Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Podstawowa sprawa to rozdzielić dwie rzeczy: robienie modeli od popierania danej idei. Na każdej niemieckiej wystawie się widzi takie tabliczki, gdzie niemieccy modelarze deklarują, że modele są ilustracją historyczną i nie oznaczają promowania nazizmu, militaryzmu ani żadnej innej idei - aż człowiek się zaczyna zastanawiać, że coś musi być na rzeczy, skoro tak sie tłumaczą... Ale tutaj to widać dobrze - robiąc model maszyny na której latał taki Rudel albo Heydrich można się dowiedzieć, a potem innym opowiedzieć, jacy to byli straszni ludzie. Co do Heydricha to warto zajrzeć na wikipedię, gdzie jest napisane jak on próbował Czechów przekonać do siebie, ale też to, że uważał, że te ziemie są potrzebne dla Niemców i w ostateczności Czesi nie mają tam czego szukać. A że brał się do tego w sposób rozsądny i przemyślany... To był groźny gość. A tego, że gość też trochę jako hobby latał myśliwcem - tego bez firmy KP i tego wątku bym sie nie dowiedział - to jest ten historyczny plus modelarstwa. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  2. Cześć! Wygląda dobrze! co bym jeszcze chętnie zobaczył, to zdjęcie z zamkniętą maską - da sie cos takiego pokazać? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  3. Jaki słodziak!
  4. Sprawdziłem na Wikipedii - naprawdę latał i to bez ściemy, nawet go Ruscy zestrzeli li na sam koniec, ale złego diabli nie biorą. Niektórzy ludzie maja tak obrzydliwe poglądy, że są gotowi powiedzieć, że strzelał do komunistów, to nie był aż takim złym człowiekiem, a że po drodze rozwalił kilku Pepików i Polaków - cóż, trudno. Z drugiej strony to bardzo ciekawy fakt historyczny i jak się przeczyta o Heydrichu trochę, to można się zdziwić skąd on na to wszystko brał czas i siłę, tyle różnych (złych) rzeczy zrobić. Pozdrawiam Paweł
  5. O kolorach można rozmawiać godzinami - a pomyśleć, ze niektóre kobiety uważają, że wszyscy mężczyźni to daltoniści bo na określenia kolorów używają za mało słów... Tyle że nasza rozmowa jest strasznie mało konkretna - po pierwsze, kto zagwarantuje że to zdjęcie (i twój ekran) prawidłowo odwzorowały barwy? Po drugie kto powiedział, że jak Hans malował oryginał, to nie dodał czegoś do farby? Może skończył mu się jeden kolor i dodał innego, żeby starczyło? Może rozcieńczył farbę ropą naftową albo zużytym olejem? Biorąc chociażby to pod uwagę - a jest jeszcze całą masa innych zmiennych - na jakiej podstawie chcecie rozstrzygnąć czy kolor jest dobry czy też nie? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  6. Przydał by się MiG-19 inny niż eSka w 1:72...
  7. Kabina ładnie wyszła - wyciągnąłeś z tego vacu wszystko co się dało!
  8. Ładnie wyszedł! Tak to czasem z tym riserczem wygląda - też tak miałem kilka razy, że dotarłem do ludzi którzy latali na danym sprzęcie i wielu rzeczy dla modelarza istotnych nie wiedzieli - bo to już tyle lat, a te rzeczy istotne dla modelarza oni mieli gdzieś, bo były ważniejsze, którymi trzeba było się zająć. Pozdrawiam Paweł
  9. pmroczko

    Co lata/spada nad Ukrainą

    To myśląc w ten sposób powinni je ukryć gdzieś w lesie, bo jeszcze się uszkodzą a pożytku z takiego strzelania i tak nie ma... Chyba, że udzielają wojskom naziemnym bliskiego wsparcia moralnego...
  10. pmroczko

    Co lata/spada nad Ukrainą

    A więc "głaz ljotczika"... Tak więc rozkaz wykonany, rakiety wystrzelone a i tyłek cały - kogo obchodzi czy coś trafił czy też nie...
  11. pmroczko

