-
Liczba zawartości
2 546 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Dawaj go na "łotomotor" bo jak żywy. A potem odbieraj, że jak będzie za trochę mniej to biorę dziś. Swoją drogą, dobrze, że są te fotki tygodnia bo bym tu pewnie nie zaglądnął. I miałbym czego żałować. Kolejna mistrzowska praca. Gratulacje i podziw ze szczyptą życzliwej zazdrości
-
No to masz zamknięty jeden etap i pozwolenie na ferie masz . Jak widać można ładnie opędzić kokpit bez pomocy Edwarda. A ten fakap który pokazałeś czerwonymi strzałkami to po wewnętrznej stronie nie będzie trudne do ogarnięcia. Gorzej, że przed wiatrochronem linie się nie schodzą, ale z tego też się wykaraskasz.
-
Zachciało mi się malować oznaczenia. Ech... Musze kupić nową taśmę maskującą. A po ściągnięciu wyszło tak. Białe pasy na kadłubie i numer na stateczniku muszę ogarnąć kalkomanią. Uprzedzam pytanie, które się zapewne pojawi - czerwone linie na skrzydłach nie są za grube. Są za to zbyt jasne, powiedzmy że wypłowiałe i dają po oczach. Może uda się je pociemnić w trakcie weatheringu. W każdym razie malowanie głównej bryły zakończone. Następnie do nabłyszczania.
-
Pomalowany XF-70 Dark Green 2 (IJN) od Tamiya. Trochę za mocno zamalowałem preszejding w obawie przed za mocnym kontrastem między zielenią i beżem. Lekko błyszcząca powierzchnia zielonej farby w porównaniu z beżem też nie ułatwia obserwacji. W każdym razie jest coś widać i powinno być to dowiezione do końca bo poza washem chyba nic nie będę na nim działał na górnych powierzchniach. No może troszkę brudku przy łączeniu skrzydła z kadłubem. Ale zanim co jeszcze to trzeba wymalować oznaczenia.
-
AFV Club 35S60 American light tank M5A1 Stuart Pacyfik
TAW odpowiedział indus → na temat → [M]Warsztat
Gdyby to był Sherman to bym napisał złoto dla zuchwałych, a tak to to napiszę tylko że złote i nieskromne. Piękna jubilerska robota, świeci się jak barokowa rzeźba. -
Od wejścia do kokpitu przez pokład lotniskowca i załogę miód na oczy. Zbliżenia samego samolotu cholernie realne, aż czuć jak buja na morzu. Tyle pięknych szczegółów. Epickie wykonanie, kłaniam się nisko.
-
Dziś udało się trochę więcej niż zakładałem, a mianowicie dotarłem do pierwszej bazy. Na drugim zdjęciu wydaje się, że prawe skrzydło ma inny jaśniejszy odcień, ale to wina użytego tylko jednego źródła światła. Sprawdzane przez moją specjalistkę od kolorów także dont łory
-
Z tym krzyżykiem to już za późno. Celownik wklejony, wiatrochron też i całe oszklenie już zamaskowane. Dziś poleciałem na cito z tym wszystkim bo jutro mam wolną chatę i jest szansa na położenie podkładu. Ale pomysł z takim krzyżykiem jak najbardziej do wykorzystania przy być może kolejnym...
-
Jeszcze ostatnia aktualizacja przed malowaniem. Przed wklejeniem oszklenia trzeba było uzupełnić kokpit o trzy drobiazgi. Zagłówek z zestawu bazowego, antena kierunkowa z EMP3D i celownik też z EMP3D. w przypadku celownika to akurat hybryda bo sam krzyż celownika to doklejona blaszka Eduarda- ten drukowany niestety się oderwał i przepadł. No i tak to wygląda już po zamontowaniu: Model jest już z oszkleniem (tym razem na szczęście nic nie schrzaniłem ), pomaskowany i gotowy na farbę. Może w najbliższym czasie uda się z tym ruszyć bo tym razem ferie w domu.
