Skocz do zawartości

Baas ArK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 578
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Baas ArK

  1. RAV, jak ty mnie teraz zaimponowałeś... Twój Bf109 "hiszpański" zapewne pochodził z tego zestawu: Mnie wyszedł znacznie gorzej. To była moja pierwsza vacuforma. Miałem chyba 13 lat i "sklejactwem" dopiero zaczynałem się parać. A pokazany przez Ciebie Ki-61 Hien to chyba to: Ten się u mnie nie zachował, nie dawno wymieniony na wyrób RS-a.
  2. Baas ArK

    Me-262A-1a 1:32 Hasegawa

    W kwestii jeźdźca. Może się przyda "Pilot myśliwski w dwuczęściowym skórzanym kombinezonie, zima 1944-45" Za "Focke-Wulf Fw 190. Asy Frontu Zachodniego".
  3. Ha, ha, ha... Ten Spit do tej pory straszy u mnie na półce, miałem chyba 11 albo 12 lat jak go kleiłem. A i hurki tez były... W obydwu malowaniach (309 i 318). Wrzuć jeszcze zdjęcia 109-tki z JMK (vacu) i Ki-61 Hobby Klub (też vacu)
  4. O ile się nie mylę, to jeszcze nie dawno (a może i nadal?) ta jedenastka pokutowała w pudełkach ZTS-u.
  5. Baas ArK

    [G] Sd.Kfz. 234/2 Puma

    Internety kochają koty!
  6. Baas ArK

    Uaz 3909 Zvezda 1/43

    Podglądam z cicha, ale zapytam apropo's kompozycji dioramki. Nie za blisko pojazdu to ognisko? (Tak z własnego namiotowego doświadczenia.)
  7. Zgrabna ta Valercia.
  8. Baas ArK

    IŁ-2m3 1/72 Plastyk

    Za wzięcie Plastyka na start masz duże ? !
  9. Szpary nie widać, ciapek nie ma się czego wstydzić i mnie osobiście bardzo podobają się przybrudzenia na krawędziach elementów ruchomych (klapy, lotki, stery wysokości). Jedynie nazewnictwo. Jednostka to EKD N234, a Kurt Bonow był jednym z jej pilotów przybyłym do jednostki 1 marca 1945 r. Widoczne małe oznaczenie F1, to kod KG76 i był stosowany tylko na samolotach tego pułku.
  10. Ładniutka Tylko czy te boczne linki antenowe nie są od B5N1?
  11. Nie ważne gdzie i ile, to bez różnicy. Pędzel zwilż wamodem i zmywaj do gołego. Zapodkładuj i maluj.
  12. Nie wyrzucaj do uratowania. Zmywacz do akryli Wamodu zwykle używany jest do usuwania powłok malarskich. Więc zmyć uszkodzone/zachlapane nim powierzchnie do gołego (możesz spróbować tylko w miejscach uszkodzenia jeśli to faktycznie "kilka kropel") i pomalować od początku.
  13. Ano, ponoć mieli gdzieś w magazynach zestawy silnik+śmigło, ale przełożyli same śmigła, bo z przeróbkami mocowań, zasilań itp było za dużo kombinacji a potrzebowali "na wczoraj". Same silniki podobno później też przełożyli, ale za prawdziwość tego to już sobie główki nie dam obciąć.
  14. Mały off-top. Brytowie na Malcie założyli Gladiatorom do silników Mercury VIII trójłopatowe metalowe nastawne śmigła od Mercury XV w miejsce seryjnych stałych, drewnianych, dwułopatowych. Zagrały ponoć lepiej niż fabryczne. Więc chyba nie jest takie zupełnie nierealne. No, ale bez kwitów to możemy co najwyżej gdybać i zdać się na własną intuicję bądź wyobraźnię.
  15. Zasadniczo w tematach morskich się nie wypowiadam, bo to nie moja działka. Ale tu mam jakieś reminiscencje z dzieciństwa (tak +/- 40 lat wstecz), więc z cicha będę podglądał, przez uchylone drzwi.
  16. Koledze chyba chodziło o to, że każdy kolor od innego producenta. Raczej nie powinno być problemu, o ile poprzedni porządnie wyschnie.
  17. Też sobie w końcu muszę jakiegoś "makarona" zafundować.
  18. Przyjemnie i z wyczuciem złachany. PS. Tym razem nie namówisz mnie na prezentację mojego, bo robiłem go z pinć lat temu pyndzlem i hambrolami
  19. Karaś i P-11 (SP Ruch) - są, RWD-8 (PZW) - jest, Łoś i Jak (ZTS) - są. To może ze staroci się jeszcze Czapli i Iłka doczekamy? ?
  20. Baas ArK

