-
Liczba zawartości
1 342 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek
-
40/43 M 'Zrinyi' II 105mm | Bronco 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Warsztat
Trzy lata minęły, jak z bicza trzasł Powoli trzeba go kończyć. Jeszcze trochę tyrania, klamoty... Z pozdrowieniami Hubert -
Sd.kfz 251/1 D z wieza od pz.kpfw II skala 1/35
Hubert Kendziorek odpowiedział Czes → na temat → [M]Galerie
Zdaję się, że to była tylko atrapa wieży T-34. To jeszcze inna wersja, ale na poważnie - wieża T-34 raczej by się nie sprawdziła, masa jednak zbyt duża i zamontowana tak wysoko na dość wąskim pojeździe. Za to na zdjęciu z Francji widać 251 Ausf. D rzeczywiście z wieżą APX z czołgu R-35, zamontowaną przez Wolnych Francuzów - i to mogło zapewne działać, ale pytanie o sens i tak aktualne - w kontekście zabytkowej "pukawki" 37 mm pod koniec II Wojny, miejsca w środku tylko dla jednej osoby... ta zmiana raczej osłabiała pojazd, nie wzmacniała. To odkładając na bok, przyłączam się do komplementów, fajnie pomyślany i zmalowany. Z pozdrowieniami Hubert -
Popatrz tu. Z pozdrowieniami Hubert
-
Mało światła, kiepski balans bieli, zbyt mała głębia ostrości. Można ratować się edycją zdjęcia, dwa kliknięcia (mam nadzieję, że nie masz mi za złe ) w FastStone - można użyć innej podobnej aplikacji - i jest lepiej, choć daleko od ideału: Sympatyczny model. Ja (amator, rzecz jasna) robię na forum i bloga zdjęcia komórką z plusem (Moto Z3 + dołączany modułowy aparat), trzy źródła światła, w tym dwie lampki biurkowe, żarówki wszystkie 4500 K. Strzelam zdjęcia z odległości około metra, używając zbliżenia optycznego, dodaję nieco więcej czasu naświetlania, ustawiam balans bieli na świetlówkę, akurat wtedy jest najlepiej - nie automat, choć czasem się może zdarzyć że zapomnę przestawić. Potem gotowe zdjęcia poprawiam i kadruję, jeżeli trzeba. Też idealnie nie jest, ale na moje oczekiwania w miarę OK. Przypuszczam, że te same zasady mogą się sprawdzić w przypadku każdego aparatu kompaktowego, albo telefonu średniej lub wyższej klasy. Namiot pewnie pomaga na cienie, mam nawet w szafie, ale nie chce mi się go rozkładać, wstyd przyznać. Próbuj! Robienie dobrych zdjęć wcale nie jest łatwiejsze od robienia modeli. Z pozdrowieniami Hubert
-
Błędy? E, tam - wszyscy wiemy, na co cierpi Łagg z ICM. Model bardzo fajny, ale wymagający. Najgorszy moim zdaniem jest brak wzniosu skrzydeł, da się to poprawić i chyba to przede wszystkim warto było zrobić. Wyszedł jednak super pod względem malarskim, mnie przekonuje i w moje gusta trafia. Dobra robota. Z pozdrowieniami Hubert
-
Ta galeria jest hołdem złożonym jednemu z dzielnych pilotów amerykańskich, którzy zdecydowali się walczyć z Japończykami w barwach lotnictwa chińskiego (a przy okazji całkiem nieźle zarobić na życie). Historia AVG jest wspaniale opisana w książkach i w Internecie, nie będę zatem jej przytaczał. Model przedstawia Curtiss Hawk 81-A-2 numer „77” (numer seryjny CAF P-8173), przypisany Liderowi Trzeciej Eskadry Robertowi T. Smithowi, Kunming, Chiny, koniec stycznia 1942 r. W tym czasie paszcza rekina miała czarną obwódkę, białe zęby i czerwony język, z obszarem wewnątrz pomalowanym na jasnoszary kolor podobny do koloru kamuflażu pod spodem - ja użyłem RLM76 Vallejo, naniesionego pędzlem na kalkomanie Trumpetera, oczywiście błędnie odwzorowujące oryginał. Napis pod kabiną pilota PILOT / RTSMITH. Chińska obsługa dodałą czerwono-niebiesko-biały wzór na kołpakach. Widzimy