Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Jeśli chcesz coś odrzutowego to MiG-15 z Eduarda. Tanio i dobrze.
  2. Zacznij od modeli za 20-50 złotych w skali 1/72. Wybór jest w tym przedziale cen ogromny, a na początek powinieneś wybrać model bardzo prosty. Z chemią na początek też nie przesadzaj. Klej, podkład, farby, lakier, albo sidolux i tyle pewnie wystarczy. Jeśli jakiś kolor możesz wymieszać z już posiadanych to nie kupuj niepotrzebnego, którego nie zużyjesz nigdy w życiu. Nie będzie wyczynem zmieszczenie się w stówie na początek.
  3. Błędów i tak nie unikniesz. Jak nie czysto warsztatowych, wynikających z braku "nabitej" ręki, to trafią się błedy merytoryczne. Wspomniany w wątku kolega Solo, zaczynał przygodę na forach zupełnie niedawno i nie wstydził się swoich błędów wynikających z naturalnej nieporadności u niedoświadczonego sklejacza, czego teraz o nim się nie da powiedzieć. Załóż sobie, że przed dziesiątym modelem i tak nie osiągniesz satysfakcjonującej biegłości. Próbuj, ale nie wszystkiego od razu. Pierwszy model po prostu sklej z pudełka, dbając o czystość montażu, zgodność z instrukcją, symetrię konstrukcji. Prosty model, proste malowanie. W każdym następnym dokładaj jakąś jedną tylko technikę, którą chciałbyś poćwiczyć. Nie zawieszaj sobie poprzeczki zbyt wysoko, po prostu ćwicz. Pisząc tylko i notując, ćwiczysz tylko pisanie i notowanie, a to masz na ponadprzeciętnym poziomie:)
  4. letalin

    X-15, Dragon, 1/144

    Nie żebym zaraz ochy i achy produkował na widok tego mikrusa, ale po prostu udany modelik widzę. Graty!
  5. Modelarstwo żyje i ma się dobrze:) Świetne miniatury, z głową robione.
  6. \\ Daj spokój z tym starym Hellerem:) Ten zestaw jest kiepski i jak robić Spitfire, to wersji do wyboru w lepszych opracowaniach jest multum. I model będzie bardziej podobny do oryginału i mniej się wkurzysz pasując części. Hurricane, Spitfire, Bf 109, czy Mustang z nowego Airfixa, to klasyka dla początkującego, w której nie ma zasadzek i niespodzianek. W zasadzie to co robi ostatnimi laty ta firma wystarcza do szczęśliwego życia.
  7. Czekam więc dalej na Tamiyę Kalkomania bez białego koloru dopełnia hardkorowości zestawu. Styl znany mi z zestawów spółdzielni "RUCH" z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Wielu pamięta klasyczny P.11c z białą trójką na brązowym prostokącie i kodem na niebieskim, w których nie sposób było dopasować kolor lakieru do tego co na kalkomanii. Wielkie gratulacje dla Broplanu za odświeżenie wspomnień z dzieciństwa.
  8. Żółty położony na czarny nie siądzie. Krawędzie natarcia i końcówki śmigieł maluję najpierw, potem maskuję. Chodzi też o grubość warstwy. Po zdjęciu masek bywa kłopotliwy menisk, jaki się tworzy przy krawędzi maski. Nie wygląda to dobrze, a wiele warstw jasnego, słabo kryjącego koloru zawsze taki menisk wytworzy. Zasada kładzenia ciemnych kolorów na jasny i unikanie odwrotnej kolejności ułatwia malowanie. Wybór następnego modelu, nowego Hurricane z Airfixa, rokuje dobrze. Mam tylko nadzieję, że nie trafiłeś starego zestawu w nowym pudełku. Kabinki można kleić zwykłym klejem, ale dozować go b. ostrożnie. Ja stosuję poxipol. Też bardzo delikatnie, a nadmiar można wymyć wilgotnym wacikiem, póki nie stwardnieje. Klej do owiewek ma b. ograniczoną wytrzymałość i po paru próbach dałem sobie spokój. Poxipol przydaje się też do innych elementów, a klej do owiewek ma b. ograniczone zastosowanie. Mam też jeden model gdzie owiewka jest przylepiona wikolem. Od kilkudziesięciu lat trzyma się na swoim miejscu.
  9. Świat pędzi, a Ty kręcisz pełnometrażowe filmy:) Nie ma jednego wzorca, ale ja osobiście lubię trochę szybszą akcję.
  10. Mam wrażenie, że Grzes mógłby nam pokazać co w środku:) Jam bardzo ciekaw.
  11. To nie jest dobry model. Kwestia czystości montażu. Podwozie bardzo niestarannie złożone. Linie papilarne na lakierze. W ogóle nie sprawdziłeś np. jak wyglądał w oryginale wznios płata. Zachlapana owiewka klejem i pozostałościami z masek. Za dużo wpadek. Wybór starego zestawu nie ułatwił Ci osiagnięcia zadowalającego efektu, ale można było bez żadnych kosztów uniknąć tych najbardziej rzucających się w oczy błędów. Spróbuj z jakimś nowym Airfixem, który jest może trochę droższy, ale zaprojektowany w sposób utrudniający zepsucie montażu.
  12. Aktywatory są różne. Wypróbowałem taki konfekcjonowany przez Tamiyę z dobrym skutkiem. Wygodna aplikacja pędzelkiem w nakrętce.
  13. letalin

