Skocz do zawartości

Albatros

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    518
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez Albatros

  1. https://www.eaos.pl/uslugi/ Ja tam trawię i robią bardzo dobrze, projekt musisz sobie sam zrobić (ewentualnie chyba zrobią, ale będzie to dodatkowy koszt), minus to dość długi czas oczekiwania, bo trawią raz w miesiącu, jak zbiorą nakład.
  2. Albatros

    Sturmtiger 1/35 - RFM

    Może Buff? Ogólnie, poza tematem intensywności plam kamuflazu, jak już koledzy wspomnieli, to bardzo mi się podoba Koła świetne
  3. Też tak podejrzewam, dlatego tematu wraku nawet już nie rozwijałem
  4. Moim skromnym zdaniem - ale ja się nie znam, bo sam robię póki co lotnictwo - to pytanie jaka jest koncepcja tego modelu. Czy to ma być działo porzucone, uszkodzone i rdzewiejące sobie od iluś miesięcy/lat czy pojazd w służbie. Jednak w obu wypadkach wydaje mi się, że łagodzenie i rozcieranie tej rdzy wiele nie zmieni, bo ona jest umiejscowiona zupełnie przypadkowo, bez powodu i przyczyny, w miejscach zupełnie losowych. Rdza z jakiegoś powodu powstaje - np. przy odpryskach farby, która odsłania goły metal i on przy kontakcie z powietrzem i wilgocią koroduje. Odpryski powstają w różnym czasie, więc nie wszędzie rdza będzie jednakowo intensywna, poza tym one powstają też w określonych miejscach i z jakiejś przyczyny (np. przy miejscach eksploatacji, klap, włazów, uderzeń o przeszkody, trafień pocisków broni małokalibrowej itp.). Więc zastanowiłbym się - a najlepiej pooglądał zdjęcia, gdzie takie uderzenia, uszkodzenia powstają w czołgu najczęściej. Potem dodałbym stopniując te uszkodzenia farby - przy czym nie zawsze farba będzie zdarta do gołego metalu. I na koniec dawał w niektórych miejscach rdzę z różną intensywnością. Tak jak ślady eksploatacji i uszkodzenia powstają stopniowo, w długim okresie czasu, tak samo naniósłbym je na model stopniując efekt warstwami, które narastają kreując efekty i delikatne i mocniejsze. Natomiast jako punkt wyjścia zawsze traktowałbym zdjęcia, wtedy zdecydowanie łatwiej jest ogarnąć co i gdzie i z jaką siłą ma się pojawić. W tej chwili czego byś z tymi zaciekami rdzy nie zrobił one i tak będą wyglądać sztucznie, jak randomowo nałożona rdzawa farba. Obejrzyj sobie filmy NightShifta albo Rinaldiego jak oni stopniowo i warstwami budują efekt.
  5. No niestety, dla fanów Zwiezdy, Quinty i innego ruskiego shitu wojna przecież nie ma nic wspólnego z modelarstwem… jak jest naprawdę to właśnie widać na załączonym obrazku. Zresztą nawet jak ruskie drony w Polsce spadają, to też nie przekonuje, więc o czym tu pisać…
  6. Oczywiście jest taka możliwość najpierw ładujesz zdjęcia na serwer przez Kliknij, aby wybrać pliki (szary przycisk pod okienkiem posta), one pojawiają się w okienku poniżej. Następnie piszesz akapit tekstu, tam gdzie chcesz mieć odpowiednie zdjęcie - zjeżdżasz na dół do okienka z załadowanymi zdjęciami i przy zdjęciu klikasz w przycisk Insert. Zdjęcie pojawia się w odpowiednim miejscu, możesz albo załadować kolejne albo dalej pisać kolejny akapit tekstu, aż do kolejnego miejsca, gdzie wrzucasz w identyczny sposób kolejne zdjęcie.
  7. Jak ten czołg mnie kompletnie nie rusza, to ta budowa jest bardzo interesująca, podziwiam efekty. Bardzo fajnie to wygląda. No i wielki szacun za ogarnianie, który przewód skąd dokąd idzie i do czego służy, to już level rzadko osiągalny w znajomości budowy sprzętu I tylko refleksja natury ogólnej - szkoda wrzucać foty z budowy przez hosting zewnętrzny, bo po jakimś czasie te zdjęcia przepadają… jest wiele wydaje się bardzo ciekawych i wartościowych warsztatów, które niestety stały się kompletnie bezwartościowe, bo poznikały zdjęcia… szkoda…
  8. Nieparujący CA Permabond 947, sprawdziłem u siebie i sprawdził się bardzo dobrze przy klejeniu elementów owiewki. U mnie nic nie zaparowało mimo, że sporo części z różnych materiałów wklejałem.
  9. To co pozornie niby znika decyduje o klasie modelu i może nikt nie będzie miał pojęcia ile to kosztowało zachodu, ale wszyscy będą widzieć wybitny model, i raczej nikt nie będzie miał co do tego wątpliwości:-)
  10. Albatros