-
Objętościowo może i niewiele, ale detale są jednak bardzo czasochłonne. Szczególnie na tak dobrym poziomie wykonania. Udanego wypoczynku a potem z nowymi siłami pazernie do modelu bo czekam na więcej. Myślę że nie tylko ja.
-
Gaz Tigr i inne MRAP w działaniach w Ukrainie
TAW odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]1:1
- 3 038 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- tigr kamaz ural
- mrap
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tylko sześć słów, a zrobiły mi dzień Kiedyś tam słyszałem u nas na dole, że dział samolotowy jest bardziej wyluzowany... Ale racja - zawsze na krawędzi natarcia płata płatowca
-
Rany Julek! Ale to piękne jest!
-
Model dostał skrzydła. Obie pary Te większe weszły ciasno, po lewej stronie wyskoczyła szpara, trzeba było użyć niewielkiej ilości szpachli. Z drugiej strony było za to idealne spasowanie. Na szczęście na oko geometrii nie przetrąciło. Dodane zostały też dodatkowe klapy Eduarda. Stateczniki poziome wymagały lekkiego szpachlowania od spodu z obu stron. Generalnie nie było źle i ogólna bryła samolotu już powstała. Teraz jeszcze szklarnia i podwozie i budowy będzie koniec.
-
I właśnie takich wnętrz mi szkoda, żeby to potem było zakryte. Oby było widać jak najwięcej. Może zamiast ściąganego dachu pootwierasz wszystko i założysz w środku oświetlenie?
-
Dyskusję rozkręcił ten fragment wypowiedzi: Ogólnie wygląda to atak jakby autor tych słów deprecjonował sklejanie bardzo dobrze spasowanych zestawów bez waloryzacji jako gorszą formę tego hobby. I jeśli ograniczyć się tylko do ostatniego zdania to tak to właśnie wygląda. Ale kiedy wczytać się w całość tej wypowiedzi to można to odebrać jako wytłumaczenie zawczasu czemu autor poświęca tyle czasu i uwagi tak słabo wyeksponowanemu fragmentowi tego modelu. Bo ilu z nas oglądając tą relację nie pomyślało sobie w coś w ten deseń: "Kto Ci tam chłopie będzie w to patrzył?" No bo przecież bez wywrócenia modelu do góry nogami (na co autor na pewno nie pozwoli ) i bez znajomości konstrukcji tego samolotu nikt nie wychwyci nieodpowiedniego detalu w tym fragmencie. A bez znajomości zestawu i dokumentacji budowy nie da się docenić wkładu pracy modelarza na gotowym modelu. I moje rozumienie tego czy po prostu lubi mieć dopięte na ostatni guzik czy też mocno wziął sobie do serca słowa świetnego modelarza i w ten jedyny sposób widzi modelarstwo jest nieistotne. Tak samo nieistotne jak to czy ktoś rozumie składanie prosto z pudła, bo jeśli chodzi o hobby (jeśli wciąż mowa o hobby jako przyjemnym spędzaniu czasu) to nie każdy lubi iść pod prąd. I rozumienie tego przeze mnie czy kogokolwiek nie ma za bardzo znaczenia dla kogoś, kto w ten sposób lubi robić to co robi. Ale z drugiej strony jak idę w góry to idę, a nie jadę bryczką albo wyciągiem. Tak właśnie rozumiem tą formę wypoczynku. Czy czuję się lepszy od tamtych co jadą bryczką i wyciągiem? No jak myślicie? Potem spotykam gościa, który mówi, że prawdziwe góry są tam, gdzie nie da się wjechać bryczką ani zbudować wyciągu...
-
Niby niewielka waloryzacja a elementy zauważalnie lepsze. Jak uda się wydobyć detal malowaniem to będzie dobrze zdobić model - w końcu na samym przodzie samolotu.
