-
Liczba zawartości
4 383 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
A, sorki. Ja w kolorach siedzę właściwie całe życie i takie rzeczy wydają mi się oczywiste. A przecież nie każdy tak ma. Tonacja ma dość szerokie znaczenie. -Mówimy że kolory są w tej samej tonacji i wtedy chodzi o to, że kolory te są z tej samej grupy barwnej, sąsiadują ze sobą na kole barw. Czyli np. mamy do czynienia z kolorami w tonacji niebieskiej i siedzą tu różne błękity, granaty, fiolety. - Mówimy, że kolory są w tej samej tonacji i wtedy chodzi o to, że różne kolory mają wspólną cechę. Np domieszkę czerwieni. Wtedy kolory mogą być różne i niekoniecznie sąsiadować na kole barw. Tu już tylko krok do mówienia o gamie kolorystycznej. - Mówimy o tonacji w przypadku pojedynczych kolorów, które poprzez domieszkę innego koloru zyskują skażony tym kolorem odcień. Np. mamy szary w tonacji niebieskiej, albo w tonacji żółtej. - Mówimy o tonacji w przypadku pojedynczych kolorów, które poprzez domieszkę innego koloru zyskują skażoną tym kolorem temperaturę. Np. mamy szary w tonacji ciepłej, albo w tonacji zimnej. To pojęcie szersze niż punkt wyżej, bo różne domieszki dają efekt ocieplenia, bądź oziębienia. - Ton pojawia się też, gdy chcemy zaznaczyć zmianę odcienia w stosunku do koloru wyjściowego. Mówimy, że inny jest jego ton i zawieramy w tym którąś z powyższych możliwości. Wielkość odstępstwa nie jest tu limitowana, ale wiemy, że zmiana nie będzie na tyle duża by zmienić kolor wyjściowy w inny. Kolor zmieni się najwyżej o ton, czy kilka tonów, czyli mówiąc po prostu niewiele. Jednak wystarczająco by oko ludzkie mogło dostrzec różnicę. O takiej zmianie mówiłem, wspominając o istniejących amerykańskich kolorach przenoszonych do FS. A skoro już o takich niuansach mowa to chętnym polecam test na widzenie odcieni kolorystycznych. To pouczające doświadczenie, gdy chce się dyskutować o doskonałości odwzorowania dokładnego odcienia danej barwy. Co prawda test się ostatnio zmienił i wygląda podejrzanie skromnie. Kiedyś wyglądał tak jak na złączonym zdjęciu. Teraz paski są króciutkie i wygląda to jakby ktoś ułatwił test ze względów komercyjnych (?). Ale nie wiem. Idea polega na tym, że każdy błąd oznacza jakieś zaburzenie w czytaniu kolorów. Istotne też jest by idealny wynik osiągnąć za pierwszym razem. Stary test robił sporą selekcję wśród ludzi i rzadko kto mógł się pochwalić pełnym sukcesem za pierwszym razem. Na wynik mogą wpływać różne czynniki mało wymierne, jak stres, stopień skupienia i takie tam. By to zminimalizować nie jest istotne w jakim czasie zakończymy test. Warto się spokojnie zastanowić. Ot taka wprawka, by dowiedzieć się czegoś o sobie. Uwaga z żonami! Ja stary test zrobiłem bezbłędnie i wprawiło to w zakłopotanie moją małżonkę, która nie mogła już forsować idei, że jako facet nie widzę kolorów. Na wszelki wypadek sama testu nie zrobiła ;). Link: https://www.xrite.com/hue-test?PageID=77 -
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
Kolor, barwa, odcień, tonacja... . Słowa mają swoje znaczenie. Czasem niejedno, czasem kolokwialnie nieco naciągnięte. Tu chodziło o to, że Muncell na potrzeby powstającego FS musiał przygotować nowe wersje istniejących już kolorów. Robił to w ramach swojego systemu, bo jak inaczej? W rezultacie, choć kolory miały być powtórzone, 'wyszły' odrobinę inne. Ta odrobina jest różna dla poszczególnych kolorów, ale zawsze szaroniebieski pozostał szaroniebieski, a odstępstwa mieszczą się w ramach różnic tonalnych, czy też inaczej: różni się nieco odcień koloru. Zakładam, że pytanie nie dotyczyło po prostu definicji słowa 'tonacja'. Ale czy słusznie? -
Dobry ruch z poprawą przebiegu kamuflażu. Od razu lepiej :).
