Jump to content
vime22

H&S Ultra + Tamiya

Recommended Posts

To źle obstawiasz.

 

Dyszę rozpycha, kruszy w HS głównie tzw. strzelanie "ze spustu".

Share this post


Link to post
Share on other sites

To już jest zagadnienie o charakterze semantycznym. A faktem pozostaje, że nadmiernie dociśnięta igła (zapewne odruchowa potrzeba zapewnienia szczelności 'tak, żeby nie było wątpliwości') i 'strzały' ze spustu są częstą przyczyną rozkalibrowywania aerografów przez niedoświadczonych użytkowników.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Które mają (pewnie specjalnie-lepiej się części sprzedają) wykonane dysze z tak zwanego (nomen omen po niemiecku) scheiße metal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poleć zatem aerograf, w którym bez obaw można wciskać igłę w opór i potem strzelać do woli ze spustu bez ryzyka rozkalibrowania dyszy.

Mimo wszystko jego użytkownikom odradzałbym stosowanie takich praktyk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strzelanie to po prostu walenie iglicą w dyszę, która jest niestety dość miękka.

Strzelanie, dociskanie, ubijanie, czy walenie młotkiem żeby iglica weszła do dyszy to nie jest wkładanie, jakby nie zasłaniać się semantyką.

To po prostu nieostrożne obchodzenie się z iglicą i dyszą.

Tak czy inaczej, wkładanie dyszy od przodu nie naraża w żaden sposób oringa, natomiast wkładanie iglicy od tyłu jest proszeniem się o kłopoty z iglicą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poleć zatem aerograf, w którym bez obaw można wciskać igłę w opór i potem strzelać do woli ze spustu bez ryzyka rozkalibrowania dyszy.

Mimo wszystko jego użytkownikom odradzałbym stosowanie takich praktyk.

 

Są tacy co twierdzą że w Iwacie dysza jest zrobiona ze stali i rozkalibrowanie jej jest trudne.

Ja jednak mam przed oczami cenę nowego zestawu "dysza plus iglica" (w cenie niezłego aerografu innej marki), więc nie sprawdzam organoleptycznie czy mają rację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będą jakieś łyżki wreszcie malowane czy nie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy! Tylko najpierw trzeba uruchomić proces o którym pisałem wcześniej czyli jednoczesne składanie aerografu i MYŚLENIE.

 

Jeżeli wam powiem dlaczego.. to daremne moje klepanie w klawiaturę. I za tydzień temat się powtórzy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zanim pomaluję moje łyżki (@bożo wpożo: dobre!:D), co to jest to strzelanie ze spustu?:) W sensie, jak niektórzy odciągają spust i puszczają, zamiast powoli zamknąć z powrotem "kanał"?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Producent zaleca aby wkładać ją od tyłu aerografu przodem, co jest znakomitą metodą do zgięcia jej czubka, gdy tymczasem należy robić dokładnie odwrotnie.

.

Bzdura, trzeba być sprawnym inaczej by przy tej operacji zgiąć iglicę.

Dlaczego tak zaleca producent? Wystarczy chwilę pomyśleć.

 

Bożo; moje łyżki znajdziesz w moich galeriach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystarczy że nie zauważysz że Ci się przekręcił bolec od spustu i igła nie przechodzi przez niego, tylko wali czubkiem w metal.

W przypadku wkładania iglicy od przodu takie ryzyko nie istnieje, a niczego innego w ten sposób nie uszkodzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tylko wali czubkiem w metal.

 

Solo, najpierw spróbuj przekręcić ten bolec a później walnij łbem w metal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łyżki będą się malować w sobotę. Natomiast zanim przystąpię do ich malowania mam jeszcze jedno pytanie: Ultra ma teflonowe uszczelki, czy dyszę można zostawić po malowaniu np. na 15 min w Wamodzie, czy lepiej nie namaczać, żeby uszczelka w nie dostała w dupę? Wamod może źle wpływać na takie elementy?

Lepiej namoczyć, czy po prostu przepryskać rozpuszczalnikiem i już?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dyszę możesz moczyć i w acetonie przez kilka dni, nic się nie stanie.

Uważaj tylko na gumowe uszczelki, w zasadzie powinieneś mieć tylko jedną: na air capie, do którego wkładasz dyszę.

