Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 491
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Jakby kogoś interesowało, to zapożyczona opinia jest błędna. Out.
  2. Jestem niemal przekonany, że mnie podpuszczasz. Na serio chcesz twierdzić, że powstanie FS ma cokolwiek wspólnego z modelarstwem?! Jeszcze ciekawi mnie co masz na myśli pisząc o wcześniejszych normach, ale wobec powyższego, to nie wiem, czy warto to ciągnąć.
  3. To żart, prawda?
  4. Moim zdaniem, to zdecydowana przesada. Sikora w najgorszym razie popełnił błąd. A pewnie nie, bo taka wpadka jest mało prawdopodobna. Raczej literówka przy składzie. Nie wiem, czy Krzysztof Sikora w ogóle chce uchodzić za eksperta. Jeżeli jednak spodziewasz się, że istnieją eksperci, którzy przekazują wyłącznie absolutnie prawdziwe informacje, to czeka Cię tylko rozczarowanie. Szczególnie w tematach, o których tu rozmawiamy. Zresztą, nawet gdyby numer FS był OK, to jak wiele by to zmieniło? FS z definicji nie nadaje się do prezentowania niemieckich kolorów z czasów Wielkiej Wojny i ewentualna zgodność może być tu tylko efektem przypadku. Jeżeli zgodność z oryginałem jest istotna, to instrukcja z zestawu, plansza barwna itd. może być jedynie bazą do weryfikacji tematu. Jeżeli zgodność istotna nie jest, to już w ogóle nie wiem o co kruszyć kopie.
  5. No, to jest jasne, ale mnie interesuje ten fragment z szanowaniem swojego nazwiska.
  6. Mógłbyś, proszę, rozwinąć to zdanie, bo nie bardzo zrozumiałem o co chodzi, a chciałbym.
  7. Producenci zostali poinformowani o zakończeniu tego procederu dość nieformalnie i w grudniu 1940 samoloty wychodziły już z fabryk w jednym kamuflażu - A. Rzecz została potwierdzona okólnikiem DTD w końcu kwietnia 1941. Przed zmianą zasadniczo rzeczywiście miało to tak wyglądać, że parzyste i nieparzyste miały mieć lustrzane odbicia, ale analiza zdjęć pokazuje, że brakowało tu konsekwencji i odstępstwa nie są rzadkością. Także i tak trzeba sprawdzać dany egzemplarz. To wszystko dotyczy wprawdzie Spitfire, ale nie sądzę, by Hawker miał się w tych sprawach jakoś istotnie różnić.
  8. greatgonzo

    Spitfire Mk. Ia

    Kamuflaż nie jest namalowany zgodnie z przedstawionym rysunkiem i także dlatego wyszły rzeczy zupełnie nieprawdopodobne, jak np. tło DE na plamie DG. Obwódka liter kodowych w strefie OG to kwestia konsekwencji w sposobie przemalowywania samolotu. O kolor liter można się spierać. Moim zdaniem Sky S był OK, ale nie da się wykluczyć i szarej wersji. Standardowy układ linii walkaway dla wczesnych wersji Spitfire jest dobrze przedstawiony tutaj:
  9. greatgonzo

    Spitfire Mk. Ia

    Walk away lines naniesione są błędnie. I chyba brakuje obwódki DE przy literze K. Ale nie wiem, słabo widać.
  10. Teraz tak, jeśli chodzi o znaczenie słowa. Ale jeszcze w końcu XIXw nawet w Stanach słowo nie wszędzie było jednoznaczne i pejoratywne. W Anglii negatywna konotacja przyszła dopiero z masowym napływem Amerykanów w końcowym okresie IIwś. i utwardziła się dwadzieścia lat później wraz z wyborczym hasłem ' If You want a nigger for neighbour- vote for Labour'. Wcześniej słowo było zupełnie neutralne, a nawet zabarwione pozytywną nostalgią, kojarzyło się z kolonialnym etosem. Karol Darwin w listach do żony podpisywał się 'Twój nigger'. I w ogóle było bardzo rzadkie, użycie w zasadzie ograniczało się do takich okoliczności jak piosenki, tytuły książek i imiona psów właśnie. W tym kontekście imię rozjechanego niefortunnie psa nie sposób tłumaczyć inaczej jak właśnie 'Murzyn'. A wizerunkowy kłopot potencjalnego filmu to sprawa zupełnie współczesna, nie historyczna.
  11. W tej sytuacji to luz.
  12. Bez przesady. Thunderbolty Gładycha mają w sobie niewiele tajemnic. Można śmiało stwierdzić, że znacznie poniżej średniej. Po prostu narosło przy nich sporo legend, które nieco mącą obraz. Ale przecież wiadomo, które to legenda, a które nie. Ripper, może pokaż jednak coś po drodze, bo jednak jest ryzyko, żeby coś pomieszać.
  13. Model budzi we mnie mieszane uczucia. Wygląda jakby robiły go dwie osoby. Najpierw jedna starała się bardzo, dbała o historyczne realia i spójność modelu z oryginałem, detale, a potem zakradała się ta druga i przyklejała różne rzeczy jak podejdą, w ogóle nie przejmując się tym jak to się ma do rzeczywistości. Za to w warsztacie działo się sporo fajnych rzeczy i sposób powiązania budowy z pilotem bardzo piękny.
  14. greatgonzo

