-
Liczba zawartości
2 546 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Plastik i blaszki to bardzo dobra inwestycja! Podobno długo się to rozkłada a pieniądze wręcz wyparowują Warto też iść w nieruchomości i robić dioramy miejskie
-
Regulamin i zasady organizacji wystaw i konkursów modelarskich?
TAW odpowiedział KRL → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Tylko powiedzcie mi jaki ma to wszystko sens? Sama nagroda czyli powiedzmy puchar czy statuetka to wartość powiedzmy około 50 -100 zł. A ile kosztuje model na takim poziomie żeby wygrywać festiwale? Pewnie kilka pucharów można by za to kupić i wygrawerować co się chce. Cała wartość takiej nagrody jest w tym, że się ją zdobyło. Że zrobiło się świetny model, który ktoś docenił i wyróżnił bo to chyba chodzi o tą satysfakcję, że zrobiło się ten "kawał dobrej, nikomu nie potrzebnej roboty". Takie mamy raczej hobby, że po zdobyciu nagrody za model nie będą nas pokazywać w tv, ludzie nas nie będą rozpoznawać na ulicy, nie zaimponujemy tym płci pięknej ani też nie wzbudzimy zazdrości sąsiadów czy kolegów z pracy. Tylko ta satysfakcja nam pozostaje i może jakaś rozpoznawalność w dosyć niszowym środowisku modelarzy, do którego taka osoba wystawiająca kupione modele się w ogóle nie zalicza. Kolekcjonerstwo i modelarstwo to zupełnie co innego. Jak się okazało chwała była krótka, a obciach będzie wieczny... -
Szczerze mówiąc nie śledziłem jak powstawały te kropki ale ta sama powierzchnia była malowana 15 minut wcześniej kolorem i było ok. Nie było czym w tym czasie zanieczyścić modelu. Kawałek kiedyś pomalowanego hipsu wyciągnięty z szafy i znów kropki się pojawiały. Problem raczej jest w tym, co wylatywało z aerografu czyli lakier albo rozcieńczalnik. W środę prawdopodobnie będę miał okazję zasiąść do malowania to może się rozwiąże problem. Będzie już oryginalny MLT i w razie potrzeby nowy, nieużywany słoiczek GXa.
-
@zarukDowodów nie mam, ale malowałem kolor na starej butelce wamodowskiego rozcieńczalnika bez żadnych problemów i po nałożeniu koloru ta butelka się skończyła. Do rozcieńczania lakieru musiałem otworzyć nową. Słoiczek tego lakieru był już kiedyś bezproblemowo używany. W czasie malowania żadnego plucia nie było, nic nie zatykało, parę farfocli się przykleiło jak zawsze, ale takie kropki wyszły mi po raz pierwszy. Kompresor tłokowy z butlą i odwadniaczem. Jedyną zmienną w tym wszystkim była ta buteleczka rozcieńczalnika. A jak sobie pomyślę, że zamienili już wcześniej etykiety z płynami do kalek to czemu by nie inne na przykład... Zamówiony już oryginalny MLT a ten rozcieńczalnik wamodowski będzie służył jako tool cleaner - być może nim w istocie jest
-
Dzięki, kciuki się przydadzą - jestem wciąż dobrej myśli. Maski na kabinę to dedykowane od Eduarda +maska w płynie. Ogólnie pasują jak ulał poza szybą od drzwi pilota.
-
Model z charakterem! Brudzenie genialne - zróżnicowane i bez przesady sprawia, że dzieje się na tym pojeździe bardzo dużo bez sztuczek na etapie malowania. Jednak da się zrobić atrakcyjny jednokolorowy model bez modulacji itp.
-
Jakbym miał do niego kalki to też bym na niego postawił Napisz coś o tych gąsienicach - ile miejsc do odcięcia/szlifowania, jak są łączone (może zdjęcie instrukcji), czy pracują lekko czy się blokują, jak się składają itp.
-
No to daję! Najpierw miękki preszejding. I potem Tamiya XF-13. A na koniec GX 112 pod kalki jak wiele razy wcześniej... i zonk! Takie kropki mi powyskakiwały jakby lakier nie chciał na nie siąść. Nie pomogły kolejne warstwy i na sucho i na mokro. Próbowałem na zupełnie niezwiązanym z tym modelem kawałku plastiku i to samo. Lakier z tej buteleczki był już kiedyś bez kłopotów używany - ale do lakierowania musiałem rozpocząć nową butelkę thinnera Wamodu. No cóż - kupię teraz oryginalnego MLT i spróbuję to pokryć jeszcze raz przed kalkami, a jak nie, to ostatecznie ten efekt i tak mocno wytracę olejami i końcowym lakierem matowym.
-
-
Są fabrycznie nawiercone - zdjęcie nieostre.
-
Dobrze zdezelowany - jak z obrazka A dzięki terenowi i barierkom, niektóre zdjęcia z poziomy gruntu można pomylić z rzeczywistością.
-
Piękny, szczegółowy - cudo! Realny tak, że wsiadać i lecieć.