-
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
A to zupełnie inna historia. Zagarnięty owszem. Zresztą proces zagarnięcia jest nawet racjonalny i zrozumiały, tylko utrzymanie tego stanu jest mało szczęśliwe. Ale to dla ortodoksyjnych kolorystów. W praktyce FS jest dziś wystarczająco obszerny by robić za jakiś układ odniesienia. Tym bardziej, że i tak jest on symboliczny. Jeżeli producenci farbek podają ten sam numer FS, to wiadomo, że teoretycznie celują w ten sam kolor. A przecież wiemy, że te farbki potrafią sporo różnić się i od siebie nawzajem i od wzornika też. FS działa tu jako klucz pomagający poruszać się w ofercie producentów modelarskiej chemii. Jako wzorzec kolorystyczny, niestety działa słabo. Tylko mało kto tym się przejmuje. Nawet zupełnie nietrafione kolory, takie co to widać problem na pierwszy rzut oka, ciągle pojawiają się na modelach. Wystarczy, że nazywa się toto Dark Green. FS rośnie, ale kolory z poprzednich wydań są powtarzane. Nie było tak, gdy Muncell tworzył Federal Standard. Wprawdzie kolory przeniesiono z poprzednich zestawów jak np. ANA, ale sformułowano je na nowo. Dzięki temu kolory zostały określone w rzeczywistym systemie kolorystycznym, ale tonacja uległa zmianie. Oczywiście byłe kolory ANA w FS są na ogół dość bliskie oryginałom, ale wszelkie nieamerykańskie barwy tu już trochę loteria. -
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
Problem z FS niezupełnie na tym polega. FS to nie jest system kolorystyczny, a jedynie wzornik kolorów. Coś jakby historia kolorystycznych zamówień federalnych. Nie dosłownie, ale oddaje to ideę tego zestawu. Ze względu na sposób powstania ma problemy z odwzorowaniem nawet amerykańskich kolorów przeniesionych z wcześniej używanych zestawień kolorów. Czyli wszystko z okresu obu wojen, bo Xmen oczywiście ma rację co do czasu powstania Federal Standard. Tak się złożyło, że FS przyjął się w modelarstwie jako podstawowy wzorzec barw. Niestety, bo jako nie-system zwyczajnie nie ma szans się w tym sprawdzić. Tym bardziej, że z definicji nie może też określić stopnia zbieżności kolorystycznej porównywanego do wzornika odcienia. Mało kto też dysponuje fizycznym, wartym parę stówek (w dolarach) wzornikiem. W rezultacie na ogół przyjmuje się na słowo deklaracje zgodności producentów modelarskich farb. I dobrze, jeśli komuś to wystarcza. Tylko FS robi tu za rodzaj 'dodatku nobilitującego ' a nie za wartościowy, rzeczywisty wzór kolorystyczny. -
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
Jakby kogoś interesowało, to zapożyczona opinia jest błędna. Out. -
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
Jestem niemal przekonany, że mnie podpuszczasz. Na serio chcesz twierdzić, że powstanie FS ma cokolwiek wspólnego z modelarstwem?! Jeszcze ciekawi mnie co masz na myśli pisząc o wcześniejszych normach, ale wobec powyższego, to nie wiem, czy warto to ciągnąć. -
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
To żart, prawda? -
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
