Solo Napisano 26 Sierpnia 2016 Napisano 26 Sierpnia 2016 Jesteś prawdziwym hardkorem. Ale na serio, iglica w Twoim aerku nie ma prawa być idealnie prosta na samym czubku.
Solo Napisano 26 Sierpnia 2016 Napisano 26 Sierpnia 2016 Nie. Jeśli iglicę raz zagniesz, to ona już taka zagięta raczej zostanie. Bardzo trudno ją wyprostować dzióbiąc nią w dyszy, można ją co najwyżej zagiąć jeszcze bardziej. Metoda czym się strułeś tym się lecz w tym przypadku raczej nie zadziała. Na szczęście aerografy H&S są stosunkowo odporne na delikatne zagięcia czubka iglicy, nie wpływa to na samo malowanie.
Kapitan Bomba Napisano 26 Sierpnia 2016 Napisano 26 Sierpnia 2016 A te iglice to z plasteliny są robione, a w H&S z metalu ?
Solo Napisano 26 Sierpnia 2016 Napisano 26 Sierpnia 2016 A kto powiedział, że zgiął iglicę? Poza tym wszystko co się zegnie można naprostować. Można, ale nie sądzę żeby udało się tego dokonać metodą wyżej opisaną. Gdyby końcówka dyszy miała średnicę czubka iglicy to pewnie tak, ale ten otwór jest znacznie szerszy niż grubość końcówki iglicy, więc nie ma tam niczego co by ją mogło wyprostować jeśli wcześniej się zgięła.
Marak Napisano 26 Sierpnia 2016 Napisano 26 Sierpnia 2016 A kto powiedział, że zgiął iglicę? Poza tym wszystko co się zegnie można naprostować. No właśnie. I dlatego handlarze klepią auta, bo wiadomo, że auto nowe jak i klepane jest jednakowo dobre. A odnośnie czyszczenia skrobakiem. Głównym jego zadaniem nie jest usuwanie brudu, który na wprost zatkał całkowicie otwór dyszy, bo to można przepchać iglicą, drutem mosiężnym itp. Chodzi przede wszystkim o brud który osadza się na bocznych ściankach dyszy. Taki brud iglicą możemy tylko docisnąć, a nie usunąć. Ja tak miałem gdy po metalizerze malowałem humbrolem i to wszystko zaschło w niedokładnie umytym aero. Przy Gunze czasem czyszczę skrobakiem ale widzę, że brudu jest niewiele. Odnośnie wkładania iglicy od przodu. Pewnie bezpieczniejsze dla iglicy, ale raczej niewskazane dla o-ringa uszczelniającego iglicę. Nie chcę jednak sugerować co jest lepsze - nie mam tak dużego doświadczenia.
Solo Napisano 26 Sierpnia 2016 Napisano 26 Sierpnia 2016 A odnośnie czyszczenia skrobakiem. Głównym jego zadaniem nie jest usuwanie brudu, który na wprost zatkał całkowicie otwór dyszy, bo to można przepchać iglicą, drutem mosiężnym itp. Chodzi przede wszystkim o brud który osadza się na bocznych ściankach dyszy. Taki brud iglicą możemy tylko docisnąć, a nie usunąć. Ja tak miałem gdy po metalizerze malowałem humbrolem i to wszystko zaschło w niedokładnie umytym aero. Przy Gunze czasem czyszczę skrobakiem ale widzę, że brudu jest niewiele. Ja po 1-2 tygodniu używania Gunze skrobię skrobakiem, tak jak napisałeś. W efekcie przez otwór dyszy "wyciskam" coś w rodzaju takiego zbitego kłaczka, 1-2 mm długości. Podejrzewam że to resztki drobinek jakie są w farbie - celulozy?
dbariusz Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 W tg też dyszę czyściłem iglicą i nadal ma się dobrze, w Infinity jednak nie będę się tak bawił Wczoraj zgodnie z wskazówką Solo użyłem wykałaczki, ale dysza była czysta, gorzej z resztą, sprzęt rozebrałem na części i po godzinie czyszczenia wygląda o wiele lepiej. A tak wyglądają płatki kosmetyczne po tym zabiegu .... Taki szybki test możliwości: Teraz pozostaje mi już tylko nauka malowania
patrykvel Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 żeby tak zapuścić aerograf to trzeba naprawdę się postarać... Albo używać kiepskich farb które nie lubią acetonu. :P Skoro dopiero zaczynasz malować to wiadomo, że używaj głównie farb Tamiya oraz Gunze. Dużo więcej wybaczają niż Vallejo i podobne oraz można je czyścic acetonem który zajebiście rozpuszcza farby. Jeżeli chodzi o rozcieńczanie, to ja uważam, że powinieneś wyjść z założenia, ze lepiej używać farby zbyt mocno rozcieńczonej niż odwrotnie. Mocno rozcieńczona farba po zmniejszeniu ciśnienia będzie się normalnie na modelu nakładała, jedynie gorzej będzie kryć. Zbyt gęsta wymagać będzie większego ciśnienia co odbije się na jakości, kontroli oraz problemem będzie odkurz.
