Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 362
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Kolejny odnaleziony zabytek. Model marzenie z tamtych lat. Inny bo bez czerwonych gwiazd, nie czechosłowacki, nie z NRD i nawet bez szachownic. No i ten kształt. Mój egzemplarz to trzecia edycja, pochodzi z połowy lat osiemdziesiątych i nawet nie pamiętam czy w tym pudełku był u nas dostępny w CSH. W środku klasyczny srebrny plastik i biała kultowa podstaweczka. No i oczywiście klej:
  2. Pozwolę sobie dorzucić zdjęcia mojego egzemplarza. Nawet nie pamiętałem że miałem jeszcze jednego nie zrobionego. Przy okazji przypomniałem sobie ceny modeli KP z początku lat osiemdziesiątych. Te w mniejszych pudełkach jak Delfin, Avia B534, Ła-7 kosztowały 45zł, większe jak Ił-10, Letov 328 były po 55zł, a największy Aero C-3A kosztował 75zł. A tym czasem piękny, łososiowy Delfin:
  3. Uzupełnieniem zdjęcia odnalezionego kadłuba, nawet nie pamiętałem że wierciłem wydechy. Wintydż pełna gebą, rok 1989:
  4. Przetrzepałem dzisiaj szafki i szuflady u moich rodziców i oto efekty, tutaj wrzucam wkładkę tytułową z Harriera vacu i pudełko po Migu-21 Plasticarta które mnie mocno wzruszyło. Koniec lat siedemdziesiątych, cena 19zł i te ulubione przeze mnie miniaturki na bokach pudełek, nic więcej nie trzeba było do szczęścia. Żadnych aerografów, nitowadeł, farb, płynów pod kalki i innych pierdół. Ale się rozmarzyłem :
  5. No i świetny temat na start, dobrej wczesnej Złośnicy w tej skali nie ma. Mam nadzieję że będzie też wczesna wersja z dwułopatowym śmigłem.
  6. No, ciekawie to wygląda .
  7. No jednak nie. Śmigła Rotol trzy i więcej łopatowe były drewniane o konstrukcji przekładowej, tzw. Jablo ze świerka lub jodły.
  8. Dorób bo są dość efektowne w tej maszynie. Mój też dostał te barwy, ale z powodu awarii kalek cudownie przemienił się w Texas Longhorn'a.
  9. Duży plus za rzadkie malowanie, mały minus za otarte do gołego metalu drewniane śmigło . Całość na tak .
  10. Znalazłem w sieci zdjęcia ciekawego polskiego modelu. To Dewoitine 520 w skali 1:72, firmy mi nie znanej, prawdopodobnie PD, numer katalogowy A-3. Model-hybryda tak jak wczesne MPMy, kadłub i ciekawostka, tylko dolna część skrzydeł vacu, reszta wtrysk. Kompletnie go nie kojarzę, jakoś nigdy nie wpadł mi w ręce. Ciekawe też były zapowiedzi na boku pudełka: P-39 i P-47. Ktoś pamięta tą firmę lub inne jej modele?
  11. To my prawie sąsiady, a dioramka rewelacja. Uwielbiam takie klimaty .
  12. barszczo

    Mil Mi 24W, Zvezda, 1/72

    Malowanie mocno na tak, świetnie wyszedł .
  13. Zgadza się. Ale biorąc pod uwagę ile widać przez wentylator, to w zupełności wystarcza taka płaskorzeźba.
  14. Zapowiada się ciekawie .
  15. No to na przełamanie niemocy pierwsze wycinanki. Przygotowane wnętrze pod malunki:
  16. barszczo

    HO 4S-3 , Italeri 1/72

    Ależ pokrak, fajny model będzie .
  17. Przejrzyj jeszcze wstecz wątek"Jak hartowała się stal". Tam jest reszta numerów które mam i kupa fajnych wspomnień. Dużo czytania ale warto.
  18. Przedostatnia porcja klubu 1:72 z papierowej Skrzydlatej Polski. Trzy razy P-38 Lightning i trzy razy F-14A Tomcat. Numery: 43, 44, 45, 46, 47 i 48/1990:
  19. Świetny. Trochę innych kolorów i inne znaki rozpoznawcze, a oklepany temat robi się naprawdę interesujący .
  20. Teciaków zabawek było parę rodzajów. Tego twojego akurat nie pamiętam, kolega miał całkiem dużego z otwieranym włazem mechanika-kierowcy, a mój był trochę mniejszy z pojedynczym włazem na wieży. O taki właśnie (zdjęcia z sieci):
  21. Spoglądając na tą składankę, przypomniała mi się czechosłowacka Dubena i jej małe pasażery. Na składance jest Tu104, DC-7 i F.27 z tej firmy. Pamiętam je w SH, w moje łapki wpadł jedynie Caravelle. Do dziś pozostały mi z niego jedynie szpilki z których trzeba było zrobić osie kół. Tutaj macie wspomniany model na zdjęciach zapożyczonych z sieci:
  22. Trochę straciłem wenę w temacie A-20, dlatego żeby się rozruszać wystartowałem na sąsiednim forum w konkursie, a budowę będę relacjonował też tutaj. Ma być szybko i łatwo, dlatego Eduard. Będzie z pudełka, dostanie tylko inne malowanie: albo Schopfela, albo Hegenauera, oba ze Stab JG26 bazującego wiosną 1942 roku w St.Omer. Maszyna Schopfela jest lepiej udokumentowana, Hegenauera ma tylko jedno znane mi zdjęcie. Decyzja zostanie podjęta w trakcie budowy. A oto zawodnik: Dodatkowe kalki: I oryginały:
  23. Kolejna porcja rocznika 1990. Dzisiaj modele czytelników, dioramy lotnicze i plany Mi-26, Miga-29 i Hannovera CL-IIIa. Smutne, ale powoli zbliżamy się do końca. Numery: 23, 24, 25, 28, 38 i 39/1990.
  24. barszczo

    Jak-23 1/200 Estetyka

    Był i u mnie razem z Iłem28. I ta fantastyczna podstawka .
  25. Kurcze, tak średnio trafiłeś z odcieniami. Szary ciemniejszy, a zieleń zbliżona do Olive Drab. Może jednak przemalować, bo modelik całkiem fajny?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.