Jump to content

Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72


Recommended Posts

Witam, weekend przeznaczony był na doprowadzenie centropłata do stanu właściwego co do kształtów, wymiarów i skosów. Mając na uwadze przestrogi kolegów zachowywałem należytą ostrożność i nic się nie uszkodziło. Na razie nie ma takich fajerwerków jak u Grzegorza, bo powierzchnia goła, ale z kronikarskiego obowiązku tak to wygląda:

 

plat%252520geom%252520A.JPG

 

plat%252520geom%252520B.JPG

 

Teraz będę to detalował, ale zanim to nastąpi, nie mogłem odmówić sobie przymiarki skrzydełek do kadłuba, żeby zobaczyć, czy już coś będzie widać w sprawie sylwetki. No cóź, sporo jeszcze brakuje:

 

plat%252520geom%252520przym%252520I.JPG

 

plat%252520geom%252520przym%252520II.JPG

 

plat%252520geom%252520przym%252520III.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • Replies 627
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

I dla Suczki się znalazło trochę czasu - dopalacz i dysza gotowe: I nie mogłem odmówić sobie przymiarki, aby zobaczyć jak to wygląda razem: CDN :-)

Dla rozgrzewki - trzeba zamknąć definitywnie etap zespołu napędowego: Siłowniczki przy dyszy. Mają takie wzmocnienia, które wykonałem z "pętelek" włosowatego pręcika plastikowego: Poci

Mikołaju, nie myślałeś aby tłoki siłowników wykonać z igieł lekarskich? Skoro i tak wykonałeś je od podstaw - może przy okazji warto oszczędzić sobie malowania metalizerem? Efekt naturalnej nierdzewki

Witam – no cóż, myślę, że mimo trudnej do zrozumienia kampanii toczącej się na jednym z nowo założonych warsztatów, wciąż jest miejsce dla modelarstwa samodzielnego i opartego o poszukiwanie i weryfikację materiałów źródłowych, zdobywanie i poszerzanie wiedzy o budowanym obiekcie.

Za szczególnie niemiłe należy uznać zaliczenie przez jednego z kolegów, dotychczas wypowiadającego się w sposób elegancki i wyważony, lotników - odbiorców modeli do kategorii „stetryczałych”. Wielka szkoda i zawód...

 

Tymczasem Suczka buduje się powoli, doszedłem do wniosku, że zanim zaopatrzę skrzydła w grzebienie, konieczne będzie zrobienie linii, zarysów nieotwartych luków i niektórych linii nitów, gdyż później dostęp będzie mocno utrudniony.

Tam, gdzie luki mają obrys trudny do odtworzenia przy pomocy taśmy, wykonałem szablon:

 

skrz-lin-nity-szabl.JPG

 

Zanim poszło na model sprawdziłem na płytce jak to wygląda:

 

skrz-lin-nity-szabl%252520wynik.JPG

 

Oczywiście nie odtwarzałem wszystkich nitów, a tylko te partie, które są lekko widoczne, choć wystarczy być kilka metrów od samolotu, aby i one przestawały być widoczne. Wygląda to obecnie tak:

 

skrz-lin-nity-got%252520A.JPG

 

skrz-lin-nity-got%252520B.JPG

 

skrz-lin-nity-got%252520C.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Link to post
Share on other sites

Dzięki za opinie

smialus - nic szczególnego - a) zwykła igła, kilka razy trzeba przesunąć po oczekiwanej linii; b) żyletką zgiętą w łuk ścianam wybrzuszenia; c) poleruję linię zaostrzoną wykałaczką; d) obszar wokół linii delikatnie przecieram drobnym papierem i poleruję pędzelkiem z uciętym na krótko włosiem, potem szmatką.