-
Trzeba jeszcze zamaskować końcówki łopat śmigła bo teraz wyjdzie Ci jeden czerwony pasek i czubek łopat na czerwono. Powinno wyjść tak:
-
Aha, czyli w 72 też się takie rzeczy da robić... Ok, popatrzę ale dotykał nie będę Przewody paliwowe z nawijanego drutu miażdżą, optyka miód, czyli właściwie Twój standard tylko że mniejszy niż zazwyczaj! Przy całej wspaniałości tego drobnego dobrodziejstwa to antena wydaje mi się trochę za gruba, chyba że tylko tak mocno odbija światło.
-
W Hayacie też pewnie będzie widać więc szykuj się na kabelki. Może będzie trochę bardziej z tyłu to na gotowca nie ma co (chyba) kasy wydawać. Z tymi silnikami to tak jest, że są niby w mocno zaciemnionym miejscu, ale grunt to pomalować farbami metalicznymi i nie gasić matem to nawet niewielka ilość światła uwidoczni jego obecność. Myślę, że nawet jeśli ten efekt jest trochę przerysowany to i tak warto zastosować - dla chwały skali A na to, to za mało mam tu skończonych spraw. Poza tym są skrzydła, to w każdym dziale obleci
-
Sytuacja na dziś wygląda tak, że połówki kadłuba zostały już połączone i obrobione. Do tego doszła osłona silnika i śmigło i w ten sposób na razie bez paru dynksów i oszklenia środkowa cześć modelu jest skończona. Przy budowie osłony silnika wykorzystałem końcówki rur wydechowych z zestawu dodatków od EMP3D. Biją na głowę Eduardowe zestawowce dwa razy a te Eduardowe drukowane na pewno raz. Wystarczy wywiercić dziurkę i już rura jest o wiele dłuższa i przede wszystkim ma o wiele cieńsze ściany. Dorobiłem też nity na klapach chłodzenia bo Edowi się zapomniało. Jako że zamknięty to jeszcze rzut oka do kokpitu i o dziwo będzie widać całkiem sporo co mnie niezmiernie cieszy. Silnik gwiazdowy w okapotowaniu i założonym śmigłem też nie rozczarowuje i całkiem fajnie zabiega o uwagę Jak narazie jestem bardzo zadowolony z tej budowy. Wszystkie elementy pasują do siebie bardzo dobrze, a i czas poświęcony na zrobienie paru pozornie mało widocznych detali prawdopodobnie nie pójdzie na marne bo konstrukcja samolotu dosyć nieźle je eksponuje. Trzeba będzie się zabrać w końcu za uskrzydlenie modelu.
-
Sądząc po ilości materiałów, które mi wysłałeś do Zero to spodziewałem się Japończyka. Nie trafiłem tylko z modelem Dobry warsztat będzie jak zwykle to trzeba śledzić. Powodzenia!
-
K9A1 Thunder - 14 Dywizjon Artylerii Samobieżnej
TAW odpowiedział wojtek78555 → na temat → [M]Galerie
Imponująca bestia! Jest nasza ale w nieoklepanym notowskim malowaniu. Będzie się pięknie wyróżniać na półce. Gratulacje - piękna budowa, dobre malowanie. Mi się bardzo podoba. -
Patent fajny, tylko że tak po prawdzie to takie efekty jaknajbardziej nadają się np. na Abramsy czy Challengery ale w K2 nie ma takiego zjawiska na przedniej szybce. W środku jest tylko ciemna wnęka a w niej szkiełko peryskopu i to dopiero ono daje odblask. Lekko niebieskawy bo nigdy nie udało mi się zaobserwować na tym czołgu innego.
-
A ile to już czekamy na Pendekara od nich? Będzie albo nie będzie, choć głównym czynnikiem który morze przyczynić się do tego że to wydanie dojdzie do skutku jest użycie bojowe PT na Ukrainie. Teraz ten czołg ma znacznie większe "zasięgi" niż przed wojną. Najpierw podstawowa polska wersja, a potem nowe pudło z ramką z Kontakt-1, ewentualnie kratownicą i kalkami od Panzer I i mamy ukraińską wersję frontową. Teraz to już nam lotto bo ten model będzie tylko jedną z opcji, a nie must have dla polskiego modelarza pancernego. Z resztą wielu już ma 72 w składziku czekającą na konwersję ACE.
