krosto Posted October 13, 2020 Posted October 13, 2020 Pewnego razu miała miejsce bardzo ciekawa historia, mianowicie sprawiłem sobie książkę. Nie była to zwykła książka, taka o której się mówi w telewizorze, kuluarach sejmowych, czy na straganie w dzień targowy. Była wyjątkowa na swój sposób. W tytule miała słowo, które już dawno zostało wydarte ludzkiej pamięci, a brzmiało HURECZKO. Nic mi ono nie mówiło, niczego nie przypominało, powodowało jedynie dziwny grymas wokół ust i wzmożone procesy myślowe. Czytam dalej, a tam stoi :”................. historia lotniska Twierdzy Przemyśl” Przemysław Chorążykiewicz, Dariusz Karnas. Myslę- kupię, to może przestanę robić te głupie grymasy wokół ust, bo się ludzie dziwnie spoglądają uchyłkiem. Tak się też stało. Książkę zakupiłem i grymasy ustały. Podczas lektury moją uwagę przykuło zdjęcie wraku Albatrosa D.Va 6796/17 (sierż. Pil. Teofil Krzywik). No wiecie, niemalowana sklejka, lozenge i inne frykasy, myslę sobie: [i]kiedyś go zrobię[/i]!. W założeniu miałem Eduarda w 1:48, ale szybko o nim zapomniałem, pogrążając się w innych, wydawało mi się bardziej istotnych dla dobra ludzkości, projektach. Kilka lat później kupiłem na spółkę z pewnym holendrem, niejakim Jeromem, Albatrosa D.Va od nieodżałowanego WNW pod szumnym tytułem Green Tail Trylogy. Rozdarliśmy szaty, podzieliliśmy łupy, wymienilismy się uprzejmościami, które malowanie nam najbardziej przypadło do gustu i ... minęły kolejne lata. Wtem, niespodziewanie pojawiła się publikacja „Samoloty OAW w lotnictwie polskim”, Mateusz Kabatek, Ks. Robert Kulczyński. Byłem zaskoczony, bo w tejże pracy odnalazłem mojego 6796/17 w jeszcze piękniejszej szacie graficznej. Znowu ten grymas...myslę sobie nie będę już krzywił tej gęby, bo ludzi straszę i powiedziałem sobie w duchu: [i]to jest ten czas i miejsce. Teraz tutaj, na tej ziemi weźmiesz do ręki cążki i zadasz pierwszy cios bezdusznej masie plastiku, zmieniając bieg historri modelarstwa na wieki[/i] Stało się. Człowiek próżny jest to się mu coś tam wydaje Wyciągnąłem WNW, zamówiłem maski i już niemal w pełni szczęścia biorę się do pierwszych szlifów, a tam z zaskoczenia pojawia się, czy wręcz wyrasta niczym nowa odsłona Spita w każdej skali, PYTANIE, a nawet WĄTPLIWOŚĆ. Dlaczego piszą, że lozenge czerokolorowe??? Ja przecież takiego nie mam! I w ogóle, raczej tak nie mogło być fabrycznie, a tak między Bogiem, a prawdą to wszystko wtedy było możliwe, może powymieniali lotki w warsztacie, skoro silnik zmienili, może cały samolot nie jest pokryty jednorodnie , może..może..może. Znowu męczarnie, co robić? Za stary jestem na te zmagania, przecież kilka nocy nie spałem, mało jem, dużo piję, palę trzy pety w ciągu jednej analizy myslowej, brodą suwam już po ziemi. Dramat. Docentem nie jestem, doktoratu z tego jak kiedyś było, a nie jest nie mam. No i ten grymas... Po kilku dniach przyszło ukojenie. Robię z pudła. A co? Nie wolno? Wezmę pięciokolorową, to chyba mnie nikt mnie nie pozwie do sądu, nie uderzy w twarz na ulicy, komornika nie naślę, może nawet nie przeczytać tej całej historii i wszystko będzie jak dawniej Uradowany tą ostatnią myślą przystąpiłem do pracy Mamy siedzisko, różności i trochę więcej różności Zaklejone, zagruntowane wyczekało się tego czegoś, czego producent z odległego kontynentu nie odwzorował. Jakże istotne ma to znaczernie, gdy chcemy pozostawić niemalowaną sklejkę. Dojdzie jeszcze szlif papierem jakieś min 3000 i takie gwoździo-podobne dziurki powinny pozostać w sferze akceptacji wizualnej. Może pomyliłem się w odstępach między dziurkami i ich ilości, ale Wojtek F. dekadę temu, też nie podołał zadaniu ;o) cdn. 2 Quote
