Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Ciekawe propozycje miniatur w 144. Dla mnie najciekawsze są modele: VVA-14, Łuń i KM. To prawdziwe dziwolągi J oryginały :). Z ekranoplanów mam w 144 w swoich zbiorach mam A-90 Orlyokok ze Zvezdy/Revella.
  2. Model już pomalowany jedynie poskładać parę elementów... Hmmmmm trochę to zabawkowe podejście albo diecastowe. Mam takiego Drakena w 144 już pomalowanego i z kalkomaniami i też mnie czeka zabawa z tym malowaniem. Może wystarczy przeszlifować papierem ściernym i położyć nowy podkład ? Jak dla mnie dość dziwaczne podejście producenta. Zdecydowanie wolę niemalowane modele.
  3. Ciekawa dyskusja i trudno się z wieloma faktami nie zgodzić. Ja również zauważyłem jak łatwo i przyjemnie pracuje się z 72 po przejściu ze 144, która stanowi spore wyzwanie nawet jeśli jest to model wykonywany wprost z pudełka. Maleńkie elementy dają o sobie znać i dają ostro w kość szczególnie jeśli ma już się pewne osłabienie wzroku. O 144 z waloryzacjami nie ma nawet co wspominać bo to już jest jakiś mikrokosmos i takich mikrusków z takimi poprawkami bez względu na to czy są samodzielne czy aftermarktowe bez lupy czy szkieł powiększających się nie zrobi i najlepiej byłoby je chyba robić pod mikroskopem z powiększeniem rzucanym w czasie rzeczywistym na ekran monitora... Sam wiem jaka to jest ciężka praca i niezwykle szanuję oraz doceniam modelarzy budujących 144 ale ja jednak będę zmuszony porzucić tą skalę na rzecz 1/100 (zdecydowanie większe elementy), 72 jeszcze przez jakiś czas zostaje i docelowo 48. No ale co by nie powiedzieć malutkie jest piękne ! Czekam na efekt końcowy tego malutkiego Fishbeda :). Trzymam kciuki za efekt końcowy :).
  4. Ooooooo jak faaaaaajnieeeeee mam nowego pomysła na model w malowaniu NASA :). Dzięki za podrzucenie inspiracji ale ja swojego zrobię w skali 1/72 z ESCI :). Będę oczywiście obserwował Twój warsztat. Aktualnie pracuję nad Starfighterem w 72 w malowaniu NASA :).
  5. Doskonale pamietam warsztat bar tym 21, którego również skopiowała Academy i jest tak samo kiepski jak japoński pierwowzór. Moim zdaniem wykonałeś naprawdę dobrą robotę patrząc na zestaw wyjściowy .
  6. Porównywałem oba zestawy Italeri oraz Mister Craft/Intech 2 i ewidentnie widać, że to klon zestawu włoskiego co nie znaczy, że nieistniejący od jakiś 20 lat Hobbycraft mógł skopiować również zestaw Italeri. Jednak wątpię w to, że Master/Mister Craft pakował zestaw Hobbycrafta. To jest ewidentnie zestaw powstały z form firmy Intech 2 i raczej nie ma nic wspólnego z Hobbycraftem. Może o tym świadczyć plakietka umieszczona na ramce wlewowej co widać na zamieszczonym zdjęciu. Natomiast masz rację, praca nad tym modelem to prawdziwy masochizm albo sadomasochizm. Jednak nie jest aż tak źle jak np w przypadku Statfightera z Academy będącego klonem zestawu Hasegawa z roku 1963 (!), w którym nie dość, że są super uproszczenia to jeszcze błędy merytoryczne w kadłubie i osłonie kabiny oraz błędy wymiarowe (jak skończę będzie na Facebooku i na Modelworku galeria). To jest dopiero rasowy hardcore ! A reszta modeli, o których wspominasz jest taka jak piszesz z czym się zgadzam oraz dodałbym do tej menażerii jeszcze bardzo ładne modele ESCI w wersjach A i B.
