Jump to content

WujekAlice

Members
  • Content Count

    623
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by WujekAlice

  1. Szału nie ma, ale jest lepiej, ale lepiej jest. Tak - na pewno Academy trochę Froga przypomina, ale to jednak już dużo wyższa półka. Poza tym, czy ktoś robi teraz Ventury oprócz Academy? I czy w ogóle Academy jeszcze to robi? Te wypraski maja 30 lat z obszywem, pamiętam jak w połowie lat 90-tych "surowce wtórne" zbierałem, żeby sobie to kupić, a nie byla to wcale jakaś nowość.
  2. Ta Ventura jest do kitu - skrzydła ma niedopasowane - jak sklecić płaty do kupy to od dołu jest dziura - nie ma się co strzelać, jeszcze są Academy
  3. Chyba tak daleko to nie dotarłem. albo oglądałem i już zapomniałem... Ale sprawdzę. EDIT: Aaa, już pamiętam.
  4. Ładny. Ale te okopcenia koło luf to by mu się pojawiły w ciągu tych kliku dni, które był w akcji?
  5. A to widocznie mnie jeszcze wtedy na forum nie było i nie dotarłem tak daleko do archiwów.
  6. Tu jest fajny artykuł na blogu Army o tym samolocie http://armahobbynews.pl/blog/2019/08/27/szczesliwa-trzynastka-hugona/
  7. Milusie i fajne Tylko qrde jak się nie ma czasu na normalne modele, to za takie trochę wtedy grzech się brać...
  8. Tak dla zainteresowanych polecam książkę Sołonina "Na uśpionych lotniskach" - ciekawa rzecz, można się dowiedzieć sporo fajnych rzeczy o WWS jak jest tam sporo rzeczy natury ogólnej.
  9. Dooobre! Tylko 3 pierwsze zdjęcia źle skadrowane ... Ten czarny pas rozbija kompozycję zdjęcia i niepotrzebnie odwraca uwagę od samego modelu
  10. A to co pod spodem, to nawet jeszcze bardziej da się złożyć.
  11. No bo de facto one były malowane bele czym . Kolory to się pewnie zgadzały - co do zasady zielony tu - niebieski na spód - ale jaki to był zielony i niebieski? Zwykle takie "mniej więcej" żeby jako tako pasowało. Chyba nie myślisz, że sowiecki człowiek był w stanie utrzymać odpowiednie standardy produkcji do tego w czasie wojny? Oprócz tego ZSRR dostawało też farby w ramach dostaw wojennych z USA i Wlk. Brytanii. Ja widziałem wnętrza samolotów malowane na 3 albo 4 kolory - na pewno szary, ale przynajmniej 2 odcienie, srebrny i jasno zielony taki jak IG - może to nawet był IG. Jasne, że pewnych założeń się trzeba trzymać, ale co do samych odcieni nie byłbym specjalnie restrykcyjny. To był ZSRR, tam zupełnie inna logika obowiązywała. Zresztą myślenie sowieckie ma się dalej dobrze - do kotłów w Kuzniecowie (?) zamiast wody destylowanej wlali morską
  12. Tutaj większym wyzwaniem niż brudzenie - akurat w tym momencie dosyć "jednostronne" - będzie odpowiednie pokazanie tego wyblakłego kamuflażu.
  13. A ten dół to nightblackiem czy zwykłą czernią leciałeś?
  14. Znaczy tak, gdyby się upierać, to ewentualnie do koloru wnętrza, ale to sowiecki samolot z czasów wojny - to tu upierać się przy kolorach dajcie spokój , bez jaj Fajny model, fajna robota, fajny brudzing (naprawdę fajny IMO bardzo adekwatny do warunków w jakich zwykle te samoloty działały) i fajne kalki, tylko, ze chyba od samego modelu droższe A lufy skąd wziąłeś? Jakiś zakup, czy igły lekarskie?
  15. Zapowiada się fajnie, a robota z blachami no tak... zazdraszczam
  16. No widzisz, sam mi rację przyznajesz, że kolorystyczny efekt końcowy był różny. Aotaki iro to kilka różnych kolorów - od zielono-żółtego do niebiesko-zielonego - właśnie sobie to kiedyś w googlu sprawdziłem. A wnęki podwozia widziałem malowane naprawdę na różne kolory - od szarego przez metallic blue green do czegoś co przypomina IG. Wynika z tego, że jeśli nie mamy zdjęć, to nie jesteśmy w stanie określić jak dany Japończyk wyglądał w środku. Czyli właściwie każde malowanie się borni- czy to IG, czy metalic blue-green. A jeśli chcemy być takimi wielkimi purystami to trzeba właśnie taki oryginalny lakier sprawić. Albo lecieć po uważaniu kierując się ogólnymi wskazówkami. I biorąc pod uwagę sprawy malowania japońskich samolotów nie możmy zapominać o tym, że japoński przemysł chemiczny w trakcie wojny miał koszmarne problemy surowcowe, nawet "pędzili" benzynę z sosny
  17. A propos jeszcze jedna rzecz na temat malowania samolotów japonskich i tych stosują odmierzone co do kropli mniej lub bardziej wyszukane miesznaki farb: Japończycy przed drugą wojną światową nie specjalnie dawali sobie radę z chemią - przemysł chemiczny to nie była ich zbyt mocna strona i teoretycznie takie same farby tylko produkowane przez różne zakłady z pewnością różniły się co najmniej odcieniem. A przykładem jest ta farba od malowania wnętrza, ktora w zależności od samolotu jest inna. Czasami nawet z tej samej serii.
  18. Zdaje się, że to jest dokładnie to co w pudełku AZ Model
  19. Przy okazji grzebania po monografii znalazłem kilka zdjęć poszczególnych elementów płatowca, a raczej płatowców - każdy miał wnęki podwozia w innym kolorze - szare, jak spodni kolor kamuflażu, niebieskie- czyli pewnie metallic blue-green i zielone najbardziej pasujace do brytyjskiego interior green. To tak na temat jakim kolorem malować wnęki. Czyli właściwie trzeba znać zdjęcia samolotu. A pytanie o działka wcale nie było takie głupie (chociaż faktycznie nie zwróciłem na to uwagi, bo ostatnie Zero Model 22 kleiłem jakieś 25 lat temu), bo działka z krótszą lufą to był najpóźniej typ 22 produkowany do czerwca 1942, a zdjęcia pochodzą z 1944 roku - ciekawe ile jeszcze Modeli 22 wtedy było w użyciu? 2 lata - samolot myśliwski tak długo nie żyje, jedynie mógł się ostać faktycznie jako maszyna dyspozycyjna, albo szkolna
  20. Dokładnie - liczynity locuta causa finita
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.