A jak się reguluje przepływ powietrza spustem? Znaczy wiem, że naciskając powoli spust w aerografie można jakoś różnicować ten przepływ, ale jak to wykorzystać żeby mieć jakieś powtarzalne efekty? Po to właśnie są takie bajery jak MAC, czy to pokrętełko na złączce, żeby sobie ułatwić życie. Na manometrze ustawiamy jakieś stałe, zawyżone ciśnienie, np 1,5 - 2 bar, a resztę regulujemy na wspomnianych bajerach. Naprawdę nie ma co na nowo wymyślać koła, to jest najlepsza droga, żeby sobie jak najbardziej ułatwić malowanie w kwestii doboru ciśnienia odpowiedniego do tego co mamy akurat w zbiorniczku. Mamy przy tym możliwość wprowadzania na bieżąco szybkich korekt w razie potrzeb.
Może też zamiast różnicować pojęcia przepływu powietrza i ciśnienia, przyjmijmy to nasze potoczne ciśnienie powietrza, które wylatuje z aerografu, nie wiem po co wprowadzacie takie zamieszanie, każdy wie o co chodzi i nie ma sensu tu się wykazywać.