Skocz do zawartości

krzy65siek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    407
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez krzy65siek

  1. Ciekaw jestem efektu końcowego. Jak na razie te kafelki mają strasznie regularny kształt... Wręcz techniczny - ani to cień, ani spłowienie... Mam nadzieję, że to będzie wyglądało lepiej po śladach eksploatacyjnych. Pozdrawiam Krzysiek
  2. Wybacz, ale większość tego co napisałeś to są bzdury. Ciekaw jestem jaki dowódca pancerny dowodzi czołgami wizualnie, szczególnie na szczeblu wyższym niż pluton. Jak znajdziesz jakieś wspomnienia, podrzuć, chętnie się dokształcę. Który dokładnie nie wiedział? Większość dowódców wiedziała jakimi jednostkami będzie dowodziła i dowodziła tymi samymi jednostkami w czasie pokoju. Oczywiście były zmiany, bo większość jednostek czasu wojny nie istniała w czasie pokoju, ale tak jest zawsze i w każdej armii świata. Co to jest KG? Kwatera Główna? Naczelnego Wodza? (miejsce było znane i przygotowane w czasie pokoju) Dowódców armii? To oni ustalali miejsca postoju. O których sztabach mówisz? Sztabach armii, czy sztabach dywizji? Które sztaby armii nie zebrały się w pełnym składzie? Większość armii mobilizowano w marcu, więc czasu było sporo. Patrz wyżej, większość oddziałów czasu wojny nie istnieje w czasie pokoju. To się nazywa mobilizacja. To jest bzdura. Polecam Ryszard Rybka, Kamil Stepan, Najlepsza broń. Plan mobilizacyjny „W” i jego ewolucja. Taki rozkaz nigdy nie istniał. Pozdrawiam Krzysiek
  3. Praktyka pokazała, że numerowanie pojazdów jest istotne. Takiego doświadczenia u nas nie było i rzeczywiście można stwierdzić, że był to błąd. Dotyczyło to nie tylko pojazdów, ale także (a może przede wszystkim) mundurów żołnierzy. Jest wiele relacji, że zdjęcie z mundurów kolorów broni i oznaczeń jednostek wojskowych utrudniało żołnierzom odnajdowanie się i sprzyjało gubieniu się żołnierzy. Wydaje się, że podobna zasada mogła obowiązywać w przypadku pojazdów, ale na ile to było istotne, nie mam pojęcia. Pytanie czy oznaczenia taktyczne nie miały większego znaczenia w przypadku przemieszczania się pojazdów poza walką - no bo jaka jest szansa zauważenia oznaczeń taktycznych na czołgach brytyjskich czy amerykańskich w czasie walki? Praktycznie zerowa, to są małe litery i liczby. Najważniejsze zastosowanie to kierowanie ruchem, gdy żandarm może powiedzieć dowódcy plutonu - "Wasza brygada pojechała na zachód", albo skierować go bezpośrednio w odpowiednim kierunku. Wydaje mi się, że można zrozumieć "szpiegomanię", bo przecież to tylko dzięki wywiadowi wygraliśmy w 1920. A swoją drogą, jaki rozkaz Piłsudskiego o zakazie rozwoju broni technicznych? Pierwsze słyszę. Jakiś odnośnik źródłowy? Pozdrawiam Krzysiek
  4. A nie lepiej jest użyć tire black Gunze? Oczywiście pod aero. Pozdrawiam Krzysiek
  5. Twardy bądź, maluj z ręki. To przecież w oryginale malowane z ręki było, nie od szablonu, jak im wyszło tak wyszło. Pozdrawiam Krzysiek
  6. ja bym zaczął od jakiegoś papieru 600, może 800. Koniecznie na mokro. A potem to już do góry, bez przeskakiwania gradacji: 1000, 1200, 1500, 2000, 2500 i pasty. Nic nie zepsujesz. Jak zaczniesz od zbyt wysokiej gradacji, to będziesz miał brzydki garbik. I jeszcze jedno - odradzam pilniki do paznokci. Nie są jednolite pod względem gramatury i twardości ziarna. Lepiej kupić papier ścierny, przynajmniej będziesz wiedział co robisz. Pozdrawiam Krzysiek
  7. Imponujący kamuflaż i piękny model, gratuluję. Warto go sklejać? Jak oceniasz jakość modelu? Pozdrawiam Krzysiek
  8. Jest pewność, że lufa u Jacka Kopczyńskiego to rzeczywiste polskie działko, a nie lufa od flaka? Pozdrawiam Krzysiek
  9. Czy tego Beaufightera da się zrobić w malowaniu 307 dywizjonu? Czy różnice są za duże? pozdrawiam Krzysiek
  10. Mam problem z obiciami, próbowałem robić gąbką, ale nie jestem zadowolony z efektu. Może muszę spróbować inną farbą, ta jest za gęsta? (To akryl z Model Mastera). Pozdrawiam Krzysiek