też pięć białych „klopsików”, figurę „Hell's Angel”. „77” został rozbity z powodu awarii silnika, tuż po tym gdy „Dick” Rossi wystartował nim z Magwe 23 lutego 1942 roku. Model Trumpetera pełen błędów, z któych większość pozostała, wzbogacony jedynie o żywiczny kokpit, rury wydechowe, prawidłowo kanciasty fotel (Trumpeter daje z zaokrąglonym oparciem) z pasami od eduarda, lufy toczone, podobnie jak rurkę pitota. Linki anten to produkt Uschi Van Der Rosten, 0,02 mm, izolatory z wyciągniętego nad ogniem patyczka kosmetycznego. Malowanie na dole Gunze H, na górze Mr Paint, z którymi zostanę na dłużej. Wykonanie - jak zwykle u mnie - pozostawia wiele do życzenia, ale miałem przy tym modelu dużo zabawy, a o to przecież w gruncie rzeczy chodzi. Wielkie podziękowania za pomoc merytoryczną należą się Greatgonzo. DZIĘKI! Zapraszam do oglądania. Z pozdrowieniami Hubert
-
Uczta dla oczu, szkoda tylko że liczbą fotografii nas nie rozpieszczasz. Świetny model. Z pozdrowieniami Hubert
-
Model T 1917 Ambulance | ICM 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Jeszcze raz dzięki za pozytywne komentarze. Mostku i niczego innego w tym stylu się pewnie nie doczeka... nie ma umiejętności i czasu, aby je nabyć. Co prawda, kupiłem sobie materiały wyjściowe na dyżurną podstawkę (bruk, murek, itp.), ale przy chronicznym braku czasu na hobby jest nisko na liście priorytetów. Za to, za namową kolegi z innego forum, zamieniłem "podpórki" daszku na "paski", bliższe oryginałowi. Chyba jedynym ich celem było zapobieganie podwinięciu się dachu na wietrze od przodu. Wykonane z papieru, pomalowanego na kolor dachu, klamerki - z pasów do P-51 D, ciut za szerokie, ale nie miałem niczego innego pod ręką. Z pozdrowieniami Hubert -
Model T 1917 Ambulance | ICM 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Cieszę się, że się podoba, dzięki za komentarze! Muszę przyznać, że to była czysta przyjemność. Model jest przyzwoicie zdetalowany (są tu nawet wentyle na kołach, żebrowanie dachu od spodu, świece w układzie zapłonowym silnika), spasowanie elementów wręcz doskonałe, wszystko wchodzi "na klik", nie użyłem nawet miligrama szpachli na łączeniach. Minusy to jamki skurczowe na niektórych elementach oraz ślady po wypychaczach, część z nich w widocznych miejscach. Części są dość delikatne, te drobniejsze - kruche, miejsca instalacji niektórych z nich (np. kolumny kierowniczej do ramy) trzeba się domyślać, żeby potem dokleić część kolumny w kabinie. Ale to rzeczy dość łatwe do ogarnięcia. Polecam zdecydowanie, fajna odskocznia od typowej pancerki. Z pozdrowieniami Hubert -
Supermarine Attacker (Type 392) – brytyjski pokładowy samolot myśliwski i myśliwsko-bombowy powstały bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej. Pierwszy odrzutowy samolot wprowadzony na uzbrojenie brytyjskiego lotnictwa morskiego Fleet Air Arm (FAA), używany przez nie w latach 1951–1957. Daleki kuzyn Spitfire... bardzo daleki, z wyglądu to na pewno. W istocie pokrewieństwo z linią Spitfire prowadzi przez Seafang/Spiteful (którego kadłub był rozwinięciem Spitfire), po którym Attacker odziedziczył skrzydła. Model Trumpetera, dodałem do niego żywiczne komory i podwozie od Airesa. Typowy Trumpeter, mieszanka ładnych detali i uproszczeń, spasowanie generalnie niezłe, ale okolice wlotów powietrza i zbiornik pod kadłubem łatwo się nie poddały. Pod koniec pracy wypadł mi z dłoni i spadł na biurko, wyginając antenę na nosie, zrobiłem z nią, co się dało. Bardzo delikatne kalkomanie, ładnie się wgryzły w podłoże, ale jak już się któraś podwinęła, nie sposób było poprawić, zaliczam efekty walki z nimi do wpadek. Model prezentuje samolot czysty, błyszczący, zadbany - tak Attacker wygląda na większości zdjęć. Z pozdrowieniami Hubert
