy słusznie miarkuję, że np. USS Texas by Ci się podobał?
  2. A to trudne byłoby jednego przeflancować na drugiego samodzielnie?
  3. W dodatku umiera podobno ostatnia... Na razie to cieszę się jak dziecię na Dildosa. I na wiele upojnych wieczorów sam na sam z nim (no, może zaangażuję syna do pomocy). Za to akurat Panowie Nelson i Rodni jakoś bardzo mnie nie grzeją. Albowiem w panach co do zasady gustuję mniej. Za to jak w przyszłości Dragon czy jakikolwiek inny producent będzie uprzejmy zrobić porządnego niszczyciela klasy J/K/N z którego mógłbym zrobić naszego Pioruna, czy lekkie krążowniki klasy Town, no to wówczas... no to wówczas jedynie muszę wymyślić, jak tu żyć ze 200 lat w jako takiej koordynacji wzrokowo - sensorycznej, aby móc to wszystko, co sobie zamiaruję, zlepić do tak zwanej qupy. Czego i Wam najserdeczniej życzę. Michau.
  4. Zbyszku - fotelik, tablica i ten panel po prawo od niej to z zestawu? Bardzo apetyczne!
  5. Nie wiem... Ale jest nadzieja, że się rozkręcą!
  6. Tylko że po ich strategii rozwoju widać, że ryzykowne tematy i polonika sobie odpuścili na dobre, skupiając się na mainstreamie.
  7. Uraziłem Cię- przepraszam, jest mi przykro. Najlepiej byłoby, gdybym głosu nie zabierał, no ale cóż, stało się. Nic mi do tego jakie modele robisz - grunt, że sprawiają Ci one radość i satysfakcję. Naprawdę, uważam że jest to najważniejsze w naszym hobby i cieszę się, że mimo różnic pasja nas łączy. Natomiast nic nie pisałem o dodatkach w moim poście. Całą resztę (o niechlujstwie pana drukarza i o tym, że przygotowanie tych modeli do odpowiedniej jakości przez modelarza znacząco wykracza poza modelarskie ABC) wyrazili precyzyjniej i w sposób bardziej kulturalny inni Koledzy. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam, Michał
  8. Moja pomyłka, nie było tematu. Pomieszał mi się Maskol i pochodne które nie dawały efektu który by mi odpowiadał, z chipping fluidem.
  9. Czemu ma być?
  10. Czy gdzieś można zobaczyć efekty Twoich poczynań? Chętnie bym popatrzył, może czegoś się nauczył. Bo jedno opowiadać o zaawansowanych konwersjach, czasochłonnych poprawkach i cudzym lenistwie, a drugie - zaprezentować, jak się to wykonuje w praktyce i jak wygląda finalny efekt. Innymi słowy- ciekaw jestem, czy Autor ma pojęcie, o czym pisze.
  11. Kupimy i Very Fire jak wyjdzie kolejny krążownik, czyli bodajże San Juan. A na Trumpka bardzo narzekać nie będę. Na Britku ktoś ostatnio pokazał warsztat z Glorie (chyba tak to się pisze?) i to jest dopiero kaszaniasty. model. Dodatki 3D i tak będą grane, więc jakoś bardzo płakać nie będę. Choć poczekam raczej na Argonauta (nowsza konfiguracja) - jeszcze ostatecznie nie zdecydowałem, który okręt będę chciał zrobić.
  12. Pierwsze rendery i foty rzeczywistych części HMS Naiad typu Dido od Trumpka w 1/350. http://www.trumpeter-china.com/index.php?g=home&m=product&a=show&id=3977&l=en
  13. Ja to mam wrażenie, że u Airfixa zawsze jest dużo tych detali, dużo, ale jakieś takie zawsze są one pulchne i z deczka klockowate. Podobnie a nawet bardziej linie na powierzchni.
  14. Jest szansa, że wówczas Twój model będzie wyglądał jak dziku - Rambo.
  15. Kojarzę serie malowanek w Modelarstwie Okrętowym, ale nie kojarzę, żeby tam były dobre plany. Była też w dwóch numerach seria monografii o brytyjskich niszczycialach. Może tam się jakieś informacje znajdzie. A Może plany były w serii Profile Okrętowe? Dobre, stoczniowe plany są też w serii British Warships... wydawnictwa Seaforth.