    Co lata/spada nad Ukrainą

    Taki sposób strzelania wypróbowywali Amerykanie na początku wojny w Wietnamie. Mówili na to ARA - Airborne Rocket Artillery - można by to luźno przetłumaczyć na "latające Katiusze". Jakiś sens to ma, ale strzelanie ogniem bezpośrednim daje o wiele lepszą skuteczność, więc o ile nie mają jakiegoś cwanego celownika albo wielkich celów albo super odłamkowych głowic, to może tak być, że marnują amunicję...
  12. W takim razie wysłałem Ci wiadomość
  13. To jeszcze pokażę jak te wydruki wyglądały przed wycięciem - ramki, czyli to co ma zostać wycięte, zostało pomalowane na czerwono: Od spodu jest miejsce gdyby ktoś chciał założyć tam poly cap - czyli taką tulejkę jak Japończycy chętnie stosują, żeby zabezpieczyć wirnik przed zbyt lekkim wychodzeniem. Taki poly cap umożliwia też pomalowanie wirnika osobno i dodanie go dopiero na końcu z zachowaniem możliwości jego obracania się. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  14. Wyszło 12€ za dwa komplety (2 przekładnie i 2 elementy wirnika) plus przesyłka.
  15. Wydruki przyszły!
  16. Dzień dobry! Następny update to atrapa chłodnicy, jeżeli w przypadku tego wozu tak można to powiedzieć. Na zdjęciu orginału widać, że ma założony pokrowiec, Amerykanie mówią na to "winterfront". Postanowiłem w moim modelu taki winterfront wykonać. W tym celu urobiłem trochę Miliputu i rozwałkowałem go na cienkiego "nalesnika". Potem przyciąłem go na wymiar i nałożyłem na fabryczną część modelu. Wyszło tak: Aż trochę szkoda było ten czarny detal malować - wyglądał prawie jak czarny winyl orginału. Ale jednak walnąłem wszystko podkładem Tamiya'i i potem odtwarzałem kolory. Przy okazji wbudowałem też wyciągarkę. Na jej wałek nawinąłem trochę grubej nici o ładnym splocie, którą na warsztacie znalazłem, pomalowałem ją kolorem "Leadbelcher" z palety Games Workshop. Muszę jeszcze hak skombinować bo w zestawie nie ma. Na razie przód ZiŁa prezentuje się tak: I z maską: Dziękuje za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  17. Prorok jaki, cy co?
  18. No mówię przecież
  19. Tak, wziąć tę przysłowiową Wilgę ze swastykami i napisać, że to Luftwaffe '46, Storch II - i się sprzeda! Bada bim - bada bu!
  20. Scalemates się bardzo z różnymi pudełkami postarali, ale takiego jak ja miałem, z jugosłowiańskimi i amerykańskimi oznaczeniami tam niestety nie widać. Kilka lat temu, kierując się sentymentem za tym inplastem (którego nie zrobiłem zbyt ładnie) zbudowałem F-84G z HobbyBossa - niebo a ziemia! Chociaż inplast miał jednego plusa, przezroczyste klosze świateł pozycyjnych na czubkach zbiorników skrzydłowych. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  21. Ale ten Thunderjet był wtryskowy
  22. Cześć! Wygląda bardzo dobrze, najlepsze jest to, że nawet w takim powiększeniu wszystko jest bardzo czysto zrobione. Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam! Paweł
  23. Fajny artykuł... Wygłodniały rynek wciągał wtedy wszystko... Najlepsze jaja, że ja, mając wtedy 10 lat, byłem elementem tego wygłodniałego rynku i kupiłem w Poznaniu tego Thunderjeta (czy to nie była zrzutka Hellera?). Na "okładce" było malowanie jugosłowiańskie (bo przecież nie niesłuszne, imperialistyczne - ale to z gwiazdkami też było, tylko jako drugie). Będąc z kolei z wizytą w Warszawie dostałem Bf-109 - znowu, na okładce mało znane malowanie hiszpańskie, żadnych tam swastyk. Tyle, że w tym wieku zrobienie modelu vacu było jeszcze daleko poza moim zasięgiem. Brało się co po szynach leciało! (parafrazując serial "Zmiennicy") Pozdrawiam Paweł
  24. pmroczko

    Bolkow 105 C Airfix 1/72

    Zarówno w przypadku blaszek jak i kalkomanii najważniejszy jest projekt - i jak się już projekt opracuje, to zwykle się też znajdzie kogoś kto się podejmie wykonania. Ja np. robiłem już kalkomanie, blachy i wydruki 3D i skupiłem się na projektach. Do grafiki wektorowej używam starego CorelDRAW! i on się bardzo dobrze sprawdził do robienia kalkomanii i blaszek a także wstępnych projektów 3D. Pozdrawiam i życzę powodzenia! Paweł
  25. I załóżmy sie o 50 groszy, że nie zszedł do 0,3mm przy najcieńszych profilach... Ale to jest OK, tyle, że chcemy teraz uprościć budowę przy użyciu nowoczesnej technologii 3D. Jak znajdziesz te foty to bardzo chętnie je obejrzymy, każda pomoc sie przyda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.