Skocz do zawartości

zaruk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez zaruk

  1. Same przebarwienia - jak dla mnie - mogą być choć Bóg mi świadkiem, że nigdy nie oglądałem steranego służbą Miecznika. Zwłaszcza dół płatów mi się podoba. Nie za bardzo natomiast rozumiem wpuszczenie jasnego łosza w szpary między lotkami, a płatami. Tam była szpara, jej obecność zaznaczyłbym wpuszczając tam ciemny barwnik. Nie wiem, czy dobrym pomysłem jest brudzenie dolnych powierzchni nad kołami. Tak, jakby ten samolot startował z polowego lotniska (chyba, że taki chcesz robić, ale jak rozumiem z pudełka, ma to być egzemplarz z lotniskowca). Jeśli startował z pokładu, to ziemi bym się tam nie spodziewał. Ciągnij dalej - będzie torpeda, czy te rakietki?
  2. zaruk

    Airco DH9A, KP 1/72

    Po pierwsze gratuluję pierwszego spasowania płatów. Nie wiem do czego to porównać... Gratuluję więc pierwszego razu, następne pewnie będą łatwiejsze, ale chyba nigdy łatwe (przynajmniej dla mnie nie są). Niestety, w kwestii postępowania z metalizowaną powierzchnią nie pomogę, żadnego doświadczenia nie posiadam. Próbowałem kiedyś lakierować metalizery, ale traciły wówczas to coś, nawet przy błyszczących lakierach. Podpatruję dalej.
  3. zaruk

    Tempest Mk.V 1:48 Eduard

    Spróbuj ciemniejsze elementy fotografować na ciemniejszym tle. Jasne tło powoduje, że aparat automatycznie przyciemnia obraz, aby uniknąć "prześwietlenia". Dlatego dostajesz ciemne obrazy mimo jasnego tła.
  4. Mnie się bardzo podoba, a te nity podkreślają tylko plastyczność całości.
  5. zaruk

    ALBATROS D.V 1:48 Eduard

    O nie, nie. Ostatnio pojawił się Zawodnik, przy którym zarzuty o rzadkie aktualizacje wydają się być niepoważne. Dziękuję za dobre przyjęcie.
  6. zaruk

    ALBATROS D.V 1:48 Eduard

    Przymusowy pobyt w domu pozwolił na zakończenie kolejnego etapu prac. Tym razem dorabiałem drobnicę: - uchwyty linek obsługujących stery wysokości: Nie są tak filigranowe jakbym chciał, wiem, ale wszystko ma swoje ograniczenia a ja w szczególności. - śmigło i kołpak. Nie mam stuprocentowej pewności jaki był producent śmigła. Przeanalizowałem kształt ze zdjęcia i na placu boju pozostały Niendorf oraz Garuda. Jako, że producent dostarczył kalkomanie Garudy - uznałem, że to będzie Garuda. Ponieważ przedział silnika będzie otwarty, należało zadbać o zagospodarowanie tylnej powierzchni kołpaka. Wykorzystałem więc blaszkę. Była dość goła więc wyposażyłem ją w śruby (może były, może to SF). Najpierw wyznaczyłem miejsca ich przyklejenia (sztuka prekolumbijska w technice modelarskiej)... A potem przykleiłem (cienkie plasterki plastikowego pręcika) i całość pomalowałem. - podwozie. Śmieszna sprawa, ale nawet w konkretnym modelu Albatrosa 2092/17, Eduard proponuje półeczkę, choć na zdjęciu wyraźnie widać, że jej nie było. Nie ma jej również w instrukcji malowania ale to nie rzuca się w oczy - zatem trzeba uważać. Dysponowałem rysunkami prezentującymi mechanizm działania amortyzatorów oraz szczegółów podwozia: Poprzeczną belkę wykonałem z igły do strzykawek, dodałem też przeróżne opaski wraz z głowami śrub. Z nitki wykonałem liny amortyzatora, choć na przyszłość poszukam lepszych nici - te mimo traktowania wikolem i lakierem nie traciły skłonności do mechacenia się. Wszystko pomalowałem, polakierowałem, nałożyłem kalkomanie i łoszyk. - kółeczka też gotowe. Może jeszcze jakieś drobne cieniowanie zrobię. Brudzenie na końcu, żeby było w miarę spójnie z resztą modelu. - osłony otworów na linki sterów wysokości. Pierwotnie były tam tylko zamarkowane otwory, ubogo to wyglądało. Więc dorobiłem (od spodu też są). - oczka na naciągi. Modlę się, aby wytrzymały... - bebechy. Silnik, szpandały, podajniki amunicji, osłona wyrzutnika łusek. Nie było łatwo. Być może wynika to z powtarzania przeze mnie jakiegoś (czeskiego) błędu ale wciąż mam kłopot z zagospodarowaniem kokpitów i przedziałów uzbrojenia w eduardowych modelach. Nic tam się nie zgadza, przymierzyć przed sklejeniem to wszystko jest niemożliwością, więc pozostaje mikrochirurgia na pomalowanym modelu. Są emocje.. Ale wszystko już na miejscu, lepiej i (miejscami) nieco gorzej, lecz trzyma się. Na koniec drobne osmolenia i oplucia z silnika na jego osłonach. I to wszystko na dziś Koledzy, nadchodzi pora na przyklejenie górnego płata (kto robił, wie czym to pachnie) oraz na naciągi. Mam więc nadzieję na następny odcinek, może już niebawem.
  7. Fajny, ale jeśli miałbym wybierać - przy okazji niedawnej prezentacji zdjęć z gabloty - wpadł mi w oko kamuflowany Japończyk (japończyk? - nie wiem jaką literą pisać określenie samolotu). Piękny układ kolorów dekorowany pulpetem.
  8. Najważniejsze, że masz następców i jest szansa na ukończenie projektu.
  9. zaruk

