Czółko,
za długi urlop, już mi się nudziło bez smrodu kleju, więc czas wracać do ulubionej czynności, czyli "obróbki tworzywa sztucznego i składania tegoż w coś, co ma chociaż przypominać oryginał"
Biorę na warsztat stary wypust Hasegawy w skali 1/48. Stary, ale wcale nie taki zły pod względem jakości wykonania wyprasek. Ma trochę delikatniejsze linie podziału blach od eduardowej 110, którą robiłem ostatnio, więc trzeba będzie uważać z farbą...
Ten model będzie moim poligonem do washa i "brudzingu" - w poprzednim warsztacie tych efektów nie robiłem.
Model ma być pudełkowy. Użytkowany w Stab/SG2, pilot - Rudel Hans-Ulrich
Na początek zawartość pudełka: