-
Liczba zawartości
8 242 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez M.A.V.
-
powodzenia w budowie - będę zaglądał
-
powodzenia w budowie będzie we wczesnym camo "żółto-bumerangowym" (Giallo Verde Opaco) czy tym późniejszym w geometryczne łamańce (Grigio Chiaro Opaco) ? tak jest ! klasycznie trumpek dał d..y z roku na rok coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że te plansze do malowań to u nich jacyś zaawansowani daltoniści majstrują. Ja już się dawno przestałem nimi sugerować. tak to powinno wyglądać : "kwity" są tutaj : http://www.shipmodels.info/mws_forum/viewtopic.php?f=47&t=14016 w ogóle polecam poczytać całość bo dużo ciekawych rzeczy jest EDIT --------------- z tego plasto jak zaschła to nie wiem czy będzie pożytek. ja zawsze i wszędzie polecam tamijunie (wszystko jedno czy szara czy biała) - wiele jest zacnych produktów ale to dla mnie bez wątpienia "cesarzowa szpachli" i niczego innego od dawna nie używam
-
krucafuks , dużo dziołcha !
-
To prawda, w kwestii chociażby łodzi latających używanych w MDL to nie ma alternatywy Chociaż z drugiej strony technologicznie to już są jednak mocno zacofane wyroby (stuknęło im 20 lat) i biorąc pod uwagę chociażby jakość i detalizację współczesnych żywic okrętowych to do latadeł Choroszego potrzeba dużo cierpliwości i uwagi przy obróbce, zanim w ogóle zacznie się je sklejać.
-
rewelacyjnie wyszedł wiem co mówię bo znam produkt początkowy zalega u mnie w szafie ale cięgle brak mi odwagi łapać się za te żywice Choroszego po totalnej klapie jaką zaliczyłem z Lathamem
-
Podoba mi się Koncepcja podstawki też ciekawa, chociaż z działami to jest tak że jak się robi podstawkę w "bojowym użyciu" to wypadałoby jakiś ludków dorzucić
-
Jeśli mam być szczery to nie mam zielonego pojęcia Wcale bym się nie zdziwił jakby to była jakaś ruska fantazja..... siły podwodne NATO już od dawna tych linii nie malują co można zobaczyć na fotkach jednostek chociażby europejskich (angielskich, francuskich czy hiszpańskich). A u "Iwana" po staremu ----> najnowsze świeżo zwodowane okręty mają wodnice, i to niezależnie czy nosiciele pocisków balistycznych czy okręty myśliwskie : by the way - chińczycy też już na swoich okrętach od pewnego czasu tego nie malują
-
jakoś mi umknął ten temat..... sprawa jest bardziej skomplikowana bo "tajfuny" miały dwie linie wodnice, co więcej nie rozgraniczały one kolorystyki "czarno/czerwonej". Na starych czarno białych fotkach to trudno dostrzec ale tu to dobrze widać: wodowanie po generalnym remoncie TK-208 Dimitrij Donskoj (który trwał ponad ...12 lat) tu od dziobu trochę obraz zaburza pomazana na czerwono obudowa sonaru, często widać iż ma ona inny kolor niż reszta podwodnej części kadłuba ale na współczesnych okrętach to złudzenie - obudowa nie jest stalowa ale wykonana z wielowarstwowego włókna szklanego na którym farba pod wpływem eksploatacji inaczej się odbarwia niż na reszcie kadłuba. Tu widok od rufy tego samego osobnika z tego samego remontu: a tutaj dobrze widać że te białe wodnice nie miały nic wspólnego z podziałem kolorystycznym : czemu były dwie? sprawa jest prosta - jedna była dla okrętu w konfiguracji bojowej czyli załadowanego rakietami, druga dla "pustego" (czyli jak na powyższym zdjęciu - gołym okiem widać że oba okręty nie są "uzbrojone") Choć w zasadzie to w 1250 chyba ciężko Ci będzie zrobić linie bo one miały regulaminowo 25cm szerokości. A co do barwników to ja kiedyś analizowałem temat kolorystycznie i wyszło mi tak : - dolna cześć kadłuba : AV 71.084 - górna część kadłuba : AV 71.052 - to nie jest czarny z tego powodu, iż tajfuny miały na sobie gumową powłokę anechoiczną która nie była pokrywana farbą wiec malowanie tej części czernią nawet matową będzie pewnym przekłamaniem. Acha - numery farbek to oczywiście akryle od Vallejo
-
Siedmiu Wspaniałych - 1:9 Mitches Military Models
M.A.V. odpowiedział Marcin M. → na temat → [F]Warsztat
-
Absolutnie się zgadzam - przy skośnych to niezły patent jest. Na pewno przetestuje na 350, jak to się sprawdza przy gabarytach ~15x15cm. A nawet jak nie do rysowania, to potem do weryfikacji czy maskowanie jest w równej linii
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
M.A.V. odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
coś ten Sunderland się wyłamał i burzy geometrię -
Już trochę późno ale przyszłościowa uwaga - relingi to wklejaj na końcu bo tak najwygodniej i najmniej "zniszczeń" przy malowaniu Jakbyś nie zaczął malować to jeszcze można by się pokusić by je rozkleić debonderem Ja to jeszcze dodatkowo maluje je osobno i przyklejam już gotowe - mam wrażenie że przy nawodnych inaczej się nie da tego sensownie zrobić
-
kiedyś tak oznaczałem wodnice żeby równo było, ale ostatecznie zainwestowałem w przyrząd z ołówkiem bo do poziomych linii jednak dużo wygodniejszy
-
jak na pędzel i 72 to świetnie pomalowany
-
-
no właśnie trochę w zeszłym roku w ramach eksperymentu bawiłem się figurkami w skali 1:35 i już mnie "życie nauczyło" że od twarzy trzeba zaczynać - jak się człowiek namorduje nad fajnymi ciuchami a potem zrobi twarzo-gnoma to tylko można się załamać
-
1/35 T-80 i jego modyfikacje (BV, UK, UD (Kontakt-1) ...)
