Moses Napisano Wtorek o 13:21 Napisano Wtorek o 13:21 Mam rozwiazanie tego problemu. Dajcie koledze Drugafala na najblizszych zawodach jakas nagrodę. albo chociaz fotke tygodnia na forum. bo mam wrazenie ze czuje sie niedoceniony..... 1 1 Cytuj
socjo1 Napisano Wtorek o 14:05 Napisano Wtorek o 14:05 (edytowane) 54 minuty temu, greatgonzo napisał: jak nie rozumiesz, to ssij bąka Z zaskoczeniem i radością przyznaję, że jako osoba czasem odwiedzająca modelarskie imprezy, wreszcie i ja znalazłem coś interesującego dla siebie w tej dyskusji,. Niezwykle kunsztowne i poruszające wyobraźnię - dziękuję! Edytowane Wtorek o 14:07 przez socjo1 Cytuj
greatgonzo Napisano Wtorek o 14:22 Napisano Wtorek o 14:22 A, bo ja mam takich kolegów od koszykówki... :). Cytuj
KP.Taurus Napisano Wtorek o 15:06 Napisano Wtorek o 15:06 Skoro konkursy mogą być takim źródłem frustracji zarówno dla wystawiających jak i sędziów z różnych wspomnianych uprzednio względów, to może warto przyjąć formułę festiwalową. A namiastkę konkursu przeprowadzić w formule glosowania vox populi, czyli każdy uczestnik wydarzenia ma do rozdysponowania np. 3-5 głosów na prace które jego zdaniem zasługują na wyróżnienie. Głosowanie można przeprowadzić w formie elektronicznej, wystarczy wystawić witryną z kodem QR. Wyniki są dostępne natychmiast, mogą być aktualizowane w czasie rzeczywistym i bez podejrzeń o kumoterstwo, czy złą pracę sędziów. No chyba że ktoś ma faktycznie takie parcie na krasnala, że bez niego pęknie i ściągnie całą rodzinę i kolegów na imprezę. Cytuj
Thalgonis Napisano Wtorek o 15:51 Napisano Wtorek o 15:51 Głosowanie „vox populi” jest zawsze w Świdnicy - i jest fajne PS. oczywiście oprócz „zwykłego” sędziowania. Cytuj
festiwaltychy Napisano Wtorek o 16:06 Napisano Wtorek o 16:06 3 godziny temu, Drugafala napisał: Zastanów się proszę nad zestawieniem tych faktów: zawodnicy często są z innych miast, sami sobie opłacają nocleg, poświęcają wolny czas. A dodatkowo poświęcają dziesiątki lub setki godzin przy budowie modelu, wydają mnóstwo pieniędzy na waloryzację, farby i dodatki i najzwyczajniej w świecie zasługują na rzetelną ocenę swoich prac. Powtarzam, nie będę doceniał samego faktu, iż zgodzili się poświęcić swój czas, bo robią to dobrowolnie i nikt ich do tego nie zmusił. Jednakże jeśli już się zgadzają, niech wykonują swoje obowiązki porządnie. Przypatrz się proszę naprawdę procesom sędziowania. Na kilku imprezach, kilku składom sędziowskim. Bo ja wiem, że jest wielu sędziów którzy naprawdę profesjonalnie podchodzą do procesu oceny. Ale są przypadki, które rzucają ogromny cień na całość, a apogeum tego widziałem w Warszawie w pancerce. To co tam widziałem uważam za skandal, bo jest to brak jakiegokolwiek szacunku dla zawodników oraz dla prawdziwych sędziów. To była karykatura sędziowania. Dlatego będę protestował wobec takich sytuacji. Skandalem to jest Twój upór w temacie. Nie przedstawiłeś, solidnego fotograficznego dowodu co zostało Ci powiedziane, a Ty dalej swoje. Tu Cię zdziwię bo lubię popatrzeć na pracę sędziów. To są ludzie, a nie roboty. I wiesz co? Jeżeli festiwal w Tychach jeszcze kiedyś powróci zapraszam Cię serdecznie do sędziowania. I zwróć uwagę: sędziowie nie pracują przy pustej hali dookoła jest pełno ludzi. 1 Cytuj
