Czesio Posted March 24, 2020 Share Posted March 24, 2020 W oczekiwaniu na chemię do Miga-21 rozgrzebałem sobie Dauntlessa w skali 1:72. Na warsztat trafił model wypuszczony przez firmę Hobby 2000 którego wypraski pochodzą od Hasegawy. Model zostanie wzbogacony o kabinę z blach fototrawionych firmy Part bo kokpit jest bardzo uproszczony, ale sam model choć stary bo z 1995 roku jest spasowany niemal perfekcyjnie. Niestety tego samego nie można powiedzieć o blachach firmy Part które to do modelu w ogóle nie pasują i na całej długości podłogi zostaje dziura wysokości 3mm i to samo tyczy się wręg, choć tam już szpary są odpowiednio mniejsze. Instrukcji mogłoby w ogóle nie być bo i tak mało co da się z niej wywnioskować i więcej czasu spędza się na rozmyślaniu co autor miał na myśli niż na samej budowie. W końcu coś mi się udało ulepić, jest to moje pierwsze podejście do tak dużego zestawu blach ale wyszło nie najgorzej. Dużo się przy tym na pewno nauczyłem. Wspomniane dziury zamaskowałem widocznymi białymi paskami Hipsu. Kokpit jest na tyle ciasny że to rozwiązuje sprawę w 100% i wygląda jakby tak miało być. Po malowaniu chcę dodać jeszcze przewody. 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
makinen Posted March 24, 2020 Share Posted March 24, 2020 Ogladam- lotnictwo marynarki. Obowiązkowo Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
filipsg Posted March 24, 2020 Share Posted March 24, 2020 Toż to najpiękniejszy bombowiec tamtej wojny! Podglądam, mój też czeka w magazynie i waham się między Partem a własnym rękodziełem. Jakie malowanie? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Czesio Posted March 24, 2020 Author Share Posted March 24, 2020 @filipsg Zgadam się, piękna maszyna a modeli o dziwo brak. Jeśli chodzi o wnętrze to polecam obie opcje, Part + własne rękodzieło. Blaszkom daleko do ideału jednak wielu elementów ręcznie po prostu nie da się zrobić i mimo że jest przy nich kupa roboty to efekt końcowy jest super. Malowanie wczesne, jednokolorowe, dość mocno zużyte, a przynajmniej taki jest plan, zobaczymy co z tego zużycia wyjdzie Jak cierpliwości starczy to i deskowana podstawka się znajdzie. Jeśli uda mi się kupić model to w przyszłości chciałbym wyskrobać jeszcze drugiego w chyba najpopularniejszym malowaniu dwukolorowym ale tamten byłby już w stanie jak z fabryki. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Moses Posted March 24, 2020 Share Posted March 24, 2020 Przepraszam, przepraszam, miałem zajęte w pierwszym rzędzie , ale w kibeku byłem Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
rymulus Posted March 24, 2020 Share Posted March 24, 2020 37 minut temu, Moses napisał: ale w kibeku byłem Nie mówi się w kibelku tylko w czytelni albo w świątyni dumania. Na zmagania z modelem będę patrzył z zaciekawieniem, szczególnie na końcowy etap brudzenia płatowca. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
filipsg Posted March 24, 2020 Share Posted March 24, 2020 Ależ kozackie zdjęcia. Planujesz jakoś uzupełnić oznakowania względem tego, co do pudełka wrzuciło Hobby 2000? Paskudnie poskąpili napisów eksploatacyjnych. Fakt, brak naprawdę porządnego Dauntlessa w 72 to przykry żart. Taka sama sytuacja jest z całym lotnictwem pokładowym US Navy poza myśliwcami i Helldiverem - a przecież taki Avenger, czy Dauntless to cudne tematy są... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted March 25, 2020 Share Posted March 25, 2020 No takie brudzenie to wyzwanie (przynajmniej dla mnie) Podoba mi się Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