    Bf 109 E-3 1:48 Eduard

    Absolutnie nie ma. Trzymam kciuki. A w ogóle to przepraszam za taki wtręt, siedzę z COVIDEM i po prostu bredzę. Proponuję nie ciągnąć już tego dalej.
  10. zaruk

    Bf 109 E-3 1:48 Eduard

    Takie podejście, które sytuuje osoby dbające o porządne wykonanie i w miarę wierne odwzorowanie, jakby niżej. Poprzez nadawanie im śmiesznych określeń (liczynity, czy jakoś tak), udowadnianie, że autorzy są maksymalnie - jak to tylko możliwe - wyluzowani a tamci przeciwnie, są jakby spięci; choć nie kryje się za tym nic, co w moim odczuciu byłoby wartościowe. Nie uważam, żebyś podzielał taką postawę dlatego stwierdzenie "dawno tak po chamsku nie kroiłem wyprasek " jakoś dziwnie mi zabrzmiało. Oczywiście zrobisz jak zechcesz ale korzystam tutaj z prawa do wypowiedzenia swojego zdania Powodzenia przy Tempeście, chętnie popatrzę bo wydaje mi się o niebo ciekawszy niż Meserszmit.
  11. zaruk

    Bf 109 E-3 1:48 Eduard

    Szczęśliwie nie znam się na szczegółach technicznych, ograniczę się więc do wrażeń estetycznych. Jak na pierwszy model w 1:48 i obawy związane z powrotem na parkiet - wyszło dobrze, uniknąłeś przerysowań w łederingu, poćwiczyłeś, jest OK. Na Twoim miejscu chyba zdecydowałbym się na wybór zdjęć w tym samym oświetleniu. Wrzucenie jasnych obok ciemnych nie rozjaśnia kwestii odcieni kamuflażu, przeciwnie - dyletantów mojego pokroju pozostawia w niepewności: którym fotkom bliżej do oryginału... Jeśli mogę doradzić - nie poddawaj się modnej nonszalancji przy budowie, pozostań precyzyjny i dokładny a powinno się opłacić. No i skończ wreszcie z wzorowaniem się na instrukcjach producenta. Nie zliczę błędów jakie tam znalazłem przy budowie Albatrosa. Powodzenia.
  12. zaruk

    Tempest Mk.V 1:48 Eduard

    Malinowy Mickiewicz
  13. zaruk

    Tempest Mk.V 1:48 Eduard

    Ty jak Ty, ale pomyśl o wrażliwej publice.
  14. zaruk

    BF-109E-3 1:48 Eduard

    Bądź poważny. Miesiąc z niewielkim okładem upłynął...
  15. Pomyśl, czy nie odpuścić tych obić. Twój egzemplarz prawie nie zniszczony, a tu metal na śmigle... Miałbym uwagę dotyczącą farfocli widocznych na przedniej części kadłuba i osłonie silnika po lewej (tyle pokazują bliższe kadry). Nie wyglądają korzystnie, może spróbujesz je trochę zeszlifować?
  16. Fajnie wygląda.
  17. Uzdrowicielu, leczysz mój kompleks żółwia
  18. zaruk

    PZL P.11c 1/72 Arma Hobby

    Stopień złożoności kokpitu zaczyna przypominać MIG-a, którego robi Irek. A z tym fetyszem to coś jest na rzeczy, we wszystkie te drobiazgi można się wpatrywać i wpatrywać. Chłodnica zacnie wygląda, Czekam na c.d.
  19. Bardzo lubię takie złomy. Na granicy wyeksploatowania, ale bez przekroczenia. Niezły kawał bryły, fajną robotę zrobiłeś. W tych zdjęciach na białym tle chyba warto zmniejszyć kontrast, teraz aż bije po oczach.
  20. Całość udana, ale gęby malujesz świetnie.
  21. Ciekawy i ładnie wykonany. Przyjemnie się ogląda.
  22. Nie pisałem, że tytuł jest mylący
  23. Trochę mylące to pudełeczko, ale sam model przyjemny dla oka zwłaszcza przy wymagającym (jak dla mnie) malowaniu.
  24. Walka za cele polityczne to częsty przypadek, nie każdy walczy w obronie ojczyzny. Niemcy w Afryce też przecież nie bronili Vaterlandu. To Włosi mieli więcej powodów do walki, bo tamtejsze tereny - po zdobyciu - miały wejść w skład nowego imperium rzymskiego. Jak im szło do przybycia Niemów - wiadomo, nie najlepiej. Mimo, że mieli wówczas jeszcze swój sprzęt, to Anglicy dali sobie radę z ich ofensywą.
  25. zaruk

    BF-109E-3 1:48 Eduard

    Ja paprochy zdejmuję (z farby; pędzelek, twardy pędzelek, wykałaczka - w tej kolejności próbuję) lub zeszlifowuję (z lakieru, po dobrym wyschnięciu).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.