-
Gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do I wojny światowej, Ford Motor Company rozpoczął (wspólnie z biurem US Surgeon General, a także kierowcami, którzy służyli na frontach we Francji) prace w celu zaprojektowania ambulansu opartego na produkowanym seryjnie od 1909 roku Modelu T, pojazdu dostosowanego do warunków pola bitwy. Do tego celu Ford T nadawał się doskonale: samochód oparty był na prostej ramie elastycznej, do której montowano oś przednią, tylną i silnik, konstrukcja pozwalała na niemal dowolną zabudowę nadwozia. Ford zbudował 5745 ambulansów dla wojsk alianckich podczas wojny, a kolejnych 107 dla Czerwonego Krzyża. Model prezentowany przeze mnie przedstawia pojazd użytkowany przez Service de Santé des Armées, której dzielni medycy, sanitariusze i sanitariuszki toczyli własną bitwę, o życie żołnierzy na zachodnim froncie Wielkiej Wojny. Powyżej pojazd w barwach amerykańskich, nie udało mi się namierzyć fotografii z epoki przedstawiających go w barawach francuskich. Ale można zobaczyć, jak wyglądał oryginał na filmie prezentującym odrestaurowany egzemplarz. Model wykonany z zestawu ICM, prosto z pudła, bez dodatków. W trakcie budowy nie napotkałem żadnych problemów, spasowanie elementów jest doskonałe, poziom detalu - zupełnie przyzwoity. Oczywiście, nie uniknąłem kilku wpadek (oszklenie z tyłu budy, reflektory - no, można było zrobić to lepiej), za które nie sposób winić producenta. Malowanie z palety Gunze H, wash i brudzenie różnymi specyfikami i pigmentami AK Interactive. Z pozdrowieniami Hubert
-
Kawasaki Ki-61-I Tei, RS Models 1/72
Hubert Kendziorek odpowiedział panDespota → na temat → [L]Galerie
O niech mnie, masz rację. Zarówno w 1:72, jak i 1:48 Tamiya robi długonosą wersję Tei. Przyglądnąłem się wypraskom i przepraszam, że dopiero teraz. -
Kawasaki Ki-61-I Tei, RS Models 1/72
Hubert Kendziorek odpowiedział panDespota → na temat → [L]Galerie
Tamiya robi na razie tylko Jaskółkę z krótkim nosem. Pewnie dałoby się wstawić niezbędne przedłużenie, ale to dość mozolne, bo także kształt osłony silnika nieco inny + wlewy, otwory wentylacyjne. Zmiana uzbrojenia z tego najmniej problematyczna. Model robi świetne wrażenie, szczególnie malowanie i brudzenie. Jak najwłaściwszy kolor zbiorników. To wszystko w małej skali - gratulacje. Zwłaszcza, że to short-run, dość mydlany. Miałem kiedyś fazę na ten samolot, ale w większych skalach... w kolejce czeka jeszcze konwersja Ki-100 w 1:32, zbieram siły. Z pozdrowieniami Hubert -
PZL.37A - Łoś A | Fly 1:72
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Kot obudził mnie wczoraj o 5.30 z silną wolą spaceru... no to ją wypuściłem, a ponieważ wszyscy inni jeszcze spali... Kalkomanie z napisami ekspolatacyjnymi z pudełka to prawdziwe wyzwanie. Zwijają się przy byle okazji, nie ma miejsca na błędy. Aż dziw, że tylko jedną zepsułem, tą z ciśnieniem opon - zastąpił ją napis z Techmodu, ten o dziwo - bez problemu się położył. Choć wena na Łosie nieco przeszła, to jednak szkoda żeby takie niedokończone kurzyły się w gablocie warsztatowej. Zatem wyciągam je do pierwszego rzędu. Z pozdrowieniami Hubert -