  11. Tak leciała linia podziału formy, i jakoś tak bezrefleksyjnie zamaskowałem po niej. Wydawało mi się to nawet sensowne. Powinienem był sprawdzić gdzieś . na zdjęciach. A płoza... no cóż, odłamałem ją w czasie montażu i gdzieś mi zginęła . Ale może zrobię jeszcze P.42 i wtedy zrobię odlew i dokleję. Pozdrawiam Krzysiek
  12. Wysyp Karasi ostatnio na forum, pora na moje podejście Kupiłem go troszkę przypadkiem i chciałem szybko skleić w jeden, dwa dni. Okazało się, że roboty jest troszkę więcej, ale nie żałuję. Model rzeczywiście zaprojektowany jest bardzo dobrze, ale trafił mi się egzemplarz z nadlewkami i praktycznie na każdej części widać było szew pomiędzy częściami formy. Nie bardzo pasował mi plastik, bo był miękki i ciężko się go szlifowało. Bałem się, że będzie źle i ciężko będzie zapolerować ślady, ale w sumie nie było tak strasznie. Wolałbym na przyszłość lepszy plastik, a nadlewki były strasznie upierdliwe, szczególnie przy tak dokładnym spasowaniu części. Malowany Hataką Orange. Niby fajnie, ale nie za bardzo. Ludzie porównują do Mr. Hobby, ale ale od razu widać, że to nie jest ta liga. W buteleczkach nie dokręcają się zakrętki, od razu po wyjęciu były poplamione farbą. Przy mieszaniu przeciekały i brudziły palce. Do malowania rozcieńczałem Leveling Thinnerem i w sumie dawało radę, choć pigment opada strasznie szybko i generalnie farby bardzo słabo kryją. Co ciekawe poprzednio (pół roku temu) też malowałem Hataką Orange i nie zauważyłem ani słabego krycia, ani problemów z zakrętkami. Reasumując - podobało mi się. To mój pierwszy model w 1/72 i zastanawiam się czy nie skleić czegoś jeszcze. Kilka zdjęć: Pozdrawiam Krzysiek
  13. Można wlewać, ja wlewam. Tylko ostrożnie, to nie są lakiery akrylowe, tylko emalie - czyli schną dłużej, nie nadają się pod emaliowe washe (MiGi, AK). Glos jest upierdliwy w użyciu, bo trzeba malować bardzo cienkimi warstwami i zostawiać do przeschnięcia długiego. Jak nałożysz za grubą warstwę to będzie się lepił do końca świata. Mat działa lepiej, ale też bez rewelacji. Zużyję butlę i więcej tego nie kupuję. Pozdrawiam Krzysiek
  14. Ja co prawda maluję pomarańczową, i zamówiłem do tej pory dwa zestawy tylko, ale drugim zestawem jestem rozczarowany. Opakowania się nie dokręcają i przeciekają (np. przy mieszaniu). Z resztą, już kiedy otworzyłem pudełko okazało się, że farba wyciekała, bo buteleczki były poplamione farbą. Nie wiem, czy to tylko jednorazowa wpadka, czy to trafia się częściej? Pozdrawiam Krzysiek
  15. Dobry pomysł, spróbuję. Co prawda położyłem już pigmenty i nie wiem jak to pójdzie, ale pomysł jest niezły. Generalnie mam wrażenie, że za dużo kombinowania z tym "worn effect", a w zasadzie trudno osiągnąć coś czego nie da się namalować. Pozdrawiam Krzysiek
  16. Może i tak, nie do końca jestem zadowolony z efektu. Używałem jakiegoś AK Worn Effect, następnym razem spróbuję stanowczo gąbką. Daje to jednak większą kontrolę, no i większą ilość mniejszych zarysowań. Pozdrawiam Krzysiek
  17. Model dostałem od znajomego, prawie sklejony. Postanowiłem go nie rozklejać za bardzo, dałem tylko troszkę blaszek Eduarda. Na razie wnętrze. Malowany Alclad II Mil Spec Dunkelgelb, detale Vallejo. Będę wdzięczny za uwagi i komentarze. Pozdrawiam Krzysiek
  18. Nie przeszkadza Ci to, że plastik jest bardzo miękki? Pozdrawiam Krzysiek
  19. Plastik IBG zawsze jest taki obrzydliwie miękki? Kupiłem ostatnio Karasia i bardzo mi to nie pasuje. Pozdrawiam Krzysiek
  20. Któraś firma robiła "wałek" z wzorem cegieł. Nie pamiętam kto to był, ale wałek był zrobiony z przezroczystej żywicy chyba. Nakładało się warstwę szpachlówki i odciskało wałkiem wzór. Problemem może być powtarzalność (tj. cegły będą zbyt podobne), ale to można poprawić kawałkiem noża. EDIT: Znalazłem - http://www.greenstuffworld.com/en/textured-rolling-pins/653-rolling-pin-dutch-bricks-15mm-fow-flames.html Nie miałem tego w ręku. Pozdrawiam Krzysiek
  21. Archer robi na pewno na gaśnice. https://www.ebay.co.uk/itm/Archer-1-35-Tetra-German-Fire-Extinguisher-Placards-AFV-Vehicles-WWII-AR35266-/180762398576 Pozdrawiam Krzysiek
  22. krzy65siek

