Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Druhna Mieczysława nie wiedziała nic o Revellach, czy Matchboxach w końcu roku 1973. Ja akurat dobrze pamiętam, że dostałem swój pierwszy zachodni model w marcu 1975, a jesienią tego roku skończyły się regularne dostawy dewizowych towarów. Czyli ten epizod gierkowskiej modelarskiej prosperity trwał tylko ok. półtora roku:) Między początkiem 1974, a jesienią 1975.
  2. Z kolorem Dark Earth jest taki problem, że to co Tamiya proponuje jest bliższe kolorowi o tej nazwie stosowanemu już po wojnie. Jednak nic nie jest do końca pewne. Mądrzy ludzie twierdzą, że nie było jednego odcienia DE już w czasie wojny. I jak się przyglądnąć niektórym zdjęciom, to po pierwsze farba dość szybko płowiała w warunkach afrykańskich, a po drugie niektórych rzeczy nie da się wytłumaczyć inaczej, niż obecnością innego typu, odcienia farby Dark Earth. Istotnie ciemniejszego, który ja symuluję dodając 5% czerwonego do DE. Być może Tamiya robi ten ciemniejszy odcień:) Pole do interpretacji jest ogromne. Skąpość materiału fotograficznego i jego jakość skazują nas przy malowaniu "herbatników" na zgadywanie i czerpanie z własnych przeczuć i założeń, a nie z twardych materialnych dowodów fotograficznych. O ile kiedyś wierzyłem głęboko, że RAF był surowy w przestrzeganiu regulaminów, to głębsze obserwacje przeczą temu założeniu. Pomijając fakt, że nie ma dużo kolorowych fotografii, które mogą być też zwodnicze, to na wielu fotografiach sprzętu RAF widać tak ogromne odstępstwa od regulaminu, że właściwie istniał on tylko w fabrykach, a po paru miesiącach eksploatacji wszystko szło swoją drogą i odstawało od idealnego obrazka zwykle proponowanego przez instrukcję malowania. Wbrew pozorom modele brytyjskich samolotów to pole do popisu dla uzdolnionych malarzy i Ty dałeś radę:) Mam nadzieję, że to nie jest ostatni Twój Hurricane? Miło byłoby zobaczyć kolejne Twoje modele tego samolotu.
  3. Na 15 stronie fotografie dwóch modeli Andrzeja Ziobera. Czy też tak macie, że te stare, prawie 40 letnie gazety wydają się zupełnie świeże? Nie pamiętam tak dobrze zawartości ostatnich numerów współczesnych periodyków, jak tych zabytków z czasów pierwszej młodości:)))
  4. Pewnie to, że po krótkiej prosperity na kredyt, wszystko się zes... i nie było Airfixów w CSH. Gdzieś w połowie lat osiemdziesiątych stwierdziłem, że jeśli będą modele w handlu, to będzie znaczyło, że idzie ku lepszemu. Takie prawo ekonomii stworzyłem:)
  5. A to następnom razom weź coś innego. Gunze, Hataka lepiej trafiło w ten kolor. Zresztą żaden z tamiyowych kolorów z palety RAF nie jest dobry. Niedawno porównałem trzy różne farby, dwa kolory RAF ( Medium Sea Grey i Ocean Grey). Niby nie można się za mocno przywiązywać do tego co oferują producenci, ale są lepsze i trochę gorsze propozycje. Tamiya do brytyjskich jest najsłabszym wyborem. Od góry Bilmodel (2, 3), Hataka (6, 7) i na dole Gunze C (10, 11).
  6. Nic nie trzeba zmieniać moim zdaniem. Matowe wykończenie samolotów to przesąd. Jest idealnie. Większość farb wtedy stosowanych była półmatowa, ale to też podlega efektowi skali. Matowe modele wydają mi się mocno nierealistyczne.
  7. "Target for Tonight" to malutki napis na pokrywie silnika, pod malunkiem zalotnej panny. Nie ma mowy o bombardowaniu:) Może tylko trochę o trafianiu w cel.
  8. Każdy Hurricane jest piękny:)))) Zgaduję, że użyłeś farby Tamiyi? Tylko ta firma robi taki Dark Earth. Niezbyt trafiony jak na ten czas.
  9. Są zdjęcia tego konkretnego, Możesz je obejrzeć tutaj. http://armahobbynews.pl/blog/2021/07/12/jack-storey-australijski-as-w-birmie/ Są zdjęcia innych z tego samego miejsca i czasu, Mają takie rondle z domalowanym białym, dla odróżnienia od Hinomaru.
