Wpadł mi w ręce taki zabytek. Co prawda edycja z roku 1994, ale poza datą na pudełku, jest identyczna z pierwszym wydaniem z roku 1985. W środku całkiem przyjemny model pozwalający zbudować wersję A i B. Dodatkowo dron Lockheed D-21A, a więc powinno też dać się zbudować jego nosiciela, czyli M-21 będącego przebudowanym do tej roli samolotem A-12. Taka ciekawostka ze służby. Kiedy w roku 1986 Amerykanie zaatakowali cele w Libii, wracający po rekonesansie do bazy w Wielkiej Brytanii SR-71, wleciał w przestrzeń powietrzną Francji mimo braku na to zgody. Francuskie myśliwce Mirage nie były w stanie w żaden sposób przechwycić intruza i zmusić go do lądowania. Wracając do modelu, jest on produkowany i dostępny do dzisiaj.