Skocz do zawartości

zaruk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez zaruk

  1. Można byłoby się wiele nauczyć, gdyby był warsztat. Moim zdaniem to wstyd skąpić kolegom przyjemności oglądania procesu twórczego. Czy teraz Lukgraph?
  2. Mam podobne zdanie - wyszło bardzo fajnie. Co do kółek, to jeszcze chyba nic straconego? Podstawka - według mnie - jest konieczna. Bez niej armatka będzie się czuła samotnie.
  3. Co potrzebujesz Maciek? Podwójnych drągów do wyciora?
  4. zaruk

    BF-109G-6 1:72 Italeri

    Sław_21 ma rację. Białe tło jest lepsze, bo nareszcie widać rzeczywiste kolory. Jednak przy jasnym tle aparat "myśli", że jest bardzo jasno i zaczyna przyciemniać obraz (zwiększa przesłonę lub skraca czas naświetlania). Dzieje się tak, kiedy pomiar światła obejmuje duży obszar - a u Ciebie duży obszar zajmuje białe tło. Jeśli nie potrafisz zmienić obszaru pomiaru światła, to może zbliż obiektyw do modelu tak, aby wypełniał on większą część kadru. Jasnego tła będzie wtedy w obiektywie mniej i aparat przestanie ściemniać
  5. zaruk

    Cozy, popiersie 1/9

    Bardzo przyjemna praca, cieszy oko. Zgodziłbym się ze Spotterem, że ten "lot" to raczej na ziemi się odbywał.
  6. zaruk

    Sd. Kfz 250/9 Tamiya 1/35

    Ale przecież - jak napisał Autor - rzecz dzieje się w Niemczech, a nie w Polsce. Na poważnie - fajne zużycie, bardzo dobra rdza na wewnętrznej stronie pokrywy silnika. Czekam na dioramę.
  7. Dziękuję. Musisz mieć zapasy cierpliwości skoro chciało Ci się czytać ten długaśny warsztat.
  8. Cały silnik czarnym matem, potem elementy aluminiowe kolorem aluminium metodą suchego pędzla, tym sposobem możesz decydować, czy chcesz mieć je bardzo jasne, czy też nieco ciemniejsze jak u mnie. Używałem farb nitrocelulozowych Mr.Hobby Color. Potem, przed washem, psiknąłem całość lakierem akrylowym. Na to dawałem mocno rozcieńczone white spiritem farby olejne w formie washa właśnie i zacieków. Zacieki można przejechać suchym pędzlem, żeby nie były zbyt nachalne. Rdzawe washe MIGa na rury. I już. Jak widzisz wyłącznie techniki "pancerne" - innych na razie nie znam.
  9. zaruk

    BF-109G-6 1:72 Italeri

    Myślę, że możesz robić przy lampie, ale zmieniłbym tło i - jak wspomniałem - dopasowałbym ten balans.
  10. zaruk