festiwaltychy Napisano Wtorek o 16:06 Napisano Wtorek o 16:06 (edytowane) 3 godziny temu, Drugafala napisał: Zastanów się proszę nad zestawieniem tych faktów: zawodnicy często są z innych miast, sami sobie opłacają nocleg, poświęcają wolny czas. A dodatkowo poświęcają dziesiątki lub setki godzin przy budowie modelu, wydają mnóstwo pieniędzy na waloryzację, farby i dodatki i najzwyczajniej w świecie zasługują na rzetelną ocenę swoich prac. Powtarzam, nie będę doceniał samego faktu, iż zgodzili się poświęcić swój czas, bo robią to dobrowolnie i nikt ich do tego nie zmusił. Jednakże jeśli już się zgadzają, niech wykonują swoje obowiązki porządnie. Przypatrz się proszę naprawdę procesom sędziowania. Na kilku imprezach, kilku składom sędziowskim. Bo ja wiem, że jest wielu sędziów którzy naprawdę profesjonalnie podchodzą do procesu oceny. Ale są przypadki, które rzucają ogromny cień na całość, a apogeum tego widziałem w Warszawie w pancerce. To co tam widziałem uważam za skandal, bo jest to brak jakiegokolwiek szacunku dla zawodników oraz dla prawdziwych sędziów. To była karykatura sędziowania. Dlatego będę protestował wobec takich sytuacji. Zgłoś to do Sprawy dla reportera Edytowane Wtorek o 16:35 przez festiwaltychy Cytuj
kamilzoszak Napisano Wtorek o 17:16 Napisano Wtorek o 17:16 Godzinę temu, festiwaltychy napisał: Zgłoś to do Sprawy dla reportera O... to będzie dobre... Mecenas Kaszewiak będzie miał używanie a zaśpiewa Don Vasyl Cytuj
Drugafala Napisano Wtorek o 17:37 Napisano Wtorek o 17:37 Widzę, że świetnie się bawicie w tym temacie. Ale to nadal ja według Was jestem trollem, jedyną moją motywacją jest frustracja z powodu nie zdobycia krasnala, a problemu który poruszam tak naprawdę nie ma. Powodzenia zatem Cytuj
socjo1 Napisano Wtorek o 17:47 Napisano Wtorek o 17:47 8 minut temu, Drugafala napisał: świetnie się bawicie Takie to jest hobby. Czego i Tobie życzę. O to tu w tym chodzi. 3 Cytuj
Xmen Napisano Wtorek o 18:00 Napisano Wtorek o 18:00 (edytowane) Godzinę temu, Drugafala napisał: Widzę, że świetnie się bawicie w tym temacie. Ale to nadal ja według Was jestem trollem, jedyną moją motywacją jest frustracja z powodu nie zdobycia krasnala, a problemu który poruszam tak naprawdę nie ma. Powodzenia zatem Niech się pan nie obraża. Żeby wprowadzić jakieś zmiany to muszą być osoby chętne to zrobić.Jak widać ludziom pasuje tak jak jest.Dyskusji na FB nie czytałem bo się z każdej grupy wypisałem. PS Tak na koniec dodam że my nie potrafimy zrobić jednego wspólnego regulaminy i jednej platformy do rejestracji a mamy zacząć od rewolucji w sędziowaniu bo nie ten model został wyróżniony? Zacznijmy od tego żeby organizatorzy zaczęli wymagać od uczestników i od siebie przestrzegania przepisów regulaminu a nie przymykali na to oko. Bo jak to mi napisał jeden z organizatorów;Jak zacznę ściśle przestrzegać regulaminu to będę miał 300 modeli na zawodach a nie 900. Bardziej to mi przeszkadza niż to czy dostałem dyplom czy nie bo sędzia nie zwrócił uwagi na mój model. Myślę że to jest większy problem. I tak wiem.Mam zorganizować imprezę by się przekonać jak to jest. Chciałbym ale nie mam z kim a sam nie dam rady. Edytowane Wtorek o 19:01 przez Xmen 5 Cytuj