  7. Tamiya to nie jest i nie będzie ale da się coś z tego sensownego zrobić. Zrobiłem ja, zrobił RAV i Focus i daliśmy radę to i Ty dasz radę chociaż będzie to kosztowało Cię sporo pracy ale jak widać na moich zdjęciach efekt nie jest najgorszy :).
  8. Witamy kolejnego uczestnika w naszym projekcie grupowym :). Model, nad którym pracujesz to średnio udana kopia (wykonana przez krakowską firmę Intech 2) zestawu Italeri F-16A/B. Model jak najbardziej sklejalny ale niestety wymagający sporego nakładu pracy by wyglądał na jakimś poziomie. Dobrze zebrać do niego dokumentację, plany w skali 1/72 i części zamienne ze wspomaganego przez RAVa i przeze mnie zestawu Italeri a więc najważniejsza jest w tym wypadku dysza wylotowa, która idealnie pasuje do modelu Mister Crafta. Wypadałoby też albo zmodyfikować albo zastąpić zestawowy fotel fotelem żywicznym albo z innego zestawu. Ten zestawowy w ogóle nie jest podobny do fotela ACES II w prawdziwej maszynie. RAV wspomniał o przesunięciu skrzydeł o 4mm w tył. prosty zabieg ale należy usunąć powstała dziurę za pomocą kawałka plastiku albo dwuskladnikowych mas typu Greenstuff lub Milliput. Usterzenie poziome również należy przesunąć o tyle samo wg planów oraz nadać mu charakterystyczny ujemny wznios. Sporo pracy wymaga połączenie skrzydło-kadłub gdyż tworzy się w tym miejscu brzydki schodek. Nieco pracy wymaga również obróbka połączenia spoin na górnej części kadłuba (uroki zestawów 2 w jednym). Poza tym warto na koniec dodać w łukach podwozia kilka widocznych detali jak akumulator i butla ma gaz oraz wykonać z żyłki wędkarskiej odgromniki umieszczone na końca ch skrzydeł i usterzenia poziomego. Prace nad tym modelem zajęła mi około pół roku ale efekt uzyskałem taki jak na tych zdjęciach. Mam nadzieję, że i Tobie się uda i wyciśniesz z tego zestawu maksimum :). Będę kibicował a ja tym czasem zmykam do swojego Starfightera z Academy (prawdziwy koszmarek) oraz budowanego w tym projekcie Mirage IIIE :).
  9. W kwestii podkładów to ja ze swojej strony polecam podkład Mr. Surfacer 1200 (Gunze), który rozcieńczysz albo Mr. Levelling Thinnerem albo jego wamodowskim odpowiednikiem (równie dobrym a tańszym). Znakomicie uwypukla wszystkie nawet najdrobniejsze niuanse na powierzchni i przy okazji działa jak szpachla wyrównując rysy i drobne zadrapania. Sporo osób poleca również podkład firmy Bilmodel o ziarnistości 4000. Z tego co mi wiadomo jest znakomity.
  10. A to będę musiał sobie kupić :). Tym bardziej, że zajmuję się zachodnimi jetami :). Dzięki za info o tych zestawach.
  11. Sprawdzałeś kolor kokpitu? Czy nie powinien być bardziej zielony zamiast niebieskiego? Sprawdziłem na innym modelu i tam kokpit został pomalowany na szarozielony. Użyłeś chyba zbyt niebieskiego odcienia. Teraz już tego nie poprawisz ale na przyszłość jeśli będziesz robił kolejnego Farmera to myślę, że powinieneś użyć właśnie szarozielonego odcienia do pomalowania kokpitu.