Moim zdaniem, to zdecydowana przesada. Sikora w najgorszym razie popełnił błąd. A pewnie nie, bo taka wpadka jest mało prawdopodobna. Raczej literówka przy składzie. Nie wiem, czy Krzysztof Sikora w ogóle chce uchodzić za eksperta. Jeżeli jednak spodziewasz się, że istnieją eksperci, którzy przekazują wyłącznie absolutnie prawdziwe informacje, to czeka Cię tylko rozczarowanie. Szczególnie w tematach, o których tu rozmawiamy. Zresztą, nawet gdyby numer FS był OK, to jak wiele by to zmieniło? FS z definicji nie nadaje się do prezentowania niemieckich kolorów z czasów Wielkiej Wojny i ewentualna zgodność może być tu tylko efektem przypadku. Jeżeli zgodność z oryginałem jest istotna, to instrukcja z zestawu, plansza barwna itd. może być jedynie bazą do weryfikacji tematu. Jeżeli zgodność istotna nie jest, to już w ogóle nie wiem o co kruszyć kopie. -
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
No, to jest jasne, ale mnie interesuje ten fragment z szanowaniem swojego nazwiska. -
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
greatgonzo odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
Mógłbyś, proszę, rozwinąć to zdanie, bo nie bardzo zrozumiałem o co chodzi, a chciałbym. -
Hawker Hurricane Mk I 1:72 Arma Hobby
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Galerie
Producenci zostali poinformowani o zakończeniu tego procederu dość nieformalnie i w grudniu 1940 samoloty wychodziły już z fabryk w jednym kamuflażu - A. Rzecz została potwierdzona okólnikiem DTD w końcu kwietnia 1941. Przed zmianą zasadniczo rzeczywiście miało to tak wyglądać, że parzyste i nieparzyste miały mieć lustrzane odbicia, ale analiza zdjęć pokazuje, że brakowało tu konsekwencji i odstępstwa nie są rzadkością. Także i tak trzeba sprawdzać dany egzemplarz. To wszystko dotyczy wprawdzie Spitfire, ale nie sądzę, by Hawker miał się w tych sprawach jakoś istotnie różnić.- 10 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Kamuflaż nie jest namalowany zgodnie z przedstawionym rysunkiem i także dlatego wyszły rzeczy zupełnie nieprawdopodobne, jak np. tło DE na plamie DG. Obwódka liter kodowych w strefie OG to kwestia konsekwencji w sposobie przemalowywania samolotu. O kolor liter można się spierać. Moim zdaniem Sky S był OK, ale nie da się wykluczyć i szarej wersji. Standardowy układ linii walkaway dla wczesnych wersji Spitfire jest dobrze przedstawiony tutaj:
-
Walk away lines naniesione są błędnie. I chyba brakuje obwódki DE przy literze K. Ale nie wiem, słabo widać.
-
Teraz tak, jeśli chodzi o znaczenie słowa. Ale jeszcze w końcu XIXw nawet w Stanach słowo nie wszędzie było jednoznaczne i pejoratywne. W Anglii negatywna konotacja przyszła dopiero z masowym napływem Amerykanów w końcowym okresie IIwś. i utwardziła się dwadzieścia lat później wraz z wyborczym hasłem ' If You want a nigger for neighbour- vote for Labour'. Wcześniej słowo było zupełnie neutralne, a nawet zabarwione pozytywną nostalgią, kojarzyło się z kolonialnym etosem. Karol Darwin w listach do żony podpisywał się 'Twój nigger'. I w ogóle było bardzo rzadkie, użycie w zasadzie ograniczało się do takich okoliczności jak piosenki, tytuły książek i imiona psów właśnie. W tym kontekście imię rozjechanego niefortunnie psa nie sposób tłumaczyć inaczej jak właśnie 'Murzyn'. A wizerunkowy kłopot potencjalnego filmu to sprawa zupełnie współczesna, nie historyczna.
-
W tej sytuacji to luz.
-
Bez przesady. Thunderbolty Gładycha mają w sobie niewiele tajemnic. Można śmiało stwierdzić, że znacznie poniżej średniej. Po prostu narosło przy nich sporo legend, które nieco mącą obraz. Ale przecież wiadomo, które to legenda, a które nie. Ripper, może pokaż jednak coś po drodze, bo jednak jest ryzyko, żeby coś pomieszać.
