Jump to content

Super_Hans

Members
  • Content Count

    1,192
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Super_Hans

  1. Niewielki postęp ale po 8 miesiącach zawsze coś. Zabrałem się za szalupy i łodzie. Na pierwszy ogień łódź motorowa 12m. Wyciąć, czy scratchowac? Salomonowym sposobem jedna taka druga taka. Plastikową plandeke wymienię na ersatz z papieru. Stąd rusztowanie z drucika się robi. Pozdrawiam!
  2. Rewelacja! Taką robotę lubię.
  3. Dzięki panowie z pozytywny odzew! Piotras, masz rację. Bo moj Kujawiak to taki "Bękart Wojny" .. Brad Pitt wśród huntow. I armate ma większą i jaj więcej na rufie.
  4. To se sAm skomĘntuje. Ale płasko tego kadłuba wymalowales ciołku!!!
  5. Jasna dupa, ale z japonki jest KOBYŁA przy tym nieboraczku! Także ten.. tego, nie zapeszając, kawka zaparzona, wracamy do normalnej skali. Mogliby się wydawać, że niewiele zostalo.. Najpierw muszę sobie w ogóle przypomnieć co tam ma być na tym pokładzie. W pudełkach mam mnóstwo dziwnych elementów, że nie wspomnę o kilogramie blaszek.
  6. Przedstawiam kolejnego uczestnika projektu grupowego – Polskie niszczyciele klasy Hunt w skali 1/700. Miałem trochę obaw bo to pierwszy mój okręt w tej skali, niemniej jednak pracę przy nim będę wspominał z przyjemnością. Z pewnością to nie ostatni projekt grupowy w 1/700 tu na forum. Okręt to ORP Kujawiak, niszczyciel eskortowy typu Hunt II, budowany dla Royal Navy jako HMS „Oakley”. 30 maja 1941 roku został przekazany Polskiej Marynarce Wojennej. Okręt, dowodzony przez Ludwika Lichodziejewskiego, pełnił służbę patrolową i eskortową, uczestniczył też w rajdzie na Lofoty oraz operacji Harpoon. Po jej zakończeniu, w nocy z 15 na 16 czerwca 1942 roku, zatonął na minie w pobliżu Malty ze stratą 13 członków załogi. Model to wypust firmy IBG, niezły ale wymagający dopracowania i waloryzacji jeśli ma się jako tako prezentować. Wymianie uległa artyleria główna na zestaw Flyhawka, działko Pom-pom to FineMolds. Wyrzutnie bomb głębinowych to żywica od L'Arsenal. Blaszki to nieoceniona pomoc kolegów z forum - projekt Michała i pomocy przy trawieniu Marka. Dzięki! Ponadto dość sporo zwykłego modelarskiego scratchu. Warsztat rzecz jasna jest w projekcie. Dziękuje za udział w projekcie!
  7. Z przyjemnością oglądam Twoją wersję! Nieskromnie wspomnę, że doradzalem przy tych kolorach i teraz uważam że niepotrzebnie, bo niebieski B5 umieszales z większym wyczuciem niż ja. Na siłę z uwag to jedynie trochę bardziej bym rozswietlil poklad żeby przełamać efekt skali. Choć może to kwestia oświetlenia zdjęć. Można spróbować wyciągnąć to w edytorze. W skrocie: Świetny model Bartek. Siedemsetka na światowym poziomie!
  8. Jakiś zawadiacki kolaż się zrobi na śmiesznie. Ocean Solaris zmultiplikuje hunty a Krzycha Ślązak będzie na pindolach lewitował nad tymi na wodzie.
  9. Laskonogi, wysłałem Ci PW odnośnie Twoich pytań o olinowanie. Przyspieszenie przed metą. Doszły relingi, radary masztowy i na mostku, antena IFF, oerlikony... Zostało niewiele, w zasadzie szalupy i może trochę jakiegoś takielunku jeszcze. Potem podmalówki, osadzenie na wodzie. Ostatnie zdjęcia na warsztacie zatem, potem GALERIA.