    BF-109G-6 1:72 Italeri

    Myślę, że kolory zdjęć są zupełnie przekłamane, bo na pierwszych model ma barwę mosiądzu. Pewnie to kwestia doboru balansu bieli, może postaw tego ptaszka na białym kartonie i zrób nowe zdjęcia, bo na podstawie tych trudno coś dobrego powiedzieć. Dobierz rodzaj balansu bieli do światła, przy którym cykasz.
  11. Bardzo dobrze się prezentuje, no i świetne zdjęcia.
  12. O gąsienicach i antenie już było. Moim zdaniem nieco za duży kontrast między mocno ubłoconymi kołami, a niemal czystymi bandażami. Jakimś pigmentem można było po nich posypać, żeby trochę to zmniejszyć. Chyba rzadziej dawałbym rdzawe zacieki i może nieco je stonował, jak choćby te na przedzie. Poza tym model przyjemny w odbiorze, podobają mi się zapasowe gąski.
  13. Mnie z kolei bardziej podoba się druga wersja, z łagodniejszymi przejściami kolorów, na pewno nie ma tam nudy. Mam przeczucie (bo przecież nie wiedzę), że po dalszych zabiegach będzie bardzo dobrze.
  14. Ładny wóz i fajne malowanie wybrałeś. Trzymam kciuki.
  15. Dzięki Agnar, rozumiem. Baza aero i mazy olejami. Potem różne pędzelki ale mam wrażenie, że robienie słojów w tej skali da ledwie widoczny efekt - nazwijmy to - makroskopowy. Czyli na fotkach będzie to wyglądało dobrze, ale oglądając w normalnym powiększeniu będzie się miało wrażenie jednolitej powierzchni, bo faktura będzie za drobna. Będę więc próbował jakieś nieco wyraźniejsze słoje namalować, ale tylko nieco wyraźniejsze, żeby nie przesadzić. Kalek się boję, są jeszcze szablony - ale chyba najpierw zdecyduję się na poćwiczenie podstaw, czyli malunków z ręki.
  16. Czołem. Znużony błoceniem, kurzeniem oraz rdzawieniem chciałem oderwać się nieco od tych przyziemnych klimatów i skleić coś filigranowego, w miarę czystego i posiadającego nie więcej, niż dwa koła. Zdecydowałem się na cesarsko-królewskiego Albatrosa z serii 153, który ma ciekawe malowania i na pierwszy rzut niedoświadczonego oka nie wydaje się być nadmiernie skomplikowany. Jest to mój pierwszy samolot - powiedzieć, że się uczę to nic nie powiedzieć. Raczkuję i ząbkuję, mocuję się z nowymi technikami (jak choćby malowanie farbami metalicznymi). Zgodnie z instrukcją zacząłem od kokpitu, trochę poćwiczyłem malowanie powierzchni sklejki, zastąpiłem firmowe lufy Schwarzlose igłami do strzykawek, wyrzeźbiłem prymitywną poduszeczkę z glinki modelarskiej i chusteczek (nie mam akurat żadnej innej masy modelarskiej w domu) i chyba będę gotów do zamykania kadłuba. Czekam jeszcze z wklejeniem fotela, bo nie jestem do końca pewien sposobu montażu pasów. Instrukcja przewiduje po dwa pasy z każdej strony: Nie wiem, jak je ułożyć - pierwsza para (czerwona) jest już na miejscu, natomiast nie mam pewności gdzie przyczepić i jak poprowadzić drugą parę (nad "poręczą" fotela?, mocowanie w miejscu przyczepu pierwszej pary?). Może ktoś mógłby mi podpowiedzieć lub wskazać źródło informacji? Z góry dziękuję.
  17. Ale troszkę większe lub bliższe kadry kokpitu poproszę. Z moim wzrokiem taki kadr żadnej uciechy nie sprawi.
  18. Mnie też się podoba, widać dbałość o szczegóły i przemyślenie tematu co w efekcie dało tę spójną kompozycję.
  19. No właśnie, czym robiłeś odrapania farby? Mam wrażenie, że miejscami jest ich bardzo dużo, a w pozostałych rejonach nic a nic - wzorowałeś się na jakimś zdjęciu? Swoją drogą proponowałbym nieco więcej czasu poświęcić na zdjęcia, ich jakość potrafi bardzo poprawić lub pogorszyć odbiór pracy.
  20. KaLeun powinien, w moim przekonaniu, zezować bardziej w bok i do góry. Dolna warga powinna być chyba wygięta nieco do góry, w podkówkę, jakby miał się rozpłakać.
  21. Wydaje mi się, że nie musisz mieć tych wszystkich celebryckich majonezów żeby sobie poradzić. Na pewno ułatwiają pracę, ale nie są niezbędne. Ja robię błoto mieszając farbę akrylową z talkiem. W ten sposób uzyskuję masę o dowolnej fakturze i w wybranym kolorze. Centralnie wokół różnych części i w zakamarkach kładę ciemniejszą i grubszą warstwę, na obrzeżach cieńszą i jaśniejszą. Potem delikatne pigmenty dla zmniejszenia kontrastu między odcieniami. Cześć pigmentów (tych u góry, pod błotnikami) rozprowadzam pędzelkiem z fixerem ruchem w dół, żeby otrzymać zacieki z kurzu. Na koniec splasze. Pewnie są inne i lepsze sposoby, ale ten jest w miarę prosty.
  22. Od 29 minuty zaczyna się brudzenie podwozia. Może znajdziesz coś użytecznego dla siebie.
  23. Po splaszach widzę, że dół chyba skończony. Moim zdaniem nieco zbyt monotonne kolorystycznie to błocenie. Brak mi jakiś jaśniejszych akcentów w postaci na przykład wyschniętego błota na obrzeżach tych ciemnych plam. Może, oprócz splaszy, jakieś błotniste zacieki dodałyby uroku.
  24. Ręka błogosławiąca... Czy to na pewno zamierzony kierunek? Na poważnie - wygląda na bardzo trudne, takie malowanie dużych postaci. Jestem pełen podziwu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.