Jump to content

Pierwszy aerograf


LuckyStrike
 Share

Recommended Posts

3 minuty temu, greatgonzo napisał:

I wciąż jest tak, że im dalej tym przyrost ceny postępuje znacząco, a przyrost wartości użytkowej zamyka się w niuansach

Albo nawet gorzej, gdy przyrost ceny jest jedynie zabiegiem marketingowym - np. utrzymaniem prestiżu marki. Tak jak w przypadku porównania Iwaty  z Creos-em, gdzie dużo wyższa cena HP-CH i CM-C w porównaniu do odpowiednio PS-289 i PS-770 nie ma żadnego uzasadnienia jakościowego lub eksploatacyjnego.

Link to comment
Share on other sites

Jak nie miałeś nigdy do czynienia z aerografem i chcesz wydać na start nawet do 900zł to kup kompresor, koniecznie ze zbiornikiem za około 300zł. Taki kompresor sprawdzi się i w dalszej przygodzie z modelarstwem, a do tego jakiś tani aerograf za 50zł. Co się nauczysz malować i zapoznasz się z budową aerografu to będzie Twoje 😀 nawet jak go przy okazji zepsujesz to przynajmniej będzie to sprzęt za kwotę, która dzisiaj nie jest taka straszna. Ze swojej strony odradzam kupowanie od razu drogiego sprzęta, popsujesz będzie większy płacz 😄

Podstawa dobrej obsługi aerografu (nie mam na myśli artystycznych umiejętności) to moim zdaniem zrozumienie zasad jego działania, a jak się czyta takie doradzanie jak wyżej o zacinających się spustach itp.. to ręce opadają. Spróbuj nauczyć się czegoś na czymś tanim, a potem droższy sprzęt kupisz bardziej świadomy.  

   

Edited by arhtus
Link to comment
Share on other sites

Ale daje pewien ogląd na sprawę. Ja uznaję, że powtarzalność w precyzji wykonania, jakość materiałów, czy spasowanie elementów odgrywa kluczową rolę, grawery, sygnatury, dziurkowane spusty, kolorowe osłony igły czy dekielki znacznie mniejszą. Różnice w tej pierwszej grupie cech zauważymy już na niższych pułapach cenowych (np. między chińczykami a proconami), różnice z grupy drugiej wchodzą zazwyczaj powyżej "granicy opłacalności" (czyli np. między proconami a iwatami czy infinitami).

Edited by Tap-chan
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie wogóle interesującym jest fakt, że o ile o samych aerografach zdania bywają różne o tyle w przypadku kompresorów tego nie obserwuję. Czy mogę założyć , że o ile kompresor ma zbiornik to model jest obojętny czy tu też mam wziąć pod uwagę jakiś konkretny model/firmę?

Link to comment
Share on other sites

Rzeczywiście tak jest, że o kompresorach się mówi niewiele. Jest nurt "lodówkowców", co robią / kupują adaptowane kompresory z lodówek. Są kompresory podstawowe z butlą (te dołączane najczęściej do chińskich aero i sprzedawane jako komplet lub oddzielnie) - ja taki mam i dla mnie jest OK. Pozostałe można podzielić na badziewie (jakieś biurkowe zabawki) i high-end. 

 

Ogólnie kompresor ma dużo mniejszy wpływ na proces malowania, bo jak masz butlę wyrównawczą, która jest swego rodzaju buforem i regulację ciśnienia, to sam kompresor o ile się nie zepsuje niewiele wnosi - i tak malujesz powietrzem z butli. Jak masz zaworek MAC na aero, to i regulacja na butli nie jest istotna. Oczywiście nie ma się co przywiązywać do odczytu ciśnienia - 1 /0,8 / 1,2 bara - nigdy tak naprawdę nie wiesz jakie ciśnienie podajesz, ale póki jest stabilne, to nie ma to znaczenia - ustawiasz jakie Ci pasuje i nie przejmujesz się co pokazuje wskaźnik.

 

Dla niektórych jeszcze istotna jest głośność kompresora.  Tu nie ma złotej rady - trzeba postawić u siebie, włączyć i zobaczyć jak jest głośno. Pamiętać można, że kompresor ładuje butlę, nie działa więc cały czas - im większa butla i niższe ciśnienie malowania, tym rzadziej się załącza.

 

W największym skrócie : jak masz kompresor, który działa i nie przeszkadza ci jego poziom hałasu, to nie widzę potrzeby szukania alternatyw

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
11 godzin temu, LuckyStrike napisał:

A czy ktoś może powiedzieć jak wypada Sparmax max 3 na tle ultry od H&S?