M.A.V. odpowiedział x_bandit → na temat → [M]Warsztat
masz rękę do tych blaszek -
USS Halibut (SSGN-587) - żywica 1:350 od Blue Ridge Model
M.A.V. odpowiedział M.A.V. → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
oj nieprędko będę przy nim dłubał - w ambitnych planach będzie on częścią większego projektu połączonego z dioramą. A na to jeszcze mam za mało skilla najpierw muszę jeszcze potestować "wrakowanie" na jakiś okrętowych "odpadach" -
Masz rękę do tych ludzików szczególnie twarze świetnie wychodzą - bardzo naturalnie
-
Bardzo niszowa tematyka ale postanowiłem wrzucić inbox tego modelu bo nigdzie go nie widziałem na polskich stronach, a konstrukcja ciekawa i model świetnej jakości. Wyrób żywiczny firmy Blue Ridge Model, co ciekawe jest to "drugi rzut" tego modelu bo pierwszy wydany w 2016 roku w liczbie 250 egzemplarzy rozszedł się błyskawicznie i tylko w samych Stanach. Po latach firma postanowiła wypuścić reedycje, niestety znów w ilości 250 egz więc nie wiem czy jest on jeszcze dalej dostępny - mój egzemplarz ma numer 232, a był zamawiany w październiku zeszłego roku. Co ciekawe mam wrażenie że zostały do tego wydania opracowane całkiem nowe formy, gdyż po wymianie zdjęć ze znajomym który ma model z pierwszej serii widoczne są drobne zmiany w kadłubie i kioskach (jakościowo na plus). trochę historii: USS Halibut (SSGN-587) — okręt podwodny o napędzie atomowym, który wszedł do służby w styczniu 1960, zaprojektowany do przenoszenia pocisków manewrujących Regulus. Jednak amerykańska koncepcja bazująca na pociskach manewrujących szybko okazała się ślepym zaułkiem, tym bardziej iż pociski mogły być odpalane wyłącznie w wynurzeniu. Szczęśliwie okręt dostał szanse na drugie życie i ze względu na swoje gabaryty po gruntownej przebudowie w połowie 1966 roku rozpoczął służbę jako okręt specjalny do badań głębinowych. Najsłynniejszą tajną akcją okrętu było poszukiwanie przez kilka miesięcy w 1968 sowieckiego okrętu projektu 629A (Golf II) "K-129" , który zatonął na północny zachód od Hawajów. Misja okazała się sukcesem i wrak został odnaleziony. Można tutaj wspomnieć iż Halibut został wyposażony do tej misji w nowatorskie kablowe samobieżne kamery głębinowe Fish mogące dokonywać zdjęcia dna morskiego na głębokości do 7tyś km (Halibut mógł pływać na maksymalnej głębokości 250m a pod nim, na kablu długości 6km, holowany był "Fish" wykonujący zdjęcia dna). Kogo interesuje ta tematyka polecam autobiograficzną książkę Johna P.Cravena "Silent War. Cold War Battle Beneath The Sea", gdzie autor jako emerytowany już szef inżynierów Special Projects Office (SPO) US Navy opisuje całe przedsięwzięcie przebudowy okrętu i problemy jakie musieli rozwiązać jego pracownicy opracowując tą nowatorską technologię poszukiwań głębinowych. trochę fotek: solidne pudełko : jak widać okręt można wykonać w 2 wariantach: nosiciela pocisków Regulus oraz okrętu specjalnego. instrukcja bardzo porządnie wydana: elementy porządnie zabezpieczone w gąbeczce : hangar na pociski: drobnica : blaszki , kalki + drukowane 3D śruby i kotwice :
-
[S] Narzędzia i inne elementy
M.A.V. odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → Giełda [S] Sprzedam
Kolejna udana transakcja i ekspresowa wysyłka polecam wyroby Pana Przemysława -
ładna rodzinka chociaż do mnie ta skala 200 w ogóle nie przemawia - mimo że efektownie to wygląda, to stanowczo za duże kloce
-
Łabędzi śpiew Acht-komma-Acht, czyli Flak 37 z Knina, 1995. Dragon 1/35
M.A.V. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
powodzenia w budowie bo temat wielce ciekawy swoją drogą urzekło mnie to zdjęcie: takie mocno albańskie klimaty bunkrowej prowizorki -
bardzo dziękuję Panie Grzegorzu - na to bym chyba nie wpadł
