Jump to content

F-14A Tomcat 1/32 - renowacja ...


Psar77
 Share

Recommended Posts

Witajcie.

Do modelarskiej kanciapy dotrze niebawem taki oto prezent. Kolega skleil wieki temu, teraz chce wywalic na smietnik, ale to przeciez grzech wiec zabieramy staruszka do siebie. Jako, ze nie wyglada zbyt zachecajaco postanowilem, ze thcniemy w niego nowe zycie. Ale, ze nigdy tego nie robilem postanowilem zapytac o rade fachowcow ? Czyli was ! Co radzicie ? Jak sie zabrac do takiego kolosa ? Trzeba zerwac kalki i pozbyc sie starego lakieru ? Malowany raczej na 100% emalia i jest mozliwe, ze nie w calosci ? Na razie mam tylko to jedno zdjecie - jak kumpel przywiezie kota, to zapodam wiecej ?

67208610_1364408220364203_6660502675521536000_n.jpg

Link to comment
Share on other sites

Bardzo cieszy mnie, że masz zamiar odnowić ten piękny model. Jak sądzę jest to zestaw firmy Tamiya w skali 1/32. Osobiście także odnawiam modele i pierwsze co musisz zrobić to delikatnie rozbierz go tak by nie uszkodzić elementów a następnie użyj roztworu sody kaustycznej i zostaw w niej model na jakieś 2-3 dni (oczywiście roztwór musi być zimny i soda rozpuszczona w zimnej wodzie) natomiast jeśli był malowany akrylami to użyj Cleanluxu (np użyj tego płynu nakładanego z atomizera). I resztę doczyść  szczoteczką do zębów z płynem do mycia naczyń. Poproś znajomego o instrukcję montażu albo poszukaj jej w sieci i na tej podstawie dokonuj odnowy tego pięknego modelu. Aaaa przydałyby się jeszcze jakieś kalkomanie. Może w zestawie jest jeszcze jedno malowanie i mógłbyś je wykorzystać do tego modelu? Ja odnowiłem w ten sposób kilka modeli i odnawiam kolejne co sprawia mi niemałą przyjemność :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dokładnie jak Kolega radzi..ja używałem też płynu hamulcowego DOT-3...Ale niestety uszkadza niektóre rodzaje tworzyw sztucznych..SOda kaustyczna jest najbezpieczniejsza dla modelu ale żrąca..czyli rekąwiczki itd.... Soda również rozpuszcza klej..wiec jak czegoś nie możesz odkleić bezpiecznie na sucho soda pomoże..POZDRO

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jeżeli to Tamiya to część linii podziału będzie wypukła. Trzeba będzie je przeryć.

Co do kalek w 1/32 to nie ma z nimi problemu. Trzeba tylko dobrać odpowiednie pod konkretny model.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Artur D. napisał:

Farbę możesz zmyć bezproblemowo zmywaczem Wamodu

Na zmywacz Wamodu warto uważać bo może uszkadzać powierzchnię o czym się przekonałem podczas prac nad Starfighterem z Academy - uszkodził mi linie podziałowe - zmył cześć z nich. Cleanlux i soda kaustyczna/kret nie uszkadzają powierzchni plastiku a więc i linii podziałowych.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Artur D. napisał:

Farbę możesz zmyć bezproblemowo zmywaczem Wamodu

Ja z powodzenie kilkurotnie uzywalem i nigdy problemow nie bylo. Namocz wacik kosmetyczny i da rade. Butelke kupilem kilka lat temu do tej pory kadlub Bismarcka umyty 2x i caly Mustang 1/48 pozatym uzywam zmywacza Wamod do czyszczenie aerografu i zmywa wszystko co do tej pory uzywalem. AK extreme metal, AK real color, Tamiya, Revell, podklad Badger-a.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, kzugaj napisał:

Ja z powodzenie kilkurotnie uzywalem i nigdy problemow nie bylo. Namocz wacik kosmetyczny i da rade. Butelke kupilem kilka lat temu do tej pory kadlub Bismarcka umyty 2x i caly Mustang 1/48 pozatym uzywam zmywacza Wamod do czyszczenie aerografu i zmywa wszystko co do tej pory uzywalem. AK extreme metal, AK real color, Tamiya, Revell, podklad Badger-a.

Ja jednak po niezbyt udanych doświadczeniach ze zmywaczem Wamodu pozostanę przy sodzie kaustycznej i Cleanluxem :).

Link to comment
Share on other sites

Panowie wielkie dzięki za odzew ? 

W czym namoczę, to jeszcze sie zobaczy jak model doleci ?
Co do kalek, to nie wiem czy taka prosta sprawa bo w 1/32 w polskim internecie wywala mi tylko zestaw Techmodu z malowaniami Irańskimi ewentualnie jakieś agresory - dostęp do zestawowych niemożliwy niestety ...

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, KPaweł napisał:

Cała ta myśl zalatuje mi trochę masochizmem... Przy tylu wspaniałych, w sumie nie takich drogich zestawach dostępnych na rynku.

No ale najważniejsza jest zabawa.

Pozdrawiam!