    Halberstadt CL.IV Karaya 1:48

    Lubię Twoje modele nawet jak nie są doskonałe,a temu nic nie można zarzucić. Gratulacje!
  14. Wygrzewałem w piekarniku emalię olejną, która nie chciała zaschnąć, ale na szczęście bez szkody dla plastiku. Tylko farba schnąc zbyt szybko skurczyła się, ściągnęła się z krawędzi i odsłoniła plastik, więc malowałem po raz drugi.
  15. letalin

    B-17 Airfix

    Te głęboko i bardzo intensywnie poryte linie podziału na revellowskiej fortecy mnie zniechęciły i odpuściłem sobie jej zakup:) Uznałem, że Revell położył temat. Różni ludzie, różne gusty. Airfixa już zamówiłem i po tym inboxie wiem, że mnie ucieszy.
  16. Jak widać można kleić i mieć Jeszcze niedawno sporo z oferty Matchboxa było zupełnie wyjątkowe. Do dzisiaj nie ma alteratywy np. dla Siskina, Boeinga P-12E, Seafoxa, Stranreara, czy Victora (chociaż to akurat zaraz się zmieni).
  17. Zamiast wycinać miejsce dla wydechów mogłeś zbudować z pasków plastiku korytko o odpowiedniej długości i szerokości. Potem wyciąć miejsce na nie nie dbając za mocno o równe krawędzie. Po wlepieniu wystarczyłoby ściąć nadmiar i zaszpachlować gładko miejsca połączenia i miałbyś idealnie równoległe i pasujące do wydechów wgłębienie.
  18. Po co ściągałeś maskowanie z kabiny? Nie będziesz go matował? Z żółtym na śmigle i krawędziach natarcia nie poszło zbyt dobrze. Czy żółte paski na skrzydłach są z kalkomanii? Podwozie nie jest OK. Są plany w sieci, rzuć okiem i znajdź różnice.
  19. Zbiorniki są dobrze. Były różne, niektóre miały szew w poziomie, inne tak jak Twój w pionie. Można się tylko przyczepić do miejsca gdzie nakleiłeś kalkomanie oznaczające wlewy paliwa do nich. Gdyby tam były te wlewy, to nie dałoby się napełnić ich do pełna:) A srebrne samoloty są fajne, tu położyłeś trochę temat malowania, bo użyłeś dość słabej farby. Humbrole są passé. Pomijając już zupełną swobodę w pominięciu instrukcji malowania:)
  20. Trening czyni mistrza. Na następnym Spitfire potrenuj inny sposób maskowania. Plamy kamuflażu jakie uzyskałeś swoją metodą mają mocno poszarpane krawędzie, podczas gdy w oryginale były malowane od szablonów mających dość łagodne łuki. Niektórym sprawdzają się wałeczki z bluetacka- masy plastelinopodobnej, ja polecam zwykłą taśmę maskującą, wycinaną według wzoru w skali. A zlinkowany przez Ciebie wywód na temat polskich samolotów w RAF, to dowód, że jeszcze nie potrafisz odróżnić bajek od prawdy:)
  21. Trały. Dzięki.
  22. Co to za wynalazki na barbecie wieży B? Te uskrzydlone torpedy z usterzeniem.
  23. Stary Spitfire Mk.Vb kosztuje tam natomiast więcej co nowe Mk.Ia:)
  24. Większość firm nie różnicuje cen zestawów w zależności od roku pierwszego wypustu. Ceny zależą od serii, wielkości pudełka. U Airfixa reedycje ramotów sprzed 40 lat kosztują tyle samo co nowości. Np. Spitfire Mk.Vb to stary zestaw, a kosztuje tyle samo co nowy Spitfire Mk.Va. Tak samo jest u innych.
  25. Każdy prawie widział Nic nowego pod słońcem, tu masz zdjęcia wyprasek, które otrzymałem dzięki uprzejmości Mirage od sprzedawcy z allegro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.