Bardzo dobry efekt końcowy, widziany oczywiście oczami nowicjusza, a nie weterana. Rzeczywiście, niektóre zabiegi światłocieniowe (na przykład na kadłubie) w większości są niewidoczne, no ale to raczej kwestia wprawy. Zresztą, moim zdaniem lepiej, niż gdyby miały być przerysowane. Fajny model, gratuluję ukończenia z dobrym efektem. Zapytam o okopcenia - czy rzeczywiście były one wyłącznie jasne, bez żadnych ciemnych odcieni?
Nie wszystko z tej dyskusji jest dla mnie zrozumiałe. O co chodzi z tym zagadnieniem: "Obowiązujące schematy malowania modeli oznaczają wykończenie powierzchni uwzględniające nawarstwiające się powłoki lakierów bezbarwnych. I na koniec, na modelu to widać"? Przeczuwam, że powierzchnia nie powinna jednolicie odbijać światło - ale czy rzeczywiście o to chodzi? Prosiłbym o rozwinięcie.