  12. W tym konkretnym wypadku krzywe połówki kadłuba to nie znak Mister Ctarta a Hellera ponieważ model jest sprzedawany w oryginalnym woreczku francuskiego producenta i nie jest produkowany w Polsce. Natomiast modele BF-109 to już jest czysto polska produkcja z polskich form firmy Intech i nie ma co wiązać modeli 109 z przepakami Hellera, Zobaczymy jak to wyjdzie dalej z tym Mirage bo trzeba skończyć trasować linie na wklęsłe bo jak już zacząłem na jednej połówce i skrzydłach muszę skończyć na całości i obawiam się ponownych zniekształceń przy trasowaniu...
  13. Poza kalkomaniami dzisiejszy dzień upłynął na próbach prostowania zwichrowanego kadłuba przy pomocy gorącej wody. Po skończonej „terapii” obie połówki złączyłem kawałkami taśmy klejącej w celu ustalenia poprawionego kształtu nadanego palcami podczas kąpieli we wrzątku.
  14. Dziś dotarły do mnie dwa wspaniałe zestawy kalkomanii do Mirage IIIE i IIIR. Które wykorzystam zobaczymy ponieważ oba schematy są i śliczne :).
  15. Siadam i kibicuję i dopinguję bo zapowiada się fajna relacja z budowy Farmera :). Oszklenie możesz jak Ci wspominałem spróbować zmatowić a potem wypolerować ale z obu stron i wykąpać w Sidoluxie.
  16. Jakimi narzędziami nacinasz linie podziału blach? Będziesz jeszcze te nacięte linie obrabiał ?
  17. Fajny warsztat i fajny efekt końcowy . Podoba mi się :).
  18. No to witamy w projekcie grupowym :), Fajnie, że jest drugi Farmer bo będzie można porównać sobie, która interpretacja będzie ciekawsza i lepsza. Mocno trzymam kciuki i cieszę się, że udało mi się namówić Cię do udziału w projekcie :).
  19. Na Britmodeller znalazłem relację z budowy Aardvarka z zabytkowego Airfixa w 72 i w ciekawy sposób autor tego wątku AdrianMF rozwiązał to dość prosto poprzez wklejenie kawałków uszczelki/pianki w obie połówki kadłuba to w pewien sposób odpowiada rozwiązaniu w prawdziwej maszynie. Musz kupić takie uszczelki z pianką i zrobić to samo. Przyda się do zapchania dziur w modelach Monograma/Revell i Italeri/ESCI. Całość relacji z budowy znajdziecie pod tym linkiem : https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235021314-airfix-f-111e-somewhere-in-england/&tab=comments#comment-2720535
  20. To świetny poligon doświadczalny nie tylko do pracy ze szpachlówką ale i trasowaniem linii podziału blach , scratchem, rozwijaniem swojej kreatywności.
  21. Vista to jeden z ich najlepszych przepaków. Mirage IIIE z Hellera niestety ale ma już zwichrowany kadłub i jego formy pochodzą z połowy lat 70...
  22. No to Twój Fulmar wygląda coraz lepiej.
  23. Linie podziału blach dobrze jest pociągnąć cienką warstwą kleju pokroju Tamiya Extra Thin co daje delikatniejsze brzegi i same linie są wtedy subtelniejsze. Stosuję ten patent i moim zdaniem się sprawdza. Po pokryciu cienką warstwą tego kleju linie nie biją po oczach. Poza tym ja jeszcze oczyszczam linie z tego pyłu, szlifuję i wygładzam powierzchnię i jak już linie są czyste to kładę cienką warstwę kleju. Taką metodę stosuje przy modelu Mirage IIIE, którego budowę relacjonuję w tym projekcie
  24. Fajnie idzie i cieszy mnie, że przerabiasz i dorabiasz elementy do modelu. Ja jednak proponuję Ci wykonanie rurki Pitota z igieł lekarskich wklejonych jedna w drugą i luf działek także z tego materiału. Igły do zastrzyków odcięte i opiłowane wyglądają moim zdaniem lepiej niż ciągnięte nad ogniem plastiki.
  25. W końcu czym zmyłeś farbę? Wygląda to nieźle ale kibicuję dalej :).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.