PabloA Napisano Wtorek o 19:30 Napisano Wtorek o 19:30 1 godzinę temu, Drugafala napisał: Widzę, że świetnie się bawicie w tym temacie. Ale to nadal ja według Was jestem trollem, jedyną moją motywacją jest frustracja z powodu nie zdobycia krasnala, a problemu który poruszam tak naprawdę nie ma. Powodzenia zatem A czego oczekujesz jeśli sposób, w którym chcesz zmieniać pewne rzeczy nie jest do końca poważny. Teraz po każdym konkursie czy festiwalu będziesz prowadził pod przykrywką sprawozdanie z każdego błędu sędziego czy organizatora??.... Większość imprez modelarskich odbywa się w formie festiwalowej co wiąże się z oceną na zasadzie: podoba się nie podoba. Wiadomo, że nie jest to idealne narzędzie. Nawet na Mosonshow, gdzie w większości kategorii ocena jest punktowa i skrupulatna zdarzają się kontrowersje, nie mówiąc już o wspomnianym przez kolegów Gatow czy Telford. A tak już odbiegając od kwestii oceniania to czy zauważyłeś, że na większość imprez ludzie przyjeżdżają głównie po to aby spotkać się z kumplem, którego się dawno nie widziało i pogadać przy modelach, wymienić doświadczenia czy też upolować coś ciekawego na giełdzie? Wydaje mi się, że trochę pogubiłeś się w tym co faktycznie ważne i wartościowe no chyba, ze legitymacja LOK-u wymaga innego podejścia do niektórych spraw? 4 Cytuj
donalyah00 Napisano Czwartek o 18:56 Napisano Czwartek o 18:56 (edytowane) W dniu 13.09.2026 o 21:50, Drugafala napisał: Piękny przykład, dzięki! Jak sama nazwa wskazuje, wyróżnienie nie jest przyznaniem 1., 2. lub 3. miejsca w oparciu o kryteria punktacji. Być może organizatorzy imprezy wskazali dość rzadki na naszych stołach model Jelcza w barwach wojskowych? Być może oryginał jest w jakiś sposób zawarty w historii jednostki w Łasku? Jak dla mnie oba te powody mogą posłużyć za uzasadnienie wyróżnienia - w taki sposób organizatorzy wskazali, że ten konkretny model wzbudził ich szczególne zainteresowanie. Pozdrawiam, Marek Edytowane Czwartek o 19:12 przez donalyah00 3 Cytuj
abtb Napisano Czwartek o 19:33 Napisano Czwartek o 19:33 (edytowane) 37 minut temu, donalyah00 napisał: Być może organizatorzy imprezy wskazali dość rzadki na naszych stołach model Jelcza w barwach wojskowych? W punkt! Edytowane Czwartek o 19:34 przez abtb Cytuj
lejgo_inc Napisano Czwartek o 19:37 Napisano Czwartek o 19:37 (edytowane) Godzinę temu, donalyah00 napisał: Piękny przykład, dzięki! Jak sama nazwa wskazuje, wyróżnienie nie jest przyznaniem 1., 2. lub 3. miejsca w oparciu o kryteria punktacji. Być może organizatorzy imprezy wskazali dość rzadki na naszych stołach model Jelcza w barwach wojskowych? Być może oryginał jest w jakiś sposób zawarty w historii jednostki w Łasku? Jak dla mnie oba te powody mogą posłużyć za uzasadnienie wyróżnienia - w taki sposób organizatorzy wskazali, że ten konkretny model wzbudził ich szczególne zainteresowanie. Warto zwrócić uwagę na kluczowe wyrażenie - "być może". I dotyczy to większości imprez modelarskich, nie tylko zresztą w naszym kraju. W istocie nie wiadomo dlaczego dany model został wyróżniony, a inny nie. Dlaczego w jednej klasie jest pięć wyróżnień a w innej jedno. Nic nie wiadomo, tylko tyle że wyróżniony. Wszystko to jest pod ciepłą i mięciusią pierzynką z naszywkami "festiwal", "libi-nie-libi", "wyróżniony" i "przecież to tylko zabawa". Trochę jednak jak widać zabawa z zapałkami, bo temat od lat rozpala dyskusje, spory i wojny nuklearne między nami amatorami zabawek politechnicznych. I nic się nie zmienia . Bo żeby tak realnie wdrożyć jakieś rozwiązania... no tu się jednak okazuje że to czasochłonne, że wymaga wysiłku, że trzeba te nowe zasady wymyślić albo znaleźć, zrozumieć, potem jeszcze komuś tłumaczyć i egzekwować. No już może lepiej zostańmy przy starym bo przecież to tylko zabawa i spotkanie towarzyskie na którym można ponarzekać że system kulawy, wyniki kumoterskie, sędzia kalosz a organizator imprezy to już w ogóle szkoda słów. Specjalnie piszę tonem zaczepnym i w odpowiedzi na post Marka, bo obaj akurat wiemy z jakim kosztem związana jest alternatywa dla mięciusiej pierzynki i obaj od wielu lat chętnie ten koszt ponosimy. Edytowane Czwartek o 20:14 przez lejgo_inc Cytuj