-
Ostatni post z budowy. Przybyło trochę na przodku. Na tyłku też przybyło. Uzbrojenie na skrzydłach zgodne z konfiguracją Husarza 739. UPK-23 od Eduarda - w zestawie nie było I koniec budowy. Ogólnie wygląda to tak: Sam zestaw Trumpetera oceniam dosyć średnio. Spasowanie takie sobie, a jeśli chodzi o opcję totalnie pozamykaną to trzeba trochę popracować nad częściami żeby to się jakoś zgrało. Także piłowanie, szpachla i doklejanie pasków plastiku - tutaj Trumpeter mógł się bardziej postarać Jeśli chodzi o odwzorowanie śmigłowca który dali sobie na boxarcie, to brakuje wielu detali na ogonie - anten i przede wszystkim wyrzutni flar . Zwieńczenie głównego rotora (ten kapsel na szczycie) też powinno wyć wyższe. Jeśli chodzi ogólne odwzorowanie Mi-24, to na pewno brakuje charakterystycznego "wykręcenia" kadłuba, sposób osadzenia okrągłych osłon przy wlotach powietrza (?) też nieprawidłowy, brak otworów przy dyszach wydechowych no i kształt obudowy reflektora po lewej stronie kabiny załogi mocno odbiega od rzeczywistości. Poza tym bardzo ubogie uzbrojenie do podwieszeń w zestawie. Poza wyraźniejszymi liniami podziałowymi i tym, że model jest przenitowany (niestety nity wklęsłe) to chyba niczym nie góruje nad Zvezdą w tej skali. No może jeszcze zestawowy kokpit wygląda lepiej. Cena dwa razy wyższa niż Zvezda a doświadczony modelarz, który jest wprawiony w nitowaniu i ryciu linii ze Zvezdy wyciągnie prawdopodobnie o wiele lepszy/bardziej merytoryczny model. No i wybór waloryzacji do Zvezdy o wieeele większy - nawet kalkomanie z wypukłymi nitami. Coś tam starałem się poprawić, parę elementów odpuściłem, żeby bardziej nie zepsuć - wyszło jak wyszło, teraz trzeba malować.
-
1:35 Jugosłowiański warsztat teciakowy - 2x T-34-85
TAW odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Ruski tank z amerykańską półcalówką i do tego ta guma - dla mnie bomba!- 150 odpowiedzi
-
Dorobiłem trochę kabelków przy rotorach. Parę pokryłem podkładem dla sprawdzenia jak wyszło. Wygiąłem też łopaty wirnika, żeby wyglądały na śmigłowiec w locie. Dorobiłem otwory zaznaczone na niebiesko bo producent o nich zapomniał i zmieniłem układ tych okrągłych elementów przy wlotach powietrza i dodałem charakterystyczną rurkę (zaznaczone na czerwono). Model nadziany na kija i na razie bez kleju osadzony na podstawce. Podstawka jest jeszcze w niebieskiej folii ochronnej - po zdjęciu będzie bezbarwna. Tak mniej więcej będzie wyglądał pozycja lecącego śmigłowca. Mniej więcej bo póki pręt nie jest przyklejony to waga modelu trochę ściąga go na przód i w bok. Po przyklejeniu pozycja będzie jeszcze minimalnie skorygowana na prosto. Bedę też musiał skrócić pręt o około 1,5 cm żeby zmieściło mi się to do półki. Już ostatnia prosta w budowie modelu - zostało tylko uzbrojenie i antenki. Parę z nich trzeba będzie jeszcze dorobić bo Trumpek dał zupełnie inną wersję niż ma na boxarcie, ale to raczej nie powinno być trudne.
-
Dzięki wielkie! Jak się wie czego szukać to da się znaleźć... i już się znalazło
-
Trumpeter daje bardzo mało uzbrojenia w zestawie - dokładnie to tyle ile widać na poniższym zdjęciu: O ile wiem, że te żółte tuby są wykorzystywane w naszych śmigłowcach (w husarzach też), to tego zasobnika zaznaczonego na czerwono nie widziałem na żadnym zdjęciu naszych Mi-24. Czy ktoś wie czy takie zasobniiki są wykorzystywane przez nasze lotnictwo i czy jest w ogóle możliwość, żeby husarze mogłyby z nimi latać? Jeśli nie, no to zostanie chyba tylko z samymi tubami chyba, że uda się odkupić od kogoś najbardziej akuratne zasobniki z egzemplarza jaki będę chciał zrobić:
-
Jak widzę z gąsienicami wszystko zależy od światła. Te na poziomej płycie się mocno świeca a te na pionowej fajnie przyczernione.
-
Osprzęt wygląda super, a co do gąsienic to czy jak na zapasowe to nie wyszły zbyt metaliczne?
-
Bardzo ciekawy, takiego modelu jeszcze nie widziałem. Bardzo fajna blacharka jak to zwykle u Ciebie a w malowaniu idzie poszaleć i wewnątrz i na zewnątrz. A propos malowania to będzie takie jak na obrazku? Bo bardzo efektowne jest to połączenie żółtego z szarym.
-
-
Jest jak jest i dobrze jest A będzie jeszcze jakiś szary wash do podbicia detali?
-
Bardzo fajna waloryzacja, mnóstwo dodatkowych detali, dobre malowanie połączone z nienachalnym brudzeniem - podoba się i to bardzo
-
Ilość i jakość samoróbki to miód dla oczu. Tylko w jednym maleńkim detalu mam jeszcze pomysł na poprawkę bo zapomniałem wspomnieć wczesniej - można wywiercić dziurkę w rączce lawety KMu tam gdzie jest gumowa nakładka. I to tyle co się mogę wtrącić bo przy całej reszcie tej wspaniałej roboty wymiękam i czekam na malunki.
