sebastain
Użytkownicy-
Liczba zawartości
601 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez sebastain
-
Nie ogarniam jeszcze 1:72 a tu takie cudo! Szacun! Fajnie wyszedł
-
Misterna robota. Jak aerkiem to robiłeś to szacun. Myślę, że odbiór trochę by poprawiło większe zmatowienie powierzchni. Taki pełen mat. Ale i tak jest fajnie
-
Dzięki! : Ja to bym ujął tak - są dobre modele, takie, które wymagają trochę pracy i Amodel (chociaż jeszcze nie kleiłem). Myślę, że revell łapie się gdzieś pomiędzy dobrym (dużo detali, ładna powierzchnia, fajny podział sekcji kadłuba i detali skrzydeł) a takim, który wymaga trochę pracy ( czyli dopasowanie, szlifowanie i szpachlowanie). Tragedii nie ma, chociaż nie kleiłem jeszcze Tamiyi i Eduarda. Spitifre'y czekają Poza tym dziękuję za miłe słowa
-
Na razie koniec zmagań z Korsarzem. Założenie, aby na podstawie warsztatu bardziej doświadczonego modelarz spróbować odtworzyć model, zarówno warsztatowo, jak i zbliżyć się do oryginału, który jest na zdjęciu. Założenia częściowo udało się zrealizować. Nie wyszedł mi preshading, ale z drugiej strony, samolot na zdjęciu nie ma wyraźnie zaznaczonych różnic odcieni na liniach podziałowych. Większym wyzwaniem było odtworzenie śladów eksploatacji, czyli obić, odrapań, plam po płynach technicznych itp. Nie wyszły może jeszcze doskonale ale myślę, że jest znacznie lepiej niż w poprzednim moim modelu. Innym wyzwaniem było opanowanie malowania farbami innymi niż Vallejo - były to Gunze H. Tutaj faktycznie zauważyłem różnicę w jakości farby, sposobie nakładania, możliwość manipulacji kolorem, przezroczystością itp. Model przedstawia Corsaira MkII JT260 o oznaczeniu "P54" na pokładzie lotniskowca HMS "Unicorn". Tutaj pojawia się kolejny błąd "historyczny", bo do budowy użyłem modelu Revell, który miał przedstawiać Corsaira wyprodukowanego przez Goodyear o oznaczeniu FG-1D, w brytyjskiej nomenklaturze Corsair Mk IV. Stąd błędy takie jak inne śmigło (MkII inne śmigło o smuklejszym kształcie łopat), brak napływów powietrza na kadłubie. Sam model również ma parę niedoskonałości - za krótką cięciwę klap na dolnej powierzchni, za długie klapy regulacji temperatury silnika, średnio spasowane: obudowa silnika, górna część kadłuba, pierścień z klapkami chłodnicy. Mam wrażenie, że silnik jest też za głęboko osadzony w kadłubie. W budowie poza tym użyłem wyposażenia kabiny w postaci elementów fototrawionych Eduarda i kalkomanie Techmodu. Litery na kadłubie malowane szablonem.
-
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
sebastain odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Teczkę wystaw w konkursie jako osobny model w kategorii 1:72 - nagrodę zgarniesz jakąś na pewno -
Co do antenki, to pytam bo na zdjeciu nie widac ale na innych zdjeciach ( np JT238) ma antenkę rozpietą jak piszesz. Co do wersji, to jest błąd z mojej strony, bo JT260 to corsair F4U-1A a nie -D jak jest w tytule. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
-
A widzi pan. A ja nie widziałem. To trza coś wystrugac. Przy okazju zapytam. Na zdjeciu nie widać, ale czy był tam drut między anteną a statecznikiem? Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
-
Dobrze i starannie wykonany model "średniej" jakości zawsze będzie lepiej wyglądał niż najlepszy model zrobiony bylejak. Ładnie wyszedł, chociaż zdjęcia - ja bym poprawił ?
-
Kabina na wypasie. Kolejny modelarz, co podnosi poprzeczkę.
-
Forum wróciło do życia, więc czas nadrobić Corsair zbliża się do końca. Trochę nie do końca miałem pomysł na spód - zrobiłem trochę okopceń i washa. Opaćkałem też trochę wyloty łusek, bo widziałem na kilku zdjęciach takie coś. Podobno mogą to być pozostałości po kleju, bo czasem zaklejano wyloty łusek, podobnie jak wyloty luf. A - wrzucam też zdjęcie z Corsairem, które zmontowałem niecałe dwa lata temu - chyba ciutkę się nauczyłem
-
Młody się rozchorował, więc sylwester spędzamy w domu. Przy tej okazji wydobyłem Antka. Jak się postaram, to zdążę go skończyć na konkurs w Inowrocławiu. Dziś pociąłem dolny płat i dokleiłem krawędź spływu górnego płata.
-
Szablon poprawiony, malowanie wyszło ciut lepiej. Na górę przyszedł wash i brud i wycieki na skrzydłach i kadłubie. Pracę nad górnymi powierzchniami na razie uznaję za zakończoną. Jutro jeszcze położę lakier matowy na górę i zajmę się spodem i konfekcją. Na tym etapie jest ryzyko, że kolejna próba poprawy czegoś może zepsuć efekt.
-
No jestem pod wrażeniem kreseczek preshadingu. Równiutkie, powtarzalne - niezła robota!