dbariusz Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 Dzięki za wskazówki, obecnie przerzucam się właśnie na Tamkę. Czym malował poprzedni właściciel to nie wiem ale zmywacz Wamodu sobie z tym świetnie poradził
jaxiu Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 Wamod jest umiarkowanie skuteczny. Na co dzień używam zmywacz Valleyo, który dodatkowo lekko smaruje aerograf. Od czasu do czasu aceton.
Solo Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 Jak nie lubią. Do płukania Aceton jest ok, jeśli używa się odpowiednich farb. Aerografy nie lubią długiego moczenia w acetonie, ale do zwykłego przecierania czy przepłukiwania aceton jest w sam raz.
Marak Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 Czym malował poprzedni właściciel to nie wiem ale zmywacz Wamodu sobie z tym świetnie poradził Odnośnie czyszczenia aero, wejdź sobie na stronę sklepu fine-art. Na głównej stronie, w prawym dolnym rogu masz kilka raddotyczących czyszczenia. Szczególnie cenna jest ta odnośnie popularnego bąblowania farby. Z przyzwyczajenia na pivacie, też tak próbowałem na początku robić z evolution.
jaxiu Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 Przesadzają z tym negatywnym wpływem bąbelkowania farby.
Marak Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 Przesadzają z tym negatywnym wpływem bąbelkowania farby. Możesz mieć, oczywiście, swoje zdanie, ale według mnie nie przesadzają. W adlerze czy innej piwacie i wielu innych aero w których dysza jest na gwincie przykrecana do kanału farby, odkręcenie osłony nie powoduje żadnych negatywnych skutków, bo nic się nie rozszczelnia. W aero H&S jest inaczej. Dysza jest luźno wkładana do osłony. Szczelność z kanałem farby następuje po zakręceniu osłony. Jeżeli aero masz napełnione farbą i poluzujesz osłonę farba natychmiast zacznie się wylewać do kanału powietrznego. Jak pisałem wcześniej też, bezmyślnie, na początku w ten sposób wymuszałem bąblowanie. Teraz (gdy jest taka potrzeba) bąbluję przez założenie na osłonę dyczy zakrętki z kleju CA.
jaxiu Napisano 27 Sierpnia 2016 Napisano 27 Sierpnia 2016 Ja w Evolution bąbluję słomką z Mc Donalda W piwatach zwykła słomką, lub palcem. W H&S faktycznie jak masz farbę w aero, kapturek musi być dokręcony
cooper69 Napisano 29 Sierpnia 2016 Napisano 29 Sierpnia 2016 (edytowane) Tak się składa, że też mam ten szwabski (specjalnie kupiłem Ultrę) bo w odwrotności do niektórych nie pier... o czymś czego nie miałem w rękach. Edytowane 29 Sierpnia 2016 przez Gość
Super Moderator Greif Napisano 30 Sierpnia 2016 Super Moderator Napisano 30 Sierpnia 2016 Czołem Wiadomo chinol to chinol ale jakby ktoś chciał ... za tą kasę :P http://www.ebay.co.uk/itm/262495568993?_trksid=p2057872.m2749.l2649&ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT
patrykvel Napisano 30 Sierpnia 2016 Napisano 30 Sierpnia 2016 Sam posiadam takiego chinola którego kupiłem z ciekawości. Jakość materiałów wiadomo, że kiepska, troche mniej przewidywalny niż Iwata, ale i tak można normalnie malować. Jak ktoś nie chce inwestować kilku stów na coś firmowego, to bez obaw można brać coś takiego. Gorszych modeli na pewno nie będziemy robić.
dbariusz Napisano 31 Sierpnia 2016 Napisano 31 Sierpnia 2016 Dostałem dziś odpowiedź ze sklepu Mr Hobby na e-mail z pytaniem o części do Proconów. Odpisali, że dusze i iglice mają na stanie, a pozostałe cześć i są w stanie sprowadzić w razie potrzeby.
Solo Napisano 31 Sierpnia 2016 Napisano 31 Sierpnia 2016 (edytowane) Jak mogłeś kupić szajs nie-HS. Na pewno zaraz zardzewieje. Edytowane 31 Sierpnia 2016 przez Gość
karambolis8 Napisano 31 Sierpnia 2016 Napisano 31 Sierpnia 2016 Takim spustem to możesz co najwyżej piaskować model, a nie go malować :P
Rekomendowane odpowiedzi