  10. Gluty to PVA. Starałem się zrobić coś co by sugerowało że są tam bloczki. Na makro faktycznie wyglądają jak gluty ale w ogólnym odbiorze wg mnie oko oszukują. Mogły co prawda być nieco bliżej belki ale nie będę poprawiał. To moje pierwsze olinowanie tą techniką a drugie w ogóle.
  11. Trzeba odpedzać modelarskie ZŁE MZIMU czarami i dymem. A serio to metoda Jima Baumana i on to robi znacznie lepiej. W internetach chłop wszystko opisał.
  12. No i ładnie. Lepiej niż na pokładzie. Po malowaniu całości wystarczy przelecieć M3 gOmbeczką i masz metal - listwy.
  13. Spoko. Wrzucam pełen luz. To zabawka. Bardzo droga zabawka. 140 mumerów x 40zł = 5,6 tys. W dodatku kot w worku. Sama się przekonałaś na pierwszym numerze. Dla wytrawnych kolekcjonerów i majsterkowiczów - zgoda się, może być frajda. Ja bym tylko chciał zobaczyć zestawienie od Hatchette - ile jest wydanych numerów dajmy na to 1-20 a ile zakontraktowanych z wytwórni 120- 140. Czy przypadkiem nie jest to DUŻA różnica. Bo jeśli jest to wszystko jasne. Skok na kase. Konkretnie kieszonkowe dzieciaków i emerytury ich dziadków. 90 procent tych Bismarcków wyląduje w piwnicach, szafach i śmieciach po 8 numerze jak rodzice zorientują się o co chodzi.
  14. A poważnie to zgadza się. Prince of Wales Flyhawka przepływał przez biurko... Wielorybniczą łajbe też podrzucił. A co..
  15. Galerii w projekcie przybywa. Zaraz będzie Bartosza cacko... To ja też wrzucam teasera. Dorabiam drobnice. Na razie wszystko na glossie jeszcze. Jak widać bliżej już niż dalej.
  16. No i elegancko! Widać, nie pierwszy z resztą raz, że cały aspekt malowania, z jego etapami, washem i bajerami olejnymi to Twój fetysz i frajda. Wychodzi lekko, czysto. Co można więcej powiedzieć? Tzw. schematyczność może się podobać bardziej lub mniej. Ja szczerze podziwiam tak konsekwentną i dobrą technicznie umiejętność przeniesienia koncepcji na model. Tylko ta ruda podstawka jak mówiłem na klubowym spędzie - głośne BLEEE..
  17. Jak wolisz nieco inne klimaty do pracy niż te na Zielonej Wyspie... to wiesz.. da się załatwić odpowiednie kwity.
  18. Popieram. Aut ne tentaris aut pérfice! Zobaczyłeś, teraz zacznij, rób, dokonuj!!!
  19. Uuuhu. Szykuje się głęboka waloryzacja widzę. Fajnie ze 350. Podpatruje i kibicuje.
  20. Może racja, ale to zależy co się chwyta. Przy flyhawku 1/700 jawkersa to raczej będzie jak łapanie komara za nie powiem co.. Niżej Oerlikon z 7 elementów. Mi się nic w pensecie nie wygło
  21. Kredką nie ogarniesz wszystkiego. Do 1/700 potrzebujesz kilka dobrych penset. Wydalem kupę kasy na wiele penset z modelarskiego i nie jestem z nich zadowolony. W końcu trafiłem przypadkiem w Castoramie na ST-12 firmy topex znanej raczej z niskiej jakości artykułów metalowych. O dziwo to najlepsza penseta jaką pracowałem. Szczerze polecam.
  22. Dłubiem drobnice. Palce cierpną, oczy bolą ale jakoś idzie. Oerlikony dały mi w kość. Trochę IBG, tochę druciki i ramka. Reszta trochę scratch, 4 calówki to kosmiczny wręcz Flyhawk. Pom-pom przyzwoity Finemolds plus reling i osłonki ze złomu. I rzut oka na całość. Kompresor nabity, wreszcie zaczynamy pryskać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.