-
Model budzi we mnie mieszane uczucia. Wygląda jakby robiły go dwie osoby. Najpierw jedna starała się bardzo, dbała o historyczne realia i spójność modelu z oryginałem, detale, a potem zakradała się ta druga i przyklejała różne rzeczy jak podejdą, w ogóle nie przejmując się tym jak to się ma do rzeczywistości. Za to w warsztacie działo się sporo fajnych rzeczy i sposób powiązania budowy z pilotem bardzo piękny.
-
Może tak być. Ale od razu nasuwa się pytanie: jakie aspekty i jaką sytuację ma przedstawiać makieta? I ciekawość wielka - jaki jest plan na to by by aspekty i sytuacja były czytelne?
-
Kolorowe zdjęcia z epoki ( te gdzie balans barw pozwala coś stwierdzać) pokazują, że okopcenia od spalin P-38 nie różnią się szczególnie od innych konstrukcji i dominującym odcieniem jest szary. Na pokazanych zdjęciach okolice sprężarki to niemalowana nierdzewka. Widoczny efekt to w znacznej mierze rezultat jej przegrzania. W oryginale ta strefa była malowana, zatem prezentowało się to trochę inaczej. Z warbirdami to w ogóle trzeba trochę uważać. Może występować nieco różnic bo inna jest eksploatacja, zmiany pojawiają się w silnikach, osprzęcie, składzie paliwa. Zresztą, gdy spojrzeć na całego tego Lightninga J, latającego jako 162 Skidoo, to widać, że ku ogonowi okopcenia stają się klasycznie szare. Stopniowe szarzenie poza nierdzewką dostrzegalnie jest także na pokazanych tu zbliżeniach.
-
Szczególnego problemu nie widzę. Kolor jest niestandaryzowany. Dobrany, czy zmieszany, nawet z pamięci, będzie przyjęty za dobrą monetę przez obserwatora. Z kilkoma fotkami jako pierwowzorem tym bardziej. Działa to z szeroką gamą odcieni ZCY, pojawiającą się na modelach i z tym czerwonym nie jest inaczej. Tu nie ma istotnego zagrożenia. A jeśli ktoś jest wyjątkowo zakręcony w tym temacie, to może dotrzeć do receptury, namieszać sobie składniki i osiągnąć źródło nad źródłami :). Co prawda tylko przykładowe, bo kolor wciąż nie był standaryzowany, ale zawsze... . Ale to wszystko nie ma nic wspólnego z sensem zadanego pytania. którego nijak nie podważam.
-
Bo nie był. Kolor był tu rzeczą wtórną. Liczyła się funkcja. Zupełnie jak z powłokami zabezpieczającymi metale, które w alianckim lotnictwie przybierały odcienie żółtego, zielonego, szarości, srebra, czerwieni... .
-
5xSpitfire Tadeusz Schiele ZF-H, ZF-P, Tamyia , Eduard +Icm 1:48
greatgonzo odpowiedział eldiabllo → na temat → [L]Warsztat
Póki co udało Ci się w piątce przedstawić niewłaściwy regulator napięcia i błędnie zamontować uprząż pilota. Co prawda nie wiem, czy to ma znaczenie w tym, skądinąd bardzo atrakcyjnym przedsięwzięciu, ale gdyby miało... . -
P-51B Mustang - North American, Hobby 2000, 1:72
greatgonzo odpowiedział alienus → na temat → [L]Warsztat
Nie wiem dlaczego również i raczej amerykańskie, ale to inna historia. Jedyne pewne jakie znam: -
P-51B Mustang - North American, Hobby 2000, 1:72
greatgonzo odpowiedział alienus → na temat → [L]Warsztat
Zdjęcie, które zamieściłeś przedstawia Big Maca w okresie przed D-Day. Limuzyna i antena nie mają nic wspólnego z różnicami między wersjami B-10 i B-15. Te są, zresztą, tutaj nieistotne, bo dopóki rozmawiamy o tym samolocie, mamy do czynienia z wersją B-10 i o B-15 nie może być mowy.