    PZL 46 Sum 1/48 Miniplast

    Hmmm, dobrze czytać (no i na załączonym przykładzie widzieć), że taka koncepcja ma sens i kilka osób na nią wpadło. To chyba dobrze rokuje Co do kooperacji, to mam jeden model rozgrzebany i 4 zestawy w pudłach, więc harmonogram prac zapełniony na jakieś 12 lat jak będzie szło sprawnie w każdym razie jest czas na dopracowanie koncepcji
  11. Albatros

    PZL 46 Sum 1/48 Miniplast

    Bardzo ciekawy projekt i w gruncie rzeczy zrealizowałeś koncepcję, która chodzi mi po głowie od dłuższego czasu. Mianowicie takie połączenie technologii - czyli kadłub wykonany w vacu, plus mniejsze elementy drukowane/skracz/PE - jawiło mi się, jako dobra koncepcja na budowę modelu od podstaw. Forma vacu oczywiście wymagałaby sporo pracy z opracowaniem powierzchni - czyli rycie nowych linii, nitowanie, dorobienie detali - ale wydaje mi się rozwiązaniem problemów z drukiem dużych elementów (czyli ryzyko odkształceń i deformacji żywicy, waga, problem z usuwaniem rastra). Dodatkowo w vacu plusem jest grubość (a raczej „cienkość” ścianek, dzięki czemu lepiej oddaje realne elementy konstrukcji samolotu. Pewnie kiedyś zabiorę się za taką realizację…
  12. O, super, że kolejna odsłona Jugosławii w Twoim wykonaniu się szykuje, oglądam
  13. Rozumiem, będę z ciekawością oglądał. Jeżeli będziesz chciał coś rzeźbić z silnikiem to mam bardzo dobre zdjęcia, mogę Ci udostępnić.
  14. Piękny samolot i znów chętnie będę obserwował warsztat, choć jak widzę ten inbox to aż mnie odrzuca… wiem, że to osobiste preferencje, ale zdecydowanie polecam jednak skalę 1/32 do szmatopłatów. To są tak małe samoloty (piszę o myśliwcach nie bombowcach ), że w 1/32 mają rozmiary podobne do późniejszych w 1/48 a możliwości waloryzacji więcej. W 1/32 masz piękną Ballilę Aviattica (perfekcyjna żywica), aczkolwiek tylko z rynku wtórnego w wysokich cenach, oraz niedawno wydany Lukgraph w druku 3D. Myślę że z tym ostatnim zestawem będziesz miał dużo więcej zabawy i satysfakcji niż z tym mydłem. Tak czy inaczej obserwuję
  15. Poszukuję zestawów jak w tytule: Może komuś zalegają i chciałby sprzedać.
  16. O proszę, wczoraj wieczorem trafiłem dokładnie na ten sam film
  17. Czy pisząc wersja 13 i 15 masz na myśli X3 i X5? Wersja X5 została wydana w 2010 roku, problemem może być brak zgodności wstecznej, plik wygenerowany na aktualnej wersji Inkscape może być nie do odczytania w tak starej wersji. To jest zagrożenie przy korzystaniu z oprogramowania bez aktualizacji. Pliki .eps mają zgodność wsteczną, ale też przy tak starym oprogramowaniu mogą wystąpić jakieś problemy.
  18. Tylko, żeby zapisać plik w .cdr trzeba mieć Corela. To jest plik natywny dla programu, więc jeśli rysunek nie był tworzony w Corelu to nie zapiszesz go w .cdr. Podobnie jak .ai jest plikiem natywnym dla Illustratora. Proponowałbym zapisać albo w .pdf albo .eps, wtedy będzie zachowana dokładność i komplet informacji kształtu i koloru (w tym wypadku kształtu). Pliki .svg raczej są dedykowane dla internetu, są mniejsze i lżejsze, poprzez obcięcie części informacji. Format .eps jest stosowany w zastosowaniach profesjonalnych, da się go otworzyć zarówno w Corelu jak i Illustratorze.
  19. Naprawdę niewiele jest warsztatów na takim poziomie, fantastycznie to wygląda, wspaniała praca
  20. I takich ludzi nam trzeba
  21. Powiem tak - odpowiadam merytorycznie na Twoje argumenty, a Ty zamiast riposty zarzucasz mi słabe chwyty - to jest dopiero turbo słabe. Twoje argumenty są ok, ale odpowiedź na nie jest słaba , bo nie po Twojej myśli. Wycieczka osobista zamiast kontrargumentu. Ale odpowiem - uważam że po pierwsze - Apple ma bazę influencerów, z którymi współpracuje. Po drugie - Jeżeli napisze do nich ktoś, kto ich zainteresuje, zobaczą w nim potencjał - wtedy odpiszą. Do całej reszty - nie. Bardzo proste. Być może Ci influencerzy, którzy napisali do IBG nie byli wystarczająco wpływowi ani obiecujący dla działu marketingu. Być może też udział influencerów jest dla IBG zupełnie pomijalny, jeśli chodzi o ich wpływ na sprzedaż ich modeli. Wysyłali - i sprzedaż jest na takim samym - albo nawet większym - poziomie kiedy nie wysyłają. Czyli szkoda