H&S dysza 0,2 super precyzyjny aerograf, bardzo dobrze wykonany, a wszystkie części zamienne są dostępne i niedrogie. Dysza nie jest na gwincie i to znakomicie ułatwia czyszczenie. Mały zbiornik 2 ml.

https://lepiancustomshop.pl/aerograf-hs-ultra-p-197.html

Foto

Sparmax max 3 średnica dyszy 0,3 mm do ogólnego zastosowania do malowania drobnych detali. Duży zbiornik na farbę 7 ml. Łatwiej malować podkładem, może być trochę gęściejsza farba.  Dysza na gwincie, chwyt bardziej ergonomiczny.

https://www.fine-art.com.pl/aerograf-sparmax-max-3.html

Podobna cena- różnica 35  zł, na pierwszy raz bierz Sparmax.

Żeby jeszcze pomącić w głowie:

 

Edited by robertmodelarz
Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, robertmodelarz napisał:

H&S dysza 0,2 super precyzyjny aerograf, bardzo dobrze wykonany, a wszystkie części zamienne są dostępne i niedrogie. Dysza nie jest na gwincie i to znakomicie ułatwia czyszczenie.

 

 

Serio? Sama dysza która notabene łatwo pęka kosztuje prawie tyle co np aerografy Fine-art. 

 

 

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Roland_Sebastian napisał:

 

Mam tego finearta i bardzo dobrze mi się z nim pracuje. 😉

11 minut temu, LuckyStrike napisał:

Odwiedziłem dzisiaj stronę sklepu modelarski i jeden pan, który tam pracuje zachwalał dwa aerografy

 

https://agtom.eu/aerografy/366503-fine-art-180x-aerograf-02-03-05-mm-5903002051566.html

 

https://agtom.eu/aerografy/359757-ammo-of-mig-aircobra-airbrush-8432074086253.html

 

Różnica cenowa jest spora ale oba podobno bardzo dobre.

 

 

 

Śmiało rozważ zakup tego 180x, też go kupiłem , mam jeszcze dwa chinole za 50 zł, przesiadka  z tych chińczyków to różnica odczuwalna, dysza bez gwintu, teflonowe uszczelnienie dyszy, dobre aero na start jak nic, będziesz zadowolony 

Link to comment
Share on other sites

A teraz czas na pytanie z serii najprawdopodobnie głupich. Czy aero z dyszą 0,2 da się zrobić podkład i cammo w czołgu w skali 1:35 czy potrzebna jest większa 0,3, 0,4? Słyszałem dwie wersje: 1. Nie da się bo dysza za wąska żeby primer przeleciał 2. Da się ale plamka mniejsza i pokrycie powierzchni będzie trwało dłużej niż przy większej dyszy. Któraś z tych wersji jest prawdziwa?

Link to comment
Share on other sites

34 minuty temu, LuckyStrike napisał:

A teraz czas na pytanie z serii najprawdopodobnie głupich. Czy aero z dyszą 0,2 da się zrobić podkład i cammo w czołgu w skali 1:35 czy potrzebna jest większa 0,3, 0,4? Słyszałem dwie wersje: 1. Nie da się bo dysza za wąska żeby primer przeleciał 2. Da się ale plamka mniejsza i pokrycie powierzchni będzie trwało dłużej niż przy większej dyszy. Któraś z tych wersji jest prawdziwa?

2 jest prawdziwe.

1. jest nielogiczne. Przecież pełen przekrój dyszy 0.2 jest dopiero przy maksymalnym otwarciu igły. Jeśli dysza ma śr 0.3 to przy typowych otwarciach będzie dawać otwór mniejszy niż 0.2.  Czyli ten przykładowy primer też by "nie przeleciał" przez dyszę 0.3 otwartą np. do połowy, prawda? Gdyby coś mogło zatkać dyszę 0.2, to zatkałoby również 0.3. Typowe rozcieńczenia nie sprawiaja problemu żadnym dyszom.