-
Moje spostrzezenie jest takie, ze ambitnie i konsekwentnie brnąłeś do końca. To, że coś nie wyszło to naturalne koszty rozwoju. Owiewkę kiedyś może wymienisz, albo i nie ale to jest twoje doświadczenie, które zaprocentuje w następnych modelach. Mnie tam się podoba, ładnie zrobiony chociaż jakoś nie gustuję w niemieckich maszynach. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
-
Mam przygotowane szablony na zapas, dzis będę wycinał kolejny Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
-
Trochę jeszcze "poznęcałem" się nad korsarzem. Niestety, znów przesadziłem z solą. Szablon oznaczeń też jakoś krzywo wyszedł. Zamaluję i spróbuję jeszcze raz. Obicia i brud na skrzydłach i kadłubie, myślę, że jest ok. Następny model będzie zrobiony na czysto
-
Kolejny etap prac. Domalowałem chodniki na skrzydlach i je poskrobałem. Potem trochę jeszcze pobrudziłem skrzydła i kadłub olejami. Poprawilem plamy, ktore wyglądają jak wielkie wycieki spod pokryw kaemów. Dodatkowo przygotowałem szablony i wymalowalem prostokąt pod oznaczenia i kokardy na kadlubie, które zamaluję. Na zdjęciu źródłowym, na kadłubie nie widać granicy kolorów kamuflażu i jak to piszą noektórzy, wszystko zależy od interpretacji zdjęcia. Ja "wypatrzyłem", że kokardy na kadlubie były zamalowane dwoma kolorami kamuflażu. Kolor zielony był trwalszy i się nie starł a szary był mniej trwaly i się starł, zwłaszcza pod kabiną. Kolory jakie użyję do zamalowania kokard to zbliżone do kolorów royal navy, czyli EDSG i DSG. Plam od wycieków na kadlubie nie będę już przyciemniał. Poprawię trochę obicia na pokrywie silnika i zbiornika paliwa. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
-
Kolejny etap chippingu - pomiędzy pierwszą a drugą warstwą kolorów kamuflażu, pokryłem powierzchnię płynem do chippingu MIGa. Gdzieniegdzie dodatkowo wydobyłem plamy spod wierzchniej warstwy rozcierając powierzchnię pędzelkiem zwilżonym w rozcieńczalniku Vallejo. Rozcieńczalnik ten reaguje z farbami Gunze o wiele delikatniej niż MLT i X-20A. Kolejnym etapem będą zamalówki znaków rozpoznawczych a następnie będzie "solenie" powierzchni kadłuba i skrzydeł.
-
Położyłem drugą warstwę kamuflażu rozjaśnionymi kolorami. Chyba wyszło. Zniknął za to preshading ale tak miało być. Na zdjęciu samolotu jest wiele śladów eksploatacyjnych ale nie widzę śladów "typowego" preshadingu. Są zaciemnione niektóre krawędzie pokryw, niektóre są rozjaśnione. Spróbuję ogarnąć te detale, jak widzę na zdjęciu. Przede mną jeszcze trochę wydobywania śladów spod kamuflażu i zabezpieczę powierzchnię lakierem, potem przygotuję podmalówki pod oznaczenia i kokardy. Jeszcze jedno spostrzeżenie. Finflash na stateczniku ma rozjechane proporcje w stosunku do rysunku i kalkomani - więc trzeba będzie go też namalować.
-
Fajnie wyszedł ten Jaczek.
-
Model pomalowałem pierwszą warstwą kamuflażu. Wcześniej zrobiłem, podobnie jak mikołaj plamki i przebarwienia, które niemal zniknęły pod kamuflażem. Trzeba będzie je odtworzyć w kolejnych etapach. Z "zonków", to jeszcze nie zabezpieczyłem bezbarwnym pierwszej warstwy zdrapek i spod kamuflażu widać tylko srebrny i nie widać podkładu. Trudno, ale wiedza zdobyta. Następnym etapem będzie maskowanie i malowanie rozjaśnionymi kolorami kamuflażu. Poza tym przygotowuję szablon dla oznaczeń "P54" - nabrałem przekonania, że kolor na zdjęciu nie jest czerwony i nie ma białej obwódki - jak w kalkomaniach techmodu. Na zdjęciu widać, że kolor oznaczeń jest ciemniejszy od sąsiadującej kokardy, a tak samo ciemny jak napis "royal navy" - więc też pomaluję na czarno. Poza tym podmalówkę pod oznaczenie zrobię rozjaśnionym lekko szarym.
-
Tak piszę post pod postem ale jeszcze zapytam jak zamocować zbiorniczek w Ultrze, żeby farba nie wyciekała? Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
-
Myślałem, że uda się taki budżet wyciągnąć ale jednak zostałem przy niższej półce cenowej. No i aerek leżał na półce w sklepie...
-
Przetestowałem moją nową Ultrę i potwierdzam problem. Ucieka powietrze między aircapem a obudową i też nie mam tam uszczelki. Aerograf kupiłem w sklepie, który bierze towar od Fine-Artu, więc jutro do nich zadzwonię i zapytam co z tym fantem zrobić. Po dokładnym obejrzeniu aerka, dyszy i aircapu, moje podejrzenie padło na kołnierz dyszy na który nałożona jest uszczelka teflonowa. Mam wrażenie, że ma średnicę ciut za dużą i nie wchodzi w korpus aerografu. To znaczy, wchodzi na tyle, że uszczelka teflonowa już uszczelnia ale blokuje dokręcenie aircapu "na styk" do korpusu. Po skręceniu mam małą szparkę między aircapem a korpusem.
-
Padło na H&S Ultra. Powodem była cena i dostępność w sklepie www.24hobby.pl . Wieczrem potestuję. Dzieki wszystkim za pomoc. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