PabloA Napisano Czwartek o 20:50 Napisano Czwartek o 20:50 Rozwiązanie o którym piszesz, czyli jakieś wspólny system w zakresie zasad oceniania modeli jest ciekawy bo faktycznie wymyśliliście to we Wrocławiu bardzo pomysłowo. To jednak: 1. Jak to w życiu bywa dla jednych będzie to system idealny a dla drugich o kant du.y roztrzaść 2. Nigdy organizator czy sędzia nie uniknie oskarżeń o kolesiostwo bo siłą rzeczy sędziowie to nie anonimowi ludzie w Naszym środowisku. 3. Jeśli przyjmując, że system działa idealnie i, że wszyscy go przestrzegają perfekcyjnie to jeśli na poszczególnych konkursach spotykają się te same modele (przynajmniej te najlepsze) to czy wyniki muszą być powtarzalne? Jak wytłumaczyć to, że na poszczególnych konkursach model zdobył 1, potem 3 i znów 1 miejsce? Jeśli oczywiście będzie prowadzona taka klasyfikacja. 4. Takie rozwiązanie trochę by pozbawiło niektóre konkursy własnej tożsamości, nie wiem czy dobrze to nazwałem. Ale nawiązuję to wpisu Darka gdzie wyjaśnił, że Jelcz mógł zostać wyróżniony bo akurat nawiązuje do konkretnego miejsca i "trafił z tematem". Nikogo to chyba nie dziwi i jest ogólnie przyjęte, że na poszczególnych konkursach czasem premiowane są modele związane z miejscem w którym się odbywa. Wiadomo, że być może nie jest to do końca sprawiedliwe ale tak już jest i chyba jest to w środowisku akceptowane. Pozdrawiam Paweł 1 Cytuj
donalyah00 Napisano Czwartek o 21:10 Napisano Czwartek o 21:10 (edytowane) Dzięki. Ad.4 - też o tym lokalnym kolorycie dziś myślałem (jeszcze zanim zajrzałem do tego wątku), jako o czymś wartościowym właśnie. O czymś co sprawia, że ma się ochotę ponownie pojechać w konkretne miejsce lub aby pojechać w nowe miejsce po świeże inspiracje. Szkoda byłoby gdyby nastąpiła kompletna unifikacja. Myślę, że Leszkowi chodziło o brak czytelnego uzasadnienia przyznanych wyróżnień, czyli takiej dodatkowej informacji od organizatorów za co zostały one przyznane. Nie chodzi mi o tłumaczenie się dlaczego, a raczej o sugestię co chodziło po głowie organizatorowi. U nas we Wrocławiu tę rolę pełnią pieczątki. Jeżeli ktoś ma ochotę skorzystać z pomysłu - zapraszamy serdecznie. W różnych miejscach mogą to być inne ikonki na stempelkach, albo takie same. Mogą to być naklejki, kamyczki, cokolwiek - forma jest nieistotna, byleby była czytelna dla odwiedzających współmodelarzy i szybka do aplikacji podczas imprezy. Istotnym (dla mnie przynajmniej) jest aby pojawiła się szersza komunikacja pomiędzy organizatorem a widzem. Pozdrawiam, Marek Edytowane Czwartek o 21:15 przez donalyah00 1 Cytuj
