wuwumaster
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 108 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wuwumaster
-
cóż, twój Komet jaki jest każdy widzi, moim zdaniem model jest po prostu niedokończony, nie uważam aby skala nie pozwalała na namalowanie odcięcia między osłoną kabiny a tylnymi szybkami, tak samo skala nie tłumaczy braku anteny na grzbiecie zaraz za kokpitem, niestarannego połączenia kadłub skrzydło, pancernego pitota na skrzydle czy dotknięcia pędzlem paru detali (kołpak śmigła prądnicy - ten dziubek wystający na nosie, na aluminium),słowem - można by co nieco poprawić. za to na plus fajna koncepcja podstawki i kolejny plus ode mnie za sam fakt małego Kometa pozdrawiam ww
-
napisałem 30-35 funtów, nie euro kolego co daje ok 150-165 pln, biorąc pod uwagę po ile chodzą ich ostatnie 2-wojenne 32-ki to nie jest to niemożliwe, ale czas pokaże. pozdr ww
-
wprawdzie nie moja skala (choć kusi...), ale moja tematyka więc stwierdziłem że napiszę: nowy Me-262B Revell http://hyperscale.com/2017/reviews/kits/revell04995reviewbg_1.htm moim zdaniem detal rewelacja, wstępnie go cenią na 30-35£, (+/1 tyle co mi wyszedł Academy z żywicami, tyle że w 72...) pozdr! ww
-
świetnie to wygląda z tymi żywicami! bardzo ładny eRWuDziak pozdrawiam ww
-
z tymm mocowaniem działek to nie do końca tak! górne owszem były nieco odsunięte od przedniej ściany komory działek, ale dolna para korpusem niemal przylegała do przedniej ściany: źródło fotki: http://www.stormbirds.com/ tak więc uważaj żeby nie odsunąć tych działek za bardzo do tyłu (prawdę mówiąc nie wiem czy te dystanse które robisz są wogóle potrzebne, w moim zestawie nosa CMK na przedniej ścianie były takie krążki w miejscu gdzie lufy działek przechodzą przez przednią ścianę, w przypadku dolnych działek to było w zupełności wystarczające jako dystans między działkami a przednią ścianą, górne działka jako że są odlane razem z dolnymi z automatu przyjęły swoją pozycję, ale o ile pamiętam były tam jakieś imitacje luf i zeszło się to w miarę poprawnie, looknij dobrze w zdjęcia - jak nie oryginału to i modeli tamyi i trumpka w większych skalach, zrobili ten przedział uzbrojenia na prawdę ładnie) pozdrawiam! ww
-
ło matko i córko, ale się chłop namaskował tym płynem... 5 nocy - straszna ilość benedyktyńskiej roboty, efekt ciekawy, ale czy wart aż takiego nakładu pracy? w 32 pewnie wart... w 72 osobiście namalowałbym kratkę pędzlem, nie za gęstą farbą żeby czasem lekko prześwitywała a później cienko aerografem przejechałbym tym samym kolorem po namalowanych kreskach - tak żeby miejscami został odkurz, linia spod pędzla i tak będzie trochę nierówna a miejscami odkurz ją zmiękczy (prześwity plus odkurz dałyby efekt wyszlifowanej szpachli), i efekt powinien być zadowalający a myślę że można to zrobić znacznie mniejszym nakładem pracy pozdrawiam! ww p.s. polecam kliknąć w tym linku na ciąg dalszy (cz IV) budowy tego poszpachlowanego mesera... człowiek się tak napracował żeby namalować imitację szpachlowań podziałów... po czym złoszował model podkreślając wszystkie podziały i nitowania wokół nich... bo szpachle tylko namalował a nie wyszpachlował faktycznie podziałów... generalnie piękny model ale takie troche bez sensu działanie...
-
jakoś mi ten model przedtem umknął, obejrzałem dokładnie galerię, zachęcony przejrzałem i warsztat, i muszę powiedzieć że BARDZO mi się twój Voodoo podoba ! Gratuluje świetnego modelu i zasłużonej nagrody! pozdrawiam ww p.s. az sam nabrałem ochoty, poszukałem wstępnie, i faktycznie wygląda że mimo iż całkiem porządny zestaw to z dodatków tylko kokpit Pavli i pitot Mastera, aż dziwne że żadnych blaszek itp... chyba że ktoś coś jeszcze zna do niego ?