 

A oto narzędzie owo:

 

igla%252520do%252520linii.JPG

 

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Mikołaj, jesteś niezły. Nie dość, ze potrafisz zrobić tak zaawansowany model z byle gówna, to go jeszcze na koniec nie zepsujesz malowaniem. Twoje warsztaty to modelarski kosmos. Trudno coś merytorycznego napisać. Ale zawsze oglądanie postępów Twoich prac wywołuje u mnie szczery uśmiech zadowolenia. Nie wiem co to za zadowolenie, ale jest to przyjemne.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Witam – po dłuższej przerwie wznawiam prace nad Su. Wbrew pozorom nie był to okres bezczynności, trafiło do mnie trochę nowego materiału dokumentacyjnego, nadto niejako z pierwszej ręki udało mi się wyjaśnić kilka kwestii dotyczących samolotu. W tym miejscu dziękuję tym, którzy się swą wiedzą podzielili. Osobne podziękowania dla smialusa – on wie za co ;-)

 

Chociaż ciągnie już mnie do kadłuba, jeszcze trochę uwagi trzeba poświęcić centropłatowi. Ostatnio pracowałem nad wzmocnieniami usztywniającymi tę część, do której chowa się skrzydło ruchome.

 

Propozycja zestawowa było mało satysfakcjonująca. Pobrałem zatem płytki, które każda osobno została dokładnie dopasowana do przebiegu profilu w miejscu położenia. Aby się potem nie pomylić wszystko zostało ponumerowane:

 

wzmocn%252520plytki.JPG

 

Następnie każde wzmocnienie wyciąłem przy użyciu żyletki – zapobiega to wygięciu się w łuk – z pewnym nadmiarem i po kolei zgodnie z numeracją wkleiłem na skrzydło, po czym dokładnie obrobiłem. Wyszło tak:

 

wzmocn%252520wklej%252520dol.JPG

 

wzmocn%252520wklej%252520gora.JPG

 

Ogląd oryginału wskazuje jednak, że nawet z daleka widać blaszkę która nituje wzmocnienie do poszycia. Do tego użyłem cieniutkiej samoprzylepnej folii aluminiowej. Poniżej sposób wklejania:

 

wzmocn%252520bl%252520spos.JPG

 

A tu już po przepolerowaniu i gotowe – rzut oka z daleka:

 

wzmocn%252520bl%252520got.JPG

 

I zbliżenie:

 

wzmocn%252520bl%252520got%252520bliz.JPG

 

Generalnie owa folia jest zadowalającym środkiem modelarskim. Do nabycia w Castoramie, producent ekkom, do 120 st.C, jakieś 15 zł.

Pozdrawiam - Mikołaj

Link to post
Share on other sites

Skrzydła już w Bytomiu wyglądały ok!(z angielską Powściągliwością), a teraz już tylko zyskują. Trochę jak u Hitchcocka, trzęsienie ziemi na początek, a później napięcie już tylko rośnie. Taśma jest na prawdę bardzo przydatna, wypróbowana na obłościach, jako podkład do wytłoczeń i nitów. Uważaj jedynie na pomalowane elementy, uprzednio zafoliowane, farba nie trzyma jak na tworzywie.

Link to post
Share on other sites
Witam – po dłuższej przerwie wznawiam prace nad Su. Wbrew pozorom nie był to okres bezczynności, trafiło do mnie trochę nowego materiału dokumentacyjnego, nadto niejako z pierwszej ręki udało mi się wyjaśnić kilka kwestii dotyczących samolotu. W tym miejscu dziękuję tym, którzy się swą wiedzą podzielili. Osobne podziękowania dla smialusa – on wie za co ;-)

Mikołaju po co tu owijać w bawełnę Przyznaj się, że byliśmy w Świdwinie i m.in. nafciarz wytłumaczył ci wszystko co chciałeś wiedzieć o obsłudze Su-20/22.

Będzie wiadomo do których modelarzy się zaliczasz. Tych lepiących na podstawie zdjęć, czy może masz informacje z samego źródła.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Witam. W sumie - young - to racja, rzeczywiście niesamowicie ciekawa i motywująca wizyta w bazie, hangar techniczny to raj dla modelarzy. Sporo rzeczy mi pan technik wyjaśnił.

Natomiast byłbym lekko ostrożny w próbie klasyfikacji modelarzy z punktu widzenia "obserwacji oryginałów". Ostatecznie wielu samolotów nie damy rady obejrzeć osobiście (najbliższy przykład: mój Jak). A ja mam tam kiedyś apetyt na Łosia i będzie to bariera nie do przeskoczenia. Czy mam z tego powodu odstąpić? A gdzie tam..