O niech Cię, kilka dni nie zaglądałem na MW, a tu takie smakołyki. Świetny wybór maszyny, istny turecki przekładaniec. Mr.Paint też widać dały radę, sam się nimi zachwycam od miesiąca, kiedy pierwszy raz spróbowałem. Super wykonanie. Ukłony! Hubert
-
PZL.37A - Łoś A | Fly 1:72
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Malunki, oczywiście Hataka, seria pomarańczowa. Z pozdrowieniami Hubert -
Pz.Bef.Wg.III Ausf.J w/Schurzen 1:35 - Dragon
Hubert Kendziorek odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Galerie
Żyj kolorowo! Bardzo ładna trójkam malowanie, brudzenie - super. Jedynie te gąsienice mnie nie przekonują, ogniwkowe jednak byłyby lepsze. Deesy rozumiem, w Shermanie, Stuarcie - ale tu jednak trochę zbyt gumowo wyglądają. Na szczęście, w większości zasłonięte. Moim zdaniem, oczywiście, tylko moim skromnym zdaniem. Z pozdrowieniami Hubert -
F5 Tiger II Adversary VFC 111 1/32 Kitty Hawk
Hubert Kendziorek odpowiedział jrminiatures → na temat → [L]Galerie
Piękny samolot - szkoda, że nie latały z szachownicami. Oba modele wspaniałe, estetycznie i technicznie... wspaniałe. Pozdrawiam Hubert -
Lekko zatem być nie może, sam telefon jest zupełnie OK, ale aparaty fotograficzne wtedy nie były jeszcze główną opcją telefonu (2009). Chociaż z drugiej strony, 2 Mpx - mogło być gorzej. Gdyby tak pokombinować z ostrością, więcej światła. Kto wie.
-
Bell P-59 Airacomet 1:72 Special Hobby - Pierwsza rura USAAF
Hubert Kendziorek odpowiedział pepociufakers → na temat → [L]Warsztat
Jeżeli myślisz o NMF, to moim zdaniem jeszcze za wcześnie na malowanie. Na powiększeniu zdjęć widać, że trzeba wyrównać fragmenty kadłuba za kabiną, poprawić łączenie skrzydeł i kadłuba, pasowałoby też odtworzyć zaszpachlowane linie podziału, zwłaszcza w okolicach klap na spodzie. Wszelkie niedoskonałości metalik tylko podkreśli. Zdecydowanie warto też użyć czarnego błyszczącego podkładu, a nie farby, głównie z uwagi na efekt dodatkowego wygładzenia powierzchni, którego zwykły czarny lakier lub akryl nie da. -
!!!111 one one Na pewno dasz radę zrobić lepsze zdjęcia. To nie jest takie trudne, wiem po sobie - też się musiałem nauczyć. Jednak mimo to... Jastrząb z Ardpolu to zestaw zbyt ciekawy, żeby nic o nim nie napisać. Mam go w składziku, a że w sieci można obejrzeć ledwie kilka ukończonych sztuk, to zapytam: z tych zdjęć można się domyślić, że jest problem z ruchomą osłoną kabiny, siedzi zbyt nisko. To wina zestawu, czy za dużo odciąłeś? Wiatrochron wygląda - chyba - OK (pod względem montażowym, nie malowania).
-
Warto od czasu do czasu wyjść poza swoją strefę komfortu. Spit, jak Spit - robiłem ten model w wydaniu Revella wiele lat temu i o ile pamiętam, problemów nie sprawił, a kalkomanie Revell daje bardzo przyzwoite. W Twoim wydaniu model robi dobre wrażenie, jak zwykle efektowne malowanie, choć jakoś jakby czuje się, że nie miałeś do niego serca. Może dla porównania spróbuj Spitfire Mk.IX z Eduarda? I gdzie się podziały zdjęcia spodu? Z pozdrowieniami Hubert
-
Podoba mi się!
-
Jeffery Poplavko Lukgraph 1/35 "Wnuk"
Hubert Kendziorek odpowiedział bożo wpożo → na temat → [M]Galerie
Ależ pokraka, ale model super, bardzo mi się podoba! Z pozdrowieniami Hubert -
Sd. Kfz 161 PzKpfW IV Ausf. D | Tamiya 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Dzięki za miłe komentarze :). To lajtowy model, ale przyznaję - można było lepiej, mocniej pobawić się kolorami. Ale mimo, że miał być tylko odskocznią bez napinania się, to jednak trzech rzeczy mu brakowało. Z pozdrowieniami Hubert
