Albatros
Użytkownicy-
Liczba zawartości
503 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Albatros
-
Samoloty wielopłatowe - pytania i odpowiedzi...
Albatros odpowiedział Grzegorz → na temat → [L]Warsztat
Archer ma takie przeszycia w formie kalkomanii 3D… chyba lepiej jak jest to jednak odrobinę wypukłe. -
Bardzo podoba mi się to cieniowanie, super to wygląda
-
Gaz Tigr i inne MRAP w działaniach w Ukrainie
Albatros odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]1:1
Moim skromnym zdaniem, okiem fotografa (choć oczywiście o niczym to nie świadczy) nie wygląda mi to na manipulację cyfrową… ostre krawędzie oznaczeń pokazał już @bulik58więc wygląda, że się zdarzają. Zwróć też uwagę, że oznaczenie „Z” jest też namalowane w tylnej części pojazdu, jak powiększysz zdjęcie to zza krawędzi drzwi wystają końcówki litery „Z” namalowanej na pace, równie starannie, z ostrymi prostymi krawędziami (oznaczenia mogły być malowane nie od szablonu a np. od taśmy, wtedy nie tworzą się rozmyte krawędzie). Nie sądzę, żeby ktoś grzebiąc w zdjęciu, w sumie przypadkowym, aż tak się starał, żeby jeszcze bawić się z malutkim fragmentem litery na pace. Ponadto też zgadza się nieco większe rozmycie tylnej litery z ogólnym rozmyciem wynikającym z głębi ostrości. Co dodatkowo trzeba by w trakcie fotomontażu ogarnąć. Moim zdaniem to zdjęcie jest autentyczne, choć oczywiście to tylko moje zdanie.- 3 038 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- tigr kamaz ural
- mrap
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Aha, jeżeli to ma potwierdzenie w rzeczywistości i faktycznie tak wygląda na prawdziwym egzemplarzu to jak najbardziej nie widziałem zdjęć, dlatego zwróciłem na to uwagę. Ale w takim razie z czegoś, co uznałem w pierwszej chwili za błąd to robi się fajny smaczek ogólnie świetna robota PS. Tylko jeszcze przeszlifowałbym szef na szekli z tyłu, jeżeli mogę znów zwrócić uwagę
-
Zastanawiam się nad tym numerem na wieży, szczerze mówiąc - jak dla mnie odstaje on in minus na tle reszty pracy. Nie lepiej byłoby wykorzystać zeszlifowane numery części z ramek i z nich ułożyć numer seryjny? Osobiście próbowałbym to zrobić w taki sposób.
-
1/32 GRUMMAN J2F-5 'DUCK' Przeciwko U-Bootwaffe 1942 | LUKGRAPH
Albatros odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Super robota -
Przepiękna robota, z wielką przyjemnością oglądam ten warsztat, choć ani skala ani samolot w ogóle mnie nie kręcą, to jest to jednak koncert modelarstwa W prowadzonej dyskusji nt. druku 3D, czy to jeszcze modelarstwo czy też nie, oczywiście każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Ale pozwolę sobie jednak wtrącić mój skromny punkt widzenia. Myślę, że w tej dyskusji pewne technologie i techniki są trochę traktowane zero-jedynkowo: „druk 3D eliminuje skracz czy udział rąk własnych, co już niektórzy traktują jako przekroczenie granicy. Druk 3D jako wiodąca technologia, która zastępuje i wypiera wszystkie inne…”. Ja nie zgadzam się z tak wyraźnie i ostro postawionymi granicami. Myślę, że żadna technologia czy technika nie wyprze całkowicie innych - z tego powodu, że różne technologie mogą w jednym miejscu się sprawdzić ale niekoniecznie sprawdzić się w innym. I w gestii modelarza - jego wizji modelu, doświadczeniu, wyczuciu techniki i materiału - jest dobrać najbardziej odpowiednią technologię przy poszczególnych podzespołach modelu. W niektórych miejscach druk 3D będzie najkorzystniejszy w stosunku dokładność/estetyka/nakład i czas pracy, w innym skracz, a w jeszcze innym elementy fototrawione (np blaszka PE może być lepszym wyborem w danym miejscu niż druk ze względu na wytrzymałość elementu). A w jeszcze innym polaczenie razem wszystkich tych elementów w jedną całość. Podam to na przykładzie silnika Mercedes DIIIa, który niedługo będę robił w modelu nad którym aktualnie pracuję. Mam części zestawowe, mam dwa gotowe wydruki z różnych firm (oba bardzo wysokiej jakości), mam waloryzacyjne elementy żywiczne. I powiem tak, żadnego z wydruków nie wsadzę na gotowo do modelu, po analizie najprawdopodobniej będę wykorzystywał i żenił ze sobą elementy wszystkich wspomnianych zestawów (gotowe wydrukowane silniki pewnie potnę wykorzystując tylko ich fragmenty) i zapewne dorobię jeszcze elementy PE i własny skracz. I dokładnie wg takiej filozofii buduję swój model, różnorodność technologii absolutnie nie zabija w moim odczuciu kreatywności modelarskiej, tylko ją ubogaca, pozwala dopasować najlepszą w danym momencie, nie eliminując kunsztu manualnego. Umiejętności samodzielnego projektowania części do trawienia czy druku jeszcze bardziej tą interdyscyplinarność modelarska wzbogacają.
-
A przeczytałeś w ogóle ten artykuł? Autor nie opiera swoich badań na wierze czy pobożnych życzeniach tylko na konkretnych źródłach, które wymienił na wstępie oraz opisał metodologię swoich badań i interpretacji. Nie opiera się tylko na niemieckich badaniach, ale konfrontuje ze sobą źródła i dane obu stron. Więc artykuł nie jest napisany na podstawie wiary tylko na podstawie danych, dokumentów i książek. Więc jest to po prostu analiza oparta na dowodach, a nie wymysły i wierzenia autora. Problem jest taki, że niestety ale historia (oraz jej przekłamania i budowanie mitów) wpływa na teraźniejszość i obecną rzeczywistość i jest wciąż wykorzystywana do manipulacji i niestety - podsycania konfliktów. Więc demitologizowanie oraz prostowanie pewnych wierzeń i przekonań jest jak najbardziej pożyteczne dla wszystkich. I wcale nie musi to oznaczać przekreślania realnych zasług, bo też nikt ich nie neguje w tym artykule. I nie, nie jest tak że każdy sobie wierzy w co chce - niestety ale w dzisiejszych czasach wszelkimi sposobami próbuje się dezawuować naukę, badania naukowe, dowody i autorytety na rzecz właśnie wierzeń i zapotrzebowania na manipulowanie ludźmi. Efekty niestety widać coraz bardziej.
-
Gratulacje, świetny debiut
-
Możesz ją przykleić taśmą Tamiya, tak jak np. cienkie blaszki do trasowania czy szablony.
-
Po przeryciu trzeba zeszlifować i przejechać Tamiya Extra Thin, który rozpuści farfocle i wygładzi krawędzie linii.
-
Myślałem o Narrow i Wedge, igła opcjonalnie, ja używam igły Olfa, jak wspomniałem wyżej. Ale jak nie masz dobrej igły, to można też wziąć. Igła przydaje się do trasowania, do rycia bardziej skomplikowanych kształtów linii jak owalne, okrągłe czy prostokątne otwory inspekcyjne, klapy itd. od szablonów, jak również do wykonywania/poprawiania nitów. Jak wspomniałem, wszystko zależy od sytuacji, więc jeśli chcesz ryć samodzielnie linie, to warto mieć kilka różnych dobrych narzędzi. To są oczywiście tylko moje przemyślenia i mój sposób podejścia.
-
Cieszę się, że pomogłem, natomiast ten scriber, który posiadasz jak najszybciej wymień… sugeruję na początek komplet Mr.Scriber’ów. Potem w zależności od potrzeb. Nie musisz się obawiać rycia w CA, natomiast warto znowu przećwiczyć i wyczuć, spoina CA jest sporo twardsza niż plastik zestawowy, więc znowu trzeba się przygotować na moment chwilowej zmiany twardości materiału, przy którym może zadrżeć ręka, ale jak poćwiczysz, będziesz miał porządne narzędzie oraz - tak jak zauważyłeś - będziesz to robił stopniowo i delikatnie, nie powinno być problemu.