-
RAV - dokładnie tak, starałem się jak najjaśniej opisać jak to powinno wyglądać w tym modelu
-
malowanie wyszło fajnie ogon bezwzględnie do poprawy pozdr ww p.s. nie zaszpachlowałeś łączenia slotów z krawędzią natarcia skrzydła, ten slot nie był ruchomy/wysuwany, de facto to nie był stricte slot w sensie odrębnego elementu tylko odpowiednio wyprofilowana szczelina w skrzydle, stąd przednia krawędź skrzydła powinna być gładka
-
Bez znieczulenia - Junkers Ju 87 G-1, Matchbox 1/72
wuwumaster odpowiedział Danio → na temat → [L]Warsztat
no greatgonzo masz mnie - punkt dla Ciebie, jakoś zawsze słowo wolant było dla mnie synonimem drążka sterowego, ale sprawdziłem, racja, jest różnica, moja pamięć zawiodła a zatem -> imho, rękojeść drążka sterowego powinna być czarna, z ewentualnymi delikatnymi metalicznymi przetarciami co do pasów to tak widać na zdjęciu to wyszło - szaro matowo, ja też nieraz nie maluję jak są naturalnie srebrne (głównie edkowe), a co do statecznika, to może dyskusja akademicka, bo nie sądzę żebyś chciał ewentualnie drugi raz ciąć/kleić, ale w takich sytuacjach - jak już tak się kroi materię - zawsze lepiej we właściwą stronę przerabiać, więc tak zapodałem pytaniem. no nic, pozdrawiam i pozostaję wiernym kibicem ww -
Bez znieczulenia - Junkers Ju 87 G-1, Matchbox 1/72
wuwumaster odpowiedział Danio → na temat → [L]Warsztat
noo spoko, idzie - może nie za szybko ale jednak do przodu wolant nie powinien mieć czarnej rękojeści? klamry na fotelu pilota sprawiają wrażenie jak by były matowe szare - celowo? nie chce być złośliwy ale - ster był za wysoki? czy może statecznik za niski? pozdrawiam i powodzenia! -
gładsze przejście, instrukcja Academy dośćdobrze oddaje malowanie egz. muzealnego. wg literatury na pierwszych Kometach bywał kanciasty/łamany schemat, ale ciężko to zweryfikować, na jednych zdjęciach niby to widać, na innych mniej, na późniejszych natomiast zdecydowanie "miękkie" plamy nie przesadź z tym black-basingiem, komet miał kadłub z duralu (na muzealnych zdjęciach o dziwo bardziej przebija kolor brązowy przy podziałach), skrzydła znowuż drewniane, startował z w miarę czystych pasów betonowych, lądował na trawie, no i w ogóle nie była to maszyna mocno eksploatowana żeby go mocno tytłać, co innego łuszczenia farby, podmalówki minią, czy ogólne podniszczenia z hangarowania, tego było sporo. pozdr ww
-
ajajaj... fajnie że starasz się ambitniej podejść do tematu, ale czasem łatwo przedobrzyć, mały wstęp - w 20 pierwszych egzemplarzach Me-163B (przedseryjne B-0) montowano działka MG151 (kaliber 20mm), miały one dość długie lufy które wystawały ze skrzydeł, w następnych Kometach (seryjne B-1a) montowano już MK108 (30mm, te same jak w nosie Me-262) które miały dość krótkie lufy, nie dochodzące nawet do krawędzi skrzydła, popatrz na rys (w google-> Me-163 cutaway): tak więc niestety - te widoczne końcówki luf są błędem, i mimo dołożonych starań pasowałoby albo usunąć, albo... zakleić kwadracikiem z taśmy - tak tak! - w Kometach wylot działek zabezpieczano podobnie jak z Spitfirach czy Hurricane-ach, naklejano płótno na wylot, to by było coś co mało kto robi w modelu Kometa. Ale zrobisz jak będziesz uważał, ja poczułem się w obowiązku zasugerować pozdrawiam! ww
-
no i spoko, pamiętaj jeszcze o liniach podziału na ogonie, tam jest ich coś nadmiarowo, trzeba poszpachlować jedną. jak przykleisz sloty to też nie zapomnij poszpachlować łączeń na końcach, i na koniec małą rada - zwróć uwagę na spasowanie tego przeźroczystego modułu zaraz za kabiną - tam gdzie te trójkątne szybki (które jak widzę już porządnie zamaskowałeś) - o ile szybki w rzeczywistości były montowane czasem mało starannie - na zdjęciach czasem widać że są oblepione wokół jakąś taśmą dla uszczelnienia - o tyle ten moduł był jednolitym elementem kadłuba a w tym modelu jakoś zawsze się ten element lubi lekko odcinać w bryle, to widać zwłaszcza po malowaniu. pozdrawiam i powodzenia! ww
-
o dżizas... poniosło muzealników przy malunku...
