Oprócz wsadzania do środka bebechów i wykańczania drobiazgów, zachciało mi się zrobić prosty test materiałów, jakie znalazłem w szafie i nadających się do wykonania naciągów. A więc (od lewej) zawodnik wagi piórkowej - gumka Uschii 0,03 mm, zakupiona przeze mnie niedawno za ciężkie dewizy gumka produkcji Infini Models 0,082 mm oraz poliamidowa nić monofilamentowa 0,08 firmy Ariadna w cenie 4 złote za 650 metrów.
Z nicią Uschii miałem już do czynienia i jest to bardzo dobry produkt, ale niestety za cienki. Poprzednie dwa Albatrosy i Camel były sznurowane tą gumką i, choć praca należała do przyjemnych, postanowiłem poszukać czegoś grubszego. Kupiłem więc Infini ale stwierdziłem, że jest to taśma, a nie nić - jest płaska. Kupiłem więc też nić Ariadny, która - jak powszechnie wiadomo - wyciągała już niektórych z biedy.
Przygotowałem pole do testów. Oczka z drutu miedzianego grubości 0,1 mm, światło oczka 0,2 mm, mocowanie - klej CA. Wyniki testu na zdjęciu:
Od lewej, dla porównania grubości - Uschii. Dwa kolejne to Infini Models. Najpierw rozpiąłem trzecią od lewej, nie napinałem jej mocno aby nie uległa zbytniemu wychudzeniu ale efektem była nierówna grubość nici, a właściwie to płaska taśma o skrętnym przebiegu przypominającym spiralę. Dlatego naciągnąłem ją nieco mocniej (linka druga od lewej), przez co jest nieco cieńsza, ale równa. Na koniec, pierwsza od prawej to nić poliamidowa. Trudniejsza w pracy z uwagi na większą sztywność, pamięć kształtu - przez co zwija się w spirale (trzeba będzie ją wcześniej rozprostować), jest też bardzo mocna co może powodować wyrywanie oczek podczas wiązania. Trzeba ją też na koniec pomalować, ale to nie problem. Moim zdaniem prezentuje się najlepiej.
I teraz trzeba będzie wybierać między wyglądem, a komfortem i bezpieczeństwem pracy.
Osiołkowi...