-
No jak masz Revoluta to zapłacić Revolutem w odpowiedniej walucie. Z drugiej strony już bez przesady, nie kupujesz tam mieszkania, przy takich kwotach to jakie te prowizje będą - 2 -5 - 10 zł?
-
1/32 GRUMMAN J2F-5 'DUCK' Przeciwko U-Bootwaffe 1942 | LUKGRAPH
Albatros odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
No liczę chociaż na te kable i przewody ;-D u mnie masz wieczystą subskrypcję na warsztaty i galerie -
1/32 GRUMMAN J2F-5 'DUCK' Przeciwko U-Bootwaffe 1942 | LUKGRAPH
Albatros odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Zapowiada się świetnie, mimo że budowanie modelu prosto z pudełka jest nieetyczne kolejny obowiązkowy warsztat do oglądania -
Zgadza się, nie mam pojęcia jak takie konsultacje wyglądają w praktyce, więc zakładam że jest jakiś przyjęty schemat. To, że sędziowie zaczynają pracę o 15 jest napisane, ale skąd zawodnik ma wiedzieć, że ta grupka osób, która pochyla się nad modelem to sędziowie, a nie jacyś oglądający, którzy przyszli grupą na wystawę. Skąd zawodnik ma wiedzieć, że oglądany i oceniany jest akurat jego model (jak organizator wspomniał - przestrzeń, a więc i ilość modeli jest niezbyt duża w tej kategorii, więc równie dobrze w danym momencie oglądany może być każdy). Skąd w końcu zawodnik ma wiedzieć, że sędziowie mają jakieś pytania co do modelu, i wreszcie skąd sędziowie mają wiedzieć że ten typ pod ścianą to właśnie autor modelu, z którym chcą w tej chwili porozmawiać? Bo chyba z szacunku i dla komfortu pracy sędziów zawodnicy nie powinni zaglądać im przez ramię w czasie pracy i podsłuchiwać o czym teraz gadają… To pytania nowicjusza, zdaję sobie z tego sprawę, ale rozważając ewentualną wizytę na festiwalu chciałbym wiedzieć jak powinienem sobie zaplanować czas i czego się spodziewać na miejscu.
-
Mam pytanie odnośnie regulaminu konkursu o Syrenią Łuskę. Jeden z punktów stanowi: „ Obecność zawodnika nie jest obowiązkowa, ale jest wskazana, tak, aby zawodnik w rozmowie z sędzią mógł wyjaśnić ewentualne wątpliwości.” W jaki sposób zawodnik jest informowany o konieczności rozmowy, ma stać przy modelu przez cały czas oceny sędziów (czyli chyba od 15) i czekać aż komisja podejdzie? Czy jak się to ma w praktyce odbywać?
-
Myślę, że trudno jest dawać rady w tym temacie na odległość, tak jak przy malowaniu - w większości jest to kwestia wyczucia. Choć niektórzy muszą się jakoś dowartościować, jak widać powyżej. Kilka moich doświadczeń, być może będzie to jakiś punkt zaczepienia. 1. rycie w szpachlówce raczej się nie sprawdza, bo jest krucha. Jeżeli masz w planach rycie linii szpachluj klejem CA, który jest dużo twardszy i nie będzie się kruszył. 2. Ja ryję linie i nituję używając w większości przypadków sztywnej taśmy Dyno, 3M i DSPIAE (taka z podziałką). Także w zależności od przypadku szablony fototrawione. 3. narzędzie - jeżeli to ten skrobak Tamiya o którym myślę, to to nie jest chyba najlepszy wybór. Bardzo polecane są scribery Mr. Scriber, ostatnio bardzo dużo dobrego czytam i słyszę o narzędziach Madworks, ja do tej pory używałem scriberów DSPIAE - różne grubości w kształcie haczyka. Ale… w zależności od elementu, sytuacji, dostępu używam tak naprawdę różnych narzędzi i nieraz ryje linię także igłą Olfa (dołączaną do ostrzy wymiennych do noży). Igły DSPIAE są jak dla mnie zbyt ostre. Bardzo dobrze sprawdza mi się w wielu przypadkach, zwłaszcza przy liniach prostych i na dużych wyobleniach (np. krawędź natarcia skrzydeł) zwykła piłka