  16. Jak już wiesz, co i jak ma wyglądac, to sobie poprzeglądaj warsztaty, galerie - tutaj, na stronie KFS, na stronach zagranicznych. Techniki są podobne. Producenci chemii w rodzaju AK Interactive czy Ammo Mig mają też na stronach swoje sekcje poradnikowe. Dużo różnych tutoriali znajdziesz na Youtubie. Załóż warsztat, pokazuj i pytaj. Siatka fotorawiona - Part robi takie, Aber, inni producenci pewnie też. Trzymam kciuki!
  17. Pewnie, że nie. Młoda, mała firma, to sama nie wie w co inwestować. Jak dla mnie, to oni jednak w ogóle nie robią tego dla zysku. Albo jest to pralnia brudnych pieniędzy, albo typowa dla nich afirmacja brunatnego totalitaryzmu. Holowniki zawsze na propsie, to też wiadomo. Sam bym kilka przygarnął i lepił, lepił. Ale widzisz - pomysł na biznes masz, a to dziś najważniejsze. Już prawie jesteś Rockefeler.
  18. Modeli jak modeli. Przesyłki książek również - i również zdarza się zapłacić cło nawet za książkę. Oraz czeka się nawet miesiąc. No cóż - sami chcieli, a teraz płaczą...
  19. Tylko który z nich jest tu jest wędkarzem, a który obiadkiem? Ta koncepcja bardzo mi się podoba. Wodę jak żeś formował?
  20. Bo jest dobrym dodatkiem dioram morskich i portowych, a w 350 dobrym kontrapunktem do większych jednostek lub pomysłem na szybki projekt?
  21. Na przykład to? HMS ASTUTE 1/350 - Ready for Inspection - Maritime - Britmodeller.com Albo to:
  22. To fajny model, długo za mną chodził, ale się nie dałem Z tego co wiem jego autor niestety zmarł w czasie prac nad modelem i dlatego jego wydanie było mocno opóźnione/ w dość ograniczonym nakładzie. Niszczyciele W i V dają wspaniałe możliwości konwersji, ciekawych malowań itd. Były opracowane w długiej serii "Modelarstwa Okrętowego". Były wołami roboczymi w pierwszych latach wojny przeciwpodwodnej na Atlantyku (np. sławny Vanoc) kilka przebudowano na eskortowce długiego zasięgu (usunięcie jednego z kotłów i przedniego komina - wyglądały wybitnie... głupio!, za to wstawiono zbiornik paliwa, na pokładzie potężne zapasy bomb głębinowych i miotaczy). Ciekawe też były konwersje na wersje przeciwlotnicze które zwykle pływały w konwojach na wschodnim wybrzeży W. Brytanii (większe zagrożenie niemieckim lotnictwem). Zwykle uzbrojenie obejmowało dwie zdwojone "102", pom-poma 40 mm i lżejsze uzbrojenie p-lot. Mike ze Starling Models odgrażał się, że w tym roku wypusci taki właśnie p-lot niszczyciel w 1/350, ale jego zapowiedzi zwykle odwlekają się znacznie w czasie. Dzieki za In-boxa!
  23. Działaj, działaj. Każde wyjście ze strefy komfortu poszerza Twoje doświadczenie, a zrobione kilkakrotnie, kiedy eksperyment staje się rutyną- buduje pewność siebie. Co do wycinania otworów przelewowych. Ja zapewne od wewnątrz najpierw znacznie pocieniłbym tworzywo jakimś dremeloidem. Tak, żeby widać było prześwity pod światło, np. lampy. Raz, że takie cienkie krawędzie generalnie wyglądają lepiej "prawdziwiej", a dwa- łatwiej potem wycinać lub wiercić w tak przygotowanym materiale. (Uwaga na obroty, żeby nie stopić plastiku!). Potem wiertłem dwie- trzy dziury w każdym otworze, ale koñcowe wyrównanie- skalpelem. Ewentualnie można też na koniec zapędzelkować delikatnie klejem typu extra thin który wygładzi nam krawedzie, wiórki itd. Będziesz robił jakiegoś washa, lub inne zabiegi z dziedziny weatheringu? Michał.
  24. Chłop ma od rana pełen pakiet emotikonów, to rozrzuca je randomowo, ot co.
  25. socjo1

    PZL P.11c 1/72 Arma Hobby

    Twoja robota piękna. A kto Panu ten silnik tak s...epsuł?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.