lejgo_inc Napisano Czwartek o 21:46 Napisano Czwartek o 21:46 39 minut temu, PabloA napisał: Rozwiązanie o którym piszesz, czyli jakieś wspólny system w zakresie zasad oceniania modeli jest ciekawy bo faktycznie wymyśliliście to we Wrocławiu bardzo pomysłowo. To jednak: 1. Jak to w życiu bywa dla jednych będzie to system idealny a dla drugich o kant du.y roztrzaść 2. Nigdy organizator czy sędzia nie uniknie oskarżeń o kolesiostwo bo siłą rzeczy sędziowie to nie anonimowi ludzie w Naszym środowisku. 3. Jeśli przyjmując, że system działa idealnie i, że wszyscy go przestrzegają perfekcyjnie to jeśli na poszczególnych konkursach spotykają się te same modele (przynajmniej te najlepsze) to czy wyniki muszą być powtarzalne? Jak wytłumaczyć to, że na poszczególnych konkursach model zdobył 1, potem 3 i znów 1 miejsce? Jeśli oczywiście będzie prowadzona taka klasyfikacja. 4. Takie rozwiązanie trochę by pozbawiło niektóre konkursy własnej tożsamości, nie wiem czy dobrze to nazwałem. Ale nawiązuję to wpisu Darka gdzie wyjaśnił, że Jelcz mógł zostać wyróżniony bo akurat nawiązuje do konkretnego miejsca i "trafił z tematem". Nikogo to chyba nie dziwi i jest ogólnie przyjęte, że na poszczególnych konkursach czasem premiowane są modele związane z miejscem w którym się odbywa. Wiadomo, że być może nie jest to do końca sprawiedliwe ale tak już jest i chyba jest to w środowisku akceptowane. Pozdrawiam Paweł Dzięki Pawle za spojrzenie na temat z dystansem, poruszyłeś ciekawe zagadnienia, i chętnie się do nich odniosę, mam nadzieję że taka dyskusja będzie miała sens. Ad.1 - o ile fajnie byłoby widzieć nasz pomysł stosowany szerzej - to jednak nie ma ciśnienia. Problem jaki widzę to że większość pozostaje przy standardzie który jest właśnie o kant... no niesprawny. Ad.2 - na to nie ma rady, jest grupa ludzi dla której to jest naturalny tryb myślenia, ich problem. Nasze środowisko - dzięki licznym imprezom i kontaktom na nich zawieranym - zna się dość dobrze, modele są prezentowane w necie, ich anonimowe wystawianie i ocena to tylko ułuda. Ja prywatnie jestem za tym żeby model na wystawie był centralnie podpisany imieniem i nazwiskiem autora, bo chyba to nie wstyd że się go zrobiło. Ad. 3 - wyniki wcale nie muszą być powtarzalne, bo oceniają to inni ludzie, z innej perspektywy, doświadczenia, upodobań... Ale - jak wspomina Marek - nie chodzi o uniformizację, tylko o to żeby było wiadomo co też takiego sędzia zobaczył ciekawego w modelu i z pozycji swojego - co by nie mówić - autorytetu - chciałby przekazać innym - na zasadzie "patrz tu, fajne". Ad. 4 - wiąże się z punktem 3 - nie bałbym się utraty tożsamości - system jest otwarty, można go kształtować po swojemu, w naszym przypadku pominięcie kilku pieczątek albo rozdrobnienie jakichś aspektów oceny może zupełnie zmienić akcenty. Organizator ma pełne prawo kształtować konkurs tak jak jemu się podoba, niechże tylko te jego preferencje będą w jakiś jaśniejszy sposób komunikowane. To powinno wręcz podnieść wyrazistość i zróżnicowanie imprez. Cytuj
unicaunica Napisano Piątek o 10:50 Napisano Piątek o 10:50 Naszło mnie tak na kilka ogólnych uwag co do festiwali, nie odnosząc się tu do konkretnych imprez. Pierwsze spostrzeżenie to tytuł tego wątku, z oceną można się nie zgadzać, mieć swoje zdanie i tak właśnie dotyczy to obu stron oceniającego i ocenianego. Logiczne więc jest że jeden model zbiera różne oceny dlatego trudno rozpatrywać je w kategoriach błędu. Druga sprawa to nazywanie osób oceniających modele sędziami. Adekwatniejsze określenie to juror. Ci ludzie mają wybrać zwycięzców nie rozstrzygać spory. Kolejna sprawa to konstrukcja regulaminów stwarzająca wrażenie przestarzałych, kopiowanych z roku na rok od kilku lat. Próby unowocześnienia przez dopisywanie paragrafów bez korekty stanu zastanego tylko pogarszają sprawę. Nie biorę udziału w zbyt wielu imprezach i niezbyt wsiąkłem w to środowisko. Niezrozumiała jest dla mnie wspomniana sztuczna anonimowość autorów, podział modeli na rozliczne klasy (podyktowany rzekomą różnorodnością procesów tworzenia) tylko po to żeby potem dowolnie go interpretować ( nierozegrane kategorie, łączenie kategorii, dyskwalifikację bo nie tutaj postawiony, bo za duża podstawka albo bez podstawki itp itd) Nie prościej byłoby wybierać najlepsze egzemplarze z ogółu (określoną ilość na całą imprezę), a kategorie traktować tylko organizacyjnie. 1 Cytuj