    Wellington

    Jeszcze taka myśl mnie naszła: Czy możliwe (prawdopodobne?) jest, że wszystkie wersje miały pojedyncze, długie okno, które w całości bądź pojedyncze sekcje były zamalowywane (zaślepiane) w jednostkach w zależności od potrzeb? A to, że nie widać go to tylko kwestia wyrazistości i interpretacji starych zdjęć.
  21. Thx, Panowie. Załoganci "wciągnięci na listę płac" - zostają.
  22. Baas ArK

    Wellington

    Złapałem za łopatkę i zacząłem kopać. I wykopałem taki temat, w którym przynajmniej tytuł się zgadza. A pytanie brzmi: Jak to było z bocznymi oknami w centralnej części kadłuba w Mk X? Co jedna publikacja to podaje inaczej: nie było(jak w MK III) , jedno długie nad płatem (jak w Mk I), jak poprzednio ale zamalowane (jak w Mk II), dwa mniejsze umieszczone nad mniej/więcej krawędziami natarcia i spływu (GR XIV choć i tu spotkałem ze zdaniem, że środkowe sekcje pojedynczego długiego były zamalowane). Towarzysze, pomożecie? Ktoś coś?
  23. Z błyszczeniem się zgadzam, coś się od jakiegoś czasu nie mogę dogadać z farbami. Kalki zamawiałem daaaawno temu w MM (nie dokładnie zrobili to co chciałem: inny krój seriala, za wysoki środek W i wyłazi biały podkład) do starego Airfixa (ale nim się do niego zabrałem, pojawiły się zapowiedzi nowego) a szachownica była cała. Wieżyczka obrócona tylko to zdjęć żeby nie było, że wklejona na stałe.
  24. Mój ostatni wyrób z zestawu Airfixa (A02069) wzbogacony o tablicę Yahu (YMA7237). Ale albo ta tablica jest nie z tej bajki albo ja coś zrobiłem nie tak, bo żeby ją wstawić w przewidziane miejsce musiałem pozbawić ją bocznych paneli. Malowany w zdecydowanej większości Gunze C i niektóre rzeczy Humbrolami. Zapuszczony w linie PLW1619 (Blue Dirt) nieco zanikł pod końcowym półmatem, ale uwierzcie mi - on tam jest. Łyk historii: Egzemplarz N3439 został dostarczony do dywizjonu 17 stycznia 1941 na lotnisko Squires Gate wraz z pięcioma innymi maszynami (N1769, N1812, N3320, N3330 i N3339) okazał się dość szczęśliwy dla Polaków. Już 12 marca 1941 załoga pilot Sgt Kazimierz Jankowiak i strzelec Sgt Jerzy Karais uszkodziła około godziny 22-giej He-111. Dwa dni później lecąca na tej samej maszynie załoga pilot F/O Maksymilian Lewandowski i strzelec Sgt Marian Niewolski zgłosiła prawdopodobne zestrzelenie He-111 około godziny 00.50. Zgłoszenie to zredukowano później do uszkodzenia. W tym przypadku celem Polaków był najprawdopodobniej jeden z trzech należących do KG55 Heinkli: oznaczony G1+HA wylądował w Le Bourget z jednym rannym na pokładzie, G1+GS również lądował w Le Bourget z trzema rannymi i trzeci należący do III/KG55, który rozbił się w Cherbourgu z jednym zabitym i trzema rannymi. Defiant N3439 został utracony w wyniku nocnego nalotu Clyst Honiton gdzie wówczas stacjonował dywizjon. Dwa inne Defianty (T3980 i N1812) zostały wówczas uszkodzone. Podczas tego nalotu zdołała wystartować na Defiancie N3404 załoga Sgt Jerzy Malinowski i Sgt Stanisław Jarzembowski i zestrzelić jednego z napastników. Dobra, kto przebrnął przez wstęp może obejrzeć (na własną odpowiedzialność) kilka zdjęć: Zdjęcia wrzucone bezpośrednio w regulaminowej szerokości 1024, więc nie wiem jak będzie z odbiorem jakości/detali. Narodzie! Do piór! (znaczy klawiatur ? )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.