P.S. W praktyce, wartości średnic podawane przez producentów mają się nijak do faktycznych. 0.2, 0.3 itd. należy traktować jako wartości referencyjne - tzn. przez 0.3 przepchniesz więcej materiału niż przez 0.2 w tym samym czasie (przy tym samym otwarciu). Również maksymalna plamka z dyszy 0.3 będzie większa niż z 0.2. Ale to nie jest regułą, bo rozmiar plamki zależy nie tylko od średnicy dyszy ale od jej profilu, ukształtowania strumienia itp. Ten sam aerograf w wersji 0.2 i 0.3 będzie się zachowywał zgodnie z oczekiwaniem. Dwa różne typy juz nie muszą i plamka z dyszy 0.2 w jednym aero może być nawet większa niz plamka z dyszy 0.3 innego aero.

Edited by HKK
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Nie tylko średnica dyszy ale  sposób (jedn kąt czy 2 kąty) i sam kąt szlifowania iglicy ma znaczenie jak aero będzie kładł farbę oraz średnica iglicy i de facto kanału na farbę.

Podam jako przykład z własnego doświadczenia - Iwata HP-CH i Tamiya HG III mają 0,3 mm dyszę ale pierwszy ma grubszą iglicę i podaje ciut więcej farby niż Tamiya. Dla mnie ani to lepiej, ani gorzej - po prostu inaczej. Obydwa są w stanie pomalować paznokcie komarowi, bez większego wysiłku.

0,2 będzie z natury rzeczy dawał mniej farby - co jest OK, do malowania detali ale już staje się upierdliwe w przypadku większych powierzchni.

 

Ja bym radził kupić firmowy aero, nie taki za 90 zł, to się nie będziesz męczył na początek. 0,3 mm - Procon czy Tamiya (HG) czy Wave lub Iwata. Wszystkie tłucze BB Rich w Japonii. Wyjątkiem są tanie Tamiye (Sparmax Taiwan) czy najniższy model Iwaty (Neo)

 

Dla mnie mega fajnym sprzętem jest PS-266 z dyszą 0,5 i dużym kątem zaszlifowania. Po prostu mega do robienia wszystkiego (ja tłukę cywile i sporadycznie coś w plamy :) ) - od podkładu, przez kolory, bezbarwny. Opędzam nim z 80% prac. Do reszty fiku miku mam inne aero.

 

Kompresor z butlą. Do większości będzie spoko. Wydajność ma znaczenie jak masz jakieś specyficzne aero z dużym zapotrzebowaniem na powietrze (kto nie wierzy, niech sobie podepnie manometr przed aero i sprawdzi jaki jest spadek ciśnienia na 0,3 vs np 0,5mm dyszy z motylkową głowicą). Plus wężyki spiralne - duży spadek, zwykły wężyk - prawie żaden (taki do 3m).

 

 

 

Edited by macio4ever
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Ostatecznie skończyło się budżetowo na H&S Ultra z kompresorem ze zbiornikiem. Teraz pozostaje czekać jak przyjdzie paczka i czas na naukę jak tym "cudem" techniki się posługiwać. Może jak to opanuję to kiedyś pomyślę o jakiejś Iwacie albo Proconie. 

 

Tak czy inaczej dziękuję wszystkim za pomoc, informację i teorię. Mam otwarty warsztat z Merkava MK1 i na tym czołgu będę ten aerograf używał. Merkava nie ma camo w trójkolorze więc liczę, że to dobry start  Czas pokaże jak wyjdzie.

Link to comment
Share on other sites

H&S to dobre aerografy. Jednak dysze wykonywane są z materiałów, które nie są 'idiotoodporne'. Warto pamiętać, że wkładając igłę dopychamy ją do dyszy zupełnie 'bez siły' - dociskanie jest zbędne i szkodliwe. Strzały ze spustu są nie do pomyślenia  w żadnym aerografie, ale tu szczególnie.  Czyścimy też bez rzeźnickich narzędzi. Dysza nie jest z plasteliny i traktowana właściwie nie powinna sprawiać kłopotów.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, LuckyStrike napisał:

Ostatecznie skończyło się budżetowo na H&S Ultra z kompresorem ze zbiornikiem. Teraz pozostaje czekać jak przyjdzie paczka i czas na naukę jak tym "cudem" techniki się posługiwać. Może jak to opanuję to kiedyś pomyślę o jakiejś Iwacie albo Proconie.

 

Myślę, że póki co będzie to niezły wybór. Ma zalety, do których zaliczyłbym łatwość rozbierania i czyszczenia  bez konieczności dokręcania czegokolwiek jakimkolwiek narzędziem. Jak już sobie pomalujesz kilka modeli ultrą to umów się z kimś, kto ma Procona lub inne cudo aby spróbować nowego sprzętu i ocenić w co zainwestować.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.