Możesz mieć rację ale niekoniecznie. Wiem , że to inna technologia i inny sprzęt ale silnik Mi-8 można było uruchomić z własnych akumulatorów bez problemów. Fakt, że na Mi-8 jest 6 akumulatorów, ale silnik jest dużo większy więc potrzeba dużo więcej prądu ale też silnik od razu napędza wirnik co go bardziej obciążą ale i z tego powodu rozruch jest dłuższy więc znowu dodatkowy prąd. W tym bolidzie silnik to mniej więcej 1/4 silnika z Mi-8, krótki rozruch i bez żadnego dodatkowego obciążenia. I tutaj sytuacje można porównać rozwiązania zastosowanego na Mi-17. Na Mi-17 podczas rozruchu śmigłowca najpierw uruchamia się mały silnik rozruchowy zainstalowany na śmigłowcu a następnie prądem z tego silnika uruchamia się silniki napędowe śmigłowca i tutaj są tylko dwa akumulatory, które razem są może trochę większe niż ten zamontowany w bolidzie. Bazując na tych informacjach teoretycznie może była taka możliwość ale ktoś może powiedzieć, no przecież to nie jest śmigłowiec, po co mu takie możliwości. Odwracając teraz kota ogonem ktoś może powiedzieć, no dobrze a co się stanie jak dodatkowe źródło prądu padnie, albo się zepsuje albo go ktoś ukradnie, to nie da się wtedy auta odpalić. Fakt uruchamiania silnika z zewnętrznego źródła również niczego nie dowodzi. Jeszcze raz odwołując się do lotnictwa to każdy samolot czy śmigłowiec można zawsze uruchomić z własnych akumulatorów a mimo to gdy jest dostępne zewnętrzne źródło korzysta się z niego żeby oszczędzać akumulatory.
Bez konkretnej wiedzy sami nic nie ustalimy bo jakiekolwiek porównania mogą być mylące. Możemy sobie tylko podyskutować.