-
witam, ciesze się że kolejna osoba podejmuje temat Kometa malowanie które wybrałeś de facto bazuje na egzemplarzu muzealnym: ale to nic złego, ja osobiście nie doszukałem się nigdy żółtej 26 z okresu wojny, ale to nie znaczy że nie istniał, raczej po prostu nie miał szczęścia do bycia sfotografowanym, także jeżeli chcesz mniej czy więcej bazować na oryginale to zostaje foto po renowacji (dawno dawno temu zrobiłem tego Kometa w tym oznaczeniu klik, ale wtedy jeszcze nie byłem na tyle głęboko w temacie). kilka warsztatów Kometa w ostatnim czasie było, powstało parę naprawdę ładnych modeli, myślę że warto tam zajrzeć, zrobić podstawowe poprawki w zestawie, zachęcam. Powodzenia! ww
-
"Latająca Forteca" B-17G - 1/72 Airfix
wuwumaster odpowiedział Duży Modelarz → na temat → [L]Warsztat
wystarczy, dzięks !! -
"Latająca Forteca" B-17G - 1/72 Airfix
wuwumaster odpowiedział Duży Modelarz → na temat → [L]Warsztat
fajny filmik, tylko już na początek ominąłeś najważniejsze - faktura wewnętrzna połówek kadłuba jak byś podrzucił fotkę o by było git pozdr! ww -
generalnie ładnie sobie z tym modelem poradziłeś, linie całkiem ok. tylko czy podwozie gł się trochę nie rozjechało? fotki trochę żółtawe, w photobuckecie są podstawowe narzędzia do obróbki fotek, można by troszkę podciągnąć, ale to tak tylko na przyszłość wspominam. pozdrawiam! ww
-
...a jednak istnieje jakaś przewaga Humbrola nad Gunze (sorki nie mogłem się powstrzymać ) jureczku, regularnie śledzę twoje warsztaty, masz tempo/rezerwy czasowe godne pozazdroszczenia, ale obecny stan Miraża trochę zatrważa, trzymam kciuki żeby się udała operacja poprawkowa. pozdr ww
-
nowe-stare "nowości"? MiG-15 http://allegro.pl/mig-15-usaf-nowosc-i6652724494.html MiG-19S http://allegro.pl/mig-19-ddr-nowosc-i6652725095.html MiG-21bis http://allegro.pl/mig-21-8905-orzel-nowosc-i6652726378.html i Hawker Hunter http://allegro.pl/hawker-hunter-nowosc-i6652713198.html jest kolorowo, to nie ulega wątpliwości mi to wygląda na wiecznie żywe formy KP/Zts, ale oczywiście mogę się mylić... dlatego też uprzejmie zapytuję czy ktoś miał już w rękach? albo jak za jakiś czas natrafi to niech się podzieli wrażeniami pozdr! ww
-
nie wiem czy - dyskutując o jakości zestawów - nazywanie modeli Hasegawy szrotami jest odpowiednie, myślę że jest to bardzo niesłuszna opinia... ja dodam od siebie że jakiś czas temu kupiłem F-14D z Revella, poprzeglądałem neta - wyglądało to zachęcająco, cena też była atrakcyjna, na żywo - nie nie da się powiedzieć wygląda jak Tomcat, ale jest dość toporny, poupraszczany, linie podziału bardziej przypominają mix Italeri z Airfixem, cóż trochę mnie to rozczarowało, mam ileś modeli Revella i zwykle ich wklęsłe podziały wyglądają zdecydowanie lepiej. Kiedyś grzecznościowo sprzedawałem F-14 Hase (nowa) i HB, ten drugi spoko ale widać było że trzeba trochę nad modelem popracować, Hase zrobiła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Co do Academy, chyba nawet na tym forum ileś razy były dyskusje, to co pamiętam to że model ma problemy z geometrią; nos, wloty do silników, spotkałem się ileś razy z opinią że jest "tomcatopodobny", nie chcę rozwijać tego wątku żeby nie namieszać, można przeszukać forum. pozdrawiam! ww
-
nic dodać nić ująć - czyste eksperymentalne latadełko, b ładnie wykonane! taka dygresja mi się nasuwa: jeszcze do niedawna ten model był arcy białym krukiem, chodził za chore pieniądze na allegro, więc jak go dorwałem jakiś czas temu chyba w Gdańsku za całe 35pln to myślałem że jak bym w lotto trafił a tu Hase chyba wznowiła produkcję i z gołębia zrobił się pospolity wróbel którego wszędzie pełno w sklepach, stary ale ciągle jary pozdrawiam! ww
-
bardzo mi się ten mustang podoba ! fachowcy się wypowiedzieli, mnie natomiast ponad to zastanawiają ponadto dwie rzeczy: o ile góra skrzydeł ma podziały, po washu jest delikatnie zróżnicowana, to spód sprawia wrażenie bardzo jednolitego i czystego, może tak to tylko na zdjęciu wyszło? a druga rzecz to - czy osłona kabiny nie powinna jechać po kadłubie? chodzi mi o jej tylną część - u Ciebie odstaje trochę jak w FW-190, myślę że powinna leżeć na kadłubie - tak jak u Artura (nie wdając się już w szczegóły mechanizmu itd) Ale i tak jest super pozdrawiam! ww
-
ciekawostka w świetnym wykonaniu a prawdę mówiąc, bardziej niż sam fakt istnienia tego samolotu zastanawia mnie - gdzie ty wygrzebałeś ten wynalazek (model) ? pozdrawiam! ww