    Problem z aerografem

    Mam dziwne wrażenie, że niezależnie od tego jak bardzo zatka się dyszę to nie jest fizycznie możliwe, żeby farba wleciała pod prąd do kanału powietrznego. Mogłaby się tam znaleźć tylko wtedy gdyby ktoś zalał dyszę, odłączył powietrze i postawił aerograf pionowo. Na pewno nie od blowbacku. Pozdrawiam Krzysiek
  23. krzy65siek

    Problem z aerografem

    Nie można powodować cofania bo? Nic to nie szkodzi większości aerografów, wręcz przeciwnie. Konstrukcja typowego aerografu jest taka, że nie ma prawa stać się nic złego (poza ochlapaniem się farbą). Pozdrawiam Krzysiek
  24. No właśnie, kolory. Jakiej firmy? Czy mieszane od podstaw? Najbardziej interesuje mnie kolor oliwkowo-zielony. Pozdrawiam Krzysiek
  25. Mariucha, Uważam, że nie masz racji. My w modelarstwie stosujemy techniki symulujące cienie i kontrasty tworzone przez światło słoneczne na rzeczywistym obiekcie. Cienie i kontrasty tworzone przez światło sztuczne (różnych barw) na modelu to całkiem inne kontrasty i całkiem inne cienie. Owszem, zgadzam się, bardzo dobry fotograf o zacięciu artystycznym może wydobyć coś ciekawego przy pomocy cieni rzucanych przez model. Będzie to jakaś forma dzieła. Tyle, że dla nas tutaj (a przynajmniej dla mnie) ważny jest w mniejszym stopniu efekt artystyczny, tylko ocena wykonania modelu jako obiektu fizycznego. I dlatego bardzo pożądane jest, żeby ze zdjęć służących do oceny modelu usunąć wszystkie zbędne cienie, tak żeby model był dokładnie widoczny. W tym sensie fotografia modelu jest bardziej podobna do fotografii produktowej. I jeśli mam oceniać przydatność zdjęć przytoczonych przez Ciebie do oceny jakości wykonania modelu, to wolę oba zdjęcia, które podałeś jako pierwsze niż te dwa portrety z głębokimi cieniami. Ale... niech każdy fotografuje swoje modele jak chce. Pozdrawiam Krzysiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.