lejgo_inc Napisano Piątek o 13:02 Napisano Piątek o 13:02 Zdarzają się błędy, nie ma co chować głowy w piasek, zwłaszcza w mierzalnych konkursach punktowych - wtedy można spojrzeć na szczegółową punktację i powiedzieć - o tu, błąd. W formule festiwalowej to już rozmyta sprawa, więcej jest swobody, a im więcej swobody tym trudniej osobie z zewnątrz domyślić się co leżało u podłoża takiej a nie innej oceny. KO-MU-NI-KA-CJA! Ale też jasno określone kryteria. Podoba mi się propozycja zmiany z sędziów ("ostatecznych") na jurorów. Unowocześnianie regulaminu o proweniencji LOKowskiej... próbowalem... po godzinie narastającej frustracji wywaliłem go do kąta i zacząłem robić od zera. Okazało się to początkiem długiej drogi - dyskusji, testów, poprawek - która na ten moment prowadzi w to miejsce. I jest ograniczone do konkursu punktowego. Podział modeli na klasy... tu sprawa jest trochę zawiła bo jednak jak się głębiej wejdzie w niuanse to ten bardziej rozdrobniony podział porządkuje jednak sprawy. Mniej mnie przekonuje sytuacja kiedy Organizator ustala z góry ilość wyróżnień na całą klasę. Skąd wiedzieć jaka będzie prawidłowa ilość? Prosty przykład - Organizator mówi "3 wyróżnienia" a są 2 modele na stole. Albo są 3, ale żaden na poziomie. Ale mają być 3 wyróżnienia. A w sąsiedniej 20 modeli obiektywnie nadających się na wyróżnienia. Ale możesz przyznać tylko 3. Jeszcze gdyby za wyróżnieniem szła nagroda, to rozumiem - koszty. Ale dyplomów można nadrukować do woli. Zawsze się trochę dziwię że dorosłe chłopy tak biegają z wywieszonymi językami za dyplomem na A4 satyna 170g i plastikowym medalem w kolorze nawiązującym do złotego. Cytuj
KFS-miniatures Napisano Piątek o 16:02 Napisano Piątek o 16:02 19 godzin temu, PabloA napisał: 4. Takie rozwiązanie trochę by pozbawiło niektóre konkursy własnej tożsamości, nie wiem czy dobrze to nazwałem. Ale nawiązuję to wpisu Darka gdzie wyjaśnił, że Jelcz mógł zostać wyróżniony bo akurat nawiązuje do konkretnego miejsca i "trafił z tematem". Nikogo to chyba nie dziwi i jest ogólnie przyjęte, że na poszczególnych konkursach czasem premiowane są modele związane z miejscem w którym się odbywa. Wiadomo, że być może nie jest to do końca sprawiedliwe ale tak już jest i chyba jest to w środowisku akceptowane. ..zatem żeby wyróżnić takie modele to jednak zamiast tworzyć - nie bójmy się tego słowa - patologii, lepiej tworzyć kategorie specjalne? Bo potem są takie gdybania, które ukazują tylko brak jakichkolwiek zasad: 20 godzin temu, donalyah00 napisał: Być może organizatorzy imprezy wskazali dość rzadki na naszych stołach model Jelcza w barwach wojskowych? Być może oryginał jest w jakiś sposób zawarty w historii jednostki w Łasku? Jak dla mnie oba te powody mogą posłużyć za uzasadnienie wyróżnienia ..obydwa przypuszczalne uzasadnienia są bowiem zwykłym widzimisię bliżej nieokreślonych organizatorów, a nijak mają się do oceny jakości prac na stole. A przy tym sędziowie, którzy ulegają swoim osobistym sympatiom czy antypatiom przy ocenie prac daja tylko świadectwo tego, że nie powinni być obarczani taką odpowiedzialnością, bo nie są w stanie jej udźwignąć. 1 Cytuj
