-
Liczba zawartości
3 417 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zaruk
-
Wiadomo, że nie można.
-
Miałem podobne wyobrażenia. Ponieważ jednak na zdjęciu widzę metal (gun jest oddzielnie) to zapytałem autora wątku.
-
Czy karabin maszynowy był srebrny? Ja swoje malowałem n czarno i tylko jakąś przecierkę suchym pędzlem robiłem.
-
Tytus Pullo będzie, jak widzę... Obejrzyj filmiki na YT o malowaniu twarzy, Trochę tego jest, różne techniki i rozmaite stopnie skomplikowania. Coś z pewnością wybierzesz.
-
Mimo wspomnianych uproszczeń, ubóstwa i kompromisów wyszedł bardzo dobry model.
-
To my dziękujemy. Model świetny a prezentacja w otwartym bagażniku sprawiła, że był to gwóźdź Mityngu.
-
-
Bardzo ładnie wyszedł. Będzie w Dęblinie?
-
Podoba się.
-
Wykonanie i malowanie bardzo mi się podobają, zdjęcia też. Świetna praca.
-
Bardzo ciekawy obiekt wybrałeś, w nieczęstym malowaniu i z historią. Przy kolejnym modelu proponowałbym: - wybrać lepszy zestaw. Taki na przykład, gdzie linie podziału nie zanikają, aby za chwilę mieć szerokość Wielkiego Kanionu - poćwiczyć inne techniki wykonywania uszkodzeń powłok. Rysy są częściej spotykane na pojazdach, które ocierają się o różne przeszkody. Spróbuj gąbeczkę, daje świetne odpryski, ale wymaga poćwiczenia na boku. No i obicia nie mogą być tak symetryczne i przewidywalne jak tutaj; mniej uszkodzeń, więcej losowości. - jest spory wybór linek nadających się do robienia anten, polecam te mocno rozciągliwe z Uschii, ale są też pakowane przez Ammo. Z pewnością docenisz ich wygląd i wygodę przy montażu.
-
Bardzo dobra praca, szczególnie na takim materiale. Jak zwykle u Ciebie, fajnie wymęczony (wyeksploatowany). Możesz wrzucić zdjęcia i grafiki, o których wspominałeś?
-
Myślę, że nikt nie uważa Cię tu za donosiciela. Twoimi działaniami kieruje troska o poszanowanie prawa, a zwłaszcza autorskiego. Ufam, że będą one inspiracją do jeszcze ściślejszego przestrzegania przepisów chroniących twórczość innych.
-
-
To też ciekawe rozwiązanie. Przerobiłeś automat?
-
Napisz proszę coś więcej. Jaką masz pojemność, pewnie musi być coś w rodzaju reduktora - co stosujesz?, na ile wystarcza Twoja butla i ile kosztuje nabicie? Pytam, bo coraz częściej mam problem z kompresorem i szukam pewniejszego źródła ciśnienia.
-
Kawał fajnej roboty i ciekawy warsztat. Będąc zupełnym ignorantem, po malunkach na burcie domyśliłem się, że pewnie rzucał bomby. Więc obecność jednej pod spodem nawet mnie nie dziwi. Gratuluję wybrnięcia z kłopotu z owiewką, wyszło dobrze. Nie znam się na korsarskich oponach, więc zapytam - czy szwy to ich normalna cecha rozpoznawcza? Nawet jeśli nie, to gratuluję ekspresowego tempa prac. I czekam na kolejny warsztat.
-
-
Zacny, choć sama maszyna wizualnie w moje gusta nie trafia (taka etażerka). W czoło trafiło mnie natomiast szyte siedzenie w 1/72! Pytanie: góra płatów (smugi) robiłeś pędzlem, czy kalki?
-
CA dość twarde jest i w tak delikatnym otoczeniu (owiewka) jego szlifowanie może dać komplikacje. Próbowałbym raczej czegoś bardziej plastycznego, może szpachli (w razie czego usuniesz MLT) albo ramki rozpuszczonej w kleju Extra Thin. Ale szpachla lub gesty podkład wydaje mi się bezpieczniejszy.
-
Resztą masy akrylowej zaszpachluj szpary w podłodze.
-
Bardzo mi się to malowanie podoba.
-
Też już mogę to potwierdzić. U mnie to chyba nie była różnica w odcieniu (bo dość dokładnie przygotowywałem farby), co raczej intensywności fiukania. Jednego dnia miałem mniej energii, a drugiego już więcej. Następnym razem pójdzie lepiej.
-
Po krótkim urlopie mała aktualizacja. Góra z grubsza pomalowana i pociągnięta lakierem. Ciężka szło z uwagi na wspomniane wcześniej odchodzenie farby. Trzeba to było poprawiać, a poprawione to już nie to samo. Osłona silnika i owiewka na ślinę. Od razu wrzucam zdjęcie Kasi z epoki, gdyby wydała się za bardzo sponiewierana... Malowałem w dwóch sesjach i to był błąd, widać różnice w odcieniach między skrzydłami, a kadłubem. Nie wiem z czego wynikają, miks kolorów był ten sam. Świadomie zdecydowałem się na większy odkurz i mniejszą ostrość linii, ponieważ po próbach uznałem, że tak mi się bardziej podoba. Drugi problem to mocna różnica kolorów między kadłubem a owiewką. Przejrzę jeszcze zdjęcia oryginałów, ale jeśli to nie pomoże to pewnie trzeba będzie szkiełko malować raz jeszcze. Jeszcze kilka ujęć, poziome pasy i pulpety malowałem, numery i pasy na kadłubie to kalkomanie. Spodziewałem się, że będą mniej się rwały, ale może to moja wina - zbyt rzadko kładę kalki. Przestrzeliny dostaną jeszcze trochę aluminium. Na koniec kilka spostrzeżeń dotyczących cziping fluidu. Bardzo zacne medium, pozwalające uzyskać całą gamę efektów. W tym także delikatne ocierki, przypominające fakturę płótna z wycierającą się farbą. Do wykorzystania przy aeroplanach. Są jednak i pułapki. Podstawowa to gorsza przyczepność farby. Jeśli planujecie maski, to po prostu nie psikajcie w tym miejscu. Farbę można zabezpieczyć lakierem, jednak musi to być grubsza warstwa i nawet wówczas ryzyko oderwania jest większe. Dlatego wskazana jest cierpliwość i ostrożność przy odklejaniu masek. Ja używałem osłabionej taśmy Tamiya, chyba też nauczyłem się ją odrywać w sposób minimalizujący ryzyko katastrofy. Jadę dalej. Wash, oleje, gmeranie pod oszkleniem (antena kierunkowa), jakieś obicia. Do kolejnego odcinka.
