Prawdopodobnie też by trafiły na przemiał za delikatną perswazją ze wschodu. Wujek Józek miał kompleks w stosunku do wszystkiego polskie i przedwojenne po kompanii 1920 roku.
Z resztą u nas też by mogły nie przetrwać czego przykładem jest jak potraktowano dwa spitfire ofiarowane przez RAF w listopadzie 1945. Zostały zniszczone na początku lat 50-tych. Parafrazując klasyka: Sorry, taki był klimat. Inna sprawa, że Brytowie wykazali się sporą perfidią, gdyż jeden z nich miał oznaczenia dywizjonu 317 "Wileńskiego". A Wilno (i wogóle ziemie wschodnie) to był temat dość drażliwy.