czasu i pracy, który można rzucić na bardziej efektywne odcinki działań marketingowych. I tutaj jest odpowiedź na Twój drugi argument - odnośnie zagrożeń dla firmy, gdy z influenserami nie współpracują. W jednych branżach to działa w innych nie. W jednych może to być zagrożeniem/zyskiem w innych nie. Oczywiście firma w swojej ocenie może się mylić, ale to jest jej ryzyko. Oczywiście masz prawo oceniać i produkty i działania firmy jak Ci się podoba, możesz też głosować portfelem i kupować Eduarda zamiast Arma Hobby. Natomiast w IBG czy Arma Hobby też są ludzie i może po prostu wolą robić swoje, tak jak uważają i najlepiej jak potrafią zamiast wciąż czytać narzekania, utyskiwania, podcinanie skrzydeł i koncentrować się na ekspansji na Europę i świat, gdzie zdobywają coraz większą renomę i popularność zamiast kopać się w toksycznych dyskusjach. Też ich prawo
  22. Czytam to jako człowiek zupełnie z boku, bo ani AH ani IBG nie produkują modeli w kręgu moich zainteresowań, więc podchodzę do tego zupełnie na zimno i uważam, że te argumenty, które przedstawiłeś są absurdalne każda firma ma swoją wizję rozwoju, to że nie pokrywa się z oczekiwaniami kilku osób czy „influenserów” to jest wyłącznie problem tych kilku osób i „influenserów”. Być może dział marketingu uważa (nie wnikam czy słusznie czy nie) że te siły, czas i zaangażowanie wolą przeznaczyć na inne działania, które wg nich mają sens i mają dowody na to, że są skuteczne/skuteczniejsze. Oczywiście - fajnie by było, żeby każdy mail miał jakąkolwiek odpowiedź - ale rozumiem sytuacje, kiedy przychodzi codziennie mnóstwo bezsensownych maili z gatunku „daj” albo pytań „dlaczego jest tak i tak a ja chciałbym żeby było tak i tak zróbcie” albo „zróbcie Łosia i Iskrę” i nikt już na nie zwraca uwagi, bo po prostu szkoda czasu czasu. Wątek ten i AH są tego dobitnym przykładem Wracając do porównania z Apple - czy naprawdę wierzysz, że marketing Apple odpowiada na każdy mail od każdego „influensera”, który chce nowego IPhone’a? Ja mogę się założyć że nie, a jednak wizerunek firmy na tym jakoś nie cierpi. Adobe podnosi ceny subskrypcji na oprogramowanie - wszyscy wieszają psy na firmie… i płacą wyższe ceny. Wizerunek firmy składa się z wielu elementów: produkt, PR, marketing, obsługa posprzedażowa itp. Nie na każdy z tych elementów idą jednakowe środki, nieraz pewne działania są projektowane inaczej, albo ograniczane albo zupełnie odpuszczane, bo nie przynoszą oczekiwanych rezultatów i przełożenia na sprzedaż, albo generują koszty, które się nie zwracają, albo firma po analizach doszła do wniosku że nie mają kompletnie żadnego znaczenia i wpływu na sprzedaż - czy się je podejmuje czy też nie. Faktem jest że IBG się rozwija, produkuje coraz lepsze modele, rozszerza rynki zbytu, więc ich działania przynoszą oczekiwane przez nich rezultaty- sprzedaż rośnie, oni zarabiają. Mimo nieodpisywania na maile.
  23. I uważasz, że ludzie z którymi będziesz rozmawiał na imprezach przestaną kupować modele IBG dlatego, że poskarżysz się, że nie odpisują na maile? I nie dali za darmo do recenzji? Każda firma ma taką politykę jaką chce i nie jest absolutnie do niczego zobligowana, poza regulacjami prawnymi. Może ale nie musi odpowiadać na maile (choć oczywiście wiem, że fajnie jest dostać jakąkolwiek odpowiedź - z drugiej strony też wiem, jak to jest otrzymywać dziennie x maili z treścią „daj”), może ale nie musi dawać modele do recenzji. Mnie dziwi stawianie takich wymagań polskim firmom, one jakby z defaultu mają „obowiązek” spełniać każdą zachciankę polskich modelarzy. A jak tego nie robi to od razu święte oburzenie. Czy jakby wspomniany Eduard jednak w ogóle nie odpisał, czy Tamiya czy inny Trumpeter to też byłoby takie święte oburzenie i roztrząsanie tego po znajomych, na konkursach, festiwalach itp?
  24. Świetny model, pięknie zrobione malowanie, warsztat był również bardzo interesujący:-) gratulacje i więcej szmatoplatów
  25. Zwłaszcza zawieszone na tak delikatnych elementach jak np. lusterka, śmigła, czy naciągi w szmatopłatach… szczerze mówiąc dla mnie to jest dyskwalifikacja tego konkursu…
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.