Pamiętam, że kolega w Mikrusie maskował „bulaje” w Chinooku po prostu kroplami maskolu, więc jakbyś dostał uczulenia na folię to masz alternatywę.
W okolicach 1991/92 profesor Maryniak (dusza człowiek) omawiając wypadki SP-LAA i SP-LBG sugerował, że rosyjski wywiad gospodarczy zerżnął VC-10, którego profesor oceniał jako konstrukcję raczej nieudaną.
Ze wszystkich moich lotów na pokładzie IŁ-62 najbardziej pamiętam trasy Moskwa–Chabarowsk i Chabarowsk–Moskwa. Żywych zwierząt nikt nie wiózł, ale pamiętam nastolatka przewożącego midi wieżę. Poza tym, że w obie strony nie spałem, to z Moskwy pamiętam fantastycznie krótki rozbieg An-72 na sąsiednim pasie, a z Chabarowska Tu-95 stojące w wojskowej części jak na przeglądzie wzdłuż drogi kołowania na wspólny wojskowo/cywilny pas.