    Makieta w MLP w Krakowie

    Może tak być. Ale od razu nasuwa się pytanie: jakie aspekty i jaką sytuację ma przedstawiać makieta? I ciekawość wielka - jaki jest plan na to by by aspekty i sytuacja były czytelne?
  15. Kolorowe zdjęcia z epoki ( te gdzie balans barw pozwala coś stwierdzać) pokazują, że okopcenia od spalin P-38 nie różnią się szczególnie od innych konstrukcji i dominującym odcieniem jest szary. Na pokazanych zdjęciach okolice sprężarki to niemalowana nierdzewka. Widoczny efekt to w znacznej mierze rezultat jej przegrzania. W oryginale ta strefa była malowana, zatem prezentowało się to trochę inaczej. Z warbirdami to w ogóle trzeba trochę uważać. Może występować nieco różnic bo inna jest eksploatacja, zmiany pojawiają się w silnikach, osprzęcie, składzie paliwa. Zresztą, gdy spojrzeć na całego tego Lightninga J, latającego jako 162 Skidoo, to widać, że ku ogonowi okopcenia stają się klasycznie szare. Stopniowe szarzenie poza nierdzewką dostrzegalnie jest także na pokazanych tu zbliżeniach.
  16. Szczególnego problemu nie widzę. Kolor jest niestandaryzowany. Dobrany, czy zmieszany, nawet z pamięci, będzie przyjęty za dobrą monetę przez obserwatora. Z kilkoma fotkami jako pierwowzorem tym bardziej. Działa to z szeroką gamą odcieni ZCY, pojawiającą się na modelach i z tym czerwonym nie jest inaczej. Tu nie ma istotnego zagrożenia. A jeśli ktoś jest wyjątkowo zakręcony w tym temacie, to może dotrzeć do receptury, namieszać sobie składniki i osiągnąć źródło nad źródłami :). Co prawda tylko przykładowe, bo kolor wciąż nie był standaryzowany, ale zawsze... . Ale to wszystko nie ma nic wspólnego z sensem zadanego pytania. którego nijak nie podważam.
  17. Bo nie był. Kolor był tu rzeczą wtórną. Liczyła się funkcja. Zupełnie jak z powłokami zabezpieczającymi metale, które w alianckim lotnictwie przybierały odcienie żółtego, zielonego, szarości, srebra, czerwieni... .
  18. Póki co udało Ci się w piątce przedstawić niewłaściwy regulator napięcia i błędnie zamontować uprząż pilota. Co prawda nie wiem, czy to ma znaczenie w tym, skądinąd bardzo atrakcyjnym przedsięwzięciu, ale gdyby miało... .
  19. Nie wiem dlaczego również i raczej amerykańskie, ale to inna historia. Jedyne pewne jakie znam:
  20. Zdjęcie, które zamieściłeś przedstawia Big Maca w okresie przed D-Day. Limuzyna i antena nie mają nic wspólnego z różnicami między wersjami B-10 i B-15. Te są, zresztą, tutaj nieistotne, bo dopóki rozmawiamy o tym samolocie, mamy do czynienia z wersją B-10 i o B-15 nie może być mowy.
  21. Takie narządko robię sobie z wykałaczki. Takie małe, bo to 1 cm to raczej nie temat. Końcówkę zacinam/szlifuję 'w płaski śrubokręt', a nieco dalej, w miejscu, gdzie palce mają trzymać papier robię spłaszczenie/zagłębienie, by paseczek papieru ściernego łatwiej i pewniej trzymać. Pozwala to także sprawnie przesuwać paseczek, co jest istotne, bo powierzchnia tarcia jest, naturalnie, malutka i papier szybko się wyciera.
  22. To są suche pędzle i drapaki. Ale pewnie coś są w stanie wyczyścić. Jeżeli masz coś, co jest brudne i nie wyobrażasz sobie, by dało się to wyczyścić czym innym, to zdecydowanie warto. O ile przeszkadza Ci, że jest brudne. Do zastosowania zgodnie z przeznaczeniem to, moim zdaniem, klasyczny dla wielu modelarskich narzędzi i specyfików przerost formy nad treścią. Wolałbym przepić te cztery dychy z pożytkiem. Ale jak ktoś lubi takie gadżety... .
  23. Jeżeli to prawda, to czeka Cię nieco wyzwań. Np. zestaw do kabiny, który pokazałeś zawiera niewłaściwe dla tego samolotu krzesło pilota. Poza tym sposób zamalowania pasów inwazyjnych w tym samolocie (zresztą powtarzalny w 382nd FS) był znacznie bardziej skomplikowany niż pokazuje to załączony obrazek, o śladach eksploatacji nie wspominając. Big Mac Junior jest lepiej obfotografowany w swoim przedinwazyjnym wcieleniu i to malowanie zawiera dużo mniej pułapek. Ale jest chyba też mniej efektowne. Ale działaj. Zawsze żywiłem sympatię do tego fastfoodowego Mustanga.
  24. greatgonzo

    2 x P-38 1:48

    Raczej hardcore. Yippee to Jotka - w opór przeróbek.
  25. greatgonzo

    2 x P-38 1:48

    Trochę prawda, trochę nie, jak zawsze. Dopóki nie wiadomo co to będzie, to i nie ma czym sobie głowy zawracać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.