 

Musiałem troche odpocząć od centropłata. Tam zostają jeszcze grzebienie i działka, ale chwila wytchnienia była niezbędna. Do tego trochę pozazdrościłem Irkowi, bo on w swoim MiG-u to otwiera i otwiera, a u mnie w kadłubie taka jakaś bieda była. No to otwieramy:

 

Góra lewa:

 

luki%252520fin%252520gora%252520lewa.JPG

 

Góra prawa:

 

luki%252520fin%252520gora%252520prawa.JPG

 

Spód:

 

luki%252520fin%252520spod.JPG

 

A tu zbliżenie celem pokazania metody. Niektóre z wzierników są bardzo małe, co uniemożliwia precyzyjne i czyste wycinanie. W tej sytuacji wycinam przestrzeń większą, którą później wypełniam uzyskując precyzyjne i równiutkie brzegi:

 

luki%252520fin%252520zbliz.JPG

 

Teraz poodtwarzam linie, pozostałe wzierniki, pewnie trochę nitów i będzie można rozdzielać kadłub.

Pozdrawiam - Mikołaj

Link to post
Share on other sites

Cześć, kadłuba trochę zostanie, choć właśnie doszło do istotnego etapu: ucięty został ogon:

 

ogon%252520uc.JPG

 

Wgląd do środka pokazuje, że pracy obróbkowej będzie sporo:

 

ogon%252520uc%252520persp.JPG

 

No i kadłub rozdzielony. W środku ciężkie prace szlifierskie. Przy samym cięciu zastosowałem fajny patent podpatrzony u Irka-M1 - luki na spodzie zostały pozostawione w całości, a cięcie poszło bokiem. Załatwi to masę zagadnień w zakresie czystości, symetrii itp.

 

kadlub%252520rozdz.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Link to post
Share on other sites

Zastanawia mnie jedna rzecz. Najpierw robisz powierzchnie zewnętrzne, a potem cieniujesz wewnątrz czy odwrotnie? Wydaje mi się, że w niektórych miejscach (zwłaszcza tych poszatkowanych) dobrze by było zrobić linie i nity, a dopiero potem piłować od wewnątrz, żeby nie uszkodzić pocienianych już ścianek. Poza tym świetna robota.

Link to post
Share on other sites

Cześć djack - stan jest taki: powierzchnie zewnętrzne są obrobione i są już wykonane główne linie. Z nitami poczekam, bo jeszcze sporo prac będzie związanych z polerowaniem i mogą się zatrzeć. W ogóle z nitami trzeba będzie to dobrze przemyśleć, bo te "zasadnicze" linie są prawie niewidoczne nawet jak się stoi przy oryginale, a co dopiero w 72. Choć pewnie i tak zrobię...

Ryzyka odkształceń nie ma, bo ścianki modelu pozostaną relatywnie grube. Przy wziernikach efekt "cienkości" będzie osiągnięty poprzez wykonanie blaszek służących do przykręcania pokryw, natomiast z tyłu kadłuba z pomocą przychodzi producent, który dając relatywnie szeroką wręgę (nr 34), pozwoli na małe oszustwo grubościowe wewnątrz:

 

Fotka otrzymana od kolegi Andrzeja - jeszcze raz dzięki

wrega%25252034%252520oryginal.JPG

 

A żeby nie było w ogóle bez obrazka - początki prac nad wręgą 28:

 

wrega%25252028%252520etap%252520A.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Obawy o działanie forum na szczęście minęły . Byłby problem - z walkarounda dużo korzystam przy modelu.

 

Wręga 28 w zasadzie gotowa:

 

wrega%25252028%252520got.JPG

 

I przede mną żmudna praca - "obramówki" luków i wzierników. Początkowy zamysł był taki, żeby na taśmie wykonać szablony konturowe i na ich podstawie wyciąć ramki w całości. Pomysł okazał się słaby, ramki nie były precyzyjne, ale dwie fotki dla porządku daję, same kontury przydadzą się do późniejszego maskowania:

 

ramki%252520tasma.JPG

 

ramki%252520ksztalty.JPG

 

Powróciłem zatem do bardziej tradycyjnych metod – najpierw podziurkowana płytka, potem wzdłuż szlaku dziurek wycięte cieniutkie paseczki docinane na wymiar, wklejane w luk, obróbka, w kąty wklejone malutkie trójkąciki, znów obróbka i gotowe. Na zrobione dotychczas 10 luków mam łącznie 80 elementów – po 8 na 1 luk…

 

ramki%252520got.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.