greatgonzo Napisano Piątek o 16:14 Napisano Piątek o 16:14 O, cholercia. Całkowicie niespodziewanie rozmowa przeniosła się na zupełnie nowy poziom i aż nieprzyzwoite wydaje się teraz wyskakiwanie z bąkami. 3 godziny temu, lejgo_inc napisał: Zawsze się trochę dziwię że dorosłe chłopy tak biegają z wywieszonymi językami za dyplomem na A4 satyna 170g i plastikowym medalem w kolorze nawiązującym do złotego. Mnie to w ogóle nie dziwi. I wg mnie jedyną sensowną przyczyną zdziwienia jest założenie, że wyróżnienie konkursowe zupełnie nic nie znaczy, że nie jest docenieniem pasji, zaangażowania i włożonej pracy, że plastikowy medal nie jest fizycznym symbolem tego docenienia, a wartością samą w sobie - cztery złote, pięćdziesiąt groszy. Dorosłe chłopy biegają za uznaniem ich wysiłku, nie za medalem. Podobnie zupełnie nie wierzę w deklaracje, szczególnie organizatorów, że festiwal/konkurs to nieistotny dodatek do rzeczywistych wartości, jakimi są spotkania modelarzy i ich socjologiczne interakcje. Uwierzę tym, którzy organizują takie spotkania bez konkursu, a póki co jest ich garstka. A rozkład frekwencji pokazuje przy okazji jakie zdanie w tej kwestii mają uczestnicy. Dopóki organizator w zapowiedziach imprezy nie napisze, że zaprasza na spotkanie modelarskie, a przy okazji będzie jakiś tam konkurs, jakoś tam coś się wybierze i nagrodzi - będzie fajnie, zamiast poświęcać tej części 90% tej zapowiedzi, to deprecjonowanie konkursu w jego ustach nie będzie wiarygodne. A nawet jeśli rzeczywiście uważa, że konkurs to nieistotny dodatek do spotkania, to wciąż nie jest to usprawiedliwienie dla tego, by konkurs był byle jaki, źle organizowany. Zupełnie nie zgadzam się też z tym, że konkurs punktowy jest w modelarstwie mierzalny. On tylko przenosi rozmycie w inne miejsce i na inny poziom. Wg mnie tabela punktowa ma sens jako narzędzie pomocnicze sędziego, a nie wyrocznia decydująca za niego. rzekomo obiektywnie, o wynikach rywalizacji. Brak realnego układu odniesienia sprawia, że sędzia zmuszony jest do własnej interpretacji i do manipulowania punktacją. Dlatego upieram się, że decydująca zawsze będzie klasa sędziego i nie zastąpi jej żaden super system oceny. A przy jego, sędziego, odpowiedniej klasie system może stać się obciążeniem, z którym oczywiście ten sędzia sobie poradzi, ale po co mu utrudniać życie. No i kompletnie nie rozumiem, dlaczego wszystkie te dylematy dotyczące ulotności porównań między różnymi aspektami modelarskiego dzieła miałyby nagle znikać przy rywalizacji świetnych modelarzy z ich zaawansowanymi modelami i kończyć się koniecznie rozstrzygnięciami na zasadzie podium 1,2,3. Uważam, że tu owe ulotności są może nawet bardziej istotne i równoległe wyróżnianie wydaje się być oczywistą odpowiedzią na problem. Niekoniecznie, nie zawsze, ale brak takiej możliwości jest niezrozumiały. To zresztą szerszy temat, bo choć równoległe wyróżnienia stają się powszechne w modelarskiej rzeczywistości, to w przypadku różnych bestów - musi być tylko jeden i kropka! Może musi, może nie musi. Niekoniecznie tez uważam, że rdzeń regulaminu zawodów to jest miejsce na kształtowanie indywidualnego kolorytu imprezy. Co oczywiście nie zmienia faktu, że organizator ma bezdyskusyjne prawo do robienia tej imprezy jak chce. Ale my nie rozmawiamy o tym, bo to jest z założenia surowy fakt. Rozmowa jest o tym, kiedy jest dobrze i jakie rozwiązania organizator powinien wybrać, żeby było dobrze. Jednolity rdzeń regulaminu dla wszystkich/licznych imprez to nie jest rzecz w oczywisty sposób zła. Podział na klasy wiąże się z zupełnie niewyimaginowaną różną specyfiką poszczególnych gałęzi modelarstwa. Gdzie indziej szuka się wartości, inaczej rozkładają się zagrożenia. Być może prosty montaż modelu z pudełka nie wymaga oddzielnej oceny dla czołgu i samolotu, ale chyba i tu nie do końca. Przy bardziej zaawansowanych modelach to już jest zupełnie inna para kaloszy, wymagająca innego doświadczenia od sędziego. Czy jurora? Moim zdaniem to bez znaczenia, może być i ważydaniec. Tu miesza się kwestia potrzeby i tradycji - jak ktoś wie, że lepiej będzie, jak będzie juror, to ja się nie kłócę. Ja nie wiem. Podobnie jest z anonimowością uczestników. To nieistotny problem i po prawdzie bardziej techniczny, związany ze stworzeniem odpowiedniej tabelki z miejscem na nazwisko. Jedyne czego bym unikał, to obowiązek wpisywania nazwiska. Niektórzy są nieśmiali, albo nisko oceniają swoje prace. Utrata anonimowości może zniechęcać ich do udziału w imprezach, a chcemy chyba wręcz przeciwnie? Można dyskutować, czy podejście z przypisaniem autora do dzieła jest lepsze na zawodach, w porównaniu do anonimowego wystawiania dzieł, ale wobec realiów to jest dyskusja akademicka. Pojawienie się na karcie startowej rubryczki na nazwisko ma znaczenie o tyle, że jest spora szansa, że z rozmów zniknąłby zupełnie zbędny problem anonimowości. Komunikacja sędziów z zawodnikami polegająca na wyjaśnianiu powodów swych decyzji to niewątpliwie świetna sprawa. Jednakże warto pamiętać, że chyba wciąż jeszcze powszechnie uważa się, że na wyróżnienie zasługują lepsze modele, a te definiowane są jako takie, które trudniej zrobić. A to w jakiś sposób samo z siebie stanowi uzasadnienie. Nadal dodatkowa informacja od sędziów to samo dobro. Nie wiem tylko, czy to rozumienie lepszego modelu się utrzyma. Modelarze coraz chętniej zastępują jakość wykonania ideą. Na pierwszy ogień, co chyba zrozumiałe, idą tu dioramy, ale to jest podejście sięgające szerzej. Moim zdaniem festiwale powinny być ostoją, która będzie bronić jakości technicznej w modelarstwie jak Częstochowy. Dlatego zdecydowanie nie zgodzę się z ideą, że organizator wyróżni słaby technicznie model jedynie za związek z lokalnymi wartościami. Ma od tego całą paletę narzędzi, które mogą usprawiedliwić dostrzeżenie takiej pracy bez pogwałcenia zasady doceniania jakości. Stopień wzruszenia się sędziów, to nie jest wg mnie miara do nagradzania modeli. Best of Show za zupełnie zwykły, nijaki i łatwy model, przyznany tylko dlatego, że dotyczył sytuacji, która wzruszyła sędziów i do tej pory ten temat w modelarskich pracach nie był poruszany, jest moim zdaniem skutkiem absurdalnego podejścia do oceny modeli. I jeszcze słówko o Wrocławiu. Ostatnio zacząłem zauważać w tej metodzie organizacyjnej potencjalną wartość, polegającą na zbliżeniu się do realiów współczesnego świata modelarskiego. Trochę może jest tu wylewania dziecka z kąpielą, a może to je nie potrafię pogodzić się w pełni ze zmianami tego świata, a modelarze w ogóle potrzebują tylko czasu, by zmienić swoje przyzwyczajenia. :). Ale to jest ciekawe podejście, warte zastanowienia. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.