Wachmistrz Posted October 14, 2020 Posted October 14, 2020 Pozdrawiam Kolegę! Przez etap wnętrza przemknąłeś jak strzała Winnetou. No i OK, wszyscy wiedzą, jak zrobić wnętrze Albatrosa D.V Ale wrzuć może jakieś profile tego malowania, co chcesz wykonać. Nie mam książki o Hureczce ani o samolotach OAW, a chciałbym zobaczyć, o co chodzi. Quote
krosto Posted October 22, 2020 Author Posted October 22, 2020 Pozdrawiam, Jest taka sytuacja: Zródło: „Samoloty OAW w lotnictwie polskim”, Mateusz Kabatek, Ks. Robert Kulczyński. Wyłącznie do celów prowadzonej dyskusji Zapomniałem o Łukaszu. TaurusModels ma w ofercie różne ciekawe silniki i ich elementy, które wydawało mi się pierwotnie Łukasz kolekcjonuje w jakimś hangarze. Ciągle jednak nurtowało mnie pytanie: po co umieszcze na zdjęciach tą gigantyczną zapałkę? Chwali się, że taką posiada, a inni mogą mu tylko pozazdrościć? No rzeczywiście niebywałe, bo nie widziałem tak duzych zapałek. Przecież taką zapałką może wzniecić całkiem duży pożar i te wszystkie rarytasy spłoną w ogniu. A on się nią chwali na prawie każdym zdjęciu. W dodatku ma kilka , bo główki przybierają raz kolor czerwony, raz niebieski, powjawił się także brązowy. Jakże wielkie było moje zdumienie, gdy dowiedziałem się całej prawdy... Tak więc doposażyłem silniczek WNW w wał rozrządu z sekwencyjną pozycją zaworów. Łukasz namówił mnie jeszcze na świece, ale było to dawno temu i gdzieś je posiałem. Rozżalony dorobiłem własne, uproszczone z mosiężnej rurki, także jak już uświadomiłem sobie, że silnik nie będzie jednak działał, nie pozostało mi nic innego, jak tylko szybciutko podpiąć kabelki, pomalować i pobrudzić dla niepoznaki. pzdr K 2 Quote
Wachmistrz Posted October 22, 2020 Posted October 22, 2020 "Sklejkowe pokrycie... pomalowane kilkoma warstwami lakieru o żółtym odcieniu" - hm, niezła zagwozdka. Ciekawe, jak z tego wybrniesz??? Postawisz na sklejkę, czy na żółć? Podobne "żółtawo sklejkowe" malowanie proponuje też Mirage w Halberstadcie Cl. II. Ponieważ, nie widziałem dotąd żadnej galerii ukończonego w ten sposób modelu Mirage'a, wygląda na to, że wytyczysz szlaki! PS. silnik wymiata. Quote
krosto Posted October 22, 2020 Author Posted October 22, 2020 (edited) Nie będzie żółci, tylko rasowe piękne drewienko. Zrobię to po staroświecku, czyli olejami i warstwowo! Precz z kalkami! pzdr K Edited October 22, 2020 by krosto 1 Quote
Grzes Posted October 22, 2020 Posted October 22, 2020 2 godziny temu, krosto napisał: Zrobię to po staroświecku, czyli olejami i warstwowo! Ja bym prosił o pokazywanie krok po kroku 2 Quote
krosto Posted November 4, 2020 Author Posted November 4, 2020 Malowanie sklejki lubię najbardziej. Zapach olejnych, tłuste smugi, terpentyna..to chyba jakieś pokłosie zajęć z plasty, czy ZPTów, nie pamiętam, ale coś tam w mózgu się zakodowało. Jednak wszystko zaczęło się od kalek Jakąś dekadę temu Pan Van der Rosten miał w swojej ofercie kalki z imitacją słoi, którą zakupiłem do testów na żywym organiźmie jakim był Alb D.III z 7 Eskadry/ Alb D.III 253,36 oraz Halberstadt CL.IV 525/18. Po zakończonym procesie macania nowego towaru, stwierdziłem, że jakieś te słoje takie brzuchate i trochę wyolbrzymione, no i z pewnością nie nadają się do 48. Wybrnąłem, trochę niwelując ich jaskrawość farbami olejnymi. Dobra, więcej nie kupię żadnych kalek, pomyślałem. Spróbuję coś sam z siebie namalować. Szkół jest wiele, ale materiały zasadniczo takie same: farby olejne w różnych odcieniach żółci: ochry,sieny, umbry, sykatywa, rzadki pędzel i ciepliwość na schnięcie pomiędzy warstwami. Wiekszość materiałów mam, tego ostatniego mi brakuje, bo to towar reglamentowany. Wskazane jest również jakieś pudełko kartonowe, najlepiej z otworami lub jak kto woli dziurkami, aby pomalowane skarby sobie bezpiecznie dosychały , bez dostępu wszędobylskiego kurzu. Pamiętam, jak dziś, że tego Alba tak właśnie zrobiłem Natomiast ten Alb wychodzi następująco: pzdr K 2 1 Quote