Gdybyś go mył w jakimś rozpuszczalniku, to koniecznie zdejmij tę czarną, gumową uszczelkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, ale przy przepsikiwaniu Wamodem uszczelka może spokojnie być na miejscu?

 

W instrukcji znalazłem dość dziwną rzecz: "Press the lever down and insert the needle carefully up to the stop."

 

Czyli sugerują, że przy wkładaniu igły spust powinien być wduszony... robicie tak?:-S

Share this post


Link to post
Share on other sites

No naturalnie że może uszczelka być przy wszelkich pracach z aerografem, bo przecież jak air-cap jest zakręcony, to do uszczelki nie ma prawa dostawać się nic z wnętrza aerografu, tak więc spokojnie.

Co do spustu - tak, powinien być wciśnięty, jeśli iglicę wkładasz od tyłu, bo inaczej trafisz jej czubkiem w metal - tak więc warto uważać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Solo, rozpakowałem właśnie aero, ale żadnej gumowej uszczelki tu nie ma przy air capie:-S Gdzie to powinno być?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma już w Ultrze uszczelki przy air-capie.

Co do iglicy - jeszcze nigdy nie naciskałem spustu przy wkładaniu jej od TYŁU. I nic się nie stało ... Aczkolwiek w początkowej fazie "zabawy" tym aerografem trzymałbym się instrukcji i robił jak piszą. Ja już wiele rzeczy robię 'po mojemu' - nie zawsze zgodnie ze 'sztuką'

Share this post


Link to post
Share on other sites

To możliwe, u mnie na air-capie (na gwincie) kupionym z aerografem też uszczelki nie było.

Gdy kupiłem kiedyś oddzielnie air-capa - była.

Widocznie te zestawowe uszczelki nie potrzebują. Dziwne trochę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do spustu - tak, powinien być wciśnięty, jeśli iglicę wkładasz od tyłu, bo inaczej trafisz jej czubkiem w metal

 

Pamiętam jak kiedyś zadawałeś delikatnie mówiąc "dziwne" pytania. Teraz ewaluowałeś, udzielasz dziwnych odpowiedzi To pierwsze można ignorować, ale to drugie to już takie fajne nie jest. Solo, przecież to są bzdury to trafianie w ten metal. Jak nie obrócony bolec to wciśnięty spust. Weź do ręki aerograf i sprawdź zanim będziesz błyskał wiedzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Każdy! Tylko najpierw trzeba uruchomić proces o którym pisałem wcześniej czyli jednoczesne składanie aerografu i MYŚLENIE.

 

Jeżeli wam powiem dlaczego.. to daremne moje klepanie w klawiaturę. I za tydzień temat się powtórzy...

 

W zasadzie pisałem do poprzednika. Posty się nałożyły.

I też w zasadzie zgadzam się z Twoim dwupakiem czynności. Jednak wiem też, że osoby o żadnym doświadczeniu w obsłudze urządzeń mechanicznych mają odruch dociskania i skręcania za mocno, na wszelki wypadek. Urywają gwinty i łby, zaokrąglają inbusy itp. To jeszcze nie czyni z nich idiotów, to jest normalne, nawet jeśli trafi się gdzieś typ urodzony z kluczem dynamometrycznym wszczepionym w dłonie. Dlatego myślę, że nie zaszkodzi, gdy początkujący użytkownicy aerografu dowiedzą się, że da się uszkodzić ten sprzęt nieprawidłowo go składając i/lub użytkując, zamiast śledzić spór o to kiedy kończy się wkładanie, a zaczyna wpychanie. Nawet jeśli uda się go rozstrzygnąć podając wartość w Newtonach, to i tak bardziej przyda się informacja jak składać aerograf. Bo akurat niezależnie od tego, czy ktoś wsuwa igłę od przodu, tyłu, czy z boku, to i tak na koniec będzie musiał dopchnąć (Hmm..., czy to oznacza że igłę się jednak wpycha, a nie wkłada? Bo jeśli na koniec przyjdzie nam ją 'dołożyć' to pewnie aerografu prawidłowo nie zmontujemy - ot, kilka węgielków do piecyka sporu semantycznego. ;)) ją do dyszy tak jak trzeba, a nie tak jak nie trzeba.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.