  10. No właśnie:) https://www.scalemates.com/kits/inplast-f-84g-thunderjet--1025491
  11. Powszechną praktyką tamtych czasów było produkowanie vacu na bazie modelu wtryskowego, który nie był dostępny w handlu, działającego w ramach socjalistycznej gospodarki planowej. Tę metodę przejeli też rosyjscy producenci, którzy jednak się trochę spóźnili, bo popyt na vacu, a szczególnie na kopie zachodnich zestawów spadł, gdy można było w miarę swobodnie kupić oryginał. Nie wszyscy byli jednak piratami. Polskie vacu takich samolotów jak Roc, Defiant, czy jeszcze z lat komuny Jak-15 i 17 były oryginalne i fajne. I zaraz potem Broplan zasypał vacuformami rynek dla wielbicieli czegoś z zupełnie innej beczki.
  12. Z tego co podała SP był jakiś plastikowy model Columbii wytwarzany przez "Wytwórczość Różną". Coś mi umknęło:)
  13. I sam sobie wyrobisz zdanie, co zawsze jest najlepsze.
  14. Starzeję się. Szkoda mi mojego życia na takie szorty.
  15. P .11c AH mam kilka, a IBG jedną. Kupioną celem porównania, do którego się nie zebrałem. Gdyby IBG pojawiła się pierwsza, to proporcje byłyby odwrotne. Wiem z forów o paru felerach AH i paru IBG. Oba są jakiś mały krok od perfekcji ( ocenianej subiektywnie ) i takie porównanie mi na razie w zupełności wystarcza. Azury upłynniłem. Hellery zostawiłem, bo to wyntydż.
  16. A ja widzę trzy błędy. Austria, Japonia, Syria.
  17. Przepiękny zestaw, jeden z najlepszych zestawów jakie widziałem, absolutne mistrzostwo Kniazia Wlada. Do pełnego szczęścia brakuje jeszcze wyrzutnika do 4xSC50, który na izraelskich Aviach był dość często spotykany. W komentarzach wspomniano o wnękach podwozia nie odpowiadających wykrojem wczesnym wersjom. Jest to kłopot, ale do ogarnięcia. Jedyne co mi się nie podoba, to za grube paski na żebrach powierzchni sterowych. Taka koncepcja, która mi osobiście nie odpowiada. Jest postęp, bo w Avii B-534 przesadzili dużo mocniej.
  18. Oczywiście, że nie kręciły wtedy. Pamiętam zażenowanie, kiedy znalazłem komplet pięciu Mikro144 pod choinką. Sam sobie tego nie kupowałem, bo żal było na to pieniędzy. Oczywiście, że kręcą dzisiaj, bo to niezależne od uczuć rozwydrzonego dzieciaka z podstawówki. Dziś jest inaczej, potrafię się z tego życzliwie pośmiać i widzieć w tym kawałek ówczesnej rzeczywistości. Inna perspektywa:)
  19. Do połowy lat dziewięćdziesiątych formy eksploatowała spółdzielnia "Domet" z Pruszkowa. Była w kioskach edycja w samych woreczkach foliowych, strasznie zjechane formy, kalkomanie wodne, słabszej jakości. Spółdzielnia padła i tam się urywa ślad po Mikro144.
  20. Srebrzanka w buteleczkach była przed moimi czasami. Mam taką z jeszcze płynną zawartością z 1969 roku. W moich czasach były tubki.
  21. Zdarzyło mi się kupić Plasticarta, żeby pomalować P-38 z Matchboxa.
  22. Pierwsza edycja miała brązową i błękitną wypraskę. Jeśli chodzi o manierę twórczą, to szczytowym osiągnięciem grubaśnych linii wklęsłych były późniejsze P-40 i Tunnan. Już w Corsair zaczęło to wyglądać dziwnie, ale projektant chyba się źle starzał i wzrok mu niedomagał, stąd te narastające przegięcia w odwzorowaniu podziału blach.
  23. tak, czy inaczej Bies jest moim ulubionym polskim samolotem. Iskra, chociaż królowa polskiego nieba, mniej.
  24. letalin

    FW 190

    Fotki telefonem. Wrzucam również do ewentualnej dyskusji o nitach. Widać, czy nie widać?
      • 2
      • Like
      • Thanks
  25. Gdyby w AH planowali Biesa, to dowiedziałbym się o tym z newslettera:). Mam ciągle nadzieję, że Answer się ogarnie i będę mógł swojego Ardpola pchnąć za pińcet.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.