Nie koniecznie musi być to masochizm tym bardziej w skali 1/32, w przypadku której ceny modeli są zwyczajnie wysokie a przecież nie każdego stać na zakup Tomcata w tej skali. Tym bardziej popieram i rozumiem  chęć odnowienia przez kolegę tego modelu. Sam odnawiam modele i najwięcej frajdy sprawia mi dawanie im drugiego życia, sprawianie, że z grata, złomu, który nie jeden modelarz młodego pokolenia wywaliłby bez żalu do kosza powstaje zupełnie nowy model. Szanuję i cenię takie podejście. Poza tym poprzez odnawianie modeli można uratować i nie jeden unikatowy model taki jak np jednomiejscowy Starfghter z Matchboxa, którego formy zostały bezpowrotnie przerobione na formy wersji dwumiejscowej. No ale fakt pozostaje faktem to trzeba lubić, to ma sprawiać przyjemność i jeszcze widzieć sens w takim działaniu.

Edited by Staryfajter1954
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, CINEQ napisał:

Ja czasem odkupuje stare modele..za bezcen własnie do renowacji..takie budowanie prawie jak scratch:)

Zgadzam się całkowicie. Ja odmawiałem Tomcata z Italeri a teraz pracuję nad odnowieniem prototypu Tomcata z Matchboxa. 

Edited by Staryfajter1954
Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie z wami Panowie ? Nie mam zamiaru zrobić z tego modelu arcydzieła- po prostu mi żal że wygląda jak wygląda i chciałbym dać mi drugą szansę ? Krótki research wykazał, że ten model to stary ponad 30 letni Revell ? poniżej zamieszczam foto pudełka ? Ten konkretny miał premierę w roku 1987 ale formy są jeszcze o 6 lat starsze ? Całość mimo prawie 4 dych na karku robi wrażenie i zaprasza, by dać mu jeszcze jedną szansę ?

20190724_232816.jpg

115194-10149-pristine.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

On genealnie to chyba jakiś za cienki ten nos ma.

 

W kwestii renowacji to jestem za. Jakoś się ostatnio utarło, że modelarstwo to głównie składanie świetnie spasowanych zestawów i ich malowanie, bo na resztę szkoda życia. Ja tak nie uważam.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Taki duży kocur powinien mieć drugą szansę!

Ja co prawda jestem zdania, że zwyczajnie szkoda czasu na słabe, stare zestawy ale renowacja to już coś innego.

Sam tchnąłem nieco życia w swój ponad 13 letni model Su-27 z Italerii: przeszlifowałem fakturę farby, nowe kalki, lakier dla utrwalenia, łosz i już inaczej wygląda. A jaka satysfakcja ?

Podglądam i kibicuję!

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Miałem kiedyś ten zestaw i pozbyłem się go, jak teraz widzę to słusznie zrobiłem. Także uważam jak przedmówcy, że szkoda życia na marne modele. Oczywiście skoro chcesz poprawić ten model, to to zrobisz. Tylko czy dasz radę go skleić od nowa, przeryć linie podziału, poprawić owiewkę i pomalować go tak jak trzeba?

Pewnie to zrobisz, ale wątpię żeby efekt był wart takiej tytanicznej pracy. A na swoją szansę czeka tyle innych, wspaniałych zestawów.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Zgadzam się z Solo, szkoda zachodu na taki model, jest jaki jest i takim go pozostaw, wszelakie próby odświeżenia tego zestau to tytaniczna praca i tak naprawdę nie wiesz czy wogóle go skleisz czy nie poddasz sie juz na samym poczatku.Kup chłopie zestaw trumpka albo tamki w 1/32, sklej i baw się prz tym świetnie, a napewno ze wspomnianych zestawów zrobisz świetnego kocura

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

received_6490512851022242.jpeg.1b72e43ae53965192d68580fc2ac6e1a.jpeg

 

Trochę to trwało, bo w zeszłym roku na jesieni chyba rozebrałem go trochę, potem wrzuciłem do torby, stał w niej jakis czas, przeżył powódź w modelarni aż dzisiaj popołudniu mnie naszło, poszedłem do sklepu po kreta i ... szoruję 🙂

 

received_529457625380044.thumb.jpeg.2c3c47e1a007b23fc156b73f84752c76.jpeg

received_492769285956024.thumb.jpeg.62b646dfde4a126ab8b98c30a622e495.jpeg

 

Idzie dosyć sprawnie - namoczony lakier puszcza, gdzieniegdzie trzymając mocno a gdzieniegdzie odchodząc płatami.

Spoiny klejone łatwo puszczają w miejscach gdzie nie było dużo kleju ale są miejsca gdzie jest po prostu beton - tam jeszcze nie wiem jak ugryźć temat. Zostawiam go w tej wannie na noc -do rana powinna odejść resztka farby 🙂

Link to comment
Share on other sites

received_548708453303715.thumb.jpeg.fbe471be6b2f3f1efd5f7d0e81ab00d9.jpeg

 

Kadłub rozczłonkowany moczy się drugą turę 🙂 Skrzydła i stateczniki już oczyszczone. Damn, ależ to wielkie !!!

A teraz zobaczę co by mi się przydało z dodatków - tylko chyba muszę sprawdzić w banku zdolność kredytową 🙆‍♂️...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.