tzw. czeska żyletka z najdrobniejszymi zębami. Co uważam za ważne - aby narzędzia nie prowadzić prostopadle do powierzchni tylko w miarę możliwości bardzo delikatnie pod dużym kątem. Ja linię ryję przejeżdżając lekko po kilka razy, nie staram się jej uzyskać od razu za pierwszym razem tylko stopniowo ją pogłębiać. Potem szlifuję i można także lekko przeciągnąć Tamiya Extra Thin, który złagodzi krawędzie. Nie ma rad uniwersalnych, niestety trzeba sobie to wszystko samemu wyczuć i wypracować patenty. Zwłaszcza że w jednym modelu możesz użyć kilku różnych narzędzi i metod, w zależności od umiejscowienia i przebiegu linii. Najlepiej zacząć sobie na początek na płytkach polistyrenu - wyczuć i zobaczyć w jaki sposób prowadzą się poszczególne narzędzia. Wypróbować też jakie taśmy i szablony pasują Ci najbardziej. Ja mam też model testowy, jakiś stary Mustang w 1/32 sklejony tylko do kupy do testowania takich rzeczy jak również testów malarskich. Więc nie ma jednej metody, jednego najlepszego narzędzia, i jednego sposobu, musisz być elastyczny i dopasować metodę i narzędzia do sytuacji. No i nie ma wyjścia, jak nie wychodzi, dużo ćwiczyć, testować, nie robić od razu na modelu.
-
W sumie dobrze że nie wiedziałem, i kupiłem normalnie na ich stronie
-
Problemy z lutowaniem - jak sobie poradzić
Albatros odpowiedział Mariusz 72 → na temat → [M]Warsztat
Ok, super, wszystko jasne, dzięki za wskazówki, myślę że jutro przeprowadzę próby -
Problemy z lutowaniem - jak sobie poradzić
Albatros odpowiedział Mariusz 72 → na temat → [M]Warsztat
Dzięki i teraz - pobielenie grotu to jest czynność, która wykonuje się na nowym grocie żeby go w ogóle przygotować do pracy, czy też tą operację pobielenia wykonujemy przy każdym lutowanym elemencie? Przepraszam, może głupie pytania, ale chcę to dobrze zrozumieć, moje dotychczasowe próby były dość loteryjne i raz działało a raz zupełnie nie i chce zrozumieć w czym rzecz, żeby złapać powtarzalność … -
Problemy z lutowaniem - jak sobie poradzić
Albatros odpowiedział Mariusz 72 → na temat → [M]Warsztat
Kilka poradników już obejrzałem, za sobą mam też lutowanie lutownicą gazową i pastą Koki, niestety ten sposób lutowania ma swoje ograniczenia. No i jednak mimo wszystko jest dla mnie wciąż dość loteryjny. Dlatego chcę spróbować w sposób klasyczny z cyną w druciku i topnikiem i lutownicą elektryczną. Wydaje mi się, że jednak będzie to precyzyjniejsze. Wciąż nie do końca wiem jak pobielić grot, a z Waszych sugestii i wskazówek wynika że to jeden z elementów kluczowych. Czyli łopatologicznie - rozgrzewam lutownicę i wsadzam w cynę, żeby się rozgrzała i porobiły kulki i w tym „maczam” grot? Czy najpierw grot smaruje topnikiem i dopiero powyższa operacja? W gąbkę do czyszczenia już się zaopatrzyłem, drut cynowy Abera 0,25 też mam, po szeroko wykorzystuję go do wykonywania przewodów -
Problemy z lutowaniem - jak sobie poradzić
Albatros odpowiedział Mariusz 72 → na temat → [M]Warsztat
Właśnie się przygotowuje do lutowania, a tu bardzo ciekawy wątek… lutownicę mam z ustawieniem temperatury, topnik Abera. Czyli muszę najpierw posmarować grot topnikiem i potem go zanurzyć w cynie? I trochę nie rozumiem tej „kulki” z cyny, cynę mam w formie drutu, to mam go jakoś zwinąć? Groty mam nowe, precyzyjne i chyba dobrej jakości, kupiłem do lutowania elektroniki i wybrałem te z droższych w ofercie sklepu… więc jak to ma pomóc to chciałbym to dobrze zrobić, bo czeka mnie dość trudne i precyzyjne lutowanie…