WujekAlice Posted March 25, 2020 Share Posted March 25, 2020 Zapowiada się fajnie, a robota z blachami no tak... zazdraszczam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mig Posted March 25, 2020 Share Posted March 25, 2020 Będę zaglądał. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Czesio Posted March 25, 2020 Author Share Posted March 25, 2020 (edited) 20 godzin temu, filipsg napisał: Planujesz jakoś uzupełnić oznakowania względem tego, co do pudełka wrzuciło Hobby 2000? Paskudnie poskąpili napisów eksploatacyjnych. Nie planuję, przy tak zużytym kamuflażu jaki chcę zrobić i tak by z nich nic nie zostało. Zastanawiam się tylko nad tym czy nie wyciąć masek i nie namalować gwiazd bo wyglądałoby to na pewno lepiej niż kalki. 9 godzin temu, sebastain napisał: No takie brudzenie to wyzwanie (przynajmniej dla mnie) Dla mnie też Mam parę pomysłów jak je wykonać ale musi to jeszcze dojrzeć. Na pewno będę torturować jakiś stary złom zanim pomaluję Dauntlessa. Dziś odebrałem z paczkomatu bardzo fajne rzeczy, mianowicie żywiczny silnik Quickboosta, farbki Hataki i najważniejsze - brakujące zębatki do nitowania (RB Productions) Kolor bazowy wziąłem w ilości sztuk dwóch - z serii Blue i Orange Line. Plan mam taki coby wyblakniętą bazę położyć z aerografu Orangem a serią Blue porobić wszelkie zaprawki, plamy itp. bo jest dobra do pędzla. Mam sporą paletę specyfików Vallejo i będę próbował też iść w tym kierunku a posiadanie gotowej bazy znacznie ułatwia zadanie. Edited March 25, 2020 by Czesio Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kapsel Posted March 25, 2020 Share Posted March 25, 2020 Świetny temat zważywszy że i mój SBD czeka na swoją kolej. Podglądam i kibicuję Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
WujekAlice Posted March 26, 2020 Share Posted March 26, 2020 Tutaj większym wyzwaniem niż brudzenie - akurat w tym momencie dosyć "jednostronne" - będzie odpowiednie pokazanie tego wyblakłego kamuflażu. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Czesio Posted March 26, 2020 Author Share Posted March 26, 2020 Kokpit pomalowany, odpuściłem sobie robienie przewodów bo w tej skali nie ma to sensu bo nie będzie tego w ogóle widać. Kabinę pomalowałem Pactrą Interior Green i wymalowałem przejaśnienia oraz detale farbami Vallejo. Rozjaśnienia mogą się wydawać zbyt jasne ale na żywo jest to jedyny sposób aby w ciemnym kokpicie było cokolwiek widać i po złożeniu wygląda to dobrze. W tylnej części kabiny brakuje jeszcze siedzenia strzelca i całej ramki na której montowany jest karabin ale to będzie wklejane już po złożeniu modelu. Przy okazji zapytam, jaki podkład kładziecie na blaszki ? Ja używam Surfacera i w ogóle się to trzymać nie chce, farba się zdrapuje od samego patrzenia czego efekty zresztą widać zresztą na zdjęciach. (na szczęście w miejscach niewidocznych po złożeniu) Grosik dla skali : I jeszcze zdjęcie z zewnątrz : 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Xmen Posted March 26, 2020 Share Posted March 26, 2020 Przed malowaniem warto użyć Metal primera. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
makinen Posted March 26, 2020 Share Posted March 26, 2020 Nadal obecny i czekam na cała bryłę. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Czesio Posted May 17, 2020 Author Share Posted May 17, 2020 Model złożony i pierwsze warstwy farb położone. Model był pomalowany ale spieprzyłem sprawę i musiałem wszystko zmywać. Dobre 2 tygodnie poświęciłem na szpachlowanie i poprawianie linii podziału. Generalnie model jest spasowany bardzo ładnie, ale zastosowali jakiś dziwny, twardy plastik i znacznie skomplikowało to sprawę. Tworzywo na pierwszy rzut oka świetnie kleiło się Extra Thinem, plastik się topił i elementy ładnie się łączyły, ale wystarczyło mocniej skrzydło palcem ścisnąć i pękało w miejscu klejenia. Statecznik poziomy odpadł i miejsce klejenia wyglądało jakby klej nadtopił oba elementy, plastik w spoinie się zdeformował ale elementy się nie połączyły. Szpachla Tamiya też niezbyt się trzyma i niektóre elementy musiałem poprawiać po kilka razy bo w drobnych ubytkach odpryskiwało lub zostawały malutkie dziurki. MIejsca klejone Contactą z Revella natomiast sklejone perfekcyjnie i nie do ruszenia. Nitowanie sobie odpuściłem. Robiłem próby i nie wychodziło mi to zbyt dobrze. Spróbuję innym razem. Jedyne modyfikacje jakich się dopuściłem to dorobienie rurki pitota pod skrzydłem (niewidoczna na zdjęciu) i nawiercenie klap oraz otworów pod KMy na silniku. (lufy zrobię z igły lekarskiej) Zewnętrznych blaszek praktycznie nie używałem bo nie było sensu - zestaw jest naprawdę bardzo ładny. Wkleiłem tylko nowe pylony pod skrzydłami i chwyt powietrza do chłodnicy oleju.(choć był tak spasowany że następnym razem zostawię plastik...) Użyję jeszcze na pewno kołpaków do kół i osłon podwozia. Zestawową bombę i koła zastąpię wydrukiem 3D bo nie chce mi się rzeźbić zestawowej materii. W oponie są dwie dziury po wypychaczach a bomba to najgorszy element zestawu. Model pomalowałem Surfacerem 1500, położyłem aluminium z AK Extreme metal i na to żółty z Tamki. Jak wszystko porządnie wyschnie to może już jutro zacznę kłaść kolory. W międzyczasie popełniłem jeszcze podstawkę ale zapomniałem ofocić 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bengal Posted May 17, 2020 Share Posted May 17, 2020 (edited) żółty kanarek Edited May 17, 2020 by Bengal Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kapsel Posted May 18, 2020 Share Posted May 18, 2020 Ładnie idzie robota i bardzo ciekawy warsztat. Dużo pomocnych informacji. Z pewnością skorzystam z Twoich uwag przy budowie swojego Dauntlessa. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mig Posted May 18, 2020 Share Posted May 18, 2020 Ładnie wygląda w tym żółtym kolorku. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Czesio Posted May 19, 2020 Author Share Posted May 19, 2020 Zarzuciłem kolorki na spód. Najpierw bazowy Hataka C050 Light Grey, potem rozjaśnienia z białym, i postshading C050 + Hataka Night Black. 5 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mysiek13 Posted May 19, 2020 Share Posted May 19, 2020 Super warsztat i super model Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Czesio Posted May 24, 2020 Author Share Posted May 24, 2020 (edited) Krew mnie już zalewa, ten model się rozpada od samego patrzenia. W czwartek zadowolony odpaliłem sobie piwko, muzyczka gra biorę się za maskowanie spodu, nagle *KLIK*..... Lewe skrzydło znów jest dwoma połówkami. Następne 2 dni spędziłem na składaniu. Wyryłem spory rów na krawędzi natarcia, zalałem wszystko cyjanoakrylem i zdaje się to jakoś trzymać. Dziś zamaskowałem spód, położyłem sobie niebieską bazę aerografem, i gdy niosłem model do zdjęcia zauważyłem że rozkleił się kadłub między kokpitem a statecznikiem pionowym... Jak widać na poniższym zdjęciu kolor już jest. Teraz muszę zorać po raz chyba dziesiąty plecy za kokpitem i odmalować znowu.... Edited May 24, 2020 by Czesio 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bengal Posted May 24, 2020 Share Posted May 24, 2020 A teraz smerf Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Moses Posted May 24, 2020 Share Posted May 24, 2020 Lol niezła jazda, czym kleisz Tamiyowskim Cienkim klejem? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.