sebastain Posted November 8, 2020 Posted November 8, 2020 O kurczę! Powierzchnia sklejki robi wrażenie Quote
krosto Posted November 12, 2020 Author Posted November 12, 2020 Kadłub zawerniksowany. Nastepną czynnością mają być zmagania z lozenge WNW na powierzchniach nośnych. Wiadomo gumowy Aviattic to nie jest i łatwo o marszczenie kalek przy jej znacznej grubości, no i rzecz jasna powierzchni do pokrycia. W skrajnym przypadku pojawienia się fałdki miarkuję wyczekać, aż wyschnie, delikatnie usunąć za pomocą papieru ściernego i wypełnić segmencikiem w odpowiednim kolorze. Plan iście przebiegły, co zuchwały 5 Quote
Usul Posted November 15, 2020 Posted November 15, 2020 Kurcze, mógłbyś pokazać krok po kroku, jak zrobić taki efekt drewna ? Quote
krosto Posted November 18, 2020 Author Posted November 18, 2020 Panowie, Zrobię jakieś fotki całego procesu w ostatnim poście tego wątku. Póki co tak się rozpędziłem z tym Albem, że nie mogę się teraz zatrzymać.. Zasadniczo skrzydełka są oklejone. Pojawiło się kilka fałdek w szczególności na górnych powierzchniach są widoczne, ale patent ze skrawkiem papieru ściernego (2000-3000) zniwelował fałdki i w niektórych przypadkach nie musiałem sztukować plasterków miodu. Następnie poszedł laserunek odcieniem fiotetu i zacząłem wprowadzać wizualizację 3D, czyli faktura bliższa naturze. 2 Quote
krosto Posted November 24, 2020 Author Posted November 24, 2020 mamy monoplan (pozostaje trochę kosmetyki cienkim pędzelkiem) 4 Quote
Grzes Posted November 24, 2020 Posted November 24, 2020 Świetne. Do malowania sklejki oleje muszą być bardzo rzadkie? Quote
myszaty Posted November 24, 2020 Posted November 24, 2020 1 godzinę temu, Grzes napisał: Do malowania sklejki oleje muszą być bardzo rzadkie? No właśnie, zdradził byś trochę tajemnic Ja ze swojej strony gwarantuje ,,opad szczenki" Quote
Slawek_26869 Posted November 24, 2020 Posted November 24, 2020 Dołączam się do prośby Kol. Myszatego , a co do szczęki to ja swojej już szukam od samego początku warsztatu Quote
Grzes Posted November 24, 2020 Posted November 24, 2020 Godzinę temu, myszaty napisał: Ja ze swojej strony gwarantuje ,,opad szczenki" A ja, że nikomu nie powiem co tu wyczytam Quote
krosto Posted November 25, 2020 Author Posted November 25, 2020 (edited) Oleje mogą być dowolnej marki. Opieram się raczej na sykatywie, którą kupuję z górnej półki (Windsor) i preferuje Medium, czyli taką średnio-płynną. Nie wysycha szybko w buteleczce i można nią długo cieszyć oko. Mieszanka oleju z sykatywą nie może być zbyt rzadka, bo będzie płynęła po powierzchni. Trzeba trochę potrenować i stwierdzić samemu, jaka konsystencja mi najbardziej pasuję. Im więcej sykatywy, tym bardziej będzie się błyszczyć powierzchnia końcowa. Nakładamy 1 warstwę i czekamy cierpliwie ok 48h, tylko bez macania! Zmieniamy trochę kolorystykę i leci druga i tak dalej i ten tego i w ogóle i w szczególe i pod każdem innem względem Edited November 25, 2020 by krosto 1 2 Quote
Grzes Posted November 25, 2020 Posted November 25, 2020 Można rzec - przecież to takie proste i oczywiste Dzięki Czy po zakończeniu olejowania pokrywasz powierzchnię lakierem? Jeśli tak, to czy są jakieś konkretne rady? Quote
krosto Posted November 25, 2020 Author Posted November 25, 2020 Neleżałoby się sklejce, by ją zabezpieczyć. Ja tak zawsze robię, dzięki czemu nieprzyjemna i zdrawdliwa powierchnia pokryta olejem jest bardziej przyjazna w obróbce i dalszych pracach na modelu. Można chwycić nagą, umytą wcześniej mydłem dłonią i nic się nie dzieje! Używam werniksów MRP, śmierdolą